Dodaj do ulubionych

Bardzo przesuszona skora rak

14.01.11, 19:58
Dziewczyny, pomozcie bo juz nie daje rady. Mam tak przesuszona skore rak, ze az robia mi sie ranki. Zakupilam krem do rak Neutrogena, bo podobno najlepszy i efekt owszem jest, ale jak zapomne sie posmarowac, jest jeszcze gorzej niz przed samorowaniem. Generalnie mam sucha skore, do tego szybko marzna mi rece i, niestety, duzo pracuje w rekawiczkach (glownie chyba latexowych, ale glowy nie dam). Juz nie wiem, co robic:(
Obserwuj wątek
    • anka_z_lasu Re: Bardzo przesuszona skora rak 14.01.11, 20:21
      Może na noc jakiś tłuścioch typu maść gojąca z dużą zawartością witaminy a? To tak doraźnie, na te ranki.
    • wodadobra Re: Bardzo przesuszona skora rak 14.01.11, 20:22
      Bardzo dobre efekty przy problemach ze skórą rąk (pęka, robią się koszmarne zadziory i twarde skorupy) dał zmasowany atak preparatem Cetaphil MD dermoprotektor - cokolwiek to znaczy. Walka z tym tematem trwała kilka lat i ten preparat był odkryciem.
    • inez69 Re: Bardzo przesuszona skora rak 14.01.11, 20:35
      Przede wszystkim polecam bawełniane rękawiczki pod te ochronne. Rękawiczki gumowe mogą uczulać, powodują pocenie się dłoni i powodują różne skórne komplikacje.

      Jeśli masz bardzo suchą skórę, a do tego robią Ci się przez to ranki, to zapomnij o kremach do rąk z drogerii. Dermatolog może przepisać Ci coś tłustego z różnymi dodatkami, ale z doświadczenia wiem, że te maści działają do pierwszego umycia rąk. Ja przez wiele lat szukałam czegoś co naprawdę natłuści moje dłonie i nic nie pomagało. Rok temu trafiłam na Silcock's Base, białą maść która dobrze się wchłania, natłuszcza i rewelacyjnie chroni moje dłonie kilka godzin, tak że nawet po umyciu skóra nadal jest nawilżona i elastyczna. Kupuję ją za grosze w Irlandii (4 euro za 500 gram), ale nie wiem czy można dostać ja w Polsce.

      Trzecia sprawa to mycie rąk-jak najrzadziej (wiem wiem...) i nie byle czym. Nie znalazłam do tej pory mydła, które rzeczywiście nie wysusza, ale najlepszym z tych kiepskich jest niebieskie dove. Nawet AA mi się nie nadaje, więc naprawdę nie mam co Ci polecić. Poza tym czym myjesz dłonie, ważne jest czym myjesz ciało, bo to przecież przy użyciu rąk. Im więcej kolorow i zapachów, tym bardziej drażniąco. Moja skóra jako toleruje żel dove z tej samej linii co mydło. Wszystko inne mnie maksymalnie wysusza.

      Najważniejsze-smarowanie, kilka razy w ciągu dnia, zawsze przed wyjściem z domu, zawsze po umyciu rąk
    • teresa104 Nierafinowane masło shea 14.01.11, 20:39
      Bardzo wydajne, ręce (łokcie, kolana, stopy) po nim są gładkie, nawilżone, jak po niczym innym. Tylko nie przesadzać z ilością. Dla mnie hit absolutny, żadnych kremów do rąk, stóp nie kupuję od dawna, tylko to masło. Przy odrobinie uporu da się nałożyć na całe ciało. Zimą nakładam wieczorem na twarz, przed wyjściem na mróz też się sprawdza. Jest też dla mnie ratunkiem przy atopowych plackach. Zazwyczaj znikają po tym maśle bez stosowania innych mazideł.
    • sylwiastka lateksowe zmień na nitrylowe 14.01.11, 21:01
      Miałam dokładnie taki sam problem jakieś 2 miesiące temu. Miałam w "zgięciach" palcy ale po zewnętrznej stronie dłoni.
      Rozwiązałam to tak:
      Zrezygnowałam z rękawiczek lateksowych na rzecz nitrylowych bezpudrowych (na nitrylowe też trzeba uważać, bo czasem mają jakiś specyfik wewnątrz, może to sól fizjologiczna, podrażnia niezmiernie szczególnie "ranki"). Podobno nitrylowe też zą lepsze, bo lepiej chronią przed szkodliwymi substancjami (widziałaś mój lab, dla mnie to istotne).
      Poza tym krem, dobre są z mocznikiem z serii dla alergików, eucerin, a moja "zwierzchniczka" podarowała mi tubkę "curel itch defense", ma on jakiś silikonopodobny składnik i zostawia na skórze filtr. Smaruj ręce przed włożeniem rękawiczek. I niestety racja - nie myj za często (w pierwszej fazie kuracji). Smaruj też na noc. Generalnie nie dopuszczaj aby ręce były nieposmarowane, krem powinien był tłusty, zostawiać film ochronny, a nie nawilżający o lekkiej konsystencji.
      Mnie to troszkę też przeszło samo, ale zastosowane zabiegi pomogły. Miałam ręce w takim stani, że ranki krwawiły i pod koniec dnia naprawdę zagryzałam wargi, bo to bolało, a praca czekała.
      • anette_29 Re: lateksowe zmień na nitrylowe 14.01.11, 21:38
        sylwiastka napisała:


        > Rozwiązałam to tak:
        > Zrezygnowałam z rękawiczek lateksowych na rzecz nitrylowych bezpudrowych
        O tak tak! Rękawice nitrylowe są moim najlepszym przyjacielem od lat kilku,po prostu mistrzostwo świata.Wykonuję w nich wszystkie domowe czynności,są bardzo wytrzymałe.
        Poza tym łapka się w nich nie męczy i nie poci.Komfort all the time:)


    • koza-1985 Re: Bardzo przesuszona skora rak 14.01.11, 21:07
      po lateksowych rękawiczkach moje dłonie są paskudne i śmierdzą, polecam Ci zmianę na rękawiczki winylowe, jęli oczywiście możesz.
      mam podobny problem, też uzywam neutrogeny, soraya ma chyba taki zestaw parafinowy, rozważam jego zakup.

      a to masło to skąd się bierze? bo jeśli chodzi o te wasze biochemie, mazidła itp to ja ciemna jestem( chyba nawet bardziej niż madzioreck ;)
      • teresa104 Re: Bardzo przesuszona skora rak 14.01.11, 21:22
        To masło kupuję przez Internet, banie po 0,4 kg. Na pewno znajdziesz sklep z najlepszymi dla siebie warunkami wysyłki. Wiele osób zniechęca sie konsystencją, masło jest twarde i mięknie dopiero pod wpływem temperatury ciała, niektórzy nie lubią też zapachu (hm, orzechowo-trawiasty), dlatego najpierw lepiej kupić mniejszy pojemnik. I naprawdę jest wydajne, ja noszę przy sobie słoiczek po kremie pod oczy, w nim mam masło i taka ilość do smarowania rąk w pracy spokojnie wystarcza na miesiąc (choć to pewno zależy od czestotliwości mycia rąk;).
        • ciociazlarada Re: Bardzo przesuszona skora rak 14.01.11, 21:41
          Masło shea jak najbardziej, jak nie masz gdzie kupić półproduktu, to L'Occitane sprzedaje je w ładnej puszce.
          Albo Miracle Salve z Burt's Bees, też rewelacja.
          Dość dobre i niewysuszające są też kremy z Weledy, w Danii kupisz w każdym sklepie z naturalnymi pierdołami. Albo Yes To, ja mam Yes To Tomatoes akurat, zawsze przy łóżku w sypialni, a małą Weledę w torebce. Działa i na dłuższą metę pozwala "oduzależnić" się od kremu do rąk, w przeciwieństwie do tych opartych na parafinie/wazelinie.
          • pierwszalitera Re: Bardzo przesuszona skora rak 15.01.11, 00:17
            L'Occitane krem do rąk z masłem shea (5%) jest genialny. Najlepszy krem do rąk pod słońcem. A ich krem do stóp (10% shea) jest też świetny.
            • ciociazlarada Re: Bardzo przesuszona skora rak 15.01.11, 12:15
              Dla uściślenia mi chodziło o mało shea o zawartości 100% masła shea, które jest w ofercie L'Occitane. Co prawda lepiej i taniej nie dopłacać za ładne opakowanie, ale czasami za granicą dostęp do mazideł jest utrudniony.
              • pierwszalitera Re: Bardzo przesuszona skora rak 15.01.11, 13:47
                ciociazlarada napisała:

                > Dla uściślenia mi chodziło o mało shea o zawartości 100% masła shea, które jest
                > w ofercie L'Occitane. Co prawda lepiej i taniej nie dopłacać za ładne opakowan
                > ie, ale czasami za granicą dostęp do mazideł jest utrudniony.

                Utrudniony dla kogoś kto nie wie, gdzie i jak takie rzeczy się kupuje. W Polsce też nie wszystko leży w najbliższym supermarkecie i trzeba się odrobinę orientować. Szukając masła shea za granicą wystarczy zapytać w aptece, albo w sklepach prowadzących handel produktami egzotycznymi. Można zajrzeć też na amazon danego kraju, czy chociażby do googla. Za granicą istnieją też sklepy prowadzące sprzedaż składników do własnej produkucji kosmetyków. 50 gr czystego masła shea dostaniesz już za mniej niż 2,50 euro. Ponieważ jednak czyste masło shea nie jest w naszych warunkach klimatycznych idealne do pielęgnacji całego ciała, można dostać bez problemu kosmetyki zawierające go w pewnym procencie, n.p. w Body Shop., czy w sklepie z ekologicznymi kosmetykami. Stosowane regularnie mają takie same korzystne działanie na skórę, także rąk.
        • magdalaena1977 Re: Bardzo przesuszona skora rak 14.01.11, 22:45
          To można kupić masło shea luzem ? super ! kocham kosmetyki z tym dodatkiem, więc chyba zapach mnie nie odrzuci.

          [look na allegro]

          I wcale nie jest drogie !
          • ciociazlarada Re: Bardzo przesuszona skora rak 15.01.11, 15:46
            Samo masło shea praktycznie nie ma zapachu:)
            • mszn Re: Bardzo przesuszona skora rak 15.01.11, 16:49
              Oj ma, ma. Bardzo mi przeszkadzał na początku, a że śpię z nim na włosach, to uciec się nie dało. Teraz prawie mi się podoba, ale ja w ogóle przyzwyczaję się do każdego zapachu w imię pielęgnacji włosów :) - teraz to nawet lubię zapach indyjskich ziółek w proszku.
              • ciociazlarada Re: Bardzo przesuszona skora rak 15.01.11, 16:53
                Ha, to może dlatego, że ja pewnie mam pudełko rafinowanego (choć nie jest to napisane na etykiecie, a powinno być). Rafinowane rzeczy nie pachną prawie wcale.
      • zawsze_zielona Maslo shea 15.01.11, 15:04
        koza-1985 napisała:

        > a to masło to skąd się bierze? bo jeśli chodzi o te wasze biochemie, mazid
        > ła itp to ja ciemna jestem( chyba nawet bardziej niż madzioreck ;)

        Kupilam wlasnie maslo na ebay. Teresa pisze, ze przy odrobinie wprawy mozna tego uzywac do calego ciala. Zastanawiam sie jak to wyglada w praktyce i moze mozna maslo z czyms wymieszac, by bylo latwiej je rozprowadzac. Jakies pomysly?
        • ciociazlarada Re: Maslo shea 15.01.11, 15:45
          Wybrać z pojemnika jest dosyć łatwo w temperaturze pokojowej, potem ogrzewam odrobinę w rękach. Jak dla mnie, to rozprowadza się przyjemnie, choć faktycznie, wymaga to odrobiny treningu:) Mimo nazwy nie jest tłuste i tworzy na skórze bardzo fajną, nieprzeszkadzającą warstwę ochronną, która utrzymuje się "latami".
          Dlatego super nadaje się nie tylko jako krem do rąk, ale i jako szminka ochronna, trzeba się bardzo starać, żeby je zjeść z ust.
        • pierwszalitera Re: Maslo shea 15.01.11, 15:49
          zawsze_zielona napisała:

          > Kupilam wlasnie maslo na ebay. Teresa pisze, ze przy odrobinie wprawy mozna teg
          > o uzywac do calego ciala. Zastanawiam sie jak to wyglada w praktyce i moze mozn
          > a maslo z czyms wymieszac, by bylo latwiej je rozprowadzac. Jakies pomysly?

          Czystego masła shea używa się w Afryce w gorącym i suchym klimacie Sahary jako doskonałego środka "uszczelniającego" skórę. Shea bardzo trudno rozpuszcza się w wodzie i reaguje również opornie na mycie, pozostawia zawsze woskową warstewkę zabezpieczającą skórę przed wysychaniem. Ma bowiem wysoki procent lipidów, które po angielsku nazywają się unsaponifiable. W naszym klimacie dobre tylko w zasadzie przy bardzo suchej skórze. Dodatek masła shea do innych kosmetyków poprawia właściwości pielęgnujące i nadaje bazie tłuszczowej większą stabilność i odporność na zmywanie się. Mieszać można chyba tylko na gorąco, do bazy tłuszczowej. W normalnym kremie (z wodą) shea się raczej nie rozpuści.
        • teresa104 Można domieszać. 15.01.11, 16:53
          Można dokręcić do niego, dodając po trochu, jakiegoś ciekłego balsamu. Czyli kropka balasmu do masła, wkręcasz, jak się wkręci - kolejna kropka, do chcianej konsystencji. Ja robiłam też taką mieszankę z olejem (jakimś, jakim chcesz, rzepakowym bodaj).

          Z masłem robię też peelingi pod prysznic. Masło, olej, kawa mielona/cukier, trochę jakiegoś łagodnego szamponu albo żelu pod prysznic. Po obdrapaniu całego ciała i dokładnym spłukaniu nie trzeba się balsamować.

          Jak pisały dziewczyny - masło trudno się zmywa, pokrywa skórę woskową warstewką, dlatego lepiej nie przesadzać z ilością, bo ona i tak wyląduje na ubraniu lub pościeli.

          Mogłabym bez masła żyć, ale po co? Nie interesują mnie już ani kupne peelengi, ani balsamy z 39 składnikami, w tym 4 konserwanty.
          • ciociazlarada Re: Można domieszać. 15.01.11, 16:56
            Kawa jako peeling wymiata, też używam z żelem pod prysznic i nader cenię:) Shea nie próbowałam dodawać, ale wypróbuję Twój patent.
            • teresa104 Na sylwestra 15.01.11, 17:15
              moi goście zażyczyli sobie kawy. Sypanej. Sypanej? Przyjęłam dyspozycję jak robot, doskonale wiedząc, że żadnej takiej kawy nie mam. Dopadłam do szafek w kuchni i potwierdziło się złe przeczucie, iż człowiek znajduje w szafkach tylko to, co do nich włożył. Wtem... Eureka! Kawę mam przecież razem z tamponami i mydłami pod zlewem w łazience!
              I wychlali mi, wychlali, zmarnowali, zmarnowali.
              • ciociazlarada Re: Na sylwestra 15.01.11, 18:06
                Ja "wypitej" już używam, to znaczy skrzętnie odkładam fus (bo to taki jeden duży jest) z ekspresu na zaś, więc łakomi goście mi nie straszni:)
              • maith Re: Na sylwestra 15.01.11, 21:34
                teresa104 napisała:

                > moi goście zażyczyli sobie kawy. Sypanej. Sypanej? Przyjęłam dyspozycję jak rob
                > ot, doskonale wiedząc, że żadnej takiej kawy nie mam. Dopadłam do szafek w kuch
                > ni i potwierdziło się złe przeczucie, iż człowiek znajduje w szafkach tylko to,
                > co do nich włożył. Wtem... Eureka! Kawę mam przecież razem z tamponami i mydła
                > mi pod zlewem w łazience!
                > I wychlali mi, wychlali, zmarnowali, zmarnowali.

                Tereso, jak zwykle jesteś bossska ;)
            • pierwszalitera Re: Można domieszać. 15.01.11, 17:29
              ciociazlarada napisała:

              > Kawa jako peeling wymiata, też używam z żelem pod prysznic i nader cenię:)

              U mnie powoduje bardzo nieprzyjemne przekrwienie skóry, prawie oparzenia, mrówki na ciele i nerwowość, połączoną z kołataniem serca, wszystko trwające dobrych kilka godzin. Dlatego wolę jako peeling bezpieczną sól, albo cukier. A nie mam uczulenia na kawę, pijam codziennie, o każdej porze dnia i nie mam żadnych podobnych symptomów. Więc nie wiem, czy peeling z kawy jest taki uniwersalny.
          • zawsze_zielona Re: Można domieszać. 15.01.11, 23:06
            Bardzo podoba mi sie ten pomysl na peeling i na pewno go wykorzystam, jak tyko dojedzie do mnie maslo.
            Czy takie wymieszane maslo z balsamem mozna przez jakis czas przechowywac, czy trzeba od razu zuzyc?
            • pierwszalitera Re: Można domieszać. 15.01.11, 23:23
              zawsze_zielona napisała:

              > Czy takie wymieszane maslo z balsamem mozna przez jakis czas przechowywac, czy
              > trzeba od razu zuzyc?

              Tu chyba można kierować się datą ważności balsamu, bo masło shea nie zawiera wody, więc nie narażone jest na bakterie i do tego w zasadzie nie jełczeje. Dobrze znosi zmiany temperatur i nawet przy upałach utrzymuje świeżość do 4 lat.
            • teresa104 Re: Można domieszać. 16.01.11, 08:43
              Lepiej zrób tyle, ile planujesz zużyć. Bez względu na to, czy się zepsują, czy nie, takie resztki licho wyglądają, obsychają, masa się rozdziela, i z zabiegu piękności robi się zabieg wątpliwości.
              Masło shea jełczeje. Nie trzeba go przechowywać w lodówce, ale w ciemności tak. Zjełczałego masła nie nakładaj na siebie, wyrzuć.
              • pierwszalitera Re: Można domieszać. 16.01.11, 14:20
                teresa104 napisała:

                > Masło shea jełczeje. Nie trzeba go przechowywać w lodówce, ale w ciemności tak.

                Jełczeje? A dlaczego wszystkie źródła podają, że czyste masło shea utrzymuje się nawet w tropikalnych temperaturach do 4 lat? Może to sprzedawane u nas jest już jakieś nieświeże? Albo oszukane i wcale nie jest stuprocentowe, tylko z domieszką innych lipidów? Bardzo często maso shea miesza się bowiem w proporcjach 80% shea i 20% oleju roślinnego by otrzymać nieco gładsze w konsystencji masło do ciała. Wtedy termin ważności zależy od dodanego oleju, najwyżej rok. Tylko przy dodatku olejku jojoba ten czas jest dłuższy.
                • teresa104 Re: Można domieszać. 16.01.11, 20:24
                  Dałam matce trochę swojego masła na próbę. Moje w dużej bańce nie zjełczało, jej "próbka" zjełczała. Nie przeprowadzałam śledztwa porównującego warunki przechowywania, dałam jej nową porcję i stwierdziłam "a jednak jełczeje". Może jej nasłoneczniony regalik jest gorszy dla masła od mojej szafki pod umywalką w ślepej łazience. Może masło uległo zanieczyszczeniu przy przekładaniu. Może w tropikach używają zjełczałego i mają w nosie. Może brat w tajemnicy zeżarł shea i nałożył krowea.

                  Opakowania masła nie stoją u mnie dłużej niż 4 miesiące, żadne nigdy nie zjełczało, więc nic więcej nie mogę powiedzieć. Nie mam też gwarancji, poza deklaracją na etykiecie, że jest to 100% shea.
                  • kryklu Re: Można domieszać. 06.02.11, 19:47
                    Odłożyłam masło shea (z BU podobno 100%) do małego nieprzeźroczystego pojemniczka, po ok. 2 miesiącach w chłodnym pomieszczeniu zjełczało. W pojemniku macierzystym , w ciepłej łazience jest bez zmian.
          • zawsze_zielona Re: Można domieszać. 06.02.11, 19:11
            Dziekuje bardzo za przepis na peeling, po prostu fantastyczny! MAsla uzywam tez do rak, ale nie na codzien, bo jednak troche mnie denerwuje ta tlusta warstweka. Ale na noc jest super:)
        • boziaj Re: Maslo shea 17.01.11, 21:31
          moze mozn
          > a maslo z czyms wymieszac, by bylo latwiej je rozprowadzac. Jakies pomysly?

          ja rozpuszczam masło w łażni wodnej i dodaje jakis olej zimnotloczony (połowe ilosci masła) i na koniec olejki eteryczne :)
          super działa i pięknie pachnie :)
        • zawsze_zielona Maslo shea a paznokcie 10.02.11, 13:18
          Wstyd przyznac, ale nadal ogryzam paznokcie (nawet mialam tu kiedys watek, jak sie odzwyczaic) i wyglada na to, ze maslo shea wplywa bardzo pozytywnie na paznokcie. Od kiedy zaczelam uzywac, paznkocie sie wzmocnily i jakos szybko urosly i nie zdazylam ich ogryzc:-o
          Teraz zaczynaja wygladac nawet do ludzi, wiec mam motywacje, by ich nie maltretowac. To maslo, to normalnie "cudowny produkt":)))
          • sbarazzina Re: Maslo shea a paznokcie 10.02.11, 13:35
            A gdzie je kupowalas?
            • zawsze_zielona Re: Maslo shea a paznokcie 10.02.11, 13:43
              Kupilam na ebay, ekologiczne, nierafinowane
    • sbarazzina Re: Bardzo przesuszona skora rak 14.01.11, 21:17
      Neutrogena trochę przereklamowana jest ;) Zła nie jest, ale nie w takim stanie rąk.

      Ja też pracuję w labie i mój sposób wyglada tak; w labie mam jakiś zwykły, niedrogi krem, którego staram się używać po każdym myciu rąk. A w domu, do smarowania przed snem i rano przed wyjściem do pracy, używam czegoś ekstra. Moim zdaniem najlepszy jest krem do rąk Sally Hansen i TBS Hemp Hand Protector. Może jeszcze coś z mocznikiem (tak ok 10%).

      Już dawno nie miałam rąk w takim fatalnym stanie, żeby robiły się ranki, ale kiedyś przy takich problemach stosowałam Alantan. Mało to praktyczne, bo słabo się wchłania, maże i w ogóle, ale naprawdę pomaga.

      Teraz nawet jak po myciu nie posmaruję rąk, to jest w miarę ok. Ale pamietam czasy, kiedy miałam rany na rękach (zwłaszcza kostkach), pomiędzy palcami... A praca w labie nie pomaga w dbaniu o ręce, ciągle trzeba je myć, kontakt z rozpuszczalnikami etc.

      Niestety tak to już jest, że niektóre kosmetyki tworzą tylko taka powłokę na rękach i wydaje się, że ręce są nawilżone, ale w rzeczywistości, skóra w środku jest wysuszona. Wtedy jak się umyje ręce i zapomni posmarować jest jeszcze gorzej.
      • mszn Alantan 15.01.11, 16:43
        Alantan robią też nie tylko jako maść, ale też jako krem. Tubka ta sama, chyba tyle samo alantoiny w jednym i drugim. Wchłania się jak normalny krem do rąk, i faktycznie zimą wiele razy mnie też już ratował.
    • magdalaena1977 Re: Bardzo przesuszona skora rak 14.01.11, 21:26
      Nie pracuję w rękawiczkach, ale mam bardzo delikatne ręce. Kiedyś non stop były zaczerwienione nawet z małymi rankami.

      A teraz ... od października do maja bez przerwy smaruję ręce kremem. Mam jeden w pracy w biurku, jeden w samochodzie, jeden w domu przy wyjściu, miniaturkę noszę w torebce. I stan rąk jest całkiem niezły, no chyba że jakoś wyjątkowo je podrażnię.
      Używam kremów kosmetycznych kierując się recenzjami z KWC i wygodą otwarcia - np. Kamill, Rosmann z mocznikiem
      • marciasek Re: Bardzo przesuszona skora rak 15.01.11, 16:21
        no własnie, Rossmann z mocznikiem - mi tez bardzo odpowiada, a przy tym kosztuje grosze (5.99 czy jakoś tak)
    • beniutka_bo "cyckowy" krem Babydream, Rossmann 14.01.11, 21:42
      Ja doprowadziłam łapy do stanu "używalności" kremem do pielęgnacji brodawek kobiet ciężarnych i karmiących:) Na oleju kokosowym,z dużą ilością wit. A (i/czy E), pantenolu chyba też.
      Wygląd tubki (50 albo 75ml) podobny jak tu, na drugiej stronie:) I chyba pakują to jeszcze w pudełeczko.
      www.rossnet.pl/promocje/
      • mszn srem sutkowy, Isana z mocznikiem, Palmers, shea 15.01.11, 16:36
        Potwierdzam genialność kremu sutkowego z Rossmanna. Nie jest na oleju kokosowym co prawda. Składa się z lanoliny - i stąd genialność - i kilku olejów, na pewno jest tam słonecznikowy jako baza, pamiętam morelę, chyba nawet jojoba. Zero parafiny. Wszystko zakonserwowane witaminą E. Używam od lipca jako balsamu do ust (niemieckojęzyczni koledzy z biurek obok mają ubaw, bo na tubce stoi jak byk: maść na sutki :) ), nie zużyłam jeszcze nawet 1/3 opakowania. Latem wystarczało mi smarowanie się dwa razy dziennie, po myciu zębów, i usta w ciągu dnia nie były w ogóle wysuszone. Teraz zimą trochę inaczej to wygląda, bo i zima, i klima cały dzień na uczelni.

        Na dłonie faktycznie może być niezły, choć raczej na noc, bo to jednak tłuścioch.

        A ze specyfików stosowanych zgodnie z zaleceniem producenta ;), polecam krem do rąk Isana z mocznikem, też z Rossmanna - kosztuje grosze, i stopy też po nim super.

        Tu w Holandii odkryłam jeszcze serię kremów do rąk firmy Palmers, oliwkowy jest genialny, też żadnej parafiny, składa się głównie z masła shea i oliwy z oliwek, pięknie pachnie oliwą i trawą. Mają jeszcze taki na maśle kakaowym (ale śmierdzi mi czekoladą za bardzo) i na samym shea, w którym zakochała się moja koleżanka. Ogólnie zacna rzecz, i chyba robią też balsamy do ciała.

        A pudełko masła shea też mam :) Używam na włosy, na których sprawdza się rewelacyjnie, dużo lepiej niż olej kokosowy, więc na ręce i stopy mi szkoda.
    • kis-moho Re: Bardzo przesuszona skora rak 14.01.11, 22:04
      Zawsze_zielona, jezeli czesto peka ci skora na rekach i "domowe" sposoby nie daja rady, moze warto zajrzec do dobrego dermatologa? Pisze z wlasnego doswiadczenia, bo strasznie dlugo walczylam sama z moja sucha skora, az wreszcie dalam sie namowic na wizyte u dermatologa, ktory zidentyfikowal moj problem, i przynajmniej wiem, jak z cholera w miare skutecznie walczyc...
      Do pracujacych w labie - czy wszystkie (malo)biusciaste siedza w laboratorium? :o) - macie jakies patenty na pocace sie rece w rekawiczkach? Probowalam juz zakladac pod spod bawelniane, ale wtedy rece poca mi sie jeszcze bardziej, i strasznie podraznia mi sie skora...
      • gumis323 Re: Bardzo przesuszona skora rak 14.01.11, 23:02
        > Do pracujacych w labie - czy wszystkie (malo)biusciaste siedza w laboratorium?
        > :o) - macie jakies patenty na pocace sie rece w rekawiczkach? Probowalam juz za
        > kladac pod spod bawelniane, ale wtedy rece poca mi sie jeszcze bardziej, i stra
        > sznie podraznia mi sie skora...

        Moim sposobem było uprzednie 'upudrowanie' rąk w mące ziemniaczanej, ale ja pracowałam w restauracji i zmywałam w rękawiczkach gumowych. Tam też nabawiłam się egzemy lub jakiegoś uczulenia. Przez rok chciałam je zlikwidować drogeryjnymi kremami, ale żadne nie pomagały, dopiero po tym czasie wybrałam się do dermatologa, przepisał mi antybiotykową maść i pomogło. Po kuracji używałam jeszcze kremów-emolientów półtłustych i tłustych np.elobase. Teraz przed myciem rąk smaruję je oliwką i jak do tej pory uczulenie nie powraca.
    • maith Re: Bardzo przesuszona skora rak 14.01.11, 22:37
      Kiedyś miałam taki problem i wtedy koleżanka poleciła mi (jakby to dziwacznie nie brzmiało) krem z krowich wymion. Nie mam pojęcia, gdzie to się teraz kupuje, ale... no działa :)
      • koza-1985 Re: Bardzo przesuszona skora rak 14.01.11, 23:03
        chyba raczej balsam dla krów do wymion?
        takich specyfików jest dużo i całkiem przyjemnie pachną ;)
      • aankaa Re: Bardzo przesuszona skora rak 14.01.11, 23:10
        www.kosmetyki-24.pl/index.php?view=342
        polecam, dodatkowo - na noc - wetrzeć większą ilość i założyć bawełniane rękawiczki (kupiłam w małym sklepiku budowlanym na północno-zachodnich rubieżach po 2 zeta za parę)
      • pierwszalitera Re: Bardzo przesuszona skora rak 15.01.11, 00:24
        maith napisała:

        > Kiedyś miałam taki problem i wtedy koleżanka poleciła mi (jakby to dziwacznie n
        > ie brzmiało) krem z krowich wymion. Nie mam pojęcia, gdzie to się teraz kupuje,
        > ale... no działa :)

        Nie, to nie krem z krowych wymion, tylko krem używany kiedyś do pielęgnacji krowich wymion. A jest to zwykła maść kosmetyczna na bazie wazeliny, znana pod nazwą Melkfett.
        • maith Re: Bardzo przesuszona skora rak 15.01.11, 02:17
          No właśnie nie ;)
          Chodzi o krem, w którego składzie są krowie wymiona.
          • anka_z_lasu Re: Bardzo przesuszona skora rak 15.01.11, 10:07
            może chodzi o ten?

            www.wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=9040&next=1
            Chociaż ze składu nijak nie wynika aby mógł zawierać tak oryginalny składnik jak wymiona...
            • maith Re: Bardzo przesuszona skora rak 15.01.11, 14:17
              Tak, o ten. Na opakowaniu zaznaczają, że krem zawiera wyciąg z krowich wymion, co przeraża większość użytkowniczek. On się kiedyś chyba wprost nazywał krem z krowich wymion, ale teraz zmienili nieco opakowania.
              Zabawnie wyglądają komentarze, np. na tym wizażu. Większość jest w rodzaju "Rewelacyjny krem, nic tak nie pomaga na suchą skórę. Ale czuję się niezręcznie używając kremu z takim składnikiem. Kupiłabyś go znowu? Nie wiem" (a czasem wręcz Nie;)))
              • pierwszalitera Re: Bardzo przesuszona skora rak 15.01.11, 14:43
                maith napisała:

                > Tak, o ten. Na opakowaniu zaznaczają, że krem zawiera wyciąg z krowich wymion,
                > co przeraża większość użytkowniczek. On się kiedyś chyba wprost nazywał krem z
                > krowich wymion, ale teraz zmienili nieco opakowania.

                Ale ten krem nie zawiera żadnego wyciągu z krowich wymion. Jak zajrzysz do listy składników, to nic takiego tam nie znajdziesz. To jest błąd tłumacza. Ten krem nazywa się bowiem melkfett, dosłownie tłuszcz dojny. Komuś mądremu pomyślało się, że skoro dojny, to musi mieć coś wspólnego z wymionami. I ma, tylko, że na odwrót, smarowało się nim wymiona krów. Ten krem miał kiedyś nawet w recepturze jod, składnik przeciwbakteryjny, którym zwalczało się zapalenia na wymionach.
                • maith Re: Bardzo przesuszona skora rak 15.01.11, 14:54
                  Byłoby fajnie. Tylko brakuje mi powiązania tego kremu z wersją niemiecką z prawidłową nazwą...
                  • pierwszalitera Re: Bardzo przesuszona skora rak 15.01.11, 15:35
                    maith napisała:

                    > Byłoby fajnie. Tylko brakuje mi powiązania tego kremu z wersją niemiecką z praw
                    > idłową nazwą...

                    A dlaczego wersją niemiecką? Zdaje się, że tłumaczenie jest z niderlandzkiego, uier to holenderska nazwa na wymiono i Uier creme znaczy dokładnie to samo co niemiecki Melkfett. Melk wywodzi się bowiem od słowa mleko, melken znaczy doić (wymię). Widać, że Niemcy użyli nawet bardziej poetycznej nazwy, Holendrzy byli bardziej pragmatyczni. Krem na wymiona. To jest po prostu tradycyjna receptura z tradycyjną nazwą. A jak twoim zdaniem miałby nazywać się ten krem w Polsce? Już sama wzmianka "posiada właściwości odkażające" pokazuje, że przetłumaczono słowo w słowo. Melkfett używany był na wymionach jak środek odkażający. Ale z dodatkiem jodu. I jak stwierdzono dobre działanie na ręce dojarek, to stosowano go jako tani kosmetyk uniwersalny dla suchej skóry. Do nowych kremów pielęgnacyjnych pod nazwą Melkfett nie dodaje się już jodu, za to wyciąg z rumianku, albo nagietka i zastępuje część parafiny olejem sojowym, ale ten Hegron nawet tego nie posiada.
                    • maith Re: Bardzo przesuszona skora rak 15.01.11, 21:33
                      pierwszalitera napisała:
                      > A dlaczego wersją niemiecką? Zdaje się, że tłumaczenie jest z niderlandzkiego
                      Nie upieram się. Miałam na myśli wersję dla tego kremu oryginalną.
                      Ale samo wyjaśnienie, że to błąd tłumacza bardzo mi odpowiada, bo właśnie zamówiłam sobie opakowanie. Z miłą świadomością, że żadnych, jak ktoś to określił "odpadów rzeźniczych" tam jednak nie ma ;)
                      Oczywiście nie mam pojęcia, czemu taka prosta receptura tak dobrze działa na ręce, grunt że działa. Jakby co to uszlachetnię ją nieco olejem kokosowym :)
                • zawsze_zielona Re: Bardzo przesuszona skora rak 15.01.11, 15:00
                  Tez mi sie wydaje, ze to jakis blad tlumacza. Lista skladnikow:
                  Aqua, Paraffinum Liquidum, Glyceryl Stearate SE, Cetyl Alcohol, Glycerin, Phenoxyethanol, Dimethicone, Parfum, Citronellol, Geraniol, Limonene, Tetrasodium EDTA, Methylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Butylparaben, Isobutylparaben, Potassium Carbonate

                  Jako zywo nie widze nic, co ma zwiazek z krowimi wymionami.
                  • koza-1985 Re: Bardzo przesuszona skora rak 15.01.11, 23:03
                    musi to być błąd tłumaczenia, bo z krowiego wymienia robi się conajwyżej pasztetową ;)
                    takie kremy i maści stosuje się tez współcześnie, jest ich na rynku bardzo dużo www.sklep-grene.pl/product_info.php/products_id/7320 . z mojego doświadczenia wiem, ze na krowy działają bardzo dobrze, o działanie na mnie nie pytajcie, ja zawsze stosuję rękawiczki winylowe podczas tego typu zabiegów ;)
                    z resztą nie ma co się dziwić, większość preparatów weterynaryjnych jest podobna to ludzkich i ludzie po nie sięgają, z mniejszym lub większym skutkiem.

                    pomóż Igorkowi
    • flawina Re: Bardzo przesuszona skora rak 14.01.11, 23:22
      apteka.we-dwoje.pl/boots_healthcare_balneum_intensiv_creme_75ml,artykul,a10568.html
      moja mama uzywa Balneum, a ma atopowa skore z podobnymi problemami
    • turzyca Re: Bardzo przesuszona skora rak 15.01.11, 02:17
      No to ja jeszcze podrzuce krem "konopny" z body shopu. Zapach ma dosc oryginalny, ale faktycznie dziala i do tego dosc kiepsko sie zmywa, takie normalne, pobiezne mycie rak go nie usuwa.

      A ja w ogole zainwestowalabym w rekawiczki bawelniane i co noc kladla sobie na rece gruba warstwe jakiegos mazidla.


      No i zajakne sie w stylu Bathildy: a tarczyce badalas? Bo sucha skora i bardzo zimne rece to jedne z objawow.
    • zawsze_zielona Dziekuje Wam bardzo 15.01.11, 10:34
      Reasumujac:
      1. zmienic rekawiczki- pracuje w dwoch labach i w tylko jednym mam wplyw na to, co oni kupuja, ale zawsze moge po prost wziac pudelko rekawiczek ze soba i trzymac w tym drugim labie
      2. maslo shea- zupelnie zapomnialam o tym. A przeciez mam krem do brzucha z duuza iloscia masla shea! Wczoraj posmarowalam nim rece i faktycznie jest lepiej.
      3. krem z hempem znam i nawet kiedys uzywalam, ale smierdzi strasznie. Krem z mocznikiem tez mi smierdzi. Ale mam nadzieje, ze ta wrazliwosc na zapachy zniknie razem z wyprowadzka malego lokatora.

      Ja jestem generalnie raczej kiepska w tym smarowaniu rak, zapominam, drazni mnie ta warstewka tluszczu na rekach. Ta Nuetrogena ma dobra konsystencje, ale wyglada na to, ze nie dziala jak trzeba. no nic, ustawie sobie kremy do rak w kazdym miejscu, w ktorym przebywam i moze to podziala..

      Do Turzycy: tarczycy nie badalam, ale jakos nigdy nie mialam z tym problemow. Poza tym w ciaze zaszlam niemalze ekspresowo, wiec to chyba nie tarczyca. Na reszcie ciala skore mam sucha, ale nie jakos drastycznie- zwykle balsamowanie rozwiazuje problem.
      • mania_aniam oliwa 15.01.11, 14:58
        Jeszcze moja propozycja - mam podobne problemy z rekami - raz dziennie przez 15 min moczenie rak w cieplej oliwie. I ochrona przed zimnem - obiecalam sobie, ze nie wyjde w nowym roku na zewnatrz bez rekawiczek!
        • zawsze_zielona Re: oliwa 15.01.11, 15:01
          O, fajnie ze o tym napisalas, bo teraz sobie przypomnialam, ze robilam takie zabiegi bedac nastolatka.
          co do rekawiczek- uzywam teraz narciarskich, cieplejszych nie znajde;)
      • morela888 Re: Dziekuje Wam bardzo 15.01.11, 23:59
        Ja polecam ten krem:
        torebka.kafeteria.pl/katalog.php?mode=view&id=10469
        ale nie miałam Neutogeny i być może to ten sam typ. W każdym razie też zostawia filtr, ale nie tłusty, nawet lekko pudrowy.
    • milstar Re: Bardzo przesuszona skora rak-mój patent 17.01.11, 18:12
      Potrzebne:
      a) krem nawilżający do rąk lub balsam do ciała - ja mam krem oliwkowy Ziai, nadaje się a balsam Isana, też oliwkowy, ale to przypadek :). Krem w tym przypadku nie powinien natłuszczać;
      b) czas
      c) cierpliwość ;)
      I teraz:
      1. Umyć ręce
      2. Posmarować a) kremem nawilżającym
      3. Poczekać aż się wchłonie - przy moich rękach zajmuje mu to mało czasu
      4. Powtarzać kroki 2 i 3 dopóki starczy b) czasu i c) cierpliwości ;)
      Zrobiłam taką sesję przedwczoraj, wczoraj pisałam kredą po tablicy, efekt ciągle widoczny
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka