Dodaj do ulubionych

HELP!!! Chyba się dorobiłam moli spożywczych :(((

11.11.11, 15:09
Miałam napoczętą, zamkniętą (szczelnie, jak sądziłam) klipsem paczkę makaronu. Wrzucam dziś ten makaron na wrzątek - i niespodzianka - utopiłam dwa stworzenia, które wyglądały (chyba) jak zwykłe mole, tylko (chyba) ciemniejsze. Nie wiem na pewno, bo mokre zawsze ciemniejsze...

No i teraz nie wiem... wypucować szafkę, tak? Wywalić wszystkie napoczęte opakowania czegokolwiek sypkiego, tak? Mąki? Cukry? Ryzę i kasze w woreczkach? Przyprawy...? Wymyć wszystko, co było w szafce, słoiki, mikser, młynek do kawy...? Czy przyprawy/galaretki i takie tam, jeszcze nieotwierane, mogą zostać, wystarczy może je przetrzeć szmatką?
Oczywiście niczego, poza mlekiem w proszku i czymś tam jeszcze, nie trzymałam w zamykanych pojemnikach, tylko w oryginalnych opakowaniach :(
Obserwuj wątek
    • teresa104 Dwa stworzenia plagi nie czynią. 11.11.11, 15:17
      Przejrzyj wszystko, przesyp, przyjrzyj się, czy nie ma jakichś robali, kokonów, podejrzanych konkrecji pęczaku. Wyrzucaj tylko rzeczy podejrzane. Wymyj szafkę. Kup plastry na mole spożywcze (to taka bezwonna tekturka wielkości dzienniczka ucznia, którą przykleja się do drzwiczek. Jeśli coś się na to zacznie łapać w ciągu paru dni, sytuacja jest poważna i dopiero wtedy stosuj metodę spalonej ziemi. Na razie mamy tylko dwa robaki w makaronie, równie dobrze mogły to być robaki zamknięte tam przy pakowaniu.
    • ciociazlarada Re: HELP!!! Chyba się dorobiłam moli spożywczych 11.11.11, 15:18
      Przede wszystkim, oddychaj. Ja tylko zawsze wyrzucam to opakowanie, gdzie znajde mole i tyle. Luz. Żadnego sprzątania, chyba, że masz hiper syf i Ci się rozsypane mąki walają po szafce, wtedy zawsze dobrze jest po prostu sprzątnąć, żeby mieć czysto i miło:). Nie rozprzestrzeniły mi się nigdy, miałam dwa razy na przestrzeni 10 lat.
      • yaga7 Re: HELP!!! Chyba się dorobiłam moli spożywczych 11.11.11, 15:37
        Uff, dobrze, że to napisałaś :)

        Bo ja też bym wyrzuciła tylko to opakowanie i tyle.
    • madzioreck Re: HELP!!! Chyba się dorobiłam moli spożywczych 11.11.11, 15:22
      Znaczy się, ich ewentualne jajca, kokony czy co tam nie są tak mikroskopijne, żeby je przegapić? Ufff.

      Tak zrobię. Dzięki. Ja się naczytałam na WDPD jakie to dziadostwo trudne do wytępienia, to aż mi się słabo zrobiło...
      • teresa104 Re: HELP!!! Chyba się dorobiłam moli spożywczych 11.11.11, 15:29
        Nie starałam się nigdy rozpoznać w tych robalach, ale wiem, że skolonizowane produkty sypkie zaczynają inaczej wyglądać, tworzą się w nich takie jakby gniazdka, jakby kilka grudek kaszy /mąki /cukru było połączonych ze sobą jakąś subtelną niteczką, jakby były lepkie i się skleiły. Nie musi być widać stworów.

        Gdyby to były w makaronie dwa szczury albo dwa tygrysy, miałabyś podstawy do słabości, ale robalki malutkie? Co one Ci winne?;)
        • madzioreck Re: HELP!!! Chyba się dorobiłam moli spożywczych 11.11.11, 15:35
          Nic nie winne, lubię stwory, rybiki w łazience lubię, pająki lubię, jednemu nawet pozwoliłam mieszkać w wiadrze od mopa (taki wieli, czarny, gruby) ale od mojego żarcia wara!!!
          • teresa104 Ciii, bo Ci się zaraz jakiś ekolog 11.11.11, 15:41
            do szafki kuchennej przykuje.
      • kis-moho Re: HELP!!! Chyba się dorobiłam moli spożywczych 11.11.11, 15:29
        Zajrzyj jeszcze do herbaty, jeżeli masz taką luzem. Znajoma wywalała x razy wszystko z szafki, aż zauważyła, że mole mieszkają w herbacie o smaku "zimowym" (było lato...). Z herbatą zniknęły mole, i od roku nic nie wróciło.
        • teresa104 Bo one bardzo lubią suszone owoce 11.11.11, 15:32
          i te różne skórki jabłka, pomarańczy i podobne bardzo je kuszą.
          • pierwszalitera Re: Bo one bardzo lubią suszone owoce 11.11.11, 15:40
            Wikipedia podaje, że lubią wszelkie produkty zbożowe, orzechy, suche rośliny strączkowe, jak groch, fasola itp., czekoladę, kakao, makaron, herbatę, kawę, przyprawy, suszone owoce i wyjątkowych przypadkach nawet owoce świeże.
            • kis-moho Mało wybredne 11.11.11, 15:42
              Jest coś, czego nie lubią? :o)
              • magdalaena1977 Re: Mało wybredne 11.11.11, 16:16
                kis-moho napisała:

                > Jest coś, czego nie lubią? :o)

                octu?
                • majowa_kotka Re: Mało wybredne 11.11.11, 19:52
                  U mnie żarły słonecznik :) podobno nie lubią zapachu wanilii (moim nie przeszkadzała).
                  • marciasek chili! 14.11.11, 22:20
                    moje uwielbiały chili...
                    • pierwszalitera Re: chili! 15.11.11, 00:06
                      marciasek napisała:

                      > moje uwielbiały chili...

                      U mojej babci były kiedyś tylko w ostrej papryce... ;-) W przyprawach (i herbacie) są często, bo przyprawy mają często długą drogę transportową i masę czasu oraz okazji na złapanie pasażera na gapę. ;-)
        • yaga7 Re: HELP!!! Chyba się dorobiłam moli spożywczych 11.11.11, 15:38
          Oo, dobrze wiedzieć, może mnie to zmobilizuje do wyrzucenia starych herbatek ;)
      • pierwszalitera Re: HELP!!! Chyba się dorobiłam moli spożywczych 11.11.11, 15:44
        madzioreck napisała:

        > Znaczy się, ich ewentualne jajca, kokony czy co tam nie są tak mikroskopijne, ż
        > eby je przegapić? Ufff.

        Te jajca i kokony, to najprawdopodobniej w szparach i rogach szuflad. Dopiero larwy pełzają w stronę jedzonka. Podobno wkręcają się po gwincie nawet w słoiki z nakrętkami, więc przepakowywanie nie zawsze pomaga.
        • kasica_k Re: HELP!!! Chyba się dorobiłam moli spożywczych 11.11.11, 16:03
          Kokoniki lubią być także we wszelkich zakamarkach opakowań, fałdkach związanych gumkami torebek itp. Przerabiałam niedawno :) Są widoczne, trzeba po prostu porządnie przyjrzeć się każdemu opakowaniu i skolonizowane wywalić. W słoikach jeszcze nigdy nie spotkałam, a miałam kilka inwazji. Do mnie ostatnio najprawdopodobniej przyszły ze sklepu w torebce orzeszków ziemnych (świeżych nieprażonych - sądząc po spustoszeniach, bardzo im smakowały), a z niej wygryzły się na zewnątrz.
          • magdalaena1977 Re: HELP!!! Chyba się dorobiłam moli spożywczych 11.11.11, 16:14
            kasica_k napisała:

            > W słoikach jeszcze nigdy nie spotkałam, a miałam kilka inwazji.

            Ja miałam w słoikach, ale nie wiem, czy się wgryzły, czy przyszły ze sklepu z produktem.
        • turzyca Re: HELP!!! Chyba się dorobiłam moli spożywczych 11.11.11, 20:18

          Podobno wkręcają się po gwincie nawet w słoiki
          > z nakrętkami, więc przepakowywanie nie zawsze pomaga

          Dlatego przepakowywac trzeba do wekow. Albo innych pojemnikow ze scisle przylegajacym przykrywkami. Takie duze pudelka z pokrywkami zakladanymi na wcisk sa bardzo poreczne.
      • kotwtrampkach Re: HELP!!! Chyba się dorobiłam moli spożywczych 12.11.11, 12:28
        madzioreck napisała:

        > Ja się naczytałam na WDPD jakie to dziadostwo trudne do wyt
        > ępienia, to aż mi się słabo zrobiło...

        dziadostwo jest trudne do wytępienia, jak już zacznie żyć własnym życiem w kuchni. Tzn, jak zauważasz krążące mole, łażące po suficie larwy - wtedy mogą być wszędzie, mogły zostawić swoje jajeczka w róznych produktach/miejscach i trzeba wyrzucać wszystko, co nie było szczelnie zamknięte (foliowe worki mole przegryzają podobno..)
        Ty przyniosłaś produkt z jajkami, wylęgły się mole i masz nadzieję, ze jeszcze nie zdążyły przejść do rozmnażania :-)
    • magdalaena1977 Re: HELP!!! Chyba się dorobiłam moli spożywczych 11.11.11, 15:56
      Po pierwsze - luzik. Mole są dość obrzydliwe, ale nie zrobią Ci krzywdy, być może nawet nie są trujące (?)

      Po drugie - nie da się tego na 100 % pozbyć, bo zawsze możesz przynieść nowe ze sklepu.

      Po trzecie - moje zalecenia ;-)
      - przejrzeć inne produkty sypkie, czy nie ma owadów, ew takich jakby pajęczyn
      - pułapki na wszystkie wewnętrzne drzwi szafek
      - to co najcenniejsze do lodówki
      • madzioreck Pułapki na mole 11.11.11, 16:01
        Gdzie się toto kupuje?
        • magdalaena1977 Re: Pułapki na mole 11.11.11, 16:10
          madzioreck napisała:

          > Pułapki na mole
          > Gdzie się toto kupuje?

          Gdziekolwiek - w supermarkecie, na bazarku, przez net ...

          Tu masz dwa modele, których używałam:
          www.superkoszyk.pl/product-pol-1419-RAID-Pulapka-Przeciw-Molom-Spozywczym.html
          www.globol.pl/produkt,51,pl.htm
        • teresa104 Róg Wólczanskiej i Andrzeja, 11.11.11, 16:18
          jeśli Ci po drodze. Jest tam drogeria w starym stylu, bardzo ją lubię. Wszelkie pułapki, barwniki, kosmetyki i rurka do pędzenia bimbru.
      • mama_ryba1 Re: HELP!!! Chyba się dorobiłam moli spożywczych 11.11.11, 19:56
        Pewnie Cię nie pocieszę, ale ja bym tak nie bagatelizowała :-)
        Z "moimi" walczę już rok, co na chwilę przysną, to znów się pojawiają. Nigdy nie zgadniesz, gdzie się zagnieździły ostatnio... W robocie kuchennym! A mama hodowała swoje w odkurzaczu :-| Starsze pokolenie mieszkało w paczce z żelkami...
      • felisdomestica Re: HELP!!! Chyba się dorobiłam moli spożywczych 12.11.11, 10:50
        Absdolutnie nie sa trujące :-). Podobno każdy wegetarianin w ciągu życia zjada pól kilo mięsa pochodzącego z robaczków zmielonych z ziarnem :-). Piwosze sobie nie wyobrażają, jak wygląda produkcja piwa, ile robaczków pełza w leżakującym jęczmieniu :-).
    • balbina11 Re: HELP!!! Chyba się dorobiłam moli spożywczych 11.11.11, 20:35
      Też miałam. Przyszły ze sklepu w ryżu czy czymś takim. Potem rozpanoszyły się w gigantycznej szufladzie na produkty sypkie. Zrobiłam inwentaryzację, wszystko wymyłam, przykleiłam pułapki, włożyłam liście laurowe i mocno pachnące indyjskie przyprawy. Potem wyjechaliśmy na weekend, na piecu temperatura anty zamrożeniowa czyli miał się włączyć jak temperatura w mieszkaniu spadnie poniżej 7 stopni. Było +15. Wszystko co żyło wymarło i od tego czasu nie mam z nimi problemu.
    • origami_21 Re: HELP!!! Chyba się dorobiłam moli spożywczych 12.11.11, 10:06
      Inwazje moli spożywczych przeżyłam dwa razy. Pierwszy atak był zmasowany i miał miejsce w czasach zamierzchłych, kiedy jeszcze nie wymyślono tych fikuśnych środków obronnych. Skończyło sie wywaleniem całego żarcia, rozmontowaniem szafki i kilkakrotnym umyciem jej gorącym octem, szczególnie we wszystkich zakamarkach. Pomogło.
      Drugi raz miał miejsce w zeszłym roku, prawdopodobnie zaciągnełam zaraze z kaszą. Zakupiłam plasterki wspomniane przez Tereske, wywaliłam otwarte opakowania, oryginalne i szczelne zostawiłam, szafeczke przetarłam na mokro mikrofibrą i gra gitarra:) W szafeczce nr 2, gdzie trzymam laski wanilii w papierowej torebce sie france nie zaległy, chociaż też miały możliwości.

      P.S. Chwilowo nie dysponuje literką e z jezyczkiem, bo mój komp wczoraj umarł, a syn na swoim, z którego korzystam zainstalował super sterowniki, które skasowały mu właśnie ten znaczek.
      • smallfemme OT - komputerowy 13.11.11, 19:12
        Kiedyś program do obsługi karty graficznej czy sieciowej pod windowsem zeżarł mi skrótem polską literę, ale wtedy wystarczyło znaleźć skrót do niego na pulpicie, wyświetlić właściwości i wyczyścić pole które odpowiadało za skrót. Może w przypadku ę też tyle wystarczy? :)
    • bathilda Re: HELP!!! Chyba się dorobiłam moli spożywczych 12.11.11, 14:16
      Można kupić takie naklejki do których mole lecą - przykleja się je wewnątrz szafki. Ja wyrzuciłam wszystkie otwarte opakowania i wymyłam szafki. Bo jak nie to za kilka tygodni wyklują się kolejne i tak w koło Macieju. Więc żywe wyłapać na naklejki a jaja wyrzucić a otwartymi paczkami.
    • 987ania Re: HELP!!! Chyba się dorobiłam moli spożywczych 12.11.11, 17:00
      Moja mama takie mąki, kasze itp. z szafek z molami wkładała do zamrażarki. U mnie też ostatnio się zalęgły mole, chociaż nigdy wcześniej u mnie nie mieszkały. Podejrzewam ziarna dyni kupione na wagę na Szembeku. Ostatnio lep na mole spożywcze kupiłam w Rossmanie.
    • blueann Re: HELP!!! Chyba się dorobiłam moli spożywczych 13.11.11, 16:04
      Ja tylko chciałabym ostrzec - nigdy nie otwierane opakowania wcale nie są gwarancją, że tam nie ma moli. Moja mama to przerabiała. No wiesz, ja Cię nie chcę straszyć, bo może rzeczywiście nic się wielkiego nie dzieje, ale jak już stwierdzisz, że się dzieje i postanowisz wyrzucić całą spożywczą zawartość kuchni, to pamiętaj też o zamkniętych opakowaniach. Plastikowe torebki wcale nie muszą chronić przed molami - nigdy nie wiesz, którędy się te gady wcisną - nie mówiąc już o papierowych. Przed molami chronią tylko hermetyczne, ale to naprawdę hermetyczne pojemniki.
    • katriel Re: HELP!!! Chyba się dorobiłam moli spożywczych 13.11.11, 18:18
      Miewałam mole. Nieprzyjemne, ale da się przeżyć.
      Ja mam taką technikę, że wszystkie napoczęte opakowania (i nienapoczęte papierowe
      albo podejrzane o mikrouszkodzenia) natychmiast pakuję do słoików albo szczelnych
      pudełek i traktuję jako podejrzane. Jeśli potem np. dwa tygodnie później przyjdzie mi
      ochota ugotować kaszę z takiego podejrzanego opakowania, to wsypuję do garnka,
      zalewam wodą i obserwuję. Wypływają robaki - wywalam bez litości. Nie wypływają -
      gotuję i jem.
      Szafkę przecieram mokrą szmatą, nalepiam lep na mole.
    • genepi No i mi wykrakałyście 29.12.11, 14:45
      czarownice!
      Wracamy wczoraj ze świątecznego wyjazdu a po suficie w kuchni maszeruje sześć ohydnych jasnych gąsienic z czarnymi łebami.
      Pierwsza myśl: sprawdzić czy z sąsiadką z góry wszystko ok.
      Ale po otwarciu szafki z mąkami wyleciały 3 mole, na ściance szafki znalazłam kokony, wszystko zaworkowałam i wyrzuciłam - a takie miałam piękne zapasy...
      • 987ania Re: No i mi wykrakałyście 29.12.11, 20:52
        A u mnie w rodzynkach Rossmanna były. Ale rodzynki były ekologiczne, więc to może zdrowe mole! Taki biały kokon z czarnym czymś znalazłam w instrukcji obsługi piekarnika i zastanawiam się jak się tam znalazł!
        • jul-kaa Re: No i mi wykrakałyście 29.12.11, 21:00
          Sprzątając szafki dziwiłam się, jak zaskakujące upodobania mają mole: biszkopty nienaruszone, podobnie herbata, bułka tarta, herbat ze sto. Zamolone było jedno puste pudełko metalowe oraz spód odświętnych talerzy.
          Z ciekawostek - moje mole z przyjemnością wiją sobie gniazdka w tych małych dziureczkach, które są na przykład w ikeowskich szafkach kuchennych, w tych dziurkach, w których montuje się bolce trzymające półki. U mnie tych dziurek jest chyba z milion, wszystkie przetkałam wykałaczką...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka