black_halo
10.01.12, 22:20
Przeszlam sie w ubiegla sobote po sklepach, z zapasem kasiory w kieszeni, karta kredytowa w portfel, nastawiona na obkupienie sie ... i dupa jasna blada. Nic nie ma. W H&M same szmaty z poliestru, bezksztatne worki. W C&A wisi pare szmatek ale przy blizszych ogledzinach nie nadaja sie do noszenia na codzien. W Camaieu wszystko co sezonowe przecenione, ciut bardziej klasyczne - w regularnej cenie. Wyjatkowo rozczarowal mnie Esprit, z ktorego pochodzi conajmniej polowa mojej szafy, wszystko kupione na wyprzedazach za grosze, jakosc doskonala, uwzgledniaja posiadania biustu. A teraz? Posucha. I jeszcze ten wsciekle pomaranczowy kolor atakujacy mnie od wejscia. M&S - otworzyli, ciuchy niby pro plus size a tam same szmaty bo innego slowa na to nie mam.
Dobrej jakosci ubran praktycznie nie ma, same sztuczne materialy. Jesli juz cos jest to w kosmicznej cenie. Moze ktos wie co sie stalo ze sklepami w tym sezonie? W Polsce bylo praktycznie to samo, malo chodzilam po sklepach to sie nie orientuje ...