Dodaj do ulubionych

Narty we Włoszech

19.01.13, 14:58
Po kilku latach spędzonych w Alpach austriackich w tym roku chcę pojechać na narty do Włoch.

Jadę na tydzień pod koniec lutego, szukam ośrodka w miarę dużego (>100km tras), raczej wysoko żeby była gwarancja śniegu i w miarę blisko (<2h dojazdu) od lotniska (Genewa, Turyn, Mediolan).
Trasy dla średniozaawansowanych, tak żebym ja jako zaawansowana się nie wynudziła, ale żeby mój początkujący chłop nie cofał sie w umiejętnościach, ale się i nie zabił ;)

Zastanawiam się nad Cervinia lub Courmayeur. Ktoś może porównać te 2 ośrodki? A może jest w okolicy jeszcze jakiś inne ciekawe miejsce warte rozważenia?

---
Mam staniki na zbyciu, różne rozmiary:
tnij.org/staniki01
Obserwuj wątek
    • yaga7 Re: Narty we Włoszech 19.01.13, 15:02
      A rozważałaś Via Lattea? Blisko Turynu :)

      Jest tam chyba z 5 połączonych ośrodków, gdy byliśmy parę lat temu na początku marca, było puuuusto (w porównaniu z włoskimi Dolomitami), trasy fajne (długie), co prawda kiepsko momentami przygotowane (w sensie, że nie ratrakowali codziennie, ale z drugiej strony co kto lubi).

      W tych dwóch miejscach, o których piszesz, nie byłam, więc nie wiem.
      • sbarazzina Re: Narty we Włoszech 19.01.13, 15:04
        yaga7 napisała:

        > A rozważałaś Via Lattea? Blisko Turynu :)

        Nie słyszałam o nim, idę obczaić w necie :)

        ---
        Mam staniki na zbyciu, różne rozmiary:
        tnij.org/staniki01
        • yaga7 Re: Narty we Włoszech 19.01.13, 15:11
          No właśnie, mało kto o tym słyszał, a tam robili olimpiadę ileś tych lat temu, są trasy pucharowe, fajne stoki, dużo wyciągów.
          Trochę kuleje infrastruktura typu knajpki na stokach, ale znów, co kto lubi :) No i mogło się zmienić od tego czasu, kiedy my tam byliśmy.

          Mieliśmy tam jechać w tym roku, ale moje kolano odmówiło posłuszeństwa, więc zamiast nart mam w tym roku rehabilitację ;)
          • sbarazzina Re: Narty we Włoszech 19.01.13, 18:52
            yaga7 napisała:

            > No właśnie, mało kto o tym słyszał, a tam robili olimpiadę ileś tych lat temu,
            > są trasy pucharowe, fajne stoki, dużo wyciągów.
            > Trochę kuleje infrastruktura typu knajpki na stokach, ale znów, co kto lubi :)
            > No i mogło się zmienić od tego czasu, kiedy my tam byliśmy.

            Kanjpki nam nie potrzebne, ale za to przygotowane trasy jak najbardziej :)

            > Mieliśmy tam jechać w tym roku, ale moje kolano odmówiło posłuszeństwa, więc za
            > miast nart mam w tym roku rehabilitację ;)

            Współczuję, wiem że lubisz ten sport tak samo jak ja.

            A w której miejscowości mieszkaliście? Możesz polecić jakiś hotel?
            No i gdzie najlepiej mieszkać żeby jak najwięcej skorzystać z tych wszystkich tras?

            ---
            Mam staniki na zbyciu, różne rozmiary:
            tnij.org/staniki01
            • yaga7 Re: Narty we Włoszech 19.01.13, 23:55
              My mieszkaliśmy w San Sicario, hotel Majestic, w sumie spoko. Wiem, że w tej miejscowości mają też apartamenty z własnym żarciem, natomiast chyba nie ma innego hotelu. Plus taki, że do wyciągu jest/był autobus spod hotelu, a nawet na piechotę nie było daleko. Minus taki, że ogólnie infrastruktura apres ski leżała i kwiczała, ale co kto lubi ;) My zwykle i tak nigdzie nie łazimy po nartach.
              Lepsze jest Sestriere - więcej hoteli i apartamentów i więcej wyciągów od razu na miejscu. No i te trasy fisowskie są też tam. Gdybym miała wybierać, wybrałabym Sestriere, tylko akurat z Polski tam nie ma wyjazdów, no ale to Wam nie przeszkadza :)

              Natomiast z drugiej strony przemieszczanie się między tymi ośrodkami jest dość proste, więc nie ma aż takiego dużego znaczenia, gdzie się mieszka :)
              • sbarazzina Re: Narty we Włoszech 20.01.13, 13:36
                Dzięki!

                ---
                Mam staniki na zbyciu, różne rozmiary:
                tnij.org/staniki01
    • yaga7 Przy okazji... 19.01.13, 16:08
      ... mam pytanie o wyjazd na narty samolotem od strony logistycznej ;)

      Leciałaś już? Buty+kask+reszta w bagażu głównym a narty/deska lecą osobno? Czy za narty/deskę się płaci osobno czy to zalezy od linii lotniczych?
      • virgaaurea Re: Przy okazji... 19.01.13, 16:29
        dokladnie tak - narty osobno;
        zawsze latalam czarterami lub dodatkowymi polaczeniami regularnych linii uruchamianymi tylko w sezonie zimowym i oferta zazwyczaj byla taka, ze sie za narty nie doplacalo (czasem nawet buty mozna bylo miec w odzielnej torbie, choc mi sie tak nigdy nie chcialo, nie lubie meic tylu sztuk bagazu); ale to bylo bardzo jasne przy kupowaniu biletu; normalnie, regularna linia na pewno zaplacisz za dodatkowy, niewymiarowy w dodatku bagaz;
        manele odbierasz tam, gdzie niewymiarowy bagaz, na tasme nie wyjada, no i dobrze sprawdzic czy wszystko z nartami w porzadku;
        • yaga7 Re: Przy okazji... 19.01.13, 16:39
          A mieściłaś się w 15 kg z bagażem głównym? Bo widziałam, że są takie ograniczenia i szczerze mówiąc, ja tego nie widzę za bardzo :)
          • virgaaurea Re: Przy okazji... 19.01.13, 16:55
            je sie mieszcze spokojnie, nawet uwzgledniajac caly sprzet, pancerz ochronny na plecy itd.
            tylko to moze byc malo miarodajne, sporo podrozuje i jestem przez te wyjazdy dobrze zaopatrzona, mam mase rzeczy typu profesjonalna termiczna superlekka i ciepla bielizna, lekki i o minimalnej objetosci recznik, biore tylko tyle kosmetykow ile trzeba, sprawdzony szybki system ich pakowania, nie biore jedzenia, mam leciutki, ale wytrzymaly plecak itd;
            ostatnio w 1,5 miesieczna podroz na drugi koniec swiata ostatnio sie spakowalam w 7kg rejestrowanego:)

            ale prawda jest taka, ze widzialam iles razy, ze sie ludzie nie miescili i np. robili akcje typu zakladanie 2 polarow i kurtek i butow narciarskich na siebie do samolotu, zeby oszczedzic na rejestrowanym; wazono dokladnie i nie przepuszczali bez doplaty i to sa calkiem konkretne kwoty;

            natomiast same narty mam ciezkie jak diabel, ale one zawsze szly "na sztuki" - miala byc po prostu para nart (lub deska), nikt ich nie wazyl;
            • yaga7 Re: Przy okazji... 19.01.13, 23:58
              Podziwiam :)

              Ja zawsze biorę za dużo bagażu, ale nie mam też doświadczenia w pakowaniu. To znaczy na wakacje letnie 15 kg jest dla mnie OK, ale właśnie 15 kg zimą to już nie bardzo, skoro same buty+kask+walizka dają pewnie z dychę jak nic. Stąd nigdy się nie odważyłam lecieć na narty, zawsze wybieramy autokar. Ale może trzeba by potrenować po prostu na sucho i zobaczyć, jak to wypada.
              • sbarazzina Re: Przy okazji... 26.01.13, 14:44
                yaga7 napisała:

                > Podziwiam :)
                >
                > Ja zawsze biorę za dużo bagażu, ale nie mam też doświadczenia w pakowaniu. To z
                > naczy na wakacje letnie 15 kg jest dla mnie OK, ale właśnie 15 kg zimą to już n
                > ie bardzo, skoro same buty+kask+walizka dają pewnie z dychę jak nic. Stąd nigdy
                > się nie odważyłam lecieć na narty, zawsze wybieramy autokar. Ale może trzeba b
                > y potrenować po prostu na sucho i zobaczyć, jak to wypada.

                Buty i kask mozesz wziać do podręcznego :)

                ---
                Mam staniki na zbyciu, różne rozmiary:
                tnij.org/staniki01
                • yaga7 Re: Przy okazji... 26.01.13, 14:53
                  Może to zależy od linii, ale moje buty z kaskiem na pewno się nie zmieszczą pod względem wymiarów do walizki, która pod względem wymiarów pasuje jako bagaż podręczny :)

                  Nie ma szans ;)
      • sbarazzina Re: Przy okazji... 19.01.13, 17:41
        yaga7 napisała:

        > ... mam pytanie o wyjazd na narty samolotem od strony logistycznej ;)
        >
        > Leciałaś już? Buty+kask+reszta w bagażu głównym a narty/deska lecą osobno? Czy
        > za narty/deskę się płaci osobno czy to zalezy od linii lotniczych?

        Nie leciałam jeszcze na narty.
        Jak się przeprowadzałam z Wiednia do Londynu, to nadałam w British Airways narty jako bagaż główny - jest taka opcja, zamiast walizki można wziąć narty, nie trzeba dodatkowo nic płacić.

        Widziałam reklamę Swissa, że Twoje narty lecą za darmo :) Nie wiem czy to tylko aktualna promocja, czy zawsze są tacy mili.

        Tak jak pisałam w BA i Austrian można nadać narty zamiast bagażu głównego. Jak się zmieścicie w 1 walizkę, to może jest to jakies rozwiazanie.

        W Ryanair i Easyjet narty leca jako bagaż sportowy ok 15-20€ w jedną stronę oczywiście.

        W przypadku lotów czarterowych (a takie w tej chwili mnie głównie interesują) narty też są zazwyczaj dodatkowo płatne ok 35GBP w obie strony. Czasem jest to wliczone w cenę pakietu.

        ---
        Mam staniki na zbyciu, różne rozmiary:
        tnij.org/staniki01
    • virgaaurea Re: Narty we Włoszech 19.01.13, 16:22
      sbarazzina, troche nie na temat, ale moze sie przyda - skoro rozwazasz miejsca przygraniczne blisko Francji - w ostatnim tygodniu lutego prawie cala Fr (poza Creteil, Paryzem i Bordeaux zdaje sie) bedzie miala ferie; do tego angielski half term tez jakos w 2 polowie lutego wypada, Anglikow wiecej we FR, ale akurat w tych przygranicznych osrodkach sa tez bardzo licznie reprezentowani;)
      warto wziac pod uwage;
      osobiscie w It bylam w lutym tylko raz i wiecej w tym terminie nie pojade, chyba ze naprawde nie bede miala innej mozliwosci, roznica jesli chodzi o tlok w porownaniu ze styczniem jest masakryczna;
      • yaga7 Re: Narty we Włoszech 19.01.13, 16:28
        Co do tłoku, to myślę, że to naprawdę zależy od regionu i mnóstwa innych czynników.

        My jeździmy różnie - byliśmy w It parę razy od grudnia do marca i powiedziałabym, że co najwyżej w Livigno na free ski było najwięcej luda. Ale już w lutym/marcu było mniej.
        • virgaaurea Re: Narty we Włoszech 19.01.13, 17:00
          na free ski nigdy nie bylam, ani w XII ani w III - tu porownania nie mam zupelnie, fakt;
          wybieramy styczen i duze osrodki; plus jest taki, ze jak sie pojedzie poza najpopularniejsze trasy to czesto udaje sie miec stok dla siebie, albo prawie dla siebie; dla rownowagi minusy sa tez - dzien krotszy, szybciej robi sie ciemno, a mam wrazenie ze jest to tez miesiac najzimniejszy, sporo razy zjezdzailismy naprawde w niskich temperaturach;
      • sbarazzina Re: Narty we Włoszech 19.01.13, 17:47
        No niestety styczeń odpada (chociaż taki był pierwotny plan). Jestem w tej chwili chora, próbowałam się wyleczyć funkcjonując normalnie, ale się nie udało. Teraz jestem na chorobowym i grzecznie biorę antybiotyk :) Szacuję, że potrzebuję ok 4 tyg żeby się wyleczyć i wrócić do formy.

        Mogę więc ewentualnie rozważyć tydzień później, czyli początek marca.

        Styczeń w ogóle ma wiele zalet. Np w Austrii od 07.01 do początku ferii jest niski sezon i karnety są tańsze niż w grudniu czy lutym.

        ---
        Mam staniki na zbyciu, różne rozmiary:
        tnij.org/staniki01
        • kis-moho Re: Narty we Włoszech 19.01.13, 20:44
          sbarazzina napisała:

          > Styczeń w ogóle ma wiele zalet. Np w Austrii od 07.01 do początku ferii jest ni
          > ski sezon i karnety są tańsze niż w grudniu czy lutym.

          Ale nie zawsze wszędzie jest śnieg :o) Ja wróciłam z nart w zeszłym tygodniu, było pod tym względem dość słabo... Ale już w ten weekend pewnie jest genialnie. Z tym, że podejrzewam, że to już niezależnie od miesiąca bywa loteria.
    • sbarazzina Re: Narty we Włoszech 26.01.13, 15:10
      Ostatecznie stanęło na Courmayer :)
      Okazała sie to najoptymalniejszą opcja pod względem ośrodka/hotelu/transportu.
      Jeszcze tylko miesiąc! :D

      ---
      Mam staniki na zbyciu, różne rozmiary:
      tnij.org/staniki01
      • yaga7 Re: Narty we Włoszech 26.01.13, 15:27
        Czekam na recenzję po powrocie :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka