Dodaj do ulubionych

PLEASE jak nauczyc ssania smoczka?

20.07.09, 19:15

moja 3m-czna terrorystka nie chce dyndac smoczka ,mam juz 6 roznych
silikonowy,kauczukowy,prosty,zagiety,maly i ogromny,moczylam tez w
glukozie-ssie wkolo wszystko,moje i meza rece,swoje dwie naraz,a
smoczka za chiny ludowe-ma tez problemy z usnieciem ,smoczek ulatwil
by nam zycie-kazda rada mile widziana
Obserwuj wątek
    • verdana Re: PLEASE jak nauczyc ssania smoczka? 20.07.09, 19:46
      Nie da się:( Próbowałam niegdyś, ale dziecię okazalo się silniejsze.
      • Gość: gosc portalu Re: PLEASE jak nauczyc ssania smoczka? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.07.09, 20:55
        potwierdzam. mi tez sie nie udalo. ale moja nie ssala tez swoich
        palcow, na szczescie, bo to ponoc jeszcze gorsze niz smoczek. ciezko
        bylo ale teraz ciesze bo nie musialam odzwyczajac;) Butelki tez nie
        wziela
        • iwonka79-1979 Re: PLEASE jak nauczyc ssania smoczka? 20.07.09, 21:08
          po pierwsze rączki w buźce świadczą dla mnie że idą pierwsze ząbki , po drugie
          spróbuj dziecko kłaść na brzuszek i jak ma głowkę obróconą w prawo lub lewo
          lekko podtrzymać smoczek pieluszkę jak załapie to zabierać pieluszkę nie
          zostawiac na dłużej pieluszki!!!od razu nauczysz dzidzię samego zasypiania w
          łóżeczku a nie na rękach.powodzenia , ja mam dwie córcie jedna ma niecały rok,
          druga niecałe dwa i tak robiłam.
    • andevi Re: PLEASE jak nauczyc ssania smoczka? 20.07.09, 22:13
      A po co smoczek???????
      Za 4 lata bedziesz rozpaczliwie szukac sposobu, by odzwyczaic od
      niego:)
      Moj synek jest na piersi, ale do usypiania mial zawsze galgankowa
      laleczke. Ssie nadal: ucho kroliczka, rog gwiazdki, rekawek.
      Pieluszka tetrowa tez jest dobra. Sprobuj malej dac gryzaczki,
      mozliwe, ze ida jej zabki.Super sa takie silikonowe szczoteczki do
      zabkow, mozna nimi masowac dziaselka.
      • verdana Re: PLEASE jak nauczyc ssania smoczka? 20.07.09, 22:22
        Bo smoczek mozna odebrać, a paluszków odrąbac szkoda.
        Wprawdzie moj starszy syn oduczył czterolatka w ciagu 5 minut ssania
        paluszkow, tak że dziecko palca nie zięło juz nigdy do ust nawet
        przez sen, ale to chyba raczej przypadek wyjątkowy. I raczej
        drastyczny.
        • Gość: bez_smoka Re: PLEASE jak nauczyc ssania smoczka? IP: *.chello.pl 20.07.09, 22:38
          Przesadzasz. Młody NIGDY nie ssał smoka (mógłby raczej wziąć udział zawodach
          pluciem smoczkiem na odległość) i nigdy nie ssał kciuka.

          Co do smoka to nawet mu się nie dziwię - ssanie traktował jako jedzenie
          (przecież ssie się po to by jeść) i danie smoczka traktował tak, jakbyś ty
          potraktowała sytuację, w której na talerzu zamiast wykwintnej potrawy dostałabyś
          kalosza do possania :-)

          Achaaaaaaaaaaaaa - mleko jadł łyżeczką, bo butelkę zaklasyfikował jako zabawkę,
          a po zabawie trzeba zjeść .......
        • gacusia1 Opowiada,bom ciekawa!!! 21.07.09, 05:01

    • mruwa9 Re: PLEASE jak nauczyc ssania smoczka? 21.07.09, 02:44
      karmisz piersia? Jesli tak, to po prostu podaj dziecku piers, bez
      limitowania por i czasu dotepu do ssania. . W koncu do tego biust
      jest stworzony :-)
      • Gość: gacusia Oszalalas? n/t IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 21.07.09, 05:33
        • verdana Re: Oszalalas? n/t 21.07.09, 08:43
          Bo matka malego dziecka nie powinna rozstawac się z dzieckiem nawet
          na minutę. Nie ma też prawa mieć nawet w domu innych obowiazkow
          (starszego dziecka, nauki, mozliwosci wzięcia kapieli). Powinna być
          dostępna jako smoczek i tyle.
          • kammik Re: Oszalalas? n/t 21.07.09, 11:23
            Nie mówimy o małym dziecku tylko o niemowlaku. Nie po raz pierwszy, verdano,
            piszesz o sprawach, o których nie masz zielonego pojęcia (jak chociażby
            niemożność wykonywania innych obowiazków czy wykąpania się, jeśli niemowlę ma
            pierś na każde żądanie). To, że Tobie poświęcenie większości czasu niemowlęciu
            wydaje się zadaniem ponad siły i możliwości i jest zamachem na Twoją
            niezależność - trudno. Nawet ustawodawca w łaskawości swojej przewidział 20
            tygodni urlopu macierzyńskiego. Macierzyńskiego, nie jest to urlop na
            szorowanie garów czy też naukowy.
            Mam dwoje dzieci - starszy jest już starym koniem, był bezbutelkowy,
            bezsmoczkowy, kciuka nie ssał. Karmiłam go ponad dwa lata i wbrew temu, co z
            takim uporem lansujesz, nie oznaczało to braku spokojnej kąpieli przez dwa lata,
            braku możliwości wyjscia z domu czy też braku możlwości nauki. Córeczka ma 7
            miesięcy i czasy, kiedy wisiała na piersi godzinami dawno odeszły w przeszłość.
            Dlatego daruj sobie te uszczypliwości i przyjmij do wiadomości, że nie dla
            każdego macierzyństwo oznacza gwałtowne próby udawania, że nic się nie zmieniło,
            a dziecko wystarczy zakneblować kawałkiem gumy, żeby mieć święty spokój.
            • verdana Re: Oszalalas? n/t 26.07.09, 17:00
              Nie jest to jednakze urlop np. od starszych dzieci, nieprawdaż?
              matka, ktora zajmuje się jedynie najmlodszym i nie ma czasu dla
              starszych dzieci -to rozumiem, ideał. przerwie karmienie, nie ułozy
              do snu, bo caly czas musi być na kazde zawolanie niemowlecia,
              ktoremu - o zgrozo! - wolalaby dac smoczek. Nie udusic, tylko dac
              smoczek.
              Obawiam się,z e to Ty nie masz zielonego pojecia o tym, ze czasem
              matka ma więcej niż jedno dziecko, że czaem musi cos zrobic poza
              domem (na przyklad iść do lekarza), ze czasem nawet chcialaby
              wyskoczyć na kazwe ze znajomą.
              Są matki , dla ktorych dwuletnie przebywanie 24 godziny z dzieckie
              jest OK. Wiele z nich tak sie wypala przez ten czas, że potem nie
              mają cirepliwosci do starszych dzieci i stale narzekają na bunt
              dwulatka, czterolatka, nastolatka.
              • jola_ep Re: Oszalalas? n/t 26.07.09, 17:29
                > matka, ktora zajmuje się jedynie najmlodszym i nie ma czasu dla
                > starszych dzieci -to rozumiem, ideał. przerwie karmienie, nie
                ułozy
                > do snu, bo caly czas musi być na kazde zawolanie niemowlecia,

                Jeśli chodzi o karmienie, dużo bardziej wymagające było moje
                pierwsze dziecko. W zasadzie robiła sobie z mojej piersi smoczek. Na
                szczęście - była tylko ona. Miałam nawet czas dla siebie. Kosztem
                idealnego porządku w domu i gotowania (po paru miesiącach ciągłego
                jadania pożywnych i łatwych w przygotowaniu zup jarzynowych mój mąż
                nauczył się świetnie gotować ;) )

                Ale przy drugim przekonałam się, że czas karmienia młodszego to
                doskonały czas dla starszego. Można poczytać bajki, przytulić,
                pogadać, uśpić. Moje dzieciaki karmiły się same odkąd nauczyły się
                trzymać łyżeczkę w łapce i trafić nią do buzi. Ale skoro ja mogłam
                jeść karmiąc piersią, to równie dobrze mogłabym karmić dwójkę ;)

                Nie za bardzo wiem, jak w problemach, które podałaś, ulżyć może
                smoczek. Moja dwójka ich używała. Specjalnie mi życia nie ułatwiały,
                ani nie były czymś niezbędnym. Jeśli musiałam iść bez niemowlęcia do
                lekarza, to szłam. Smoczek wcale nie uławiał mojemu mężowi trudnego
                zadania pilnowania mojej córy(chyba, że smoczek w butelce, ale tu
                przecież nie o tym się pisze). Jeśli moje dziecko domagało się
                karmienia, to buzi zatkać sobie smoczkiem nie pozwalało ;)

                Starsze niemowlaki zupełnie inaczej się karmi, nie wspominając o
                dwulatkach. U obu moich dzieci w tym wieku smoczek był już zupełnie
                zbędny i nawet (to było najtrudniejsze) potafiłam odzwyczaić siebie
                od zatykania ich tym "kawałkiem gumy". Karmienie też już nie było
                dla mnie wielkim obciążeniem :)

                Może dlatego, że z jednej strony miałam swoją odskocznię od
                macierzyństwa (praca na 1/2 etatu), z drugiej nauczyłam się nim
                cieszyć i przyjęłam w końcu, że dziecko przylepione do matki to
                norma, a nie jego złego nawyki, które należy jak najszybciej
                zwalczyć.

                Pozdrawiam
                Jola
              • kammik Re: Oszalalas? n/t 26.07.09, 21:09
                Powtórzę po raz kolejny - to, o czym piszę ja, czyli: karmienie na żądanie,
                nieużywanie smoczka etc. nijak się ma do tego, o czym piszesz Ty, czyli: brak
                czasu na cokolwiek innego, zaniedbywanie starszego dziecka/dzieci, niemożność
                wyjścia z domu przez dwa lata czy tam dłużej. To się ze sobą nie kłóci,
                nie wiem, jak wyraźniej mogłabym to napisać. Między moimi dziećmi, jak pisałam,
                jest spora różnica wieku, więc o problemach z pogodzeniem potrzeb starszego i
                młodszego niewiele wiem. Mam jednak sporo znajomych o podobnym dzieciopoglądzie,
                z niewielkimi różnicami wieku między dziećmi. Wiele można o nich powiedzieć, ale
                na pewno nie to, że to zaniedbujące wszystko kury, skupione tylko na niemowlaku.
                • verdana Re: Oszalalas? n/t 26.07.09, 22:41
                  Miedzy moimi jest stosunkowo niewielka róznica wieku. I zareczam Ci,
                  ze przerywanie zabawy z trzylatkiem, by za kazdym razem nakarmic
                  wymagające młodsze jest wystarczajaco kłopotliwe, aby nie przerywac
                  tej zabawy także, gdy dziecko chce sobie tylko possać, a nie jeść.
                  Wiesz, wiele osób uwaza, ze starsze jakos sobie poradzi, ze powinno
                  byc "dojrzałe" - i wiele razy widzialam, jak matki zaniedbują
                  starsze, bo potrzeby mlodszego sa chwilowo na pierwszym miejscu. Na
                  przyklad nie ma w takiej sytuacji mowy o spacerze, czy pójsciu do
                  kina tylko ze starszym. Nie tylko niemowle powinno się liczyć - a
                  niestety, czesto tak jest.
                  • mruwa9 verdano, 27.07.09, 02:38
                    ja mam trojke dzieci o niewielkiej roznicy wieku. Dzieci bardzo, ale
                    to bardzo wymagajacych. I poglad podobny do postawy joli_ep, tzn.
                    zastapienie myslenia, ze karmienie piersia niemowlecia MUSI odbywac
                    sie kosztem pozostalych dzieci, MUSI wiazac sie z zaniedbywaniem ich
                    potrzeb , postawa: MUSZE pogodzic karmienie piersia z pozostalymi
                    obowiazkami, aby obecnosc niemowlecia w domu byla jak najmniej
                    obciazajaca dla pozostalych dzieci. Aby nie czuly sie zagrozone na
                    swoich pozycjach. Reszta to kwestia wypracowania logistyki, bo
                    karmiac piersia mozna odrabiac ze starszakiem lekcje, mozna z
                    dziecmi czytac, rozmawiac, przytulac sie, ogladac filmy, bawic sie
                    klockami czy czymkolwiek innym, zakres mozliwosci jest
                    nieograniczony.Jesli sie tylko wyjdzie poza sztywne, schematyczne
                    myslenie, ze niemozliwe jest jednoczesne zajmowanie sie wiecej, niz
                    jednym dzieckiem i jedna czynnoscia. Ja jakos nie zauwazylam u
                    dzieci ani objawow zazdrosci, zwiazanej z pojawieniem sie
                    mlodszego rodzenstwa, ani objawow choroby sierocej, ani nie bardzo
                    wiem, co to jest bunt dwu- trzylatka i inne tym podobne.
                    • kjojik Re: verdano, 27.07.09, 09:39
                      nie możesz tego uogólniać do swojej sytuacji. mając duże starsze dzieci, można
                      im pewne rzeczy wytłumaczyć. poza tym są niemowlęta i niemowlęta, niektóre maja
                      niezaspokojoną potrzebę ssania. ja używam chusty, ale nie będę gotować z
                      dzieckiem w chuście, z dzieckiem ciągle przy piersi, czy uważasz że jeśli
                      dziecko ma tak dużą potrzebę ssania, to mam z niem chodzić do toalety, gotować,
                      myc się, gdyż odstawienie od piersi kończy się płaczem?? poza tym, ile są w
                      stanie znieść piersi takiego ciągłego ssania, może jesteś mamą dla dziecka, ale
                      ja wiem, że dla dobra wszystkich, należy zachować równowagę i myśleć także o
                      sobie, chociaż troszeczkę. czy twoje dziecko ssało pierś do sytości, czy potem
                      jeszcze przez kolejną godzinę, pomimo, ze pierś była już zupełnie opróżniona i
                      to dawno.??
                      • mruwa9 Re: verdano, 27.07.09, 13:06
                        wiesz, nawet majac ssaka o przeogromnej potrzebie ssania, nigdy nie
                        chodzilam do ubikacji z dzieckiem przy piersi. na tych kilkadziesiat
                        sekund da sie odlozyc KAZDE niemowle i da sie wytrzymac chwile
                        protestow i krzyku czy wrzasku dziecka. Mus to mus. No i praktycznie
                        nigdy nie jest tak, ze niemowle, nawet noworodek , ssie 24 godziny
                        na dobe, non stop. Wbrew subiektywnemu odczuciu mlodej matki, czasem
                        niemowleta spia, krocej lub dluzej, ale zasypiaja, czasem daja sie
                        odlozyc bez wrzasku na krotka chwile, czasem da sie je zabawic bez
                        trzymania na rekach (np. w foteliku, lezaczku, kojcu, na podlodze,
                        utrzymujac kontakt wzrokowy i opowiadajac o metafizyce obierania
                        ziemniakow. Gotowac da sie rzeczy malo czaso- i pracochlonne, mozna
                        jest makaron i ryz na rozne sposoby, mozna ugotowac zupe, bardziej
                        skomplikowane potrawy na dzien nastepny mozna przygotowac wieczorem
                        poprzedniego dnia, wreczajac niemowle tatusiowi, gdy wroci z pracy,
                        niech nawiazuje kontakt i uczy sie radzenia sobie z dzieckiem. Wiele
                        tych opisywanych przez Was sytuacji jest mocno naciaganych czy
                        wydumanych i bez wiekszego problemu da sie je obejsc w sposob
                        satysfakcjonujacy wszystkie strony. Kwestia ustalenia priorytetow i
                        ruszenia wyobraznia, jak mozna zorganizowac zycie MIMO karmienia
                        piersia.
                        • kjojik Re: verdano, 27.07.09, 13:34
                          jesteś matką idealną, gratuluję, niestety ja jestem wredną i wyrodną jak jeszcze wiele innych bo nauczyłyśmy dziecko ssać smoczek. dla zdrowia psychicznego własnego i dziecka jestem trochę samolubna i czasami nie chce mieć dziecka uwieszona na piersi, nie śpię z dzieckiem, dziecko od samego poczatku śpi we własnym łóżeczku. osobiście uważam że to jest właściwe miejsce dla dziecka, a jakoś nie wyobrażam sobie wejścia tam z dzieckiem żeby mogło sobie ssać do woli.
                          zrozum że nie wszystkie matki są w stanie oddać swoją pierś na cele smoczka. Pierś służy zaspokojeniu potrzeby bliskości i uspokojenia się, ale przede wszystkim wykarmieniu potomstwa. nie jest to gryzak, smoczek, tylko część mojego ciała, karmię już 9 miesięcy i nie zamierzam zaprzestać przez kolejne 27 ale nie oznacza to że moje piersi mają być na każde zająknięcie dziecka. Oczywiście odkąd skończyła 6 miesięcy jej potrzeby nie są już tak duże jak wcześniej, świat jest ciekawszy.
                          Uczę ją samodzieln
                          • kjojik Re: verdano, 27.07.09, 13:44
                            cd
                            jesteś matką idealną, gratuluję, niestety ja jestem wredną i wyrodną jak jeszcze
                            wiele innych bo nauczyłyśmy dziecko ssać smoczek. dla zdrowia psychicznego
                            własnego i dziecka jestem trochę samolubna i czasami nie chce mieć dziecka
                            uwieszona na piersi, nie śpię z dzieckiem, dziecko od samego poczatku śpi we
                            własnym łóżeczku. osobiście uważam że to jest właściwe miejsce dla dziecka, a
                            jakoś nie wyobrażam sobie wejścia tam z dzieckiem żeby mogło sobie ssać do woli.
                            zrozum że nie wszystkie matki są w stanie oddać swoją pierś na cele smoczka.
                            Pierś służy zaspokojeniu potrzeby bliskości i uspokojenia się, ale przede
                            wszystkim wykarmieniu potomstwa. nie jest to gryzak, smoczek, tylko część mojego
                            ciała, karmię już 9 miesięcy i nie zamierzam zaprzestać przez kolejne 27 ale nie
                            oznacza to że moje piersi mają być na każde zająknięcie dziecka. Oczywiście
                            odkąd skończyła 6 miesięcy jej potrzeby nie są już tak duże jak wcześniej,
                            świat jest ciekawszy.
                            Uczę ją samodzielności, bawię się z nią, pokazuje i opisuje świat. Czerpię z
                            wiedzę z programów TV, internetu i gazet i nie wydaje mi się abym była zła mamą
                            tylko dlatego ze moje dziecko dostało smoczka. Można wychować dziecko bez
                            smoczka, tylko po co. Jeśli dziecko zaspakaja się tylko poprzez pierś i puszcza
                            nie ma problemu, ale żadna mama z wyjątkiem CIEBIE nie jest w stanie udzielić
                            dziecku piersi na tak długo. Ja uwielbiam karmić, jak wyjechaliśmy na wakacje
                            mała ssała nawet 10 razy dziennie. Bo miała taka potrzebę, a w domu wystarcza jej 4.

                            Nie możesz oceniać ludzi na podstawie samej siebie, bo każdy człowiek jest inny
                            i każde dziecko jest inne, nawet każdy układ w rodzinie jest inny. Wyobraź sobie
                            są rodziny w których mąż pracuje 12 godzin i może nie mieć siły zajmować się
                            nawet najukochańszym szkrabem. Poza tym tata nie ma cycusia.

                            No i nie każdy karmi piersią, nie każdemu się udało, a może nie każdy był
                            wytrwały, a może komuś przeszkadzał ból na poczatku.
                  • kammik Re: Oszalalas? n/t 27.07.09, 08:23
                    Ale po co przerywać zabawę z trzylatkiem? Nie lepiej trzymać dziecko blisko
                    siebie, najlepiej w chuście? Dlaczego nie można iść na spacer albo do kina ze
                    starszym, a młodsze zostawić z tatą? Przecież poradzi sobie. Pytam, bom ogromnie
                    ciekawa. Z tego, co piszesz wynika, że brak smoczka = całodobowa obecność
                    dziecka przy matce. Absolutnie nie jest to prawdą.
    • epb3 Re: PLEASE jak nauczyc ssania smoczka? 21.07.09, 13:02
      bo 3m to taki wiek - pojawia sie mocne slinienie, ruszają zęby - wszystkie
      dzieci wkladają rączki do buzi..
    • prochottka1 Re: PLEASE jak nauczyc ssania smoczka? 24.07.09, 14:59
      jesli karmisz piersia to przed pora karmienia (gdy dziecko glodne)
      mocz smoczek we wlasnym mleku i podawac, sposób moze drastycznz ale
      jak jestes zdesperowana mozna kilka razy podjac probe
      czasami dzieci nie daja sie "zasmoczkowac" i trzeba to zaakceptowac
      podajac jaks zabawke szmatke, pieluszke do ssania
      • aleks06 Re: PLEASE jak nauczyc ssania smoczka? 26.07.09, 00:51
        Po co sie kłucicie, autorka wątku nic nie napisała, czy karmi piersią, czy nie. Ktoś napisał, że piersi służą do karmienia to ciekawe co powie na to, że ja po pierwszym jak i po drugim porodzie nie miałam pokarmu- pewno mam uciąć hehe.

        Wracająć do tematu. Moi synkowie jak byli też mniej więcej w tym wieku też nie umieli ssać. Co chwile wypluwali, to wkładałam smoka do buzi i owijałam pieluchą tetrową żeby się trzymał (chyba wiecie o co chodzi). W końcu się nauczyli.
        Ja się nauczyłam, jak miałam rok. Dlatego, że dwuch kuzynów i kuzynka ciągnęli to ja też musiałam.
    • kjojik Re: PLEASE jak nauczyc ssania smoczka? 26.07.09, 09:44
      nie wiem czy piersi zostały stworzone do tego żeby karmić, czy to tego żeby
      zaspakajać nadmierny odruch ssania, wg mnie do tego pierwszego, wg doradców
      laktacyjnych także. Można wychować dziecko bez smoczka, ale nie każde, moja ma 9
      mieściscy jest cały czas na piersi, ale nie obyło się bez smoczka, obecnie
      zasypia bez, używa smoczka max. godzinę w ciągu doby, ale od zawsze smoczek
      służył do uspakajania, a nie zatykania, jak widziałam ze dziecko już nie
      potrzebuje zabierałam, w nocy sama wypluwała jak usnęła. Na początku mała ssała
      pierś nawet jak już nie była głodna 30 min, godzinę, półtorej i mogła tak dalej,
      jak wg niektórych tu wypowiadających się można się umyć, zrobić obiad, zając się
      drugim dzieckiem, domem etc. mając cały czas dziecko przy piersi. otóż odpowiem,
      nie można, trzeba dać dziecku substytut, aby zaspokoić potrzebę ssania. Każde
      dziecko jest inne i nie można generalizować.

      Spróbuj przytrzymać smoczek w buzi dłużej, lekko pocierając -miziając nim o
      podniebienie u mojej to pomagało. Pamiętaj tez aby zabierać smoczek kiedy nie
      jest potrzebny, wówczas łatwiej będzie dziecko odzwyczaić.

      Co do odzwyczajania są różne sposoby, myślę że zależy od wieku, można po kawałku
      odcinać smoczek. dziecko przyzwyczaja się do kształtu swojego smoczka, można
      więc też dać mu inny smoczek, nie będzie go chciało zaakceptować i w końcu
      zapomni, ze starszym dzieckiem można porozmawiać.

      Generalnie dziecko powinno pożegnać cię ze smoczkiem przed ukończeniem 1 roku
      życia. Odruch ssania najsilniejszy jest w pierwszym półroczu, dlatego drugie
      dobre jest na odzwyczajanie.
      • kjojik Re: PLEASE jak nauczyc ssania smoczka? 26.07.09, 09:47
        P.S. smoczek wcale nie jest zły. Wbrew powszechnym opiniom nie zaburza odruchu
        ssania piersi i nie ma wpływu na zgryz w późniejszym wieku. Służy tylko
        zaspakajaniu wzmożonego odruchu ssania.
    • Gość: gosc125 Re: PLEASE jak nauczyc ssania smoczka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.09, 17:45
      Sama sobie kawałkiem gumy gębę zatykaj, a nie dziecku!!
      • ambrozja Re: PLEASE jak nauczyc ssania smoczka? 26.07.09, 21:04

        U nas żaden smoczek nie pasował i mały bez smoczka się wychował. Każdym pluł,
        daliśmy spokój. Odpuść. Potem jeden problem mniej bedziesz miec ;)
        • verdana Re: PLEASE jak nauczyc ssania smoczka? 26.07.09, 22:42
          Albo więcej, jesli dziecko zacznie ssac palce. Smoczki starszym
          zabralam bez problemu. Rak mlodszemu odebrać sie raczej nie dało.
          • julamimi Re: PLEASE jak nauczyc ssania smoczka? 27.07.09, 13:33
            verdana, ale dzieci nie zawsze potrzebują coś ssać :)
            Mam dwoje, jedno i drugie karmione przez poltora roku piersią, żadne
            nie chciało ani smoczka-smoczka (pluły na odległość), ani smoczka na
            butli z mlekiem. Żadne nie ssało ani nie ssie palca/pieluszki/ucha
            miśka itd. itp. (mają 2,5 i 5,5 roku).
            Karmienie piersią na żądanie wystarczyło i nie było to wiszenie na
            mnie przez pół doby. Raczej jakieś 10-20 minut co 2-4 godziny,
            troszkę większa częstotliwość w pierwszych miesiącach przy dużych
            upałach, kiedy jeszcze nie były przepajane. I tyle. Nie była to
            katorga ani dla mnie, ani dla starszej córy (mała nie musiała
            zrezygnowac z mamy, bo mama akurat karmi mlodsze...)
            pozdr :)
            • mmk9 julamimi..... 27.07.09, 14:37
              ale dzieci nie zawsze potrzebują coś ssać :)
              >
              autorka tego wątku dokładnie napisala, o co jej chodzi. Krótko: jej
              dziecko ma ogromną potrzebę ssania, którą zaspokaja ssąc rączki i
              wszystko, co złapie. Bagajaga nie dlatego chce je namawiać na
              smoczek, ze dziecko sąsiadki ma takowy i fajnie wygląda, tylko
              dlatego, że uwaza smoczek za mniej szkodliwy niż to co ma obecnie.

              Z własnego doświadczenia powiem/co już pisałam w innym wątku na ten
              temat/ dzieci RÓŻNIĄ się - z czworga karmionych piersią na żądanie,
              absolutnie bez butelki , od ponad roku do 3 lat, jedno w ogole nie
              probowalo ssac palca, jedno łatwo zastąpilo go smoczkiem na okolo 3
              miesiące i samo zrezygnowalo. Dwoje smoczka nie chciało, a ja moze
              za mało nalegałam, w rezultacie jedno przestało ssac palec w wieku
              lat 4, drugie sporo później. Przy czym te 2 dziewczyny z palcami w
              buzi były starsze, wiec przynajmniej dla 1 z nich miałam naprawdę
              dużo czasu na przystawianie do piersi . I przystawiałam. I nic nie
              pomogło.

      • kjojik Re: PLEASE jak nauczyc ssania smoczka? 27.07.09, 00:14
        Gość portalu: gosc125 napisał(a):

        > Sama sobie kawałkiem gumy gębę zatykaj, a nie dziecku!!

        trochę kultury - > netykieta jak widać jest Ci obca.
        Wiele dzieci wychowało się na smoczku, sama go ssałam, tak jak mój mąż, jego
        brat i mnóstwo moich znajomych. I pewnie sama tez go ssałaś.
    • attiya Re: PLEASE jak nauczyc ssania smoczka? 28.07.09, 08:40
      ale w jakim senssie ułatwiłby wam życie? skoro dziecko nie zna smoczka to jak
      miałoby to mu ułatwić życie?
      w moim przypadku nie miałam żadnych utrudnień z tym - po prostu od początku nie
      podawałam smoczka i nie narzekam
      a za dwa lata będziesz pisać post - dziewczyny chcę odsmoczkować dziecko błagam
      pomóżcie....
      • verdana Re: PLEASE jak nauczyc ssania smoczka? 28.07.09, 08:54
        Jesli dziecko chce stale ssać, to smoczek jest niezwykle pomocny -
        uspakaja dziecko, zapobiega ssaniu palcow. Tyle, ze rzeczywiscie -
        bardzo trudno jest przekonać niechetne dziecko do smoczka.
        Po dwch latach odmoczkownie jest niezwykle proste. Smoczek się
        wyrzuca. Kropka. Palcow się nie wyrzuca.
    • kahasopot Re: PLEASE jak nauczyc ssania smoczka? 30.07.09, 12:53
      Czesc, moim zdaniem nie da sie, moim zdaniem musisz spojrzec na to
      rownierz z tej strony, ze smoczek nie rozwiarze waszych problemow,
      jesli chodzi np o sen, a tylko je pogorszy, bo moze pomoze w
      zasnieciu ale potem trzeba wstawac kilka razy w nocy i wkladac go z
      powrotem do buzi.Twoja corka jest w takim okresie zycia,ze
      teroryzuje,ale to szybko minie zobaczysz.Ja dawalam synkowi
      smoczek,ale odzwyczailam go jak mial 12msc, bo budzil sie po niego w
      nocy, i malo wydawal dzwiekow w dzien,bo ciagle domagal sie smoczka
      i zatykal sobie buzie:).Tak wiec osczedzasz sobie tylko problemu.daj
      malej np rozek pieluchy tetrowej do ssania lub kup jakies gryzaki.A
      to ze nauczy sie uspokajac sama bez pomocy smoka wyjdzie wam tylko
      na dobre w przyszlosci:).pozdrawiam
      • kjojik Re: PLEASE jak nauczyc ssania smoczka? 03.08.09, 13:01
        kahasopot napisała:
        Ja dawalam synkowi
        > smoczek,ale odzwyczailam go jak mial 12msc, bo budzil sie po niego w
        > nocy, i malo wydawal dzwiekow w dzien,bo ciagle domagal sie smoczka
        > i zatykal sobie buzie:).Tak wiec osczedzasz sobie tylko problemu.daj
        > malej np rozek pieluchy tetrowej do ssania lub kup jakies gryzaki.A
        > to ze nauczy sie uspokajac sama bez pomocy smoka wyjdzie wam tylko
        > na dobre w przyszlosci:)

        rożek pieluchy wcale nie jest dobry, zabierzesz pieluchę będzie ssało bluzeczkę,
        sukieneczkę, zawsze coś znajdzie.

        Poza tym dziecku smoczka ograniczyć trzeba jak skończy pół roku. Moja nadal
        używa smoczka (9,5 miesiaca) ale tylko kiedy jest faktycznie potrzebny, też sama
        go sobie wkłada jak znajdzie, ale wtedy jej zabieram, także mam w domu, gadania,
        śpiewania, krzyczenia, radosnych pisków co nie miara. początkowo jest trudno,
        ale ja zawsze próbuje zabawić, odciągnąć uwagę, to już taki wiek, że można
        dziecko zając sorterem, piramidą z kółek czy kubkiem w kubek, ważne żeby miało
        inną zabawkę w alternatywie, jak jedna się znudzi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka