agafka88
08.11.10, 19:40
Lobbystki ratujcie.
W związku z długotrwałym przyjmowaniem antybiotyku, lekarka zaleciła mi dietę przeciwgrzybiczą. Antybiotyk będę przyjmowała docelowo pół roku. Grzybicy nie mam i nie miałam, więc chodzi jedynie o zapobieganie. Rezygnacja z antybiotyku jest niemożliwa.
Poza dietą biorę codziennie probiotyk, do tego kapsułki rano i wieczorem , raz w tygodniu flucofast.
Lekarka zaleciła wykluczenie cukru, alkoholu i produktów z drożdżami. Później w domu zaczęłam szukać w sieci i wujek gugiel po wpisaniu dieta przeciwgrzybicza wypluwa następujące rzeczy: nie tylko rezygnację cukru pod wszelką postacią, ale chleba, kasz, makaronów i ryżu, czyli większości rzeczy, które lubię+wiele innych Tu przykładowe linki z zakazanymi rzeczami:
www.pasozyty.info.pl/dieta-przeciwgrzybicza/
www.grzybica.info.pl/dieta/dieta-w-grzybicy/
Jako, że nigdy w życiu nie byłam na diecie, będzie to na pewno dla mnie trudne, cukier jeszcze nie jest taki najgorszy, ale makarony i biały chleb... Ta dieta kojarzy mi się z Dukanem, dobrze mi się wydaje? Jest jeden problem - nie chciałabym schudnąć, a jako że dodatkowo trenuję 4,5 godziny w tygodniu, wydaje mi się, że mi to grozi. Jak zbilansować dietę, żeby waga nie poleciała, a żeby nie zajadać się niezdrowymi rzeczami?
Jak na razie unikam produktów z drożdżami, nie spożywam cukru w postaci słodyczy, owoców, czy dodanego do produktów przetworzonych typu ketchup czy majonez. Gotowych sosów, zupek z kubka itp i tak nie jadam. Zrezygnowałam z jedzenia na mieście, bo nie wiadomo co oni tam dodają. Udało mi się wytargować z lekarką słodzenie herbaty, ale słodzę 1/2 płaskiej łyżeczki na litr herbaty...
Jeżeli decyduję się już na dietę to chciałabym to zrobić raz a porządnie. Co robić? Wykluczyć za radą lekarki cukier i drożdże, czy pójść na całość i stosować pełną dietę? Z lekarką będę się konsultować jeszcze przy następnej wizycie, ale chciałabym poznać jeszcze Wasze opinie, może miałyście podobne doświadczenia. Czy mogę robić jeszcze coś, żeby uniknąć grzybicy? Moja lekarka zaleca na razie, żebym nie brała żadnych suplementów diety. No i jak tu nie schudnąć?
Przepraszam za przydługi post, ale naprawdę liczę na Waszą pomoc. Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi :)