Dodaj do ulubionych

Co robic z dziecmi przez tydzien?

01.05.11, 20:27
Moglabym na matkujacych, ale pisze tutaj, bo wiecej osob ma okazje rzucic okiem na watek :).

Jak niektorym wiadomo :), pracuje obecnie jako opiekunka trojki dzieci i mam problem zawodowy. :D Jest jeszcze tydzien wakacji, ktory spedze z nimi calosciowo "w domu" (tzn nie chodza na zadne zaplanowane zajecia) i prawde mowiac, jestem wyplukana z pomyslow, co z nimi zrobic. To jest 2 chlopcow - 10,5 i 5 lat oraz dziewczynka - 8 lat i trudno mi wymyslic cos, co bedzie zajmowalo na raz cala trojke. Na codzien jakos daje rade, bo mamy mniej wolnego czasu do zagospodarowania.... A prawda jest taka, ze albo bedzie cos dla starszych, ale wtedy bedzie to za trudne dla najmlodszego, albo wymysle cos dla malej dwojki i najstarszy sie bedzie nudzil...
Moze mi cos podpowiecie z wlasnego doswiadczenia? :)
Obserwuj wątek
    • anna-pia Re: Co robic z dziecmi przez tydzien? 01.05.11, 22:27
      jeśli jest podwórko, to kreda w łapki i do dzieła
      malowanie farbami, rysowanie, lepienie
      razem mogą zrobić jakąś wyspę czy miasto - bierzesz duuuuży kawał tektury i oni lepią, wycinają, kleją i budują
      • bebe.lapin Re: Co robic z dziecmi przez tydzien? 01.05.11, 22:52
        akurat malowanie i rysowanie uskuteczniaja na co dzien i nie jest to czynnosc, przy ktorej da sie ich dlugo utrzymac, to raczej taki przerywnik. :D

        pomysl z budowaniem i lepieniem fajny, ale nie dla malego - na wigilie przygotowywalismy teatrzyk (narysowanie, pokolorowanie, wyciecie kilku postaci plus dwie plachty papieru, na ktorych mieli namalowac dekoracje tla), raz, ze bylo to troche za trudne, a dwa, ze szybko sie nudzil i zaczynal lobuzowac. bo tak to moglabym takie rzeczy robic (np orygami czy uszycie maskotki z resztek materialow itp).

        najwiekszym problemem dla mnie jest zawsze ta duza roznica wieku miedzy nimi.
        • edhelwen Re: Co robic z dziecmi przez tydzien? 01.05.11, 23:17
          ale te dzieci nie potrafią się bawić SAME? :/ też pracowałam przez jakiś czas jako opiekunka i dla mnie to było dziwne - obecnie niania musi zabawiać dzieci, "za moich czasów" dzieci bawiły się same bez czynnego udziału i propozycji dorosłych. Różnica wieku też nie grała wielkiej roli, w zabawie brały udział dzieci np. 6, 8, 10, 14.
          Sorry w ogóle, że się tak "wtykam", ale mnie to naprawdę frapowało... Rozumiem 5-latek, ale 10-letni chłopiec naprawdę potrzebuje propozycji z zewnątrz? Co dzieci lubią robić na co dzień? W tym wieku (8-10) dzieci już sporo czytają, no chyba że są nieprzyzwyczajone :/
          Ja miałam doświadczenie z dziećmi 3-5 lat i jednak nie na tak ciągły okres czasu, więc nie wiem jak to w praktyce wygląda ze strony opiekunki, jedynie z własnego dzieciństwa ;)
          A do podwórka i innych dzieci nie mają dostępu??
          • wariamiktoria Re: Co robic z dziecmi przez tydzien? 01.05.11, 23:21
            Zajrzyj na bloga ze stopki, tam masz dużo rozmaitych pomysłów. Polecam tekturę, która wciąga i szybko można zrobić fajne rzeczy, którymi dzieci długo się bawią (domki itd). Wychodzenie na dwór z zadaniami (szukamy czegoś tam itp) i na luzaka, gry planszowe, robienie tipi, zabaw w Indian.
        • anna-pia Re: Co robic z dziecmi przez tydzien? 02.05.11, 00:18
          Ja cię bardzo przepraszam, ale jeśli oni mają 10,5, 8 i 5, to to nie jest duża różnica wieku. Duża to by była, gdyby nie było tego środkowego. Moje dzieci maja podobną różnicę wieku, wiem, co piszę.
          A teraz do rzeczy - przyszła mi do głowy jeszcze jedna myśl.
          Gry - karty, warcaby, szachy. W "wojnę" to i z pięciolatkiem na luzie zagrasz, w warcaby tak samo. W szachy niech starsze grają, a ty z najmłodszym popełnisz jakieś dzieło. W pokera, kierki (taką przynajmniej pamiętam nazwę dla czegoś, co w sumie było uproszczonym brydżem), makao. W sumie zawsze możesz grać jako 1 gracz z najmłodszym.
          Gry planszowe.
          Lego jakieś chyba mają? Chłopiec 11-letni powinien umieć wyczarować cuda, a i młodsze mogą zbudować fajne rzeczy. A potem mogą pobawić się w wojnę (o ile rodzice nie są pacyfistami ;p) i masz ich na godzinę z głowy. Następnie nadchodzi kawaleria w twojej osobie i sprzątacie pobojowisko, kolejna godzina.

          A tak w ogóle, to nie bardzo widzę sens zabawiania takich dużych dzieci. Ale ja się nie znam, moje są mniejsze i bawią się same :)
          • bebe.lapin Re: Co robic z dziecmi przez tydzien? 02.05.11, 00:24
            Z tym, ze srodkowe to dziewczynka, a poza tym, o ile ona moze znalezc podobne zabawy z obydwoma bracmi, to miedzy nimi dwoma jest jednak juz duza roznica.

            Cos chce powymyslac, bo raz, nie chce, zeby szefowa stwierdzila, ze sie nie staram ;), a dwa, jak oni beda sie bawic sami, to sie wynudze jak mops przez ten tydzien :D a w sumie fajnie jest porobic czasem rzeczy, z ktorymi nie mialam czynienia od podstawowki (zwlaszcza, ze dzieci wszystko maja, wiec o brak materialow nie musimy sie martwic). :)
            • anna-pia Re: Co robic z dziecmi przez tydzien? 02.05.11, 00:29
              bebe.lapin napisała:

              > Z tym, ze srodkowe to dziewczynka, a poza tym, o ile ona moze znalezc podobne z
              > abawy z obydwoma bracmi, to miedzy nimi dwoma jest jednak juz duza roznica.

              O ile dziewczynka nie jest zmanierowana przez okolicznych dorosłych, to zwykle siostry braci - a tu w dodatku starszy i młodszy - zwykle świetnie bawią się z chłopakami.

              > Cos chce powymyslac, bo raz, nie chce, zeby szefowa stwierdzila, ze sie nie sta
              > ram ;), a dwa, jak oni beda sie bawic sami, to sie wynudze jak mops przez ten t
              > ydzien :D

              to weźmiesz książkę i poczytasz :)

              > a w sumie fajnie jest porobic czasem rzeczy, z ktorymi nie mialam czy
              > nienia od podstawowki (zwlaszcza, ze dzieci wszystko maja, wiec o brak material
              > ow nie musimy sie martwic). :)

              jeśli ma ci to sprawić przyjemność, to czemu nie

              my lubimy grać z dziećmi, planszówki i karty są świetne, a tu spokojnie możesz grać z trójką - pięciolatek błyskawicznie nauczy się odróżniać kolory i figury

              zakładam, że mają gry...
              • bebe.lapin Re: Co robic z dziecmi przez tydzien? 02.05.11, 00:41
                maja gry, moja ulubiona to triminos :D

                dziewczynka niezmanierowana poza granice rozsadku.

                czytac ksiazki nie wypada :D, zwlaszcza jesli szefowa bedzie na miejscu ;)

                prawde mowiac, to myslalam tez o jakis wycieczkach w okolice, ale nie wiem, czy maly sie za bardzo nie wynudzi, jesli np bedziemy cos zwiedzac.
                • anna-pia Re: Co robic z dziecmi przez tydzien? 02.05.11, 00:58
                  bebe.lapin napisała:

                  > prawde mowiac, to myslalam tez o jakis wycieczkach w okolice, ale nie wiem, czy
                  > maly sie za bardzo nie wynudzi, jesli np bedziemy cos zwiedzac.

                  a to już zależy od ciebie - ja z moimi zwiedzałam, zwiedzam i zwiedzać będę, cały dowcip polega na umiejętności pokazania im muzeum czy drewnianej cerkiewki jako atrakcji, do dzieci trafia opis, jak to kiedyś ludzie coś tam robili czy robią, w formie prostych historyjek

                  zresztą, te "twoje" to raczej duże są - zakładam, że nie pójdziesz z nimi na pół dnia do muzeum malarstwa abstrakcyjnego, wtedy i dorosłego szlag może trafić ;) do dzieci trafiają przedmioty użytkowe sprzed lat, broń, salki z inscenizacjami dawnych czasów

                  da się, tylko trzeba opowiadać ciekawie, trochę jak bajkę - ale to najmniejszemu, ewentualnie średniemu, najstarsze powinno już być obyte z muzeami
                • edhelwen Re: Co robic z dziecmi przez tydzien? 02.05.11, 12:55
                  "czytac ksiazki nie wypada :D, zwlaszcza jesli szefowa bedzie na miejscu ;) "

                  och właśnie takie podejście rodziców korzystających z usług opiekunki mnie rozwala :/ No i dla samej siebie uznałam, że to niania świadczy usługę, a nie rodzice są jej szefami. Łatwo wpaść w pułapkę "służącej" :/ ja niestety miałam takie dzieci pod opieką, co nauczyły się traktować opiekunkę jak służbę :/
                  Dawniej wystarczyło jak się dzieci "popilnowało", żeby było wiadomo, że są bezpieczne, nakarmione, ubrane jak należy itp. A teraz rodzice oczekują od opiekunki tego co dawniej robiły bony, guwernantki, w wersji małomiasteczkowej najlepiej za 5zł/h. Tzn jeśli płacą godnie za to czego oczekują, to teoretycznie ok, ale w praktyce to wydaje mi się, że utwierdza to dzieci w braku samodzielności i inwencji, że dziecko nadal przyzwyczaja się do obecności osoby dorosłej na każde skinienie, a to może przecież być problemem kiedy w końcu pójdzie do przedszkola czy do szkoły. Zwłaszcza w przypadku rodzeństw mnie to dziwi i irytuje, bo jedynak to faktycznie może się samo nudzić i nie mieć pomysłów.
                  Jeśli wiesz czego faktycznie oczekują rodzice, to oczywiście musisz się dostosować, ale nie mówili wprost jak ma opieka wyglądać, to ja bym spróbowała poczytać tą książkę ;))
                  • anna-pia Re: Co robic z dziecmi przez tydzien? 02.05.11, 16:52
                    edhelwen napisała:

                    > Jeśli wiesz czego faktycznie oczekują rodzice, to oczywiście musisz się dostoso
                    > wać, ale nie mówili wprost jak ma opieka wyglądać, to ja bym spróbowała poczyta
                    > ć tą książkę ;))

                    Ano. Mi tam wisiało, czy niania wpatruje się w dzieci (dziecko), czy czyta, byleby reagowała w razie konieczności.
                    • jul-kaa Re: Co robic z dziecmi przez tydzien? 02.05.11, 17:52
                      Na podstawie różnych wątków na forach wnioskuję, że rodzice oczekują od niań dość dużej aktywności. Ostatnio na emamie był wątek mamy, która planowała zwolnić nianię wykazującą zbyt małą inicjatywę w inicjowaniu zabaw i kontaktu. Różnica tylko taka, że tam dziecko było jednak malutkie, więc rzeczywiście wypadałoby zapewnić mu jakąkolwiek interakcję z dorosłym :)
                      • anna-pia Re: Co robic z dziecmi przez tydzien? 02.05.11, 18:08
                        Nie wymagałam od żadnej niani inicjowania zabaw, bo moje dzieci są bardzo pomysłowe. Z tego, co słyszałam, to norma :) Poza tym, dwa razy w życiu zdarzyło mi się opiekować cudzymi dziećmi, wystarczyło pilnować, żeby nie robiły nic niebezpiecznego i żeby się nie pozabijały. I zapytać: co byście chcieli robić? A potem szło samo.
                        • szarsz Re: Co robic z dziecmi przez tydzien? 02.05.11, 18:27
                          Takiej niani, co by tylko popilnowała, to ja bym serio nie chciała. I jeszcze miałaby pretensje, że czegoś się od niej wymaga, bo ona za pięć złotych pracuje. No błagam.
                          • anna-pia Re: Co robic z dziecmi przez tydzien? 02.05.11, 18:41
                            Nie rozumiesz, więc wyjaśniam.
                            Kreatywność moich dzieci wystarczała im do wymyślenia zabaw, a nianie miały pilnować, żeby nikomu się krzywda nie stała, zmienić pieluchę, dać kredki/ciastolinę i te pe. Przypilnować przy zabawie, a jak były starsze i wolałby pobawić się same, czy spały, to mogła przejrzeć gazetę. Gdyby olewała, to widziałam, co się dzieje. Zresztą, nie trafiła mi się niania (a miałam cztery), która nie bawiła się z dziećmi, nie czytała, nie wymyślała zabaw, najwyraźniej inaczej rozumiały pojęcie pilnowania niż ty.

                            No i nie wiem, skąd to przypuszczenie o 5 złotych. Jeśli ty tyle płaciłaś/płacisz, to nie zakładaj, że wszyscy tyle płacą.
                            • szarsz Re: Co robic z dziecmi przez tydzien? 02.05.11, 18:57
                              Aniu, sorry, źle mi się podpięło - miało iść pod post Edhelwen. U niej bylo o pilnowaniu i o pięciu złotych.
                              • anna-pia Re: Co robic z dziecmi przez tydzien? 02.05.11, 19:13
                                szarsz napisała:

                                > Aniu, sorry, źle mi się podpięło - miało iść pod post Edhelwen. U niej bylo o p
                                > ilnowaniu i o pięciu złotych.

                                Uff :)
                              • edhelwen Re: Co robic z dziecmi przez tydzien? 02.05.11, 20:37
                                a uważasz, że 5zł/h to jest godna płaca za wymogi jak dla guwernantki czy wychowania jak w przedszkolu tylko wyłącznie dla 1-2 dzieci? O__o
                                Ja pracowałam zresztą za mniej niż 5zł i nie miałam nadmiaru obowiązków, ale swego czasu orientowałam się w ofertach pracy i za niską pensję ludzie oczekiwali pomocy domowej i guwernantki dla dziecka (pranie, sprzątanie, prasowanie, ugotowanie obiadu i oczywiście czynna i zaangażowana opieka nad dzieckiem).
                                A w drugą stronę czy płaca 5zł/h za zapewnienie dziecku BEZPIECZEŃSTWA to takie kokosy?
                                Powiedzmy, że rodzicom albo chodzi o bezpieczeństwo dziecka, bo nie mają go z kim zostawić, albo chcą mieć zapewniony full pakiet usług. Rozumiem, że tobie chodzi o nianię, która będzie robiła z dzieckiem to, co robią przedszkolanki.
                                • bebe.lapin Re: Co robic z dziecmi przez tydzien? 02.05.11, 21:54
                                  Chyba przestane zakladac watki, bo wszystkie sa konfliktogenne, z tego, co widze :D.

                                  Gwoli wyjasnienia - szefowa nie oczekuje, ze bede wymyslac jakies cuda na kiju, ale sama poswieca (z mezem oczywiscie) duzo czasu i wysilku na rozwoj dzieci i raczej sytuacja, ze opiekunka sadza je przed telewizorem lub komputerem albo wii, a sama czyta ksiazke, raczej by jej sie nie spodobala. Nie oczekuje tez, ze sama za nie wszystko zrobie, obejrze, przeczytam i sie pobawie :D, ale ze podsune im ciekawe pomysly albo pomoge w realizacji tego, co im samym przyjdzie do glowy.

                                  No. A zeby bylo bardziej optymistycznie, to dzis umyslilismy, ze przy okazji jej cotygodniowego wyjazdu do pracy do Strasbourga wezmie nas ze soba, zrobimy piknik a potem pojde z dziecmi do Vaisseau - centrum, w ktorym dzieci moga poznac nauke przez zabawe. Nie pokazalam tego po sobie, ale ciesze sie na to jak glupi bateryjka, za moich czasow takich cudow nie bylo (raz nawiedzilismy planetarium w Toruniu i tyle).

                                  Za to dzisiaj...Nie wiedzialam, ze partia Chinczyka moze trwac dwie bite godziny...a mialam wrazenie, ze w ogole nigdy sie nie skonczy :D
                                  • anna-pia Re: Co robic z dziecmi przez tydzien? 02.05.11, 22:04
                                    bebe.lapin napisała:

                                    > Za to dzisiaj...Nie wiedzialam, ze partia Chinczyka moze trwac dwie bite godzin
                                    > y...a mialam wrazenie, ze w ogole nigdy sie nie skonczy :D

                                    No widzisz, gdybyś w takiej sytuacji zajmowała się moimi dziećmi,nie miałabym ci za złe, gdybyś wzięła książkę :) Przecież zasnąć można :D
                                    • bebe.lapin Re: Co robic z dziecmi przez tydzien? 02.05.11, 22:12
                                      Przeciez ja z nimi gralam! :D Na trawce, na sloneczku... No i od dziecka lubilam... Specjalnie wybralam z szafki te gry, ktore mialy szanse nie wywolac u mnie ataku nerwowego. :D

                                      BTW, kolejny niesamowity aspekt tej pracy - jak wiadomo, w Chinczyku mozna przeprowadzac rozne strategie, oraz eliminuje sie przeciwnikow stajac na ich polach. Na to pierwsze jeszcze nie wpadli, a gdy to drugie ciagle przydarzalo sie malemu, to wbrew temu, co myslalam (ze sie robeczy, obrazi i nie bedzie chcial w pewnym momencie kontynuowac), przyjmowal to z usmiechem: "co z tego, ze tego mi wywalili, mam jeszcze drugiego na planszy!". A jaka radosc po wyrzuceniu szostki czy zabawa z deptania komus po ogonie! Zaprawde, takie rzeczy to tylk oz dziecmi, pod tym wzgledem dorosli nie siegaja im do piet!
                                      • edhelwen Re: Co robic z dziecmi przez tydzien? 02.05.11, 22:18
                                        wieki nie grałam w Chińczyka i chętnie bym zagrała, tylko nie pamiętam zasad ;)
                                        dla starszych dzieci (tzn. 8-10 lat już tak, ale 5 to jeszcze za mało) to jeszcze jest niezły Eurobiznes (Monopol) - też się gra bardzo długo ;)
                                • szarsz Re: Co robic z dziecmi przez tydzien? 02.05.11, 22:10
                                  Nie uważam, że to godna płaca. Ale uważam, że jeśli ktoś zgodzi się na taką płacę, to i tak pracę powinien szanować.

                                  Natomiast nie zostawiłabym dziecka pod opieką nikomu, kto uważa, że za pięć złotych to może zadbać ewentualnie o to, żeby dziecko sobie krzywdy nie zrobiło, a za piętnaście to i do parku zabierze. Zaś za 25 to może nawet wymyśli jakąś zabawę i czegoś nauczy.
                                  • edhelwen Re: Co robic z dziecmi przez tydzien? 02.05.11, 22:19
                                    "Natomiast nie zostawiłabym dziecka pod opieką nikomu, kto uważa, że za pięć złotych to może zadbać ewentualnie o to, żeby dziecko sobie krzywdy nie zrobiło, a za piętnaście to i do parku zabierze. Zaś za 25 to może nawet wymyśli jakąś zabawę i czegoś nauczy."

                                    no raczej nadinterpretujesz, jeśli to ma się odnosić do mojej wypowiedzi ;)
                                    • pierwszalitera Zastępstwo rodziców czy babysitting? 03.05.11, 11:59
                                      edhelwen napisała:

                                      > no raczej nadinterpretujesz, jeśli to ma się odnosić do mojej wypowiedzi ;)

                                      Bo ty edhelwen, nie byłaś opiekunką do dziecka, osobą, która organizuje dzieciom dzień w zastępstwie matki, gdy rodzice dajmy na to pracują zawodowo, albo zajmują się innymi rzeczami w domu, tylko robiłaś pawdopodobnie babysitting. W pierwszym przypadku nie wystarczy przypilnować przez (raczej krótszy) czas nieobecności odpowiedzialnej za dziecko osoby, by nie włożyło sobie ono plastikowej reklamówki na głowę, albo wyjadało ziemię z doniczki, tylko niejednokrotnie rodzice wymagają, by taka "matka zastępcza" spełniała rolę domowej przedszkolanki, znaczy posiadała również umiejętności pedagogiczno-dydaktyczne. Przebywając bowiem dłuższy czas z dziećmi jest także w dużej części odpowiedzialna za ich wychowanie.
                                      • edhelwen Re: Zastępstwo rodziców czy babysitting? 03.05.11, 15:42
                                        "> Bo ty edhelwen, nie byłaś opiekunką do dziecka, osobą, która organizuje dzieci
                                        > om dzień w zastępstwie matki, gdy rodzice dajmy na to pracują zawodowo, albo za
                                        > jmują się innymi rzeczami w domu, tylko robiłaś pawdopodobnie babysitting"

                                        dlaczego tak wnioskujesz? Ja dzieciom właśnie organizowałam dzień (no dobra, powiedzmy tylko parę godzin, kiedy mama była w pracy, a ojciec pracował w domu), zajmowałam się dziećmi czynnie, a nie siedziałam obok i pilnowałam dzieci. Pewnie, że wolałabym być babysitterką, czyli siedzieć sobie i czytać książkę czy uczyć się, a dzieci niech się bawią same ;)) Ale to chyba utopia jeśli chodzi o oczekiwania rodziców ;)
                              • anna-pia Re: Co robic z dziecmi przez tydzien? 02.05.11, 22:02
                                Szarsz, przepraszam, kliknęłam wyślij i musiałam pójść - przepraszam za post.
    • szarsz Re: Co robic z dziecmi przez tydzien? 01.05.11, 23:30
      obiad ;P

      Trzy dania, własnoręcznie wykonana pizza (ciasto też niech zrobią sami), ciasteczka na deser. Można polukrować, to zajmie mnóssstwo czasu.
      A potem zawody w sprzątaniu ;)

      2. sport - badminton, boules, puszczanie latawców (latawce można wcześniej zrobić - też mnóstwo zabawy!), siatkówka z balonem zamiast piłki,

      3. kalambury - starszak chyba jeszcze pamięta jakieś bajki?

      4. wojna na poduszki. gry planszowe. gra w karty (mój pięciolatek całkiem nieźle radził sobie z wojną), zabawa w chowanego.
      można improwizować mnóstwo zabaw. Na przykład jedna osoba chowa coś do nieprzejrzystego pojemnika. Inna zgaduje co to. Albo zawiązuje się komuś oczy. Dotyka ręki, nogi, brzucha czy policzka któregoś z rodzeństwa i zgaduje, kogo dotknął.

      5. dzielicie wszystkie figurki, jakie mają dzieci, między dwie drużyny (każdy wybiera po jednej, aż się skóńczą) i ustawiacie każdy w swoim końcu pokoju. Naprzemian toczy się kulką, żeby je przewrócić. Wygrywa drużyna, która przewróci wszystkie figurki przeciwnika.

      6. wspólna nauka tańca. Jeśli umiesz, możesz być instruktorem. Jeśli nie - wypożycz kurs i uczcie się razem. Albo taniec na macie do tańca.

      7. Basen z trójką jest oczywiście zbyt ekstremalny, ale kino, teatr?
      • bebe.lapin Re: Co robic z dziecmi przez tydzien? 01.05.11, 23:40
        Dzieci oczywiscie potrafia bawic sie same, ale to jednak caly dzien razem, no i ich mama oczekuje, ze jakies ciekawe propozycje padna z mojej strony :)

        nie wiem, moze to tylko moje wypaczenie, koniecznosc poczucia, ze wszyscy sa dobrze "zaopiekowani" i ze nad wszystkim czuwam i wiem, co sie w kazdym momencie i miejscu dzieje?

        w kazdym razie Wasze pomysly fajne, a te latawce to juz w ogole :) (choc nie wiem, bo z nimi to roznie - czasem proponuje cos, co mnie w ich wieku sprawialoby wielka frajde, a oni kreca nosem, ale tego nigdy przed sie nie wie).
        • pierwszalitera Re: Co robic z dziecmi przez tydzien? 02.05.11, 01:23
          Możesz im opowiadać, albo czytać bajki. To takie stare i banalne, ale dzieci to uwielbiają. A potem majstrowanie pacynkowych, albo papierowych postaci i teatrzyk z kartonu. Możesz wcześniej przygotować jakieś "półprodukty", tylko do przyodzobienia, albo pokolorowania. Starsze dzieci mogą brać aktywny udział w przedstawieniu, młodsze są publicznością.
          Aktywne oglądanie dobrych filmów, znaczy z komentarzem i odpowiadaniem na pytania, też nie jest takie złe. 10-letnia córka znajomej była zachwycona , kiedy przyniosłam jej kilka odcinków starego serialu Czarny Królewicz na DVD i wspólnie je obejrzałyśmy. Byłam zaskoczona, jakie wartościowe, dydaktyczne treści są tam przekazywane. Od 6 lat, dla pięciolatka być może jeszcze za trudne.
    • greylin glut 02.05.11, 13:02
      czyli ciecz nienewtonowska
      link pierwszy z brzegu: www.youtube.com/watch?v=kynVYohiJQc&feature=related
      Pod wpływem siły ciecz jest twarda (można kulkę ulepić), jak przestanie się ugniatać to kulka rozpływa się.

      Mieszasz mąkę ziemniaczaną i wodę - (wody trochę mniej niż mąki), aż do konsystencji, żeby dało się kulkę uformować.
      Zabawa murowana na cały dzień, niezależnie od wieku :D
      Po pewnym czasie, jak już nie chce się rozpływać to trzeba dodać trochę wody i "działa" na nowo. ;)

      Wygląda mało czysto, ale po zabawie (jak wyschnie) łatwo się odkurzaczem usuwa.
      • jul-kaa Re: glut 02.05.11, 13:10
        A potem: www.youtube.com/watch?v=3zoTKXXNQIU&NR=1&feature=fvwp
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka