kis-moho
11.12.11, 13:32
Dziewczyny, mam chyba spory problem. Wyjechałam z miasta na parę tygodni, samochód stał na zimnie, i dziś okazało się, że nie mogę nim nigdzie jechać. Silnik nie odpadala, kontrolki się włączają, wskazówka poziomu paliwa dochodzi do odpowiedniego poziomu, a potem opada. Dalej nie próbowałam, bo boję się, że potem nie będę w stanie otworzyć samochodu (przynajmniej tak straszą fora). Jestem totalnym laikiem, na samochodach się nie znam, i nie wiem, co robić. Zaparkowałam jakieś 50 m od serwisu (moje szczęście), myślicie, że oni się przespacerują i będą się w stanie tym zająć?