Dodaj do ulubionych

ile placzu przed snem

01.03.08, 00:10
witam mam problem z usypianie synka ma 4 m-ce probuje zaczac metode
wyplakania sie ile czasu mam trzymac dziecko placzace w lozeczku i
ktore niema zamiaru przestac plakac dzis prawie godz bujalam w
łozeczku a niunio coraz bardziej krzyczal czy taka metoda ma wplyw
na uklad nerwowy i po jakim czasie plakania dziecka wziasc je
Obserwuj wątek
    • krztyna Re: ile placzu przed snem 01.03.08, 11:11
      Nie wiem czy na tym forum ktoś odpowie ci na pytanie ile płaczu
      odczekać. Wydaje mi się, że aby uniknąć porażki w wychowywaniu to
      nie powinno się płaczącego dziecka zostawiać na przetrzymanie w
      ogóle.
      ------------
      Aniołek Platek ma braciszka Skorpka
      • krztyna Re: ile placzu przed snem 01.03.08, 11:14
        Tym bardziej że dzidziuś ma dopiero 4 m-ce! Przecież ma ogromną
        potrzebę bliskości. Zaspokajanie jego potrzeb do 18 m-ca życia jest
        najważniejsze z punktu widzenia dalszego emocjonalnego rozwoju
        dziecka. Co oczywiście nie oznacza chuśtania dziecka na rękach aby
        zasnęło. Po prostu miedzy chuśtaniem na rękach a ignorowaniem płaczu
        jest cała gama innych metod, zachowań, sposobów nauki samodzielnego
        zasypiania.
        ------------
        Aniołek Platek ma braciszka Skorpka
        • krztyna Re: ile placzu przed snem 01.03.08, 21:17
          Ups, załamka.
          Huśtanie oczywiście
          ------------
          Aniołek Platek ma braciszka Skorpka
      • Gość: ola Re: ile placzu przed snem IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.03.08, 21:13
        Mnie wogole dziwia glupie pomysly,metody matek.
        Jak mozna dac dziecku tak dlugo plakac godzine,nawet pare minut juz
        jest niewskazane.
        To jakas zimna "szkola" wychowania ;(
        Maluszki placza zwykle nie bez potrzeby ,placza jak jest im zle i
        jak potrzebuja jeszcze duzo ciepla ,przytulenia,ukolysania.
        Jak mozna biedaczki pozostawiac aby sie wyplakalo!!??
        Co za bzdury,powielane poprzez netowe doradztwa
        wygodnickich ,naiwnie glupich matek.
        Kobiety !dzieci tak krotko sa malutkimi dziecmi,niepozwolcie im
        plakac bez potrzeby ,przez to nabawia sie nerwicy i niewiem czego
        jeszcze .
        Przytulcie ,wezcie do swojego lozka jesli tego potrzebuja,jeszcze
        zdaza wydoroslec a wy wyspicie sie z czasem.
        • asia_i_p Re: ile placzu przed snem 01.03.08, 22:43
          To nie takie proste, Olu, wyśpicie się z czasem. Słyszałam o
          uczestniku całonocnego maratonu filmowego, który potem rzucił się
          pod tramwaj. Podobno nie miał innych problemów - ześwirował z
          niewyspania. Ja sama pamiętam, jak kiedyś niewyspana szłam z córką
          na spacer i zarejestrowałam - o jedzie samochód, no to idziemy.
          Kiedy miałam ruszyć, otrzeźwiałam. Chroniczne niewyspanie jest
          niebezpieczne dla matki i dziecka.
          Problem z tym, żeby wyspanie osiągnąc bez zbytniego stresowania
          dziecka. Wypłakiwanie rzeczywiście nie jest dobre, są łagodniejsze i
          skuteczniejsze metody, zwłasza że "wypłakiwanemu" dziecku łóżko może
          się potem źle kojarzyć i dopiero będzie problem. Jest taka
          książka "Noc bez płaczu" - nie stosowałam, bo akurat wtedy, kiedy ją
          kupiłam, ze spaniem mojego dziecka samo się poprawiło, ale wydaje
          się dosyć zdroworozsądkowa.
          • fogito Re: ile placzu przed snem 02.03.08, 09:58
            Nigdy nie pozwoliłam dziecku na wypłakiwanie się. Był podnoszony
            zawsze jak zaczynał płakać. Kiedy miał zaledwie cztery miesiące to
            spał ze mna, bo karmiłam. Samodzielności uczył się stopniowo, a całe
            noce w łóżeczku zaczął przesypiać jak miał około roku. Teraz ma
            cztery lata i problemów ze spaniem nie ma żadnych, bo nigdy
            kładzenie spać nie było dla niego traumą. Dziecko przed spaniem
            trzeba uspokajać a nie tresować.
            Ja nie rozumiem tej okrutnej metody wypłakiwania. Jest to
            nienaturalne i niczego dobrego nie przynosi.
    • bebemat Re: ile placzu przed snem 04.03.08, 11:41
      ja tez ne jestem zwolenniczka wypłakiwania ale wszystkie mówicie ze jest
      mnóstwo metod tylko zdana nie podaje jakie to metody???? Tez mam 4miesiecznego
      synka i tez sam nigdy nie zasypia
      • mmala6 Re: ile placzu przed snem 04.03.08, 11:55
        e tam od razu 'mnóstwo'. Fogito napisała jak robiła, ja robiłam tak
        samo. Ale ponieważ nie karmiłam piersią, to nie musiałam brać
        Młodego do swojego łóżka, i jak miał 4m-ce to już przesypiał całe
        noce (jadł o 22 i 6 rano, później o 20 i 6).Różne okresy były w
        ciągu tych trzech lat, była faza, że zasypiał tylko z nami, było że
        musiał powrzeszczeć przed snem, bywa że przychodzi do nas w nocy
        albo nad ranem. Także ja naprawdę nie wiem co to znaczy być
        chronicznie niewyspaną;-)
        • fogito Re: ile placzu przed snem 04.03.08, 20:22
          Ja bylam niewyspana okrutnie przez pierwsze miesiace az nawet
          zaczelam tracic wzrok. Nie moglam czytac, bo nie widzialam liter.
          Moj Maly urodzil sie duzy, bo mial ponad cztery kilo, a ja jestem
          szczupla i mam mikrusie piersi. W efekcie przez pierwsze 5 miesiecy
          karmilam go bez przerwy co 2 godziny niezaleznie od pory dnia i
          nocy. Karmilam 40 minut, zasypial i znowu budzil sie za dwie
          godziny. Lozeczko stalo przy moim lozku, ale ja po prostu spalam z
          nim, bo nie mialm nawet sily wstac. To byl koszmar dla mnie, ale
          dzieciak byl zadowolony. Jadl, spal i nie plakal, bo cyce byly obok.
          • b.wierzbowska1 Re: ile placzu przed snem 04.03.08, 21:39
            Wątroba mi sie przewraca, jak czytam co piszesz:( Na szczęście dla
            mnie i dzieci macierzyństwo nie było koszmarem...
            • fogito Re: ile placzu przed snem 04.03.08, 22:07
              Mnie tez sie przewraca :/ Mialam regularna depresje poporodowa, maz
              mogl wziac tylko dzien zwolnienia z pracy, a moja mama trafila przed
              moim porodem do szpitala. Bylo mi na poczatku bardzo ciezko, ale
              chyba jakos po pol roku sen malego zaczal sie normowac. Dla mnie
              macierzynstwo tez nie bylo koszmarem, jednakze depresja polaczona z
              niewyspaniem odbila sie bardzo na moim zdrowiu. I mimo tego
              wszystkiego nigdy nie wpadlam na pomysl, zeby odlozyc go do lozeczka
              i pozwolic wyplakac. W efekcie pomimo wykonczonej mamy synek byl i
              jest bardzo spokojnym dzieckiem, ktore wlasciwie wcale nie plakalo i
              nie placze - a na pewno nie przed pojsciem spac.
              No i oczywiscie chcialabym miec drugie :)
      • krztyna Re: ile placzu przed snem 05.03.08, 08:30
        bebemat napisała:

        > ja tez ne jestem zwolenniczka wypłakiwania ale wszystkie mówicie
        ze jest
        > mnóstwo metod tylko zdana nie podaje jakie to metody???? Tez mam
        4miesiecznego
        > synka i tez sam nigdy nie zasypia

        Metod jest tyle, ile dzieci. Nie spodziewaj się, że ktoś Ci powie:
        połóż dziecko, jeśli płacze, podnieś po 48 sekundach do pionu, obróć
        się z nim dwa razy przez prawe ramię i spluń przez lewe - dziecko
        zaśnie.
        Jednym dzieciom wystarczy rodzic siedzący obok łóżeczka, innnym
        wystarczy, że stoi w drzwiach, jeszcze inne potrzebują głaskania po
        plecach a jeszce inne zasypiają bez żadnych wspomagaczy. No i cała
        sztuka w tym, żeby dziecko obserwować i znaleźć najlepszą dla niego
        metodę. U mojego syna (ma 15m-cy) działa kilka metod - w zależności
        od jego samopoczucia i nastroju. Najczęściej go kładę, buzi i
        zasypia, ale jak ma mnie za mało w ciągu dnia, to w ciemnym pokoju
        wystarczy że siedzę obok łóżeczka kilka minut. Zdarza sie, ze
        później się obudzi i znów wystarczy że jestem, ale innym razem muszę
        dać mu się napic wody. I też nie mam jednej recepty.
        Powodzenia!
        ------------
        Aniołek Platek ma braciszka Skorpka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka