slonko1335
04.04.08, 11:17
Witam
Wróćiłam do pracy jak córka miała 5,5 m-ca, w czasie mojej
nieobecności z dzieckiem zostawała moja mama, zakochana we wnusi do
szaleństwa a co za tym idzie rozpuszczająca ją niemiłosiernie. Dwa
miesiące temu dowiedziałąm się że jestem w kolejnej ciąży, niestety
bardzo zagrożonej w związku z czym muszę cały czas leżeć, no i tu
zaczęły się problemy. Córka nie potrafiła zrozumieć dlaczego mama
która wreszcie jest w domu nie bawi się z nią i nią nie zajmuje,
zaczęła odpychać babcię, nie daje jej się przewinąć, przebrać,
ubrać, nic kompletnie. Moja mama przychodzi codziennie rano i wtedy
od razu ryk i płacz, ucieka i nie chce do babci. Po kilku dniach
takiej szarpaniny trafiłam do szpitala, jak mnie nie było dziecko
znowu do rany przyłóż najgrzeczniejsza, najbardziej kochająca babcię
wnusia, po moim poworcie do domu historia zaczęła się od początku.
Ala słucha w zasadzie tylko tatusia, choć dalej chce żebym to ja
wszytsko przy niej robiła, na babcię nastawiona strasznie anty, no
chyba że zostaną same albo wyjdą to wtedy aniołek, przy mnie
zamienia się w diabełka. Widzę jak bardzo cierpi moja mama, tym
bardziej, że za drugą babcią którą córka widuje rzadko Mała szaleje.
Przyznam że babcia trochę za bardzo się z nią cacka i nie jest
zupełnie konsekwentna w związku z czym Mała zupełnie sobie z niej
nic nie robi i przy mnie traktuje jak powietrze albo zło konieczne w
zależności od nastroju. Co robić, jak się zachowywać w takiej
sytuacji?