Dodaj do ulubionych

Rozpaczliwość po wyrwaniu zębów :(

19.01.13, 20:32
Echhh, zachciało mi się prostych zębów. Pytanie mam, jak w temacie - rozpaczliwe. Jaka jest dynamika bólu po wyrwaniu dwóch ósemek, macie jakieś doświadczenia? Rwali mi w czwartek i mam wrażenie, że jakby bardziej boli - w sensie że rana może lepiej, ale takie falami nachodzące, rwanie szczeny mnie dopada. Ale nurofen forte załatwia sprawę, więc nie tak źle chyba. Macie jakieś doświadczenia? Bo kurcze nie wiem czy nie panikuje - pierwszy raz mam takie atrakcje, nigdy żadnego zęba nie wyrywałam, a w poniedziałek wyjeżdżam i na pewno nic nie załatwię :(
Obserwuj wątek
    • ania.biulandia Re: Rozpaczliwość po wyrwaniu zębów :( 19.01.13, 20:47
      A rwali Ci górne czy dolne? Dwie na raz? Szok! Szczerze? Po dolnych byłam dwa tyg. na silnych prochach - w życiu mnie tak długo nic nie bolało jak po rwaniu ósemek. ;) Bol falami jest normalny. Górne - trzy dni i przejdzie.
      Ps. Też rwane ortodontycznie i gdyby było ich więcej niż cztery to musieliby mi chyba teraz dopłacić abym się zgodziła na wyrwanie ;)
      • paulinago Re: Rozpaczliwość po wyrwaniu zębów :( 19.01.13, 20:56
        Lewa góra i dół - dwie na raz, po ponoć niewiele większy ból i nie trzeba na 4 rozkładać. Ja mam wszystkie ósemki zatrzymane, więc nie było sensu zostawiać, bo mi permanentnie robiły dziury w dziąśle. Dól mam szyty, ale prawdę powiedziawszy trudno mi powiedzieć, która boli bardziej:) Boję się, że się z górą coś dzieje bo tam nic nie widzę. No nic, czuję się uspokojona - dzięki. Wcinam nurofenik dalej :)
        Najbardziej mnie wkurza, ze czeka mnie riplej :( Ty miałaś na 4 raty to rwanie rozłożone?
        • ania.biulandia Re: Rozpaczliwość po wyrwaniu zębów :( 19.01.13, 21:05
          Dobrze radzę, nie myśl teraz o tym, że czeka Cię to jeszcze raz. Zapomnij, nie rozpamiętuj (oczywiście jak już przestanie boleć), bo będziesz się co raz bardziej bała :)
          Gdyby na dole zrobiło się mega opuchnięcie albo bolał Cię węzeł chłonny pod szczęką - wtedy kontrola u lekarza.
          Mam nadzieję, że dostałaś antybiotyk? A i na opuchliznę i żeby nie było siniaka na dole pomaga LIOTON 1000.
          Rwałam na cztery, bo mnie się nie spieszy. Aparat pewnie za rok - na stare lata ;)
          • paulinago Re: Rozpaczliwość po wyrwaniu zębów :( 19.01.13, 21:11
            Ja bym nerwowo nie dała rady. Jak się już zmobilizowałam to rwę!
            No właśnie nie dostałam antybiotyku, bo powiedział, że nie ma sensu na zapas, jest szycie więc nie powinno się nic dziać. Ja nawet mocno opuchnięta nie jestem, a siniaka nie miałam w ogóle. Dlatego to narastające uczucie rwania mnie niepokoi. No nic - i tak teraz niczego nie wymyślę, w razie problemów i tak ostry dyżur mnie czeka. Pocieszam się, że skoro nie potrzebuję żadnych silnych przeciwbólowców, to chyba nic bardzo złego się dziać nie może i muszę to przeżyć. Dzięki za rady!
            • virgaaurea Re: Rozpaczliwość po wyrwaniu zębów :( 19.01.13, 22:34
              mialam, mocno skomplikowane rwanie, z cieciem ostrym i szyciem;
              dostalam antybiotyk;
              pierwszy dzien na lekach przeciwbolowych;
              spuchlo tragicznie, siniak na pol buzi, ale bolec przestalo szybko (tzn. bolalo, ale zupelnie znosnie), wiekszym problemem byla opuchlizna, ale tez zeszla;
              robienie 2 z tej samej strony jest w tej chwili standardem, moim zdaniem dobra decyzja
              dajesz rade jesc w ogole?
              • paulinago Re: Rozpaczliwość po wyrwaniu zębów :( 20.01.13, 11:41
                Opuchlizny nie mam, chyba mam szczękościsk. Z jedzeniem, to jest dla mnie ciekawostka - następnego dnia po zabiegu zjadłam w miarę normalnie, jakąś zupę, rozgotowane warzywa i rybę. A od wczoraj ciężko - po prostu boli jak próbuję otwierać, ale w sumie lekarz mi sugerował, że tak może być, i że dół będzie boleć bardziej bo był nietypowo położony. No nic - chyba tak już fizjologicznie jest.
            • azymut17 Re: Rozpaczliwość po wyrwaniu zębów :( 19.01.13, 22:35
              paulinago napisała:

              > No właśnie nie dostałam antybiotyku, bo powiedział, że nie ma sensu na zapas, j
              > est szycie więc nie powinno się nic dziać. Ja nawet mocno opuchnięta nie jestem
              > , a siniaka nie miałam w ogóle.

              Dziwne jakieś podejście, ja za każdym razem dostawałam antybola, a usuwałam pojedynczo. Może to zależy od stopnia skomplikowania? U mnie było dłutowanie, bo żadna nie wyszła z dziąsła. Obserwuj się i jakby co to pędź gdzieś, by Ci je przepisali.
              Brałam Nurofen w maksymalnej dawce z opakowania, regularnie, a nie wtedy, kiedy już bolało, bo bym zeszła. Poprawiałam Paracetamolem po dwóch godzinach. Ostatnim razem, przy najtrudniejszym zębie (zabieg trwał godzinę, lekarka o mało nie zrezygnowała), dostałam też jakiś lek przeciwbólowy na receptę.
              Znalazłam w necie coś takiego:
              www.anident.pl/zatrzymane-osemki.html
              www.anident.pl/zalecenia-po-usunieciu-zeba.html
              • paulinago Re: Rozpaczliwość po wyrwaniu zębów :( 20.01.13, 11:35
                Dzięki! Facet podobno ósemkowy spec, więc ufam, że wie co robi. U mnie samo wyrywanie trwało jakieś 45 sekund (obydwu!) więc nie było chyba skomplikowane. One były częściowo zatrzymane, ale dało się je chwycić. Chociaż nie wiem czym i jak, bo czy miałam zamknięte i zapowiedziałam, że nic nie chcę widzieć. Ja chyba spasuje, bo miałam ambicje, żeby sprawdzić czy jeszcze boli i dopiero zjeść leki. Ale boli za każdym razem więc sobie podaruję i będę jeść jak mówisz.
            • mniickhiateal Re: Rozpaczliwość po wyrwaniu zębów :( 19.01.13, 23:25
              Z tego co piszesz, nie masz jeszcze powodów do (dużego) niepokoju, ale zdecydowanie szkoda, że nie rozłożyli Ci tej przygody na 2 raty, tj. najpierw jedna strona, a po przynajmniej miesiącu druga. W ten sposób jednak się łatwiej funkcjonuje.

              U mnie chirurg nakazała:
              0. Operację zaplanować na piątek po południu, coby weekend mieć na swobone czucie się ch.jowo.
              1. Natychmiast po wszystkim obłożyć się lodem i trzymać jak najdłużej (konkretnie nie wypuściła mnie z fotela bez okładu lodowego). Bardzo dobrze to zapobiegło opuchliźnie, i złagodziło ból.
              2. Antybiotyk plus osłona chyba profilaktycznie zapisała i łykałam, ale nie pamiętam już ile.
              3. Ketonalek pyszulka, a jakże. Jadłam go ciągiem (tj. co 4-6 godzin, starając się zdążyć zanim zeszło działanie poprzedniej dawki) przez ok. 2-3 dni. Nie wiem doprawdy, co by było bez tego. Warto sobie uświadomić, że to jest po prostu głęboka rana, nerwy przeryte i ogólnie dziura w organizmie, więc i ból z natury rzeczy jest duży i pulsujący. Żryj zatem prochy parę dni bez stresu i obciachu, od takich okazji są. Jeśli masz wysoki próg bólu, to może Nurofen Ci wystarczy, ale ja potrzebowałam Ketonal i może to szkoda, że Ci lekarz nie wypisał recepty nawet na wszelki wypadek. Jak Ci Nuforen nie wystarczy, to mu karz sobie zapisać coś sensowniejszego, nosz kurcze.
              4. Płukanie jamy ustnej Eludrilem czy innym Tantum Verde kilka razy dziennie, aż do po zdjęciu szwów.

              Po tych paru dniach byłam już na tyle zagojona, że odstawiłam Ketonal i było już całkiem ok, przy ściąganiu szwów po tych 10 czy 14 dniach byłam już właściwie jak nowa. Aha, no i przez pierwsze parę dni raczej starałam się jeść miękkie rzeczy, zupy, budyń, nic do ambitnego gryzienia. Życzę szybkiego powrotu do formy :)
              • kk345 Re: Rozpaczliwość po wyrwaniu zębów :( 19.01.13, 23:53
                > Z tego co piszesz, nie masz jeszcze powodów do (dużego) niepokoju, ale zdecydow
                > anie szkoda, że nie rozłożyli Ci tej przygody na 2 raty, tj. najpierw jedna str
                > ona, a po przynajmniej miesiącu druga.

                Z tego, co rozumiem, to własnie tak jej rwali- teraz jedna strona, poxniej druga.
                • mniickhiateal Re: Rozpaczliwość po wyrwaniu zębów :( 20.01.13, 09:25
                  Faktycznie, pisałam za szybko i już na wpół śpiąc i mi się coś pomieszało. No to kolejny plus dodatni do oceny sytuacji.
              • paulinago Re: Rozpaczliwość po wyrwaniu zębów :( 20.01.13, 11:46
                Dzięki :) To wcinam bez stresu. Ja mam ketonal, ale on mi bardzo na żołądek nie służy, więc wolę nurofen, wydaje mi się, że nieźle działa. Z tego co piszecie, to ja chyba po prostu miałam za wysokie oczekiwania, co do tempa gojenia - w sumie dziś dopiero 3. dzień po zabiegu. Z ciekawostek, plan był taki, żeby drugą stronę zrobić po tygodniu. Noł fakin łej!
    • 987ania Re: Rozpaczliwość po wyrwaniu zębów :( 19.01.13, 23:19
      Dolne dwie ósemki, rwałam na raz w znieczuleniu ogólnym w szpitalu. Krojenie, szwy, tydzień antybiotyku, generalnie jakaś masakra.
      Górne ósemki, bez krojenia dziąsła, rwane pojedynczo, bez antybiotyku, bez leków p/bolowych.
      Krojenie i szwy, to jednak poważna sprawa w takiej tkance jak dziąsła. Boli i puchnie ale trzymaj sie każdego dnia będzie coraz lepiej.
    • pinupgirl_dg Re: Rozpaczliwość po wyrwaniu zębów :( 20.01.13, 12:00
      Hmmm... mnie po ósemce (górnej) praktycznie nic nie bolało, po zejściu znieczulenia zapomniałam, że cokolwiek było robione. Ale po skomplikowanym rwaniu dolnej szóstki też niespecjalnie cierpiałam, przynajmniej nie pamiętam, już takie mam nieczułe zęby, pewnie to sprawa indywidualna. Gdyby się pogarszało, to biegnij do dentysty.
      Uważaj, żeby nie wypłukać skrzepu z tej niezszytej rany (bardzo delikatnie płucz), bo wtedy podobno jest jazda.
    • mam_to_w_nosie Re: Rozpaczliwość po wyrwaniu zębów :( 21.01.13, 09:03
      Ten ból to raczej kwestia indywidualna, ale podobno, zależy również od "jakości" rwania :)

      Ja miałam usuwane trzy ósemki, w tym dwie dolne pod kątem aparatu właśnie. Nie rwali mi
      ich na raz, najpierw jedna, druga po 2 tyg. O ile z górą nie ma żadnego problemu, na drugi
      dzień zapominasz, o tyle na dole ze względu na żuchwę zaczynają się jazdy.

      Mnie chirurg powiedział od razu - z lewą nie będzie problemu, z prawą spróbujemy, żeby nie
      było, ale gwarancji nie ma. I tak było rzeczywiście jak powiedział. Lewą miałam "na wierzchu",
      wwiercił się takim czymś jak korkociąg i po 3 sek. ząb był wyrwany, trochę miałam to miejsce
      nadwrażliwe, jakiś lekki ból, ale po 2-3 dniach wszystko minęło.

      Natomiast z prawą stroną były jazdy, chirurg mi to tłumaczył w ten sposób, że jak mu się po
      rozcięciu dziąsła nie uda wyciągnąć jej prosto, to niestety naruszenie dziąsła spowoduje, że
      po wyrwaniu będzie gorzej (opuchlizna, ból, szczękościsk itp.) No i tak było, bo nie dość, że nie
      wyciągnął, to jeszcze przed "obruszaniem" musiał spiłować trochę, żeby nie naruszyć siódemki,
      więc jeszcze doszły opiłki, które siłą rzeczy znalazły się w ranie, co też nie pomogło. Więc po
      tej ósemce byłam spuchnięta jak balon (opuchlizna ostatecznie zeszła po 2 tyg.), przez kilka
      dni nie mogłam jeść ze względu na szczękościsk, w tym pierwsze dwa dni autentycznie nic poza
      rurką nie byłam w stanie zmieścić, dopiero potem rozszerzyłam dietę o papki podawane małą
      łyżeczką :) Jedyny plus imprezy był taki, że ból minął po jakichś 2 dniach, a nawet gdy był,
      to na tyle znośny, że chyba tylko jak puściło znieczulenie zażyłam coś a potem już dało się
      wytrzymać. Aha, antybiotyku nie dostawałam za żadnym razem.
    • kis-moho Chomik - jak długo? 19.03.14, 17:18
      Na pojutrze (piątek rano) mam w planach rwanie pierwszej tury ósemek (tzn. po jednej stronie). Z wątku i różnych opowieści wiem, że to sprawa mocno indywidualna, ale może mimo wszystko będziecie mi mogły pomóc. Próbuję sobie zaplanować przyszły tydzień, i zastanawiam się czy:
      - będę mogła w poniedziałek spokojnie pójść do pracy?
      - jest sens pojawiać się w poniedziałek na zdjęciach? Zdjęcie będzie grupowe, mogę się obrócić korzystniejszym profilem, ale jeżeli mam po całości wyglądać jak nieszczęście, to wolę nie.
      - czy będę w stanie w przyszłym tygodniu (do piątku) gadać do ludzi przez powiedzmy 30-45 minut, czy raczej sobie odpuścić i przełożyć?
      Rozumiem, że mam się zaopatrzyć w proszki i worek z lodem. Coś jeszcze? I jeszcze jedna rzecz - co jadłyście w dniu rwania/dzień po? Wystarczy, że będzie bolało, nie chciałabym jeszcze głodować.
      • azymut17 Re: Chomik - jak długo? 19.03.14, 17:40
        A przebiły Ci się te ósemki? Czy są całe jeszcze w dziąsłach i trzeba je dłutować? Bo to zasadnicza różnica.
        • kis-moho Re: Chomik - jak długo? 19.03.14, 17:47
          Są na zewnątrz. Nie w całości i pod różnymi katami, ale wyszły.
          • azymut17 Re: Chomik - jak długo? 19.03.14, 23:48
            kis-moho napisała:

            > Są na zewnątrz. Nie w całości i pod różnymi katami, ale wyszły.

            To nie pomogę za wiele, poza tym, że IMO nie powinno być najgorzej. Moje 3 były praktycznie pod siódemkami, więc doświadczenie nieadekwatne do Twojego. Jedna była wyrżnięta częściowo, ale nie był to cały ząb, tylko szczątkowy, 1/4 wielkości zwykłego zęba. Jestem dowodem na to, że ewolucyjnie ósemki zanikają ;-)
      • slotna Re: Chomik - jak długo? 19.03.14, 18:30
        Mialam rwane osemki pojedynczo, proste, na wierzchu - oba razy nie bylo problemu, zero bolu, opuchlizny, moglam jesc w zasadzie od razu. Ale przy dolnej, ktora mam bokiem i schowana w dziasle, dentystka zapowiedziala, ze bede chora i spuchnieta przez tydzien i mam sie nastawic na L4. Juz sie boje.
      • grecz Re: Chomik - jak długo? 19.03.14, 19:17
        Z 4 ósemek nie mam już żadnej ;) Po żadnej nie byłam spuchnięta, choć jedna była "ukośna". Przed pierwszą bałam się, że będę mogła jeść tylko papki typu słoiczki Gerbera, na szczęście skończyło się tylko na strachu. Do diety dodałam tylko trochę piguł przeciwbólowych, głównie w dniu wyrywania i dzień po. Funkcjonowałam normalnie.
      • caitlin82 Re: Chomik - jak długo? 19.03.14, 22:09
        Mój chirurg po wyrwaniu daje kartkę z instrukcjami. I tam jest napisane, że opuchlizna jest najbardziej nasilona w 2-3 dobie po zabiegu.

        Moje doświadczenia po wyrwaniu trzech ósemek, wszystkie u tego samego lekarza.
        - ósemka górna. Na fotelu spędziłam może 5 minut, z czego 4 to było czekanie, aż znieczulenie zadziała. Po wyrwaniu nie wzięłam żadnej tabletki przeciwbólowej i nie było żadnej opuchlizny. Ponoć górne ósemki generalnie są dużo łatwiejsze do rwania.
        - ósemka dolna nr 1, trochę wyrżnięta, ale z dłutowaniem. Opuchlizny nie miałam prawie wcale, za to tydzień byłam na tabletkach przeciwbólowych. Naprawdę przestało boleć po około trzech tygodniach, a usta mogłam naprawdę szeroko otwierać dopiero po półtora miesiąca. To wyrwanie wspominam najgorzej.
        - ósemka dolna nr 2, trochę wyrżnięta, z solidnym dłutowaniem, najbardziej skomplikowany zabieg. Byłam bardzo mocno spuchnięta, obowiązkowo tydzień na antybiotyku, z siniakiem na pół policzka. Opuchlizna po około 10 dniach. Za to prawie nic nie bolało, nie wzięłam nic przeciwbólowego. Jak opuchlizna zeszła, to właściwie wróciłam do normalnego funkcjonowania.

        Czyli nie ma reguły. Ja przez pierwszy tydzień jadłam jogurty, serki homogenizowane i zupy, bo gryzienie przyjemne nie było. I lody! :)
      • virgaaurea Re: Chomik - jak długo? 20.03.14, 01:14
        moge Ci napisac, jak bylo u mnie, jak sama zauwazylas jest to indywidualne i do konca nie przewidzisz;
        - moglam pracowac praktycznie juz od nastepnego dnia tzn. robic to, co nie wymagalo gadania i pokazywania sie publicznie ludziom;
        - wygladalam jak siedem nieszczesc, na zdjecia bym nie poszla, zajec tez nie prowadzilam - spokojnie bylam w stanie (w sensie samopoczucia, tego, jak mowilam), ale wygladalam tak, ze nikt by sie nie skupil na tresci:D

        jadlam to, co lubie, a co jest papkowate - humus (normalnie sie stopuje, bo jest kaloryczny, wiec sie nie stopowalam), baba ganoush, paste zrobiona na bazie tofu, pasztet warzywny sobie upieklam itd. lodow nie - jakos sie balam cukru i tego, ze ciezko mi bedzie dokladnie umyc zeby;
      • kis-moho Re: Chomik - jak długo? 24.03.14, 10:52
        Dzieki dziewczyny za dobre rady, szczegolnie ta o lodach bardzo sie przydala. Nie wiem czemu o tym nie pomyslalam, pewnie dlatego, ze lody jem w zasadzie tylko latem, a to byl bardzo dobry - i smaczny ;o) - sposob na poprawianie samopoczucia.
        Ogolnie wyglada na to, ze jestem z tych mniej cierpiacych, mam nadzieje, ze druga strona bedzie rownie bezproblemowa...
        • kis-moho Re: Chomik - jak długo? 05.05.14, 13:51
          > Ogolnie wyglada na to, ze jestem z tych mniej cierpiacych, mam nadzieje, ze dru
          > ga strona bedzie rownie bezproblemowa...

          To wykrakałam, już rozumiem, dlaczego opinie bywają tak skrajnie różne. Lewych ósemek pozbyłam się bez problemu, prawa dolna za to wyszła dopiero w trzech częściach, w pakiecie z krojeniem, szwami i antybiotykiem na trzy dni. Bolało potem dość ostro, ale jakoś sobie z tym leki przeciwbólowe radziły, i z czasem robiło się lepiej. Niestety, do czasu - rwanie miałam we wtorek, od soboty znowu zaczęło mnie pioruńsko boleć, z tym, że nie miejsce rwania, a cała ćwiartka szczęki, łącznie z prawą jedynką. Mogę niby jeść, szczękościsku nie mam, ale martwię się tym powrotem bólu, który zaczął się 24 godziny po odstawieniu antybiotyku. Gorączki nie mam, spuchnięta nie jestem (w ogóle prawie nie spuchłam), więc mam nadzieję, że mimo bólu wszystko jest OK.
          Jutro i tak idę na zdjęcie szwów, więc zobaczymy czy wszystko jest tak jak powinno być, piszę tylko kierowana nadzieją, że ktoś mi napisze, że to całkowicie normalne, i uspokojona nie będę sobie co godzinę zaglądać do paszczy ;o)
          • paulinago Re: Chomik - jak długo? 09.05.14, 16:46
            Może boli Cię dziąsło? U mnie była taka sytuacja, że w trakcie gojenia jak tkanka się regenerowała, okazało się, że jest niekompatybilna ze szwem, który po prostu zaczął się wrzynać. Zdjęli i przeszło od razu.
            • kis-moho Re: Chomik - jak długo? 12.05.14, 14:09
              Nie, niestety dorobilam sie suchego zebodolu. Ale juz po najgorszym, przezylam, i wiecej juz wyrywac nie musze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka