Dodaj do ulubionych

nerwowość 2,5 latka?

26.04.08, 10:44
Wiem, że te tematy przewijają się wciąż i wciąż ale jak pewnie każdej mamie mnie wydaje się, że mój synek zachowuje się inaczej niż inne dzieci. To że "inaczej" to normalne - wiem o tym tylko nie wiem jak mam reagować...
On po prostu wpada w histerię "bez powodu" tzn. powód zawsze ma ale trudny do przewidzenia i opanowania. Np. wczoraj wracaliśmy biegiem ze spaceru bo zaczął padać deszcz. Niedaleko od domu synek zaczął wyć wniebogłosy ale jak zwykle nie chciał mi powiedzieć o co chodzi, jak Go wyjęłam z wózka żeby go odstawić do garażu to zaczął się tarzać po ziemi ciągle wyjąc, przeniosłam go domu i tam się tarzał i wył że On chce "bachnąć na dworze i sobie będzie płakać przez cały czas" - dalej nie wiedziałam o co chodzi... A później jest tak że sam się nakręca i coś sobie wymyśla np. zdjął czapkę i wył że mam mu ją założyć. Trwało to z pół godziny. Po wszystkim powiedział że zdenerwował się bo Mu "deszczyk zmoczył spodnie". Staram się ignorować takie zachowanie bo przytrzymywanie czy tłumaczenie nic nie pomaga. No i właśnie - jak Mu tłumaczyć?
W trakcie histerii nic do Niego nie dociera chociaż staram się mówić proso i zwięźle np. nie rozumiem co mówisz, uspokój się to porozmawiamy! albo: jak się uspokoisz to Cię przytulę i powiesz mi o co chodzi. Jak już się uspokoi i przyjdzie do mnie na kolana i próbuję Mu tłumaczyć to wracamy do punktu wyjścia np. mówię "nie trzeba się tak zachowywać, trzeba powiedzieć co Ci przeszkadza" a On na to z rykiem "trzeeeeeba tak płakać". No a jak już minie z godzina to wydaje mi się że to bez sensu wracać do tematu bo On już nie pamięta tamtych emocji - czy się mylę?
Synek ma dosyć jasno wyznaczone granice (tak mi się wydaje) i nie zdarza Mu się takie zachowanie gdy np. nie chcę Mu włączyć bajki czy kupić czegoś w sklepie, czy jak trzeba wracać z placu zabaw... Te histerie są zawsze zaskakujące bo np. On chciał żeby Go tata ubierał a nie mama albo chciał jeść inną łyżeczką niż dostał albo chciał żeby rolety były zasłonięte a ja po drzemce odsłoniłam... Staram się wyprzedzać Jego myśli:-) ale zawsze znajdzie się coś do czego można się przyczepić. Tyle że synek nie komunikuje że coś jest nie tak tylko od razu wpada w histerię.
Poświęcamy Mu dużo czasu (jestem w ciąży i "siedzę" z synkiem w domu) dużo czytamy i przytulamy się, nie przesadzamy z dyscypliną tzn. np czasem kupuję Mu lizaka chociaż zasada jest taka że nie kupujemy słodyczy (czy to błąd? takie odstępstwa?), staram się dawać Mu możliwości wyboru np ubrania czy tego co będzie jadł... Nie wiem jakie mogą być przyczyny tej nerwowości, co On nam chce przez to pokazać?
ufff... ale się rozpisałam:-)
Obserwuj wątek
    • ja_janka Re: nerwowość 2,5 latka? 27.04.08, 22:03
      Czy nikt z Was nie miał podobnych doświadczeń? A może Pani Ewa mogłaby mi coś doradzić?
      Szczerze mówiąc jestem trochę załamana (sfrustrowana:-( bo rozmawiałam o tym z mężem i okazuje się że synek ma takie napady tylko kiedy ja jestem w pobliżu. Nie zwróciłam na to uwagi bo zdarza się Mu tak zachowywać gdy np. bawią się z mężem w innym pokoju czy na podwórku więc nie odnosiłam tego do siebie. No ale mąż twierdzi że kiedy są na wycieczce albo w domu ale mnie nie ma, takie sytuacje się nie zdarzają. Czyli synek histeryzuje tylko wtedy gdy wie że mogę to usłyszeć. To dziwne o tyle że nigdy nie stawałam w Jego obronie przed tatą. Mąż jest zwolennikiem surowszych metod wychowawczych i czasem muszę się mocno powstrzymywać i kosztuje mnie to sporo emocji żeby Mu nie zwrócić uwagi przy dziecku ale nigdy nie podważałam zdania męża. Czy synek aż tak mocno wyczuwa te moje emocje? Moją słabość?
      • 1a6 Re: nerwowość 2,5 latka? 28.04.08, 08:53
        u mnie jest tak samo, jakbym czytała o swoim synku(2,5roku)weekend
        był okropny,cały czas płacz o byle gó....,myslałam ze sie
        wykończe.ciesze sie ze jestem dzis w pracy.....chyba to taki
        wiek..ale tez czekam na odpowiedzi mam, które wiedza jak sobie z tym
        poradzić?
        • Gość: lailala Re: nerwowość 2,5 latka? IP: *.adsl.inetia.pl 28.04.08, 21:46
          a moze w tej chwili jest po prostu zmeczony i "puszczaja"mu
          emocje.Przytulic,zapytac o co chodzi, jak nie reaguje zostawic,
          podwjsc za kilka minut, przytulic, zaproponowac zrobienie czegos np,
          przebranie sie lub pomoc w obiedzie,jak nie pomaga ignorowac
      • ewulka2.2 Re: nerwowość 2,5 latka? 30.04.08, 23:29
        ja mam podobnie,jak mnie nie ma to jest ok,ale jak jestem to
        zaczyna sie wojna, chyba sasiedzi mysla ze bijemy dziecko, no bo tak
        czasami krzyczy, mam juz dosc i uciekam na zakupy, ale dlugo tak nie
        moge.koncze studia i nie mam czasu na nic, wygladam jak zmokla
        kura...gdybym chodzila do pracy to moze by bylo inaczej ,ale nie
        stac mnie na opiekunke w warszawie.
        • Gość: gość portalu Re: nerwowość 2,5 latka? IP: *.rcb.vectranet.pl 01.05.08, 01:24
          dziewczyny, mój synek ma 2 lata i 3 m-ce i jakbym o nim czytała :))
          Ja myślę, że jest to normalne, kolejny etap, kiedy to rozwój
          emocjonalny zaczyna przeważac nad fizycznym. Dziecko coraz więcej
          rozumie, wiąże fakty, rozumie proces przyczynowo-skutkowy,
          intensywnie rozwija sie mowa. Mój mały ćwiczy mnie non stop, czasami
          mam naprawde ocotę skoczyc z okna, ale staram sie nad sobą panować
          (choć ręka nie raz mnie swędziała i chciła przyfangowac w pampka
          małego krzykacza). Zasady mam takie: jak mówie nie, to znaczy nie i
          żadne ryki świata teo nie zmienią, jak cos broi, to mówię-jak
          jeszcze raz to zrobisz to... I zawsze to robię nie zważając na nic.
          A on oczywiście próbuje, próbuje cały czas, raz z prawa, raz z lewa
          i im wiekszą moja irytację widzi, z tym większym zapałem to robi.
          Nie martw sie ja_janko-to żadna nerwowość - normalne rekacje
          świadczące o dobrym rozwoju emocjonalnym Twojego dziecka. Tylko
          cierpliwości nam trzeba i tego Wam i sobie zyczę :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka