Dodaj do ulubionych

Jak odchudzić kota?

20.04.10, 21:30
Zwracam się do Was o pomoc, bo wiem, że dużo na forum "Kocich Mam"... Otóż kot mi tyje :( Był normalnej postury aż do kastracji. Miesiąc temu pozbawiliśmy go jajek i się zaczęło. Utył już prawie 1kg (wcześniej ważył 3,1). Oczywiście byłam przygotowana na to, że przybędzie mu tu i ówdzie po kastracji, ale nie aż tyle!!! Wcześniej dostawał dwa razy dziennie mokre, a chrupki miał cały dzień, żeby sobie podjadał w razie co. Kiedy dwa tygodnie temu zorientowaliśmy się, że z kota robi się baryłka, zaczęliśmy mu zabierać chrupki po posiłku (po około 2-3 godz od podania jedzenia). Byliśmy z nim nawet u weta, żeby wykluczyć przerost jakichś narządów (tłuszcz tworzy mu piękny woreczek na podbrzuszu) lub robaki. Facet roześmiał się, powiedział, że kot jest zdrowy, ale niech już więcej nie tyje. Było to jakieś 300 gram temu :(
Nie wiem, co robię źle. Mokrego dostaje 150g (według opakowania powinien dostawać 300, ale ma jeszcze suche), chrupek mniej więcej garść na dzień, ale nie zjada całości, jakieś 80%. Zawsze był ruchliwy, chętnie się bawi, z nami około pół godziny dziennie + sam łazi, biega, wspina się... Nie podjada, od początku był uczony, że naszego jedzenia się nie tyka, nikt go nie podkarmia, ewentualnie dostanie jednego przysmaka kociego na dzień, ale nie codziennie. Pije w normie, sika też ;) Aha, do jedzenia dostaje Orijeny i Hillsa, z mokrego Animondy.
Nie chcę mieć w domu Garfielda, pomóżcie, proszę!!!
Obserwuj wątek
    • plica Re: Jak odchudzić kota? 20.04.10, 22:02
      serdecznie polecam forum miau.pl tam na pewno znajda sie jakies
      madre rady. mialam ten sam klopot z moim rodzinnym kocurkiem, ktory
      w dobrych czasach wazyl ... 11kg. kupowalismy specjalne karmy o
      zmniejszonej kalorycznosci, zadnego podkarmiania, nie ulagalismy
      blaganiom, slodkim oczkom itd. - rezultat byl raczej znikomy.
      mruczak schudl dopiero jak zachorowal na cukrzyce. zanim
      zorientowalismy sie, ze jest chory schudl o polowe, teraz w miare
      sie trzyma - chociaz to bardzo trudne, bo u kota bardzo ciezko
      wyregulowac cukier, dawki insuliny itd. ale to juz troche inna
      bajka.
      • amoureuse Re: Jak odchudzić kota? 20.04.10, 22:17
        Mój nie może jeszcze jeść lightów, bo ma dopiero 7 miesięcy... Generalnie szukałam w necie, ale wszędzie porady w stylu: więcej ruchu i niech nie podjada. A on NAPRAWDĘ nie podjada, nawet nie robi słodkich oczek kiedy przygotowuję mięso, bo wie, że nic nie ugra. Kurcze, a teraz mnie jeszcze cukrzycą nastraszyłaś :( ale dzięki za rady :)
        • felisdomestica Re: Jak odchudzić kota? 21.04.10, 11:01
          jeden z moich kotów waży ponad osiem kilo, ma oczywiście tę pokastracyjną fałdkę na brzuchu, ale jego waga wynika po prostu z tego, że jest potężny. Nie martw się więc, że kot za dużo waży, bo to może wynikać z jego budowy.
          Cukrzyca u kotów występuje, owszem, ale na moje oko jednak rzadziej niż u ludzi. najwyraźniej koty są na nią stosunkowo odporne. Znam wiele tłustych kotów :-) z doskonałymi wynikami badań.
          oczywiście dbać trzeba żeby kot się nie przeżerał jakoś szczególnie (mówi ci to ta, która jest kompletnie zmanipulowana przez swoje koty :-) ). Jeśli jesteś z Warszawy mogę ci polecić dobrą lecznicę i dobrą lekarkę, obdarzoną zdrowym rozsądkiem i doskonale radzącą sobie z tymi trudnymi nieraz pacjentami.

          Aha, no i niestety z moich wieloletnich doświadczeń wynika, że to właśnie chrupki tuczą...
          • amoureuse Re: Jak odchudzić kota? 21.04.10, 11:33
            Ja liczę, że on urośnie, bo ciągle ma nieproporcjonalnie wielkie łapy :) zresztą patrząc na inne dorosłe kocury widzę, że mój jest raczej mały jeszcze ;) Jestem z Gdyni, więc niestety lecznica w Wawie odpada :/ ale mam weta polecanego z forum miau i wydaje się być bardzo ok :)

            Z tymi chrupkami to wcale nie "niestety"... Dobrze wiedzieć, że to akurat może być ich wina, zwiększę mu dawki mokrego w tym wypadku :) Dzięki wielkie!!!
    • koza-1985 Re: Jak odchudzić kota? 20.04.10, 22:24
      skoro nie może jeść dietetycznej karmy to może karmę dla kastratów?

      tu masz kilka przykładowych
      animalia.pl/sklep.php?firma=&przeznaczenie=7123&cena=&tylko=&sort=0&kat=45
      • amoureuse Re: Jak odchudzić kota? 20.04.10, 22:56
        Je suche dla kastratów (pomieszane z Orijenem), mokre dla młodych kastratów jest niestety w horrendalnej cenie, dostaje od czasu do czasu (pytałam weta-można tak). Jak będzie dorosły, to wybór będzie większy i wtedy się przerzucę.
    • felisdomestica Re: Jak odchudzić kota? 20.04.10, 23:32
      Kot siedmiomiesięczny jeszcze rośnie i jego ciężar też ma prawo rosnąć. 3 kg jak na dorosłego kocura to bardzo mało i gdyby tak zostało, to powiedziałabym, że ma niedowagę :-). Nic nie robisz źle, po kastracji przybranie wagi jest absolutnie normalne. Woreczek na brzuchu też jest absolutnie pnormalny. Nie głodź kota!
      Poza tym każdy kot uważa, że kształt kuli jest doskonały i dąży do jego osiągnięcia.
      • amoureuse Re: Jak odchudzić kota? 21.04.10, 00:37
        > Poza tym każdy kot uważa, że kształt kuli jest doskonały i dąży do jego osiągni
        > ęcia.

        ;)
    • kasica_k On jeszcze rośnie! 21.04.10, 00:18
      Moje ośmiomiesięczne kocury ważą ponad 4,5 kg, oba jeszcze przed
      kastracją. Kot może rosnąć do drugiego roku życia, a zanim skończy
      rok, ma prawo rosnąć naprawdę szybko :) Czy on faktycznie robi się
      otyły (brzuch mu rośnie jakoś zauważalnie)? Bo w tym wieku ma pełne
      prawo zwyczajnie przybierać na wadze. Fałdka w tylnej części brzuszka
      to normalna cecha kocurzej budowy.
      • koza-1985 Re: On jeszcze rośnie! 21.04.10, 00:22
        :)

        jakos po przeczytaniu mi umknęło że to młode kocisko, które rośnie
      • amoureuse Re: On jeszcze rośnie! 21.04.10, 00:35
        Wiem, że rośnie, ale oprócz tego dostał potwornego brzucha ;) naprawdę z początku myślałam, że jest chory, bo tak mu brzuszysko zwisało. Poza tym nie tylko ja uważam, że jest za gruby... Nie chciałabym go głodzić, broń Boże :D tylko nie chciałabym mieć też toczącej się kulki tłuszczu...
    • yaga7 Re: Jak odchudzić kota? 21.04.10, 07:48
      Popatrz się na kota z góry :)

      Jeżeli ma proste lub wklęsłe boki, jest ok, nieważne co mi zwisa dołem ;)
      Jeżeli boki ma zaokrąglone (jak nasza baryłka, mogę przesłać zdjęcie poglądowe
      ;), to wtedy jest za gruby.

      My mamy starego kota, kastrata od lat, który jest z tych grubszych. Aczkolwiek
      waży raptem 5,5 kg, więc nie jest to jakaś wielka masa. Ale właśnie ładnie z
      góry widać te nadmiary tłuszczu.
      W sumie to on nie je dużo, nie podjada, a dietę ma restrykcyjną, bo szama tylko
      suche weterynaryjne.
      Kiedyś probowaliśmy go odchudzać, ważyć codziennie chrupki itp. I nico. Więc
      przestaliśmy :)

      A ten Twój kot to jeszcze rośnie, jak już dziewczyny pisały, ja bym się jeszcze
      nie martwiła.
      • amoureuse Re: Jak odchudzić kota? 21.04.10, 11:37
        Już stosowałam tę metodę i między innymi na jej podstawie stwierdziłam garfieldowatość mojego kota ;) poza tym w broszurce Royal Canin znalazłam info, że żebra kotka powinny być wyczuwalne pod warstewką tłuszczu. Żebra Robina zaginęły w akcji jakieś dwa tygodnie temu ;)
        • felisdomestica Re: Jak odchudzić kota? 21.04.10, 12:43
          E tam. Za słabo ugniatasz :-).
          • marisella Re: Jak odchudzić kota? 21.04.10, 14:13
            ROTFL....

            (leżę i kwiczę)
          • amoureuse Re: Jak odchudzić kota? 21.04.10, 16:19
            :D
    • chattetoutenoire A mogę się podpiąć pod watek? 21.04.10, 13:28
      Bo mam kotki dwie. Z jednego miotu. 1,5roczne.
      Problemy są więc 2, zgodnie z ilością kotów.
      Macie jakiś pomysł co zrobić gdy - jedno zwierzę jest kocią anorektyczką/bulimiczką, a drugie ma spust jak-cie-moge? Różnica w ich wagach wynosi kilogram:/. Weterynarz mnie przekonuje, ze oba koty mieszczą się w normie. Ale jakoś dziwnie wygląda, gdy kot niższy w kłębie, o krótszym tułowiu i łapkach waży 4 kg, a jego siostra odpowiednio wyższa i większa 3 kg...
      Kocia "anoreksja" polega na tym, że kot odmawia jedzenia w obecności drugiego kota, cały dzień potrafi nic nie zjeść, bo oczywiście "żarłok" jak usłyszy siostrę w kuchni to też przybiega i jeszcze słodkie oczka robi do mnie. Efekt jest taki, ze jak chudzielec dostaje jeść to zwykle trzeba pilnować żarłoka, bo inaczej jeden kot nie je nic, a drugi 2 posiłki.
      Umie mi ktoś poradzić jak okiełznać żarłoka, a niejadka nakłonić do jedzenia? Niestety zauważyłam, że różnica między kotami zwiększa się z każdym tygodniem odkąd zostały wysterylizowane...:/
      • felisdomestica Re: A mogę się podpiąć pod watek? 21.04.10, 14:11
        Nie przejmuj się różnicą, wszak ludzie się też bardzo różnią od siebie wagą i wzrostem. Metodą na to, żeby ten bardziej nieśmiały się najadł jest karmienie w innym pomieszczeniu, przy zamkniętych drzwiach. ja mam trzy sztuki, jeden zawsze wyżera dwóm pozostałym. On jeden nie jada chrupek, więc nadrabia na mokrym :-).
        • chattetoutenoire Re: A mogę się podpiąć pod watek? 21.04.10, 15:05
          OK, dziekuje:) Do tej pory miałam w domu albo 2 koty o podobnej wadze, albo pojedyncze sztuki (cóż, niestety "uroki" życia na wsi, koty czasem nie wracają z eskapad...)

          Ale obecnie mam koty non stop bo w mieszkaniu w mieście toteż obserwacji więcej poczyniam i martwić się zaczynam nimi. Pewnie jak by mi obie kocice wychodziły na pół dnia to bym tak się nie trzęsła o nie;)

          Czyli będę robić co teraz robię. Stoję nad kotami, patrzę i mówię do niejadka "jedz, jedz, nikt Ci nie zabierze". A drugiego kota pilnuję wzrokiem tudzież rękami, aby na ten metr chociaż się do miseczki nie zbliżał i nie przeszkadzał.

          Najlepsze jednak, że moje koty nie znają zamkniętych drzwi. Jak są zamknięte to trzeba je otworzyć bo inaczej straszny ambaras, darcie pyszczka na cały głos, drapanie, skakanie na klamki. Nie wolno i już. A jeszcze zamknąć jednego kota po jednej, a drugiego po drugiej stronie drzwi... Kto by wtedy był zainteresowany jedzeniem;-) Wtedy walka o odwieczne prawo kota do wglądu w każdy zakamarek mieszkania i do kontroli zachowania każdego domownika jest najważniejsza!
          Więc pytanie: jak nauczyłaś swoją trójkę, że drzwi mają prawo być zamknięte???
          • felisdomestica Re: A mogę się podpiąć pod watek? 21.04.10, 19:19
            chattetoutenoire napisała:
            Więc pytanie: jak nauczyłaś swoją trójkę, że drzwi mają prawo być zamknięte???

            eeee..."nauczyłam" to za dużo powiedziane...tym bardziej, że jeden potrafi otwierać drzwi z klamki.
          • zmijunia.lbn Re: A mogę się podpiąć pod watek? 27.04.10, 22:29
            Jedno z prastarych kocich praw mówi: kot zawsze znajduje się po niewłaściwej
            stronie zamkniętych drzwi.

            :)))
    • chattetoutenoire Re: Jak odchudzić kota? 21.04.10, 15:17
      A miałam zapytać: robiłaś badania kotu jakieś w końcu, czy weterynarz poprzestał na uspokojeniu Cię, że to nic takiego?
      A może wyeliminować mokre? Mimo wszystko więcej musi być w nim chyba przeróżnych "dodatków" niż w suchym, choćby ze względu na trwałość produktu zawierającego więcej wody. Może coś w tym jest (chociaż Animonda akurat w składzie to chyba ponad 50% mięsa ma...?)
      Jak pies moich rodziców się roztył, zaczął dostawać tylko suche plus NNKT dla psów (nie wiem czy dla psów te same kwasy tłuszczowe są niezbędnymi co dla ludzi). Póki trwała dieta póty było dobrze. Potem znów pies zaczął dostawać obrywki ze stołu, co jakiś czas kiełbaskę i psie ciasteczka, i obecnie wygląda jak beczka na 4 łapach i ma problemy ze stawem kolanowym od wstawania - zad mu ciąży niemiłosiernie. Ale o kotach być miało, to z mojej strony już "sza";)
      • felisdomestica Re: Jak odchudzić kota? 21.04.10, 15:30
        W suchej karmie Hill's dla kota zawartość tłuszczu to 20%. W mokrej - ok. 6%. Węglowodany w suchej - ok. 36%, w mokrej -
        • felisdomestica Re: Jak odchudzić kota? 21.04.10, 15:31
          za szybko poszło...
          w mokrej - 4.9% Nawet w przeliczeniu na suchą masę sucha karma ma więcej węglowodanów.
          • chattetoutenoire Re: Jak odchudzić kota? 21.04.10, 16:13
            A, bo juz myślałam, że nie widzisz węglowodanów napisanych:)
            Co do mojej odpowiedzi niżej - żeby nie było, podejrzewam, że wiesz jak chyba wszyscy milośnicy kotów o tych bzdurnych oznaczeniach na karmie, chciałam tam dać jedynie wyraz swojego niezadowolenia, że nie piszą tak na prawdę co tam jest. (jak teraz czytam to chyba nie to daje się odczuć po przeczytaniu...)
            Czasem aż żałuje, że nie poszłam na weterynarię, wtedy bym zadbała o moje koty jak należy! Mogłabym zostać kocim dietetykiem;-)
        • chattetoutenoire Re: Jak odchudzić kota? 21.04.10, 15:49
          Czy w mokrej karmie tłuszcz w suchej masie? Niestety producenci jedzenia dla kotów tak różnorodnie opisują pokarm dla zwierzaków, że często nie wiadomo co powiedzieć. Czy te węglowodany są jakoś nazwane? W mokrej zwykle też są "węglowodany" to znaczy np pod nazwą "włókno surowe". A to, że w karmie w 80% jest woda (czyli tylko 20% suchej masy, którą kot się naje) nazywane jest "wilgotność 80%".

          I czy stosowane sa w karmie dodatki technologiczne? Może coś kotu szkodzić, powodować nietolerancję, i wpływać negatywnie na metabolizm?
          Właśnie sprawdziłam, że ulubione mokre mojego "niejadka" zawiera chyba z 5 różnych konserwantów...:( No ale przynajmniej kot je zjada. Taki tam zwyczajny "gourmet".

          Oczywiście piszę o swoich przypuszczeniach, moje koty dawno nie widziały mokrego z zoologicznego, gardzą nim i wolą już nawet whiskasa:/
          • felisdomestica Re: Jak odchudzić kota? 21.04.10, 16:07
            W mokrej karmie tłuszczu jest mniej w suchej masie niż w suchej masie suchej karmy :-). No ale suchy Hills to chyba dość tłusta karma jest. Na oko widać.
            włokno surowe chyba jest opisywane osobno.
            Z tego co wiem to w Polsce chyba nie ma żadnych norm dotyczących karm dla zwierząt. No może dla zwierząt hodowlanych są, ale koty na szczęście do nich nie należą :-). Z tego wniosek, że producent może tam wcisnąć wszystko co mu się żywnie podoba. Warto więc kupować karmy zagraniczne dobrej jakości, ale nie ma gwarancji, ze karmy na rynek polski są produkowane według norm na rynki własne.
            • amoureuse Re: Jak odchudzić kota? 21.04.10, 16:19
              A możesz coś konkretnego polecić? Bo wybór karmy to dla mnie kolejny powód do zmartwień ;)
              • felisdomestica Re: Jak odchudzić kota? 21.04.10, 19:32
                Z karmami nie mam dużych doświadczeń, z praktyki znam tylko hillsa i Royal canin. Hills chyba tłustszy. z nieco tańszych purinę.
                Warto kierować się tym co napisała koza-1985 - im droższa karma tym mniejsze ryzyko.
                Słyszałam (nie do końca wiem czy to prawda), że do tańszych karm dodaje się zużyty olej po smażeniu.
                W bardzo tanich puszkach na własne oczy widziałam kawałki krowiej skóry z futrem. Nie oszukujmy sie, puszki dla zwierząt robi się z tego co zostanie po zabraniu wszystkiego co ludzie zjedzą. czyli ze skóry, kopytek, podrobów, piór :-).
                Warto dawać czasem zwierzęciu kawałek prawdziwego jedzenia, niezależnie od tego, jak bardzo weterynarz będzie przekonywał, że najlepsza jest zbilansowana karma z puszki. Zawsze wtedy mysle sobie, czy ja sama chciałabym całe zycie jeść konserwy, choćby i najzdrowsze...
                • amoureuse Re: Jak odchudzić kota? 22.04.10, 23:06
                  > m. Nie oszukujmy sie, puszki dla zwierząt robi się z tego co zostanie po zabran
                  > iu wszystkiego co ludzie zjedzą. czyli ze skóry, kopytek, podrobów, piór :-).

                  Mam tego pełną świadomość, z drugiej strony tłumaczę sobie, że karma dla kota to nie to samo co konserwy dla człowieka... Kiedyś od czasu do czasu dostawał sparzonego kurzego cycka, ale od czasu kastracji jeszcze nie miał takiej przyjemności... Może najwyższa pora zrobić mu dzień dziecka ;)
                  • felisdomestica Re: Jak odchudzić kota? 23.04.10, 10:44
                    amoureuse napisała:
                    Może najwyższa pora zrobić mu dzień dziecka ;)


                    Zdecydowanie tak :-). Urozmaicenie diety jest dla kota równie ważne jak dla człowieka. Koty to klasyczne drapieżniki, przystosowane do jedzenia surowego mięsa. W naturze zjedzą sobie a to ptaszka, a to myszkę lub muszkę. No ile można ciągnąć na puchach :-)?
                    MOje uwielbiają od czasu do czasu surowego kotlecika schabowego (wołowina zbyt obciąża nerki, które u kotów stanowią słaby punkt).
              • yaal Re: Jak odchudzić kota? 29.04.10, 15:11
                * jeśli Purina, to Pro Plan www.zooplus.pl/ask?query=purina+pro+plan+kot
                * Hill's Nature's Best www.zooplus.pl/ask?query=hill's+nature's+best+kot
                * Orijen www.zooplus.pl/ask?query=orijen+kot
                * Almo Nature www.zooplus.pl/ask?query=almo+nature+kot
                * Applaws www.zooplus.pl/ask?query=applaws

                Mokry Applaws naprawdę po otwarciu puszki tak wygląda, jak na tych zdjęciach (:
                Moje koty uwielbiają, nawet fhancuski kotek Kreska, która Royal Caninem pluje dalej, niż widzi. Dostają dziennie puszkę na (z grubsza) pół i połowę dziennej zalecanej dawki suchego. Są zadowolonymi, zgrabnymi i błyszczącymi kotami.

                • amoureuse Re: Jak odchudzić kota? 30.04.10, 13:44
                  O, po raz pierwszy słyszę o Applawsie... Ale podoba mi się, wielkie dzięki :)))
                  • yaal Re: Jak odchudzić kota? 02.05.10, 03:27
                    W Polsce jest dostępny od niedawna, w tym roku albo najwyżej zeszłym zaczęli
                    sprowadzać.
                • kasica_k Re: Jak odchudzić kota? 02.05.10, 05:16
                  Polecam też Feline Porta 21, wygląda tak samo jak Applaws, a jest nieco tańsza,
                  zwłaszcza jeśli się dorwie 400g puszki (niespełna 10 zł w animalia.pl, a jak się
                  ma zniżkę, to jeszcze taniej :). Nasze wcinają. Z suchych niestety Orijen
                  jednemu z chłopaków nie służył, w użyciu jest Hills Nature's Best. Do tego na
                  kolacyjkę jest zwykle coś surowego (wół). Młodzież rośnie ładnie.
                  • amoureuse Re: Jak odchudzić kota? 02.05.10, 23:29
                    I chyba też na taką dietę się przerzucę-karma sucha, mokra i częściej niż do tej pory żywe mięsko... Feline oczywiście sprawdzę, puszka 400g starczyłaby mi na 3 dni, czyli finansowo wychodziłabym tak jak teraz. Dziękuję pięknie :)
                    Ale mogę się pochwalić, odniosłam mały sukces. Robin już nie tyje, a chyba nawet minimalnie schudł, od czasu kiedy nie ma chrupek dostępnych cały czas, a tylko w czasie posiłku. Jeśli by mi się udało zachować jego sylwetkę (lekki grubasek, ale w normie) byłabym zadowolona :)
                    Dzięki za wszystkie rady, mam nadzieję, że dzięki nim będę mieć ładnego kotka a nie Pimpusia sadełko ;)
      • amoureuse Re: Jak odchudzić kota? 21.04.10, 16:16
        teraz nie robiłam żadnych badań. Kot był gruntownie przebadany przed kastracją i wszystko było ok. Ostatnio wet obejrzał go dokładnie, osłuchał i obmacał ;) ale jeśli chodzi o "poważniejsze" badania, to nie, nie zrobiliśmy.
        Całkiem mokrego nie wyeliminuję, bo mały jest przyzwyczajony, że dwa razy dziennie dostaje i koniec. Mogę zmniejszyć dawki, ale wcześniej felisdomestica pisała, że wina leży po stronie chrupek, więc już sama nie wiem... :/ Animondy są różne, mają od 30 do 90% mięsa, zależy od rodzaju... Nie chcę się też wycofywać z karmy sklepowej, bo wet mówił, że "ludzkie" jedzenie za bardzo obciąża nerki, a karma jest zbilansowana. Wiem, że często się porównuję na tego weta, jednak mam zwierzę pierwszy raz w życiu i moja wiedza na ten temat jest znikoma :/
        Robin nie dostaje ani nie dostawał niczego ze stołu, żadnych reszteczek ani innych takich. Mam go od 4 miesięcy już, żebrał o jedzenie pierwszy tydzień, potem się poddał ;)
    • koza-1985 o karmach 21.04.10, 16:34
      ŚP profesor Barteczko poza tym że był chyba najbardziej prostudenckim
      profesorem jakiego znałam był też specjalistą żywienia zwierząt amatorskich i
      towarzyszących. przygotowywał receptury dla kilku potentatów na rynku karm.
      nie wszystko mógł nam studentom zdradzać, ale mówił że cena i jakośc karm dla
      zwierząt idą ze sobą w parze, więc warto czasem zapłacić.

      jutro albo w pt będę u siebie w krk gdzie mam książkę której rozdziały
      poświęcone są poszczególnym gatunkom, jakby któraś z was chciała to mogę
      pożyczyć lub udostępnić zdjęcia/skany
      • chattetoutenoire Re: o karmach 21.04.10, 20:07
        Oh ja bym bardzo chciała, wszystko o kotach oczywiście:)

        A czy może Pan Profesor mówił czemu czasem zwierzęta wolą tańszą, gorszą karmę od tej ponoć jakościowej? Bo to mnie zawsze nurtowało. Jak zwierzak może woleć takie substytuty od prawdziwego mięcha. To niby jak fast food? Więcej dodatków smakowych, aromatów itp niż prawdziwej wartości odżywczej?
        • kotwtrampkach Re: o karmach 21.04.10, 21:02
          wprawdzie o kotach wiem nie wiele, ale patrząc na ludzkie dzieciaki - większość
          chętniej zje chipsy i wypije gazowany, kolorowy napój niż zje upieczonego w
          folii ziemniaka choćby z toną ziół..

          taka rola dodatków smakowych..
        • jul-kaa Re: o karmach 21.04.10, 21:44
          chattetoutenoire napisała:> A czy może Pan Profesor mówił czemu czasem zwierzęta
          wolą tańszą, gorszą karmę
          > od tej ponoć jakościowej? Bo to mnie zawsze nurtowało. Jak zwierzak może woleć
          > takie substytuty od prawdziwego mięcha. To niby jak fast food? Więcej dodatków
          > smakowych, aromatów itp niż prawdziwej wartości odżywczej?

          Uzależniacze, polepszacze smakowe itp.

          Droższe karmy potrafią mieć skład: 97% tuńczyk, 3% krewetka :)
      • amoureuse Re: o karmach 22.04.10, 22:58
        Kozo, jasne, jakbyś znalazła coś o kotach, to byłabym chętna :) ale, kurcze, żebym karmiła kota Whiskasem, to bym rozumiała, czemu tyje, ale on jest na karmach wcale nie najtańszych, więc nie wiem, co się dzieje :(
    • ciociazlarada Ja odchudziłam! 23.04.10, 19:02
      Mam dwa kocury syjamskie, jeden niejadek, drugi wciąga szuflą wszystko, co nie
      jest przybite do podłogi.
      Udało mi się odchudzić tę gadzinę o 700 gr w ciągu dwóch miesięcy (One są z
      natury raczej drobne i smukłe, więc te 700 gramów uważam za wielki sukces przy
      kocie o idealnej wadze ok. 4 kg).

      Metoda:
      karma: Orijen, żadne tam odchudzające wynalazki, kot nawtyka się kukurydzy w
      karmie i chodzi głodny;
      porcja: odważona, mniej niż podano na opakowaniu, 3 razy dziennie o stałych porach;
      jako treat: kocie mleko bez cukru, ale wtedy zamiast posiłku;
      albo ekstra-hiper treat: kości do obgryzania raz na kilka tygodni, wtedy miałam
      oba koty z głowy na 36 h, bo leżały i trawiły z minami pytonów-zdobywców. Moje
      koty jedzą każde kości w całości, zostają nanopartykuły;
      jeśli grymasi: =niegłodny. Kolejka do michy przepada;
      uwaga: konieczna silna osobowość i tzw. "twarde serce":)

      Kota udało mi się szczęśliwie odchudzić, zachowywał stałą wagę przez następne 3
      mce. Niestety teraz zajmuje się nimi moja matka, nie chcę o tym rozmawiać:/
      • chattetoutenoire Jakie kości? 23.04.10, 21:03
        A możesz opisać te kości co podawałaś kotom, aby miały miny pytonów?:))) "Czyje" te kości, jakiej wielkości, gdzie kupione, coś z nimi robiłaś? Bo ja sie boje zwierzętom kości dawać od zwierząt, których same by nie upolowały... Ale za minę pytona jestem w stanie zaryzykować;)
        • ciociazlarada Re: Jakie kości? 28.04.10, 19:20
          Jestem bardzo nieortodoksyjna i kości dawałam każde jedne (wołowe i drobiowe),
          które zostawały z obiadu.
          OT: Miałam na początku poważne obawy, bo naczytałam sie w dzieciństwie, że
          drobiowe kości długie mogą się rozpadać na drzazgi uszkadzające przewód
          pokarmowy. Obecnie jednak dorosłam i doszłam do wniosku, że jeżeli jakakolwiek
          kość jest w stanie przetrwać w kawałku kwas żołądkowy i uszkodzić jelita, to
          mamy dużo poważniejszy problem trawienny, niż potencjalne drzazgi z kości.

          Kotom w każdym razie wychodziło to na zdrowie, miny "pytonów trawiących" bezcenne:)
          • felisdomestica Re: Jakie kości? 28.04.10, 19:41
            Dając kotu takie rzeczy robisz duży błąd. 99 razy dasz kości i nic się nie stanie, a za setnym zrobisz kotu krzywdę. Nie mówię tylko o tym co się dzieje w żołądku. Drobny odłamek kości może utkwić kotu między zębami wywołując infekcję dziąseł, która u kotów może doprowadzić nawet do śmierci, bo rzadko który weterynarz ogląda kotom zęby.
            poza tym kości są pod względem odżywczym bezwartościowe, mogą doprowadzać do zaparć. W naturze zwierzęta rzadko kiedy zjadają kości dużych zwierząt. Wyjątkiem są hieny, które mają do tego stosowne uzębienie. A krowa i kura to dla kota stanowczo jest duże zwierzę.

            Aha, no i kość niekoniecznie musi od razu przebić jelita, moze wszak przebić przełyk, zanim dotrze do kwasów żołądkowych.
            • ciociazlarada Re: Jakie kości? 28.04.10, 19:54
              Twój weterynarz robi duży błąd nie oglądając kotom zębów, zmień weterynarza, bo
              mój ogląda i to raczej standard:)

              Nie napisałam przecież, że żywię kośćmi koty, i tak, zdaję sobie sprawę, że nie
              jest to wystarczająca dieta. Dostawały kości jako ekstra treat, bo bardzo je
              lubią i zjadają w całości (zwłaszcza kaczęce, o wołowe tylko się biją), mimo
              kompletnego braku stosownego uzębienia:)
    • aleksandralm a slyszalas o BARFie? 24.04.10, 12:43
      A moze bys sprobowala przestawic kota na BARFa? To jest "dieta"
      poniekad naturalna, miesko, podroby, kosci z dodatkiem suplementow i
      witamin, wszystko na surowo. Tu masz forum na ten temat:
      chatul.pl/viewforum.php?f=45&sid=59c082fa1f3292d1333242f87fb2bfe2
      Temat jest bardzo ciekawy, tak w gruncie rzeczy dopiero teraz
      czlowiek sie dowiaduje jak niewlasciwe dla kota sa suche karmy...
      Ja probuje troche barfowac z jednym z noich kotow - on praktycznie
      odmawia jedzenia industrialnych karm, wiec dostaje kuraka, indyka
      lub kaczke z Felini Complete (suplement), reszta kotek nadal
      preferuje suche lub/i puszki... Musze sie przyznac ze bylabym super
      szczesliwa gdyby moje ksiezniczki zechcialy jadac miesko (oprocz
      suchego, bo szczerze mowiac jest to dla nas zwyczajnie wygodne,
      szczegolnie jak sie wyjedzie i koty siedza wiekszosc czasu same) -
      byloby to dla nich znacznie zdrowsze, dla mnie znacznie tansze -
      dobre puszki kosztuja majatek. Karmienie surowym miesem jest
      znacznie bardziej oplacalne - jak kupie tacke kurzych udek dla
      Bubusia za 2,5E (przewaznie 4 udka)to mam dla niego
      pelnowartosciowe, niczym nie oszukane jedzonko na 3-4 dni...
      • chattetoutenoire Re: a slyszalas o BARFie? 25.04.10, 11:10
        Nazwa dobrze się nie kojarzy:DDD
        Ale czekałam az ktoś da znać, że jest taka dieta, bo chętnie swoje koty bym pokarmiła czymś bardziej naturalnym.
        Dzięki Ci, zwłaszcza w imieniu Deli i Felki:)
      • amoureuse Słyszałam :) 25.04.10, 18:14
        i nawet coś tam poczytałam, ale jak już mówiłam - wet powiedział mi, że mięso za bardzo obciąża nerki i żeby nie dawać go kotu zbyt często. A i mnie nie przekonało, że to "dieta zgodnie z naturą", bo w naturze koty żyją 5 lat... ;)
        Nie demonizowałabym karm, bo np w Orijenie nie ma żadnych zbóż.
        • aleksandralm To ze wet powiedzial 25.04.10, 19:15
          To jeszcze nie oznacza ze jest to prawda objawiona. Po pierwsze, w
          naturze koty gina od nieleczonych chorob, wpadaja pod samochody itd
          itd a nie od tego ze jedza mieso. Druga sprawa - czy wet mial kocia
          dietetyke na studiach? Czy tez bylo to pare wykladow
          przeprowadzonych przed przestawicieli handlowych Royala, Hills czy
          jakiejs innej Puriny?? Po trzecie, ilosc miesa/podrobow jaka kot
          potrzebuje w ciagu dnia jest naprawde niewielka - ok 30g na kilo
          kota - to nie jest ilosc jaka mialaby naprawde obciazyc nerki,
          zreszta miesko nie moze byc za chude - kot potrzebuje do wytwarzania
          energii tluszczu, weglowodany nie sa niestety zuzywane do tego celu.
          Wiec nawet Orijen ktory jest bezzbozowy, weglowodany zawiera w
          postaci bodajze ziemniaka - jest tam ok 20% (w normalnen naturalnej
          kociej diecie jest ok 5% - bo taka myszka czy ptaszek maja w swoich
          brzuszkach tudziez jelitkach czesciowo przetrawione czesci
          roslinne). W porownaniu z popularnymi karmami Orijen jest jak niebo
          a ziemia - moje dziewczyny tez go dostaja, ale pojawily sie juz
          karmy z jeszcze mniejsza zawartoscia weglowadanow - np Ziwi Peak (co
          prawda tu cena jest mocna adekwatna do jakosci) oraz Power Nature -
          Active Cat (moje dziewczyny wlasnie to testuja).
          Probuj kotu moze troche ograniczyc suche i dawaj troche mieska -
          wolowinka, kurczak (udka, skrzydelka, serduszka), indyka - surowowe -
          30g miesa to jest mala lyzeczka, czyl naprawde niewiele.
          I polecam forum Chatula.
          I nie wiesz we wszystkim wetom. BTW - czy twoj moze tez sprzedaje
          karme? To masz juz odpowiedz dlaczego nie poleca karmienia miesem.
          (podpowiadam - nie zarabia na tym)
          • amoureuse Re: To ze wet powiedzial 25.04.10, 21:39
            Nie, nie sprzedaje :) nie twierdzę, że to, co mówi, to prawdy objawione, ale też mówi całkiem rozsądnie i w końcu robił na coś te studia. Fakt, łyżeczka dziennie to niedużo, mi chodziło raczej o sytuację "0 karmy, codziennie mięso, karma to zło itp" bo o takim Barfie czytałam (nie pamiętam nazwy strony, trafiłam przez przypadek, pamiętam, że było tam pomarańczowe tło). Mój dostaje czasem kurczaka, zacznę podawać mu częściej coś z "prawdziwego" mięsa, ale nie wyobrażam sobie całkowitej rezygnacji z karmy.
            • aleksandralm hmm, niestety sucha karma 26.04.10, 12:19
              jest zlem...:( Niewygodne ale prawdziwe... Bo mi tez wygodnie jest
              karmic suchym - teraz ze wzgledu na Bubusia odmawiajacego suchego,
              jak wyjezdzamy nawet na krotko, ktos tu musi przyjsc go nakarmic, i
              to dwa razy dziennie. Jedna z dziewczyn na kocim forum ma w
              podpisie - sucha karma albo kocie zdrowie, twoj wybor. Dlaczege tak
              jest? dokladnie to wszystko dagnes opisuje na chatulu, w skrocie
              wyglada to tak - koci przewod pokarmwy nie jest przystosowany do
              trawienia suchego, suche jest dla kocich jelitek i brzusia
              ciezkostrawne - twoj kot puszcza pawie od czasu do czasu? Zauwazylas
              moze jak dlugo po zjedzeniu to suche nadal bylo w jego zoladku?
              Miesko natomiast trawi sie blyskawicznie, i poniewaz jest mokre nie
              wymaga wydatkowania wody z kociego organizmu. Kot na suchym jest
              wiecznie odwodniony, bo nie pije wystarczajaco duzo wody (nie
              odczuwa pragnienia). Jedzac suche taki przecietny 3kg kot powinien
              wypic 180ml wody (po 60ml na kazdy kg masy) - czy kazdy wlasciciel
              kota karmiacy suchym moze byc pewien ze jego kot tyle wypije - to
              jest wiecej niz pol szklanki... Niedobor wody ma niestety powazne
              konsekwencje dla nerek - zageszczenie moczu -> krysztaly. I to stad
              bierze sie plaga problemow z drogami moczowymi u kotow domowych, a
              nieduoczeni weci zamiast propagowac BARFa daja kotu kolejna karme
              weterynaryjna ktora tylko maskuje objawy choroby zamiast ja naprawde
              leczyc.
              Obawiam sie ze nie ma co liczyc ze badania na temat BARFu zostana
              zrobione przez jakas duza firme - nikt nie bedzie podcinal galezi na
              ktorej siedzi i rozwalal sobie biznesu z suchymi karmami - z tego co
              wiem na razie jedynie male niezalezne firmy i prywatne osoby robily
              cokolwiek na ten temat. Zreszta poczytaj Chatula, tam jest troche
              linkow, moim zdaniem to naprawde otwiera oczy. Ja tam dagnes wierze
              ze BARF jest lepszy od najlepszej suchej karmy (zeby jeszcze moje
              wszystkie koty chcialy to surowe miecho jesc...).
              • ciociazlarada Hehe, co forum to inny odchył:) 28.04.10, 19:29
                Mam, delikatnie mówiąc, duży dystans do forumowych prawd objawionych, zwłaszcza,
                że na zwierzęcych forach często panuje specyficzna, jakby to ładnie nazwać,
                nieco histeryczna;) atmosfera wśród przejętych swoją misją forumowiczek.

                Od dobrej suchej karmy kot nie umrze, wyobraź też sobie, że są koty które,
                uwaga: PIJĄ - więc nie chodzą odwodnione.

                Co do tempa trawienia. Zobacz ile człowiek trawi większy, białkowy posiłek:
                dłuuugo. To coś nienormalnego?
                • aleksandralm Re: Hehe, co forum to inny odchył:) 11.05.10, 00:38
                  Tiaaa, tylko zauwaz ze kot w naturze nie jada suchego jedzenia i nie
                  jest do nigeo przystosowany.... Ma rowniez krotszy przwod pokarmowy,
                  inne eznymy, mocniejszy kwas zoladkowy itd itd itd Jest miesozerca a
                  nie wszystkozerca tak jam my... Nie badz madrzjesz niz matka
                  natura...;) Mi tez jest wygodnie karmic suchym...
                  Tak pi razy drzwi widze po pawikach ile co sie trawi, Bubus prawe ze
                  Barfowiec (uwielbia kuraka z grilla, ogon za niego odda) prawie ze
                  pawi nie daje a jesli juz krotko po zjedzeniu, pozostale kotki
                  bedace albo tylko na suchym lub zmieszanym z puszkami (ktore
                  kosztuje majatek zreszta, karmienie meisem jest tansze) puszcza
                  pawiki dosc regularnie niestawionym do konca suchym...
                  • kasica_k Re: Hehe, co forum to inny odchył:) 11.05.10, 02:07
                    Dlatego ja staram się, żeby w diecie naszych kotów był jednak spory udział
                    "mokrej" karmy. Choćby dlatego, że sama nie lubiłabym żywić się wyłącznie
                    krakersami, mimo że przecież można je popić :) Chrupki też dostają, ale oprócz
                    tego "mokre" 2-3 razy dziennie jest.
                    • zmijunia.lbn Re: Hehe, co forum to inny odchył:) 11.05.10, 22:27
                      No i ja nie wiem czy regularne rzyganie kotów jest normalne - moje rzygają
                      okazyjnie, jak się zapchają kłakami. o_O
    • zmijunia.lbn Re: Jak odchudzić kota? 27.04.10, 22:20
      Nie chcę Cię martwić, ale z tym jest ciężko. Sierściuch je pół saszetki mokrego
      dziennie (tzn. dostaje, nie zjada nigdy wszystkiego) i odpowiednią porcję
      suchego, której też zazwyczaj nie zjada całej. I co? I tyje kiedy chce,
      niezależnie od jedzenia. Ruszać się intensywnie nie może, bo zaraz zziajany..
      Ale zrobi czasami rundę po mieszkaniu, bulgocząc po drodze. Czyli standard.

      Wątpię, czy da się coś z tym zrobić. Koty tak jak ludzie, niektóre mają
      predyspozycje do tycia i koniec. Zwłaszcza kocury po kastracji. ;)

      Dla porównania Kruszyna waży dwa razy mniej, a zjada dziennie ok. 150g mokrego i
      suchego ile chce. Chuda jest zawsze, niezależnie od aktualnego apetytu.
      • zmijunia.lbn Re: Jak odchudzić kota? 27.04.10, 22:21
        A, ta miniporcyjka jedzenia to na prawie 8 kilo kota ;)
        • amoureuse Predyspozycje...? 27.04.10, 23:26
          Właśnie się nad nimi zastanawiałam. Kot moich Rodzicieli jest w identycznym wieku co mój Robin, kastrowane w odstępie tygodnia. Tamten non stop śpi, wcina smakołyki, rusza się tyle co nic, dostaje oczywiście "reszteczki" ze stołu i... jest szczuplutki :( chyba od początku miał większą masę mięśniową, bo np jest cięższy niż mój kot, chociaż zdecydowanie mniejszy. A gdy się go weźmie na ręce jest taki... Hm... Sprężysty :) Robin się "przelewa" przez ręce, worek na kości i tłuszcz ;)
    • jul-kaa Re: Jak odchudzić kota? 02.05.10, 10:17
      Ja nie do końca na temat, ale śmiesznie.
      Moi rodzice mają labradora, który ma jakieś 14 miesięcy. Ostatnio zmienili mu
      karmę. Mąż mój tłumaczył mamie, ile ma mu (psu, a nie mężowi) dawać. Mama
      niezadowolona z nowej karmy, bo "mało wydajna i pies po niej kupy robi
      ogrooomne" (fakt, są wielkie). Okazało się jednak, że mama, która karmi psa dwa
      razy dziennie dawała mu za każdym razem podwójną porcję. Czyli zamiast karmić go
      450 gramami karmy, dawała mu prawie kilogram dziennie.
      Pies był zachwycony :)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka