asiulka1976
18.07.09, 09:21
Moj synek (3) boi sie dzieci a konkretnie rowieśnikow, jesli chodzi
o starszaki 5-8 lat to bawi sie z nimi znakomicie. Wystarczy ze ktos
w jego wieku wejdzie do piaskownicy w ktorej on jest i juz jest
placz i lament mamy isc do domu i koniec, wszystkich przepuszcza na
zjeżdżalni.
Dzis bylismy na ktytym placu zabaw w markecie, przez pol godz
siedzial ze mna pod sciana a
pozniej ja wymięklam i ganialam z nim po "małpim gaju" sam mimo
moich zachęt nie poszedl sie bawic, staralam sie podejsc z nim do np
kulek i powoli sie oddalac, ale wystarczylo ze zauwazyl ze poszlam i
juz biegl do mnie.
W ciagu tygodnia jest z babciami ale one chodza z nim do pisakownicy
i place zabaw i jest to samo.
W rodzinie nie ma dzieci, staram sie jednak od czasu do czasu
spotkac z kolezankami ktore maja dzieci w Oskara wieku ale jest to
samo, u nich w domu jak i u nas.Jedna kolezanka ma synka 6 latka i z
nim bawi sie super, no i najbardziej podoba mu sie zabawa z
dziewczynkami w tym wieku - to juz na placu :)
Od wrzesnia idzie do przedszkola, wiadomo ze tu beda rowiesnicy, nie
wiem co to bedzie, moze udac sie do psychologa ??
Prosze mi wytlumaczyc czego on sie w nich boi ?? ;)