katasza10
20.08.08, 21:21
Moja córeczka ma e tej chwili 6 miesięcy i od około miesiąca obserwuję u niej
typowe objawy lęku separacyjnego (wiem że to wcześnie na typowy lęk
separacyjny ale objawy na to wskazują). Każda moja próba zostawienia jej samej
oznacza momentalnie płacz, często histeryczny (zresztą nigdy nie chciała
zostawać sama beze mnie na dłużej niż 5 minut ale wcześniej było to raczej
marudzenie). Trzy razy w tygodniu przychodzi na kilka godzin niania, zwykle
przez pierwsze 10 minut jest wrzask ale potem już super, bawi się i zupełnie o
mnie "zapomina". No i zwykle bez problemu zostaje z tatą.
Moje pytanie dotyczy mechanizmów takiego zachowania (o ile są one poznane) -
czy zostawiając od czasu do czasu Małą samą na kilka minut pomogę jej w końcu
"uporać się" z tym lękiem czy raczej go pogłębiam? W tej chwili wszystko (poza
chodzeniem do toalety :-) robię razem z nią ale czasem jest to bardzo
niewygodne i męczące (np. nalewanie wody do kąpieli).