Dodaj do ulubionych

[LWW] Jakie zelazko?

30.01.13, 11:09
Potrzebuje kupic zelazko. Opinie w necie sa z reguly pisane przez producentow lub konkurencje, a Lobby wie wszystko i kitu nie wcisnie ;)

Kolezanka nakrecila mnie na takie ze stacja parowa (genialne efekty, jak magiel), ale:
- ja prasuje raz w miesiacu i to niewielkie ilosci (biezniki, serwety, zaslony);
- ustrojstwo jest drogie,
- i zajmuje sporo miejsca.

Wymyslilam, ze moze lepiej kupic zwykle zelazko, ale ze nasz ma jakies 170 lat to nie wiem na co zwrocic uwage. Prasuje z reguly rzeczy wymagajace mocy- lnianie, bawelniane biezniki. Najlepiej, zeby moglo prasowac w pionie (pionowy wyrzut pary?).

Rodzaj stopy, moc, regulacje strumienia pary, inne opcje to dla mnie czarna magia- na co jeszcze powinnam zwrocic uwage? Moze polecicie jakis konkretny model?
Obserwuj wątek
    • slotna Re: [LWW] Jakie zelazko? 30.01.13, 20:16
      Jesli prasujesz takie rzeczy, to ja bym jednak polecala zelazko z wytwornica pary, roznica jest niewyobrazalna.
    • inez69 Re: [LWW] Jakie zelazko? 30.01.13, 21:05
      Parę miesięcy temu kupiłam Tefal Primagliss i jestem z niego zadowolona. Stopa ceramiczna, rzeczywiście nie widać śladów, że żelazko było używane. Poprzednio miałam jakiegoś Philipsa, ale popsuł się po 3 latach.
    • ochanomizu Re: [LWW] Jakie zelazko? 30.01.13, 21:46
      Ja mam Brauna (chyba 4 lata)
      https://m1.agitomedia.pl/image/265x310/0/zelazka/braun-texstyle-7-770.975981.2.jpg
      i jestem zadowolona.
      • ansil Re: [LWW] Jakie zelazko? 30.01.13, 21:53
        a prasowałyście tymi bez stacji kiedys np lniane rzeczy? daje radę?
        • ochanomizu Re: [LWW] Jakie zelazko? 30.01.13, 22:24
          Zdarzyło mi się prasować lniane obrusy i Braun dawał radę - lepiej niż jakiś Bosch, którego miałam wcześniej.
    • dar61 Żelazko? A co to? 31.01.13, 11:31
      {Ansil} potrzebuje kupić żelazko.
      Tj. chce kupić żelazko. Ma taki mus.

      Od kiedy u nas, chyba kilkanaście lat temu, zreformowaliśmy zawartość szaf, m.in. zamieniając pościel na typ kora, odtąd nie używamy żelazek, magli itp. utensyliów.
      Zachwalam.
      {Ansil} jest bliska ideału, żelazkując niewielkie ilości.
      • ansil Re: Żelazko? A co to? 31.01.13, 11:37
        non iron bieznik na stol mowisz.. hmmm.. bedzie ciezko.. ;)
        w zyciu nie prasowalam poscieli, scierek i takich innych, ale wygniecione nakrycie stolu przy eleganckiej kolacji nie przejdzie.. a magli Ci u mnie niedostatek ;)
        • dar61 Magiel... A kysz! 31.01.13, 15:02
          {Ansil} mruga:

          ... non iron bieżnik na stół, mówisz ...

          Mamy bambusowy ;-}

          ... wygniecione nakrycie stolu przy eleganckiej kolacji nie przejdzie ...

          Moja matula wykoncypowała metodę dosuszania lekuchno wilgotnych zasłon i firan ... już na karniszach. Okien szesnastu, nie licząc łazienek.
          Ależ to zmniejszało terror żelazkowy.
          Magiel?
          W nieopodalległym kiedyś u nas maglu zalągł się rybny, potem spożywczak, dziś jest ... bank.
          Co wymusiło zmiany. Choć niedawno nasz Ojczulek zdobył używany domowy magielek elektryczny. Ozdabia lamus.
          Ojczulka mego, majsterklepkę i naprawiacza na całą rodzinę, pół okolicy i firmę, rok temu zmusiłem, by kolekcję kilkunastu żelazek, co jeszcze się mogą przydać, zezłomował, z jedno, dwa zostawiwszy/ zostawiając.
          Powykręcał z nich - na zaś - kilka kg śrubek.
          Wspomnienia PRL-u to potęga.

          ***
          Ach, wyprawy do magla, targanie kosza. Mgła, zapachy, dwie bite godziny nudy - i ten tłumek bezustannie plotkujących ...

          Dziękuje {Ansili} za uruchomienie wspomnień
          Dar61, l +/- 2 godziny

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka