Dodaj do ulubionych

pomysly na cieple kolacje bialkowe

04.01.11, 11:55
Odpadaja wszelkie salatki bo to jedyny cieply posilek w ciagu dnia.

Powoli zaczynaja brzydnac mi piersi kurczaka, ryby ktore jadam, oraz krewetki i krazki kalmarow.

Zastanawiam sie czy moge zrobic jakies kotleciki np. z jajek albo miesa kraba ale nie wiem co zrobic, zeby bez dodatkow typu rozmoczona bulka sie trzymaly no i czy moge je zrobic bez panierki?
Obserwuj wątek
    • yaga7 Re: pomysly na cieple kolacje bialkowe 04.01.11, 12:57
      A zapiekanki z jajkami? I z serem żółtym? Takie omletopodobne? Ja pożeram pasjami :)
    • pierwszalitera Re: pomysly na cieple kolacje bialkowe 04.01.11, 13:13
      Dodatki typu rozmoczona bułka nie trzymają, tylko dodają pulchności, więc teoretycznie ich nie potrzebujesz. Kotlety trzymają się od jajka, a mięso to trzyma się nawet bez jajka, ta jak na przykład w stylu hamburgerów. Do mięsa, czy ryb na kotleciki możesz mieszać przeróżne warzywa, typu pieczarki, papryka, marchewka, seler, cukinia, pory, cebulka i zamieszać z jajkiem. Smażyć ostrożnie na niezbyt gorącym tłuszczu. A panierka to w ogóle po co? Świetne są też gorące zupy warzywne z mięsem, rybą (bouillabaisse). Nieco egzotyczne, azjatyckie smakują świetnie z owocami morza. Nie jadasz innego mięsa oprócz drobiu? A co z serami typu feta, owczy, kozi? Te można włożyć z ziołami i plasterkami pomidora do piekarnika, by były ciepłe i się lekko rozpuściły i podawać z zieloną sałatką.
      • marisella Re: pomysly na cieple kolacje bialkowe 04.01.11, 14:13
        Kotleciki to w ogóle można smażyć bez tłuszczu :) A jak chcę mieć chrupiącą otoczkę na kotlecikach albo rybie, to je obtaczam w rozwałkowanym trochę granulacie sojowym :) Smakuje ciut inaczej, ale nie gorzej :) Po mojemu nawet lepiej :)

        No i jesli to białkowe coś ma być do diety wg Pape, to faktycznie pole do popisu jest przeogromne dzięki temu, że można dodać trochę warzyw czy wykorzystać sery inne niż ser biały :)
        • black_halo Re: pomysly na cieple kolacje bialkowe 04.01.11, 14:38
          No fakt, zapomnialam napisac, ze chodzi o doktora pape.

          Z zapieknkami mam maly problem w tym, ze moj piekarnik to wlasciwie mikrofala. I o ile wierzch sie pieknie przypiecze to srodek jest rzadki :/ Jak podpieke dluzej to srodek sie zetnie a wierzch spali na wior.

          Moglabys pierwszalitero napisac cos wiecej o tych serach na cieplo?
          • yaga7 Re: pomysly na cieple kolacje bialkowe 04.01.11, 15:18
            Ja do tego dodam jeszcze sery żółte wędzone na ciepło + warzywka. Kupuję ser wędzony - gryficki, cokolwiek, wrzucam do mikrofali, żeby podgrzać i szamam na ciepło :) Pyyycha. Ale to trzeba lubić sery na ciepło.
            • marisella Re: pomysly na cieple kolacje bialkowe 04.01.11, 15:33
              O, skoro o wędzonym to pyszny jest jeszcze ser biały wędzony zapiekany z cebulką i wędliną, mniam. Ale to w piekarniku :( W mikrofalówce to bym w ogóle nie umiała nic zrobić, swoją otwieram tylko raz jakiś czas żeby umyć z kurzu, bo nikt jej nie uzywa ;)
            • maith Re: pomysly na cieple kolacje bialkowe 05.01.11, 11:29
              yaga7 napisała:

              > Ja do tego dodam jeszcze sery żółte wędzone na ciepło + warzywka.

              A warzywa nie przeszkadzają w białkowości? One nie są węglowodanowe?
              Pytam, bo pomysł na ciepły, warzywny posiłek, to mam, ale nie chcę się tu za bardzo wygłupić :)
              • yaga7 Re: pomysly na cieple kolacje bialkowe 05.01.11, 11:36
                A to zależy, jaką dietę się stosuje ;)
                W Pape można do białka na kolację dorzucić warzywa, byle nie w hurtowych ilościach. Na pewno od warzyw ważniejsze jest białko, więc myślę, że jeżeli w Twoim przepisie jest dużo białka + trochę warzyw, to dawaj :)
                • maith Re: pomysly na cieple kolacje bialkowe 06.01.11, 15:30
                  Hehe, odwrotnie, mój przepis jest warzywny, ale można go wzbogacić o białko ;)
                  Dobra, podam, bo za to jest wybitnie prosty do zrobienia.
                  Bierze się sok pomidorowy, podgrzewa w mikrofalówce, posypuje natką czy koperkiem i już :)
                  W wersji z białkiem można go albo zabielić śmietaną, albo wkroić do niego trochę serka camembert :) Ostatnio wypróbowałam takie zestawienie i bardzo mi zasmakowało :)
                  • slotna Re: pomysly na cieple kolacje bialkowe 06.01.11, 16:17
                    Ja na ekspresowa zupke biore troche przypraw: soli, czosnku (moze byc suszony), chili, drobno pokrojonej papryki, roznie, wrzucam do kubka, dodaje koncentrat pomidorowy (kupuje taki w zakrecanych tubkach), zalewam wrzatkiem i doprawiam octem balsamicznym.
                  • kotwtrampkach Re: pomysly na cieple kolacje bialkowe 09.01.11, 19:33
                    ja do soku dodaję podsmażonego mięsa mielonego z czosnkiem (piersi najczęściej - kupuję w sklepie, w kórym ekspedientka mi mieli na miejscu). Wychodzi dosyć gęsta zupa, bardzo pożywna, kiedyś jadłam coś podobnego w meksykańskiej knajpie z czerwoną fasolą i wołowiną.

                    Jak mam potrzebę na więcej warzyw dodaję marchew, pietruszkę, cebulę. Ten sklepowy sok (kupuję biedronkowy najczęściej) ma trochę cukru, ale ja nie jestem bardzo ortodoksyjna -przecier też ma dodatek cukru, a pomidory o tej porze roku mają smak przebrzydły, wiec jak ktoś sobie sam przecieru nie zrobił..
                    • slotna Re: pomysly na cieple kolacje bialkowe 09.01.11, 20:00
                      Ja robie taka zupe z chorizo. Trzeba podsmazyc pokrojona na plasterki z cebula, dodac papryke (najlepiej w roznych kolorach, uwielbiam kolorowe jedzenie), czosnek, pomidory (ja daje z puszki w kawalkach, czasem arabiate, czasem dodaje przecieru, roznie) i fasole czerwona, przyprawic kminkiem i papryka. Moja mama na koniec daje pokrojone w kostke ziemniaki, ale mozna i bez tego.
          • pierwszalitera Re: pomysly na cieple kolacje bialkowe 04.01.11, 15:31
            black_halo napisała:

            > Moglabys pierwszalitero napisac cos wiecej o tych serach na cieplo?

            Te sery, to podpatrzone w greckiej restauracji. Tam jako przystawkę podaje się często ser owczy z piekarnika, od razu na stół w żaroodpornej foremce. Taką formę naciera się czosnkiem, pędzluje odrobiną oliwy, wkłada kawałek świeżego sera (150-200gr), przysypuje ziołami (oregano, tymianek, bazylia, mięta, lawenda itp), ostrymi przyprawami, jak kto lubi, nakłada na to kilka plastrów pomidora, czy innych dodatków: grilowaną oberżynę, cukinię, peperoni, cebulę, plaster cytryny, kilka oliwek. Ja daję sporo czosnku, bo lubię i pasuje mi do owczego sera. Całość skrapia się kilkoma kroplami oliwy (można opuścić) i wkłada na kilka minut do gorącego piekarnika. Super jak ma się taki rozpylacz do oleju, oszczędza tłuszcz i kalorie, a pokrywa mgiełką dużą powierzchnię dając smak. Jak wierzch sera zaczyna się rumienić, a reszta staje się miękka, to jest gotowe. Podaje się z zieloną sałatką, grilowaną papryką itp. Grecy podają do tego biały chleb, ale da się bez.
            • black_halo Re: pomysly na cieple kolacje bialkowe 04.01.11, 19:10
              To ciekawe ;d Ale 150-200 gram sera to sporo, zwlaszcza jak sie jada z warzywami i salata ;d

              No i ser owczy nie jest w Belgii latwo dostepny.
              • wodadobra Re: pomysly na cieple kolacje bialkowe 04.01.11, 22:49
                Ja znam wariację bałkanską.
                Nie wiem jak się ma do diety ale na oko powinno pasować.
                Jadłam w knajpce podane bezpośrednio z patelni.
                Warzywa - oliwki, cukinia, pomidory, czosnek, papryka, cebula (hmm węgle? to pewnie nie ale wy się znacie i wiecie co wyrzucić) wrzucić pokrojone ww cienkie plastry na oliwę i po tym jak zmiękną dodać ser bałkański z lidla i mocno podsmażyć. Podsypać ziołami (mogą być z zestawu prowansalskiego) i solą. Pyszne.
                Ale napiszcie czy może być.
              • pierwszalitera Re: pomysly na cieple kolacje bialkowe 05.01.11, 02:00
                black_halo napisała:

                > To ciekawe ;d Ale 150-200 gram sera to sporo, zwlaszcza jak sie jada z warzywam
                > i i salata ;d
                >
                > No i ser owczy nie jest w Belgii latwo dostepny.

                Ja biorę 250 gram na dwie osoby. To, że sera owczego nie ma w Belgii, nie wierzę. Nie ma takich wędzonych, jak jada się w Polsce, to się zgodzę, ale świeży typu feta na pewno, bo ja bardzo często kupuję w Niemczech dobry gatunkowo francuski (w każdym supermarkecie), to w Belgii musi też być. Z owczego mleka robi się we Francji też sery typu brie. W sklepach znajdziesz oprócz tego słynny francuski pleśniowy roquefort, hiszpański twardy manchego, włoski pecorino, czy grecki halloumi. A z największym prawdopodobieństwem owczą fetę dostaniesz w orientalnych sklepach. Tam gdzie sprzedają baraninę. Na wagę przy ladzie, albo opakowany w puszkach.
                • maggianna Re: pomysly na cieple kolacje bialkowe 05.01.11, 10:38
                  Serow owczych w Belgii jest duzy wybor - ostatnio wiozlam z Belgii ponad kilogram serow (twardych owczych i kozich) bo w Polsce jest albo maly wybor albo wysokie ceny - kupowalam to w Brukseli w kilku sklepach. Jest nawet gouda owczo-kozia.
                  Wiekszosc hiszpanskich serow jest owczych (hiszpanskie manchego jest mieszkanka owczego z kozim) - ich wybor w belgijskich supermarketach byl cakiem duzy.
                  • black_halo Re: pomysly na cieple kolacje bialkowe 05.01.11, 12:46
                    A mozesz napisac jak sie owe sery nazywaja? Oczywiscie feta jest dostepna ale z jakiegos powodu bylam przekonana, ze jest robiona z mleka krowiego. Problem w tym, ze fete jem na zmiane z mozzarella i juz mi obrzydlo ;)
                    • maggianna Re: pomysly na cieple kolacje bialkowe 05.01.11, 15:01
                      nazw wlasnych nie pamietam bo kupuje "na oko" - hiszpanskie to queso manchego (to jest ogolna nazwa gatunku sera), co do serow twardych - wszystkie ktore maja bialy lub kremowy lub jasno zolty kolor sa serami owczymi, kozimi (gouda jest biala) lub owczo-kozimi - to jest zazwyczaj dosc dokladnie napisane w skladzie sera - typowy ser "zolty" z mleka krowiego jest zolty. Do tego sa tez sery typu brie lub camembert tylko kozie - sa calkiem fajne na cieplo.
                      Jest tez duzy wybor tego typu serow (ale kozich): www.frisco.pl/product/3228020114225/PRESIDENT__Ser_z_koziego_mleka_Sainte_Maure.xhtml w takich jakby rulonikach.
                      • black_halo Re: pomysly na cieple kolacje bialkowe 05.01.11, 21:21
                        Dzieki. Akurat te ruloniki kupuje dosyc czesto, sery plesniowe tez. Myslalam nad zrobieniem zapiekanegp camemberta ale wczesniej panierowalam a teraz mysle co mozna zrobic w zamian.
                    • pierwszalitera Re: pomysly na cieple kolacje bialkowe 06.01.11, 01:58
                      black_halo napisała:

                      Oczywiscie feta jest dostepna ale z
                      > jakiegos powodu bylam przekonana, ze jest robiona z mleka krowiego.

                      Bo feta może być z mleka owczego i krowiego. Ta z krowiego, to taki mniej smaczny substytut tej oryginalnej owczej. Feta owcza bywa też często z domieszką mleka koziego. Trzeba patrzeć na opakowania, prawie w całej Europie mleko, z którego zrobiony jest ser musi być tam jednoznacznie nazwane.
                      • black_halo Re: pomysly na cieple kolacje bialkowe 06.01.11, 08:09
                        Ja czesto kupuje fete u sprzedawcy na cotygodniowym rynku gdzie maja tez fajny wybor oliwek, suszone pomidory, orzechy, przyprawy itd. Moze sie w ta sobote zaopatrze w wieksza ilosc ;)

                        Zapiekalas kiedys serek camambert zalany w srodku oliwa i z dodatekiem warzyw?
                        • slotna Re: pomysly na cieple kolacje bialkowe 06.01.11, 11:59
                          Ja camembert robilam po prostu w mikrofali, bez niczego, dodatki czekaly na talerzu. Mowie "robilam", bo kiedys zjadlam za duzo i mi przeszlo, ale wlasnie chyba sobie znow zrobie :)

                          Ostatnio bardzo tez lubie ser haloumi, inny jest od fety, plesniowych i zoltych i swietnie sie go zapieka.
                        • zazulla Re: pomysly na cieple kolacje bialkowe 06.01.11, 12:29
                          Polecam (smakowo a nie dietowo) camembert pokrojony na ćwiartki, obtoczyć w mące, potem w jaju, na końcu w płatkach migdałowych i usmażyć na patelni. Uważać, żeby migdały nie spaliły się. Mnie smakuje podany z żurawiną a nawet sam. Czasem podgrzewam albo grilluję łysy camembert i też smakuje :D
                          • pierwszalitera Re: pomysly na cieple kolacje bialkowe 07.01.11, 21:33
                            zazulla napisała:

                            > Polecam (smakowo a nie dietowo) camembert pokrojony na ćwiartki, obtoczyć w mąc
                            > e, potem w jaju, na końcu w płatkach migdałowych i usmażyć na patelni.

                            Teoretycznie można z tej mąki zrezygnować i obtoczyć w jajku, a potem w płatkach migdałowych. Albo granulacie sojowym. Ma się wtedy białkowo-dietetycznie. Powinno trzymać, bo ja panierując camembert w bułce tartej, też nie używam przed jajkiem mąki. Panierować da się też w tartym parmezanie. Ale to raczej nie camembert, ja panieruję parmezanem i smażę na oliwie plastry oberżyny. Smakują jak kotlety schabowe. ;-) Do tego dip z twarożku z potartym zielonym ogórkiem i czosnkiem.
    • marisella Re: pomysly na cieple kolacje bialkowe 04.01.11, 13:14
      A to ma być białkowo jak u Pape czy jak u Dukana?

      Na szybko (po dukańsku) przychodzą mi do głowy: jajecznica z szynką, jajka na miękko (to z banalnych i szybkich), ciepły sernik na słodko lub na ostro, kokilki z białym serem zapiekanym z ziołami (jest przepis w chudym wątku w Galerii potraw), chipsy z polędwicy sopockiej.

      Oprócz piersi kurczak ma też wiele innych części :) Ja lubię np. podudzia pieczone w foliowym rękawie z przeróżnymi dodatkami. Z piersi można też zrobić pyszne kotleciki i klopsiki, które w smaku piersi nie przypominają (zioła, chili, curry, chrzan i cała masa innych urozmaicaczy smaku).

      Oprócz kurczaka masz jeszcze wielkie pole do popisu biorąc w łapki wołowinę :) (bo indyka nie wspominam, dla mnie to to samo co kurczak, tylko mniej smaczne ;))

      No i może w owoce morza można sięgnąć głębiej? W jakieś ośmiornice i inne takie? (tu Ci za wiele nie pomogę, bo ja się brzydzę nawet krewetek, więc nie jadam i nie znam się :D)

      Ryby Ci zbrzydły, ale nie wiem jak je jesz... Dla mnie pewnym odkryciem były kotleciki np. z mintaja i wędzonej makreli albo z łososia świeżego+wędzonego, smaczne są też tuńczykowe :) Niby nadal ryba, ale jakaś odmiana :)

      Do tego ryby świeże - jeśli jadłaś do tj pory mrożone, to świeże to zupełnie inna bajka :)

      No i są jeszcze ryby wędzone - nic nie stoi na przeszkodzie, żeby je sobie podgrzać :) Ja nad morzem pokochałam ciepłego wędzonego karmazyna - okazało się wtedy dla mnie, że wędzone ryby to nie tylko makrela i łosoś :))))

      Poszperaj też może w przepisach na forach dukańskich, w wątkach w galerii potraw i zobacz co da się zaadaptować do Twoich potrzeb :) Wbrew pozorom jest co jeść, nawet jak się człowiek do samego białka ogranicza :)

      Powodzenia i natchnienia w kuchni :)
      • yaga7 Re: pomysly na cieple kolacje bialkowe 04.01.11, 13:26
        Ja wędzone ryby jem tylko na ciepło :)) W ogóle zimna ryba nie przeszłaby mi przez paszczę - dlatego nie znoszę sałatek z rybami, brrr.

        A czy wiesz, gdzie w Kraku można kupić dobre wędzone ryby? Ewentualnie kiedy w których marketach mają rybie dostawy? Bo może bym sama coś pokombinowała :)
        • marisella Re: pomysly na cieple kolacje bialkowe 04.01.11, 14:09
          Słyszałam, że Makro ma dobrego dostawcę, ale to w kontekście świeżych ryb do sushi. Nie wiem, czy obejmuje to też wędzone, ale te, które ja tam kupowałam, były ok.

          Makrelę kupuję przeważnie w osiedlowym sklepiku, w sumie nie wiem czym się różni dobra od niedobrej, chyba mam mało wybredne podniebienie ;) Łososia zazwyczaj kupuję pakowanego, więc wszędzie jest taki sam, można rzec, zalezy od producenta, nie od sklepu :) A po karmazyna i inne chodzę do Almy, bo tam zawsze mają :)
          • yaga7 Re: pomysly na cieple kolacje bialkowe 04.01.11, 14:15
            Makro za daleko - zwłaszcza w kontekście remontu ronda ;)

            Czyli wędzone karmazyny i insze wędzone z Almy polecasz? Bo ja tam kupuję tylko świeżego łososia (bo można kupić w sklepie internetowym), a nigdy nie kupowałam tam innych ryb (bo nie mają w sklepie internetowym). Ale może kiedyś się przejedziemy do stacjonarnego, to zobaczę, co jest ciekawego :)

            Dzięki!
            • marisella Re: pomysly na cieple kolacje bialkowe 04.01.11, 14:45
              Wiesz co, no nie wiem czy polecam, bo może jak ktoś się na tym bardziej zna, to by mu nie odpowiadały :) Ja chyba jestem mało wybredna albo coś, tam po prostu kupuję bo są, nie kupiłam nigdy nic zepsutego, po żadnej rybie mnie brzuch nie bolał itd, więc mnie to wystarczy ;)

              Obawiam się, że ryb jak z kutra to my w Krakowie nigdzie nie kupimy ;)

              A makro faktycznie daleko, samochodem to jakoś jeszcze jeszcze, bo można zjechać przed korkami na pas do skrętu do Ikei (tam najczesciej jadę najpierw i tak, i tak), a potem z ikei do makro, ale autobusem obecnie to masakra :(

              A do Almy chodzę po ryby przy okazji chodzenia po wołowinę, bo o dobrą jakoś trudno w spozywczakach. Ale chyba muszę znaleźć jakieś inne źródło, bo pieczeń wołowa w Almie koszmarnie podrożała (nie wierzę, że zmiana VATu tak magicznie zmieniła cenę).
              • yaga7 Re: pomysly na cieple kolacje bialkowe 04.01.11, 14:58
                Ja kiedyś kupiłam spleśniałego wędzonego łososia w Kauflandzie ;))
                Więc trochę chucham na zimne.

                A mówisz, że do Ikei nie ma korków? Bo dla mnie rejon tamtejszego ronda jawi się jako wielkie korkowisko począwszy od kładki ;) Dlatego stwierdziliśmy, że nawet do Ikei się nie wybieramy, bo nie chce nam się stać w korkach.
                Ale może czas sprawdzic to na własnej skórze :)
                • marisella Re: pomysly na cieple kolacje bialkowe 04.01.11, 15:19
                  yaga7 napisała:
                  > A mówisz, że do Ikei nie ma korków? Bo dla mnie rejon tamtejszego ronda jawi si
                  > ę jako wielkie korkowisko począwszy od kładki ;) Dlatego stwierdziliśmy, że naw
                  > et do Ikei się nie wybieramy, bo nie chce nam się stać w korkach.
                  > Ale może czas sprawdzic to na własnej skórze :)

                  Haha, no korki są, ale hmmm... no do Ikei da się dojechać (samochodem, bo autobusem próbowałam raz i teraz prędzej jechałabym rowerem albo szła na nogach), na górce przed ikeą można zjechać na prawy pas (wolniutki) do skrętu na stację (chyba Shell), potem stację objeżdżasz i wyjeżdżasz na ten sam pas, tylko dalej i z niego możesz albo próbować włączyć się w ruch na pasie po lewej, gdybyś chciała jechać prosto, ale to by było wtedy lekkie chamstwo :/) albo skręcać do Ikei :) Więc w sumie cały korek się w ten sposób omija, jesli do Ikei się chce dotrzeć. Potem, po załatwieniu spraw w Ikei, wyjeżdża się w miarę dobrze do Makro. Tzn. ruch nie jest płyny, ale się jedzie, a ten odcinek jest na tyle krótki, że nie trwa to długo.

                  Wprawdzie słyszałam legendy o tym, że żeby z Ikei wyjechać odkąd remontują rondo, trzeba stać godzinę-dwie, że rozdawano nawet ciepła herbatę z tej okazji kierowcom i tak dalej, ale osobiście nigdy tego nie doświadczyłam. Pięć-dziesięć minut zdarzyło się poświęcić przed świetami i w godzinach szczytu, ale więcej raczej nie :) (a jak jeżdżę w ogóle wieczorem, tak, że z ikei wychodzę koło 21, a potem jadę do makro, to już w ogóle jest luzik :))
                  • yaga7 Re: pomysly na cieple kolacje bialkowe 04.01.11, 16:19
                    Dzięki za szczegółowy opis :)
                    To może faktycznie się jakoś kiedyś wieczorkiem wybierzemy najpierw do Ikei, a jak znajdę kartę, to może i do Makro.
              • marciasek wołowina 06.01.11, 20:54
                świetną, niedrogą polską wołowinę sprzedają na Kalwaryjskiej, naprzeciwko Korony, w takim niedużym sklepiku oferującym towary z Podhala (nie tylko, ale mięso, sery, maslanki - pyszne). Nazywa się Kabanos. Na ich stronie internetowej pisza, że maja jeszcze sklepy w nastepujących lokalizacjach:
                Kraków Plac Imbramowski 7 Box 65
                Kraków oś. Bohaterów Września 41
                Kraków ul.Rusznikarska 14
                Polecam! Kurczaki tez maja super (nie wylewa się z nich woda przy smażeniu) oraz świńskie polędwiczki za 18 zł./kg.

                Ta wołowina oczywiście nie nadaje się na steki, bo to mięso z polskich krów mlecznych (chyba, że polędwica). Ale do duszenia jest pierwszorzędna.
              • kotwtrampkach Re: pomysly na cieple kolacje bialkowe 09.01.11, 19:41
                marisella napisała:
                >
                > Obawiam się, że ryb jak z kutra to my w Krakowie nigdzie nie kupimy ;)

                jak z kutra to pewni nie, ale świeżego/wędzonego pstrąga, karpia i inne słodkowodne już bez problemu. Tylko ja nie polecę miejsca, bo mieszkam trochę dalej - ale wiem że dostać można w mniejszych sklepach. Teściowa mnie uczyła, że świeżej rybie trzeba patrzeć w oczy - mają być niemętne :-) cokolwiek to znaczy. Na pewno nie moze smierdzieć.
                • marciasek Re: pomysly na cieple kolacje bialkowe 09.01.11, 20:03
                  Wydaje mi się, że dla mariselli "świeże" oznacza dzisiejsze - a takich w Krakowie nie ma - chyba, że słodkowodne.
                  Ryba morska złowiona zostaje dostarczona do przetwórni/hurtowni, a stamtąd jedzie w lodzie samochodami-chłodniami w głąb kraju. Najczęściej bywa tak, że podróż rozpoczyna się następnego dnia po złowieniu - ale do Krakowa daleko, do sklepu dociera po południu-wieczorem, na sklep zostaje wyłożona następnego dnia - czyli najwcześniej możemy ja tu kupić trzeciego dnia po złowieniu. I to radośnie zakładając, że kupimy tę rybę od razu po dostawie. W praktyce może to być ryba 4-5dniowa. Trzeba tez wiedzieć, że niektóre ryby docierają do sklepów wyłącznie mrożone, w blokach, w sklepach są rozmrażane w miarę potrzeb i wykładane na lód - jak świeże. Na przykład makrele: NIE MA świeżych makreli, są tylko i wyłącznie rozmrażane. A makrelka z grilla, z masłem czosnkowym i konfiturą z agrestu dooobra :) Warto się czasem skusić, nawet na rozmrożoną, byle by była świeżo rozmrożona, bo zepsuta makrela śmierdzi na 3 wioski...
                • jul-kaa Re: pomysly na cieple kolacje bialkowe 09.01.11, 20:13
                  kotwtrampkach napisała:
                  > Teściowa mnie uczyła, że świeże
                  > j rybie trzeba patrzeć w oczy - mają być niemętne :-) cokolwiek to znaczy. Na p
                  > ewno nie moze smierdzieć.

                  Byłam w Barcelonie na targu rybnym, a raczej na końcówce, większość stoisk już była pozamykana. I jedynym zapachem, jaki unosił się nad stoiskami, był zapach morskiej wody. Żadnego smrodu, nul, zero, w ogóle nie śmierdziało.
                  Świeża ryba ma oczy przejrzyste, błyszczące, "jak żywe". Nieświeża białawe, mętne, nieprzezroczyste.
        • eponak Re: pomysly na cieple kolacje bialkowe 04.01.11, 15:47
          Makro ja polecę :) Teraz mają nawet promocję na wędzonego łososia - ok 40 zł/kg. Jak kupisz kg i więcej to dostaniesz 10% zniżki. A jest świeżutki i pyszny - zawsze możesz jeszcze sprawdzić w jakie dni są dostawy - ja juz niestety nie pamiętam, ale jest to środek tygodnia chyba (środa?), wtedy masz 100% pewności, że świeże. Aha - z tego co zauważyłam, to w makro można kupić łososia w różnym stopniu uwędzonego i na różne sposoby. Inne ryby też mają dobre i świeże :)
          • yaga7 Re: pomysly na cieple kolacje bialkowe 04.01.11, 15:55
            Dzięki za info!

            A w ogóle jeszcze jedna kwestia w sprawie Makro - bo kiedyś to można było tam kupić tylko na jakieś karty, a jak jest teraz?
            • marisella Re: pomysly na cieple kolacje bialkowe 04.01.11, 16:01
              Nadal wstęp jest z kartą :( Można wyrobić mając DG i papiery firmowe.

              W razie czego - po drodze do Makro zawsze możesz zahaczyć do mnie na kawkę, to Ci kartę pożyczę, bo mam ze trzy (jako osoba towarysząca w trzech róznych firmach :)) A właśnie - bo jak ktoś znajomy ma firmę, to też Ci może wyrobić :) Albo możesz zwyczajnie pozyczać, bo nikt nie sprawdza, czy Yaga nie wchodzi z kartą wydaną na Stefana Nowaka na przykład :)
              • yaga7 Re: pomysly na cieple kolacje bialkowe 04.01.11, 16:18
                Aaa, to DG nie mam, mieć nie będę raczej. Ale wobec tego spróbuję się rozejrzeć po rodzinie czy znajomych, może ktoś ma.
                I dzięki za propozycję, jakby co, będę pamiętać :)))
                • sbarazzina Makro 04.01.11, 19:36
                  W Makro do którego jeżdżą moi rodzice można przy wejściu "wypożyczyć" jednorazową kartę Makro :) Tak żeby każdy mógł wejść.

                  Nie wiem czy tak jest we wszystkich oddziałach, ale zawsze można zadzwonić i zapytać.
        • mam_to_w_nosie Re: pomysly na cieple kolacje bialkowe 05.01.11, 10:54
          yaga7 napisała:

          > A czy wiesz, gdzie w Kraku można kupić dobre wędzone ryby? Ewentualnie kiedy w
          > których marketach mają rybie dostawy? Bo może bym sama coś pokombinowała :)

          Ja w marketach ryb nie kupuję, ale właściwie niczego nie kupuję w marketach ;) wyjątkiem
          jest Alma co do niektórych rzeczy. Kilka razy się w markecie nacięłam. Natomiast polecam kiosk rybny na placu Imbramowskim, są dwa, ja kupuję w tym dalej od Opolskiej - ostatni
          rząd licząc od Opolskiej :) Świeże dostawy mają w środy i wtedy jest wszystko, można się tarzać ;)
          w przeróżnych rybach. Nie polecam w weekendy bo są mega-kolejki do wszystkiego.

          Dobre ryby mają też na nowym kleparzu, ale tam nie wiem kiedy są dostawy.
          • yaga7 Re: pomysly na cieple kolacje bialkowe 05.01.11, 11:10
            Nowy Kleparz to już za daleko jak dla mnie, ale na plac Imbramowski się wobec tego przejadę, dzięki za info!!
            • mam_to_w_nosie Re: pomysly na cieple kolacje bialkowe 05.01.11, 11:15
              Proszę uprzejmie :) tyko rzeczywiście radzę w środę / czwartek, bo jest odczuwalnie większy wybór.
              • yaga7 Re: pomysly na cieple kolacje bialkowe 05.01.11, 11:36
                No to pewnie kiedyś się tak wybiorę :)
    • madzioreck Re: pomysly na cieple kolacje bialkowe 04.01.11, 19:41
      Ja polecam wszelkie zapiekanki mięsno-warzywne, wprawdzie ja również mam piekarnik, który nadaje się tylko do używania jako dodatkowa szafka, ale robię je w mikrofali na max mocy + grill, tylko serem nie posypuję od razu,a akilka minut przed końcem pieczenia. Moze i nie da się jej pokroić w idealne kawałki, no ale mnie to akurat nie przeszkadza, że się trochę rozwali na talerzu ;)
      Mopżesz tez nagotować sobie, nawet na zapas, tego gulaszu, gdzieś podawałam przepis tu na STOFF,ale nie pamiętam gdzie, więc wrzucam z Proteinek:
      tiny.pl/hc733
      w ogóle możesz przetrzepać te przepisy na proteinkach, bo tam jest dużo ciekawych pomysłów, nie musisz stosować dukańskiego reżimu i dodać tłuszcze, ser czy inne dozwolone na Papową kolację rzeczy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka