Dodaj do ulubionych

Uwolnić cycki! Tak czy nie?

09.07.15, 10:14
Czytałam ostatnio o kolejnej akcji feministek chcących doprowadzić do równouprawnienia w zakresie chodzenia topless. Pomijając zupełnie aspekt brafittingowy, jakie są Wasze opinie (i dlaczego?) w tym temacie?

Przyznam, że sama mam spory problem z oceną tej jawnej niesprawiedliwości; no bo tak: wiem, że kobiece piersi są stukrotnie bardziej seksualne, niż męskie torsy czy zupełnie aseksualne men boobsy, no ale dla kogo są seksualne? Dla facetów. Nie żyjemy w muzułmańskim kraju, żeby kobiety musiały być opakowane od czoła po pięty. Faceci tak strasznie znosiliby widok damskiego biustu? Że co, że od razu gwałty przy ludziach w miejscach publicznych by się rozpoczęły, bo na widok cycka facetom by odbiło? Czy nie, nie w tym problem, tylko w jakieś niemierzalniej żadnym sposobem obyczajności, która zostałaby damską piersią zburzona, podczas gdy włochatym torsem mężczyzny już nie? Jest jak jest, wynika to pewnie z tysięcy lat historii ludzkiego gatunku, ale czy w zasadzie musi tak być? Pewnie sama nie chodziłabym nawet w największe upały z biustem na wierzchu, ale dlaczego kobiety nie mogą, a mężczyźni tak? Tylko dlatego, że to faceci rządzą światem?
Ale z zupełnie drugiej strony, pewnie czułabym się mocno nieswojo, gdybym wiedziała, że mój mąż ogląda inne cycki (no bo ciężko by nie oglądać, skoro same łażą po ulicach). Psychoanaliza prawdopodobnie by wykazała, że jestem zakompleksiona, czuję się niepewnie i inne w tym klimacie. Coś mi się jednak wydaje, że można nie mieć ze sobą problemów i jednocześnie nie chcieć by nasz partner oglądał się, flirtował czy sypiał z innymi ludźmi.
Obserwuj wątek
    • teresa104 Wirujące cycki 09.07.15, 13:30
      W ogóle nie zamierzam się wdawać w dyskusję o feminizmie i uwarunkowania kulturowe, ale wydaje mi się, że prezentowanie gołego torsu, i damskiego i męskiego, poza plażą w naszej kulturze jest źle widziane. Na ulicy mężczyźni powinni być, o paradoksie, znacznie bardziej zakryci od kobiet. Kobieca sukienka bez rękawów, na ramiączkach wręcz, jest ok, męska koszulka na ramiączkach powoduje, że najpiękniejszy nawet mężczyzna (nikły procent) brany jest za odzianego nieodpowiednio do wejścia do restauracji, do kawiarni (nie mówię o wódczanych knajpach i hipsterskich zagłębiach z niemalowanych palet).
      • teresa104 I jeszcze 09.07.15, 13:33
        obnażanie skóry w upał odczucie gorąca potęguje:) Lepsza przewiewna konfekcja zakrywająca ciało.
    • roza_am Re: Uwolnić cycki! Tak czy nie? 09.07.15, 14:28
      Ano właśnie. Gdzie ci mężczyźni z nagimi torsami? Na ulicach takowych nie widuję. Co innego plaża, działka czy boisko do siatki. Kobiecie grać topless w siatkę na pewno trudniej, ale to niesprawiedliwość biologiczna, a nie kulturowa.

      > Ale z zupełnie drugiej strony, pewnie czułabym się mocno nieswojo, gdybym wiedz
      > iała, że mój mąż ogląda inne cycki

      Na pewno nie raz inne cycki widział, okazji nie brakuje. W sumie taki dostęp do widoków naturalnych (a nie tylko szopowanych) mógłby być nawet korzystny ;)
      • kk345 Re: Uwolnić cycki! Tak czy nie? 09.07.15, 14:38
        roza_am napisała:

        > Ano właśnie. Gdzie ci mężczyźni z nagimi torsami? Na ulicach takowych nie widuję.

        A to zazdroszczę, mnie czasem aż oczy pękają od takiego maczo odzianego li i jedynie w szorty i japonki ( w wersji hard w szorty, skarpety i adidaski).
        • roza_am Re: Uwolnić cycki! Tak czy nie? 09.07.15, 18:03
          No to może się dokładniej rozejrzę. Albo lepiej nie ;)
      • neiti89 Re: Uwolnić cycki! Tak czy nie? 09.07.15, 16:01
        roza_am napisała:

        > Na pewno nie raz inne cycki widział, okazji nie brakuje.

        To podejście prawdę mówiąc przypomina mi trochę moją ex ginekolog, która bez oporów badała mnie w towarzystwie innej lekarki/pielęgniarki, która wcale przy badaniu być nie musiała. Na moją uwagę, że to dosyć intymne badanie, dostałam odpowiedź, że przecież wszystkie jesteśmy kobietami i jesteśmy tak samo zbudowane. Nie no, racja. Ale jakoś nie rozbieram się przed swoją mamą, babcią, kuzynką czy koleżankami.
        Nie wątpię, że okazji nie brakuje i bez większego wysiłku można sobie cycków przeglądać godzinami ;) Ale to nie znaczy, że chciałabym, żeby robił to cały czas. Póki się z tym kryje po kątach to mi to nie przeszkadza ;)
        • roza_am Re: Uwolnić cycki! Tak czy nie? 09.07.15, 18:12
          > To podejście prawdę mówiąc przypomina mi trochę moją ex ginekolog, która bez op
          > orów badała mnie w towarzystwie innej lekarki/pielęgniarki, która wcale przy ba
          > daniu być nie musiała. Na moją uwagę, że to dosyć intymne badanie, dostałam odp
          > owiedź, że przecież wszystkie jesteśmy kobietami i jesteśmy tak samo zbudowane.

          Tu nie chodzi wcale o intymność badania. Ja tak samo się czułam kiedy komisyjnie oglądany był mój ząb. Dyskomfort sprawia sprowadzenie nas do roli ciał/ciekawostek medycznych, a nie to, o którą część ciała konkretnie chodzi.

          > Nie wątpię, że okazji nie brakuje i bez większego wysiłku można sobie cycków pr
          > zeglądać godzinami ;) Ale to nie znaczy, że chciałabym, żeby robił to cały czas

          Chyba trochę demonizujesz problem (patrz moja uwaga o częstotliwości męskich torsów na ulicach). No i, czy dla zachowania równowagi chciałabyś zakazać mężczyznom wypowiadania się publicznie? Przecież tembr głosu czy inteligentne opinie potrafią być bardzo sexy ;)
          • neiti89 Re: Uwolnić cycki! Tak czy nie? 09.07.15, 21:35
            No i, czy dla zachowania równowagi chciałabyś zakazać mężczyz
            > nom wypowiadania się publicznie? Przecież tembr głosu czy inteligentne opinie p
            > otrafią być bardzo sexy ;)

            O rany, to kobiety nie mogą się wypowiadać publicznie? :P
      • kasica_k Re: Uwolnić cycki! Tak czy nie? 10.07.15, 15:39
        roza_am napisała:
        >
        > Na pewno nie raz inne cycki widział, okazji nie brakuje. W sumie taki dostęp do
        > widoków naturalnych (a nie tylko szopowanych) mógłby być nawet korzystny ;)

        Zdecydowanie mógłby, i to dla wszystkich, niezależnie od płci, wieku i upodobań. Media mocno przetwarzają obraz ludzkiego ciała i poniekąd jesteśmy zewsząd przekonywani, że naturalne ciało ludzkie nie nadaje się ani do pokazywania, ani w ogóle do niczego, póki nie zostanie udoskonalone przez przemysł kosmetyczny tudzież oprogramowanie graficzne ;-) Uważam, że dobrze by nam wszystkim zrobiło większe oswojenie się z naturą.
    • kasica_k Re: Uwolnić cycki! Tak czy nie? 09.07.15, 14:57
      Dla mnie to wyłącznie kwestia, prosto mowiąc, przyzwyczajenia. Są kultury, w których widok nagiej piersi kobiecej nikogo nie bulwersuje. Mamy takie czasy, że wiele obyczajów, norm się zmienia. Może i ta się zmieni. Ja szczerze mówiąc nie miałabym nic przeciwko wolności do chodzenia nago czy prawie nago, niezależnie od płci.
      • pierwszalitera Re: Uwolnić cycki! Tak czy nie? 09.07.15, 16:00
        Podpisuję się pod wypowiedzią kasicy i dodam jeszcze, że od oglądania cycków obcych kobiet do sypiania z nimi droga jest moim zdaniem jeszcze daleka. Za niebezpieczne uważam traktowanie nagości jako automatycznego zaproszenia do seksu i bardzo, bardzo dziwi mnie, że młoda pewnie kobieta (neiti89) może myśleć jeszcze w tych kategoriach. Ale to pewnie sprawa generacji. Ja jestem nieco starszego rocznika i przeczytałam dziś gdzieś w polskiej prasie rozmowę z równie starszym ratownikiem pracującym na kąpieliskach w PRL-u i wspominającym czasy wczesnych lat 80-tych, kiedy to nawet w Polsce na zwykłych kąpieliskach miejskich panowała wśród kobiet nikogo nie bulwersująca moda topless. Moje lata wczesnej młodości przypadające na te czasy były więc latami lżejszego podejścia do kobiecej nagości jako takiej. Topless na plaży to oczywiście jeszcze nie topless na ulicy, ale przynajmniej nie utożsamiam gołego cycka z czynnościami erotycznymi. Osobiście jednak nie noszę i nie nosiłabym nagiego biustu na wierzchu, z czysto pragmatycznego powodu, chronię wrażliwą skórę dekoltu i okolic przed słońcem, więc latem nawet z głębokim wycięciem nie wychodzę.
        • neiti89 Re: Uwolnić cycki! Tak czy nie? 09.07.15, 21:38
          Raczej postawiłam patrzenie w inne biusty obok sypiania z kimś jako rzecz, która może nam przeszkadzać, niekoniecznie jako ciąg przyczynowo-skutkowy. Mój facet jest mój, więc chciałabym bardzo, żeby pozostał mi wierny. Tak samo jak wolałabym być właścicielką jedynych cycków, które ogląda :)

          Za niebe
          > zpieczne uważam traktowanie nagości jako automatycznego zaproszenia do seksu i
          > bardzo, bardzo dziwi mnie, że młoda pewnie kobieta (neiti89) może myśleć jeszcz
          > e w tych kategoriach.

          A jak mam tak nie myśleć, skoro dla niektórych mężczyzn zaproszeniem do seksu jest sam fakt, że jest się kobietą? Ostatnio czytałam po prostu przerażający artykuł na temat zgwałcenia tłumaczki podczas jej służbowego wyjazdu. Oczywiście wyrok w zawieszeniu. A "za co" została zgwałcona? Bo akurat facet był pijany no i na delegacjach TO się robi. Delegacje do tego są, żeby sobie skoczyć w bok. Więc tak jak już pisałam, sama nie zamierzam błyskać bladym biustem choćby było to dozwolone, ale nie zdziwi mnie, jeżeli dla mężczyzn to będzie zaproszenie do seksu, skoro zaproszeniem jest to, że idziesz ulicą. Nie daj Boże w spódnicy.
          • pierwszalitera Re: Uwolnić cycki! Tak czy nie? 10.07.15, 11:13
            neiti89 napisał(a):

            Mój face
            > t jest mój, więc chciałabym bardzo, żeby pozostał mi wierny. Tak samo jak wolał
            > abym być właścicielką jedynych cycków, które ogląda :)

            Wybacz, ale życzenie, by facet chciał oglądać tylko i wyłącznie nasze cycki i łączyć to z wiernością, jest dziecinne.


            > A jak mam tak nie myśleć, skoro dla niektórych mężczyzn zaproszeniem do seksu j
            > est sam fakt, że jest się kobietą? Ostatnio czytałam po prostu przerażający art
            > ykuł na temat zgwałcenia tłumaczki podczas jej służbowego wyjazdu.

            Tak, czytałam ten artykuł. Tragiczne wydarzenie, ale nie skończyłoby się podsumowaniem "tak się robi", gdyby ofiara spotkała się z solidarnością innych kobiet zaangażowanych w przebieg wydarzenia i później w sali sądowej, gdyby gwałciciel powinien dostać surowy wyrok. Nie chcę pisać, że kobiety są same sobie winne, ale to one często godzą się właśnie na "tak się robi". To kobiety są najczęściej najgorliwszymi strażniczkami patriarchatu.
            • nientepaura Re: Uwolnić cycki! Tak czy nie? 10.07.15, 17:07
              100 % zgody w kwestii cycków i wierności. "mój facet jest mój" - nigdy nie lubiłam tego ubezwłasnowalniania w związkach, nawet jeśli tylko językowego. a niech patrzy na inne cycki, nic mi do tego.
              w sumie, jakby kobiety zaczęły chodzić toples, to biust przestałby być wabikiem seksualnym. na plaży nudystów naprawdę nie jest tak, że mężczyni mają erekcję, bo patrzą na nagie kobiety ;)
              • pierwszalitera Re: Uwolnić cycki! Tak czy nie? 10.07.15, 17:31
                nientepaura napisała:

                > w sumie, jakby kobiety zaczęły chodzić toples, to biust przestałby być wabikiem
                > seksualnym. na plaży nudystów naprawdę nie jest tak, że mężczyni mają erekcję,
                > bo patrzą na nagie kobiety

                Podobno całkowita nagość jest zupełnie aseksualna i kiedy korzystam z basenowego prysznica, gdzie praktycznie wszystkie babki są na golasa, to jestem o tym nawet przekonana. ;-)
                Osobiście też nigdy nie byłam z facetem, który dostawałby automatycznej erekcji na widok przypadkowego nagiego biustu i gdyby tak zareagował, to zastanawiałabym się, czy nasz związek ma jakikolwiek sens. Dorosły facet, któremu każdy kawałek gołego kobiecego ciała kojarzy się z dupą i on nad tym nie panuje, ma moim zdaniem niepoukładane w głowie i jest emocjonalnie niedorozwinięty.
      • felisdomestica Re: Uwolnić cycki! Tak czy nie? 13.07.15, 11:41
        Ale my taką kulturą nie jesteśmy i nigdy nie byliśmy. I po co właściwie mielibyśmy być? Jakieś korzyści?
        • teresa104 Myślę, że chodzi o obalenie wreszcie tego lobby 13.07.15, 13:05
          tej sekty zakupoholiczek marnotrawiącej wszelkie środki na napierśniki. Żeby wreszcie biust wisiał tam, gdzie go Bóg zawiesił, w boskiej, gdyż prawdziwej, postaci. Dość obłudy.
    • mniickhiateal Nie cierpię słowa "cycki" 11.07.15, 16:18
      Myślałam, że na tym forum użytkowniczki umieją używać innego słownictwa.


      (Dawno flejma nie było.)
      • neiti89 Re: Nie cierpię słowa "cycki" 11.07.15, 22:47
        Myślałam, że na tym forum użytkowniczki mają trochę dystansu ;)

        (oj nie było, nie było ;)
      • teresa104 A ja "flejma" (jeszcze ta końcówka...) 12.07.15, 11:17
        Ale "cycki" kompletnie mi nie wadzą.
        Mam bardzo dużo słownictwa do używania.
    • turzyca Re: Uwolnić cycki! Tak czy nie? 12.07.15, 12:13
      > Ale z zupełnie drugiej strony, pewnie czułabym się mocno nieswojo, gdybym wiedz
      > iała, że mój mąż ogląda inne cycki (no bo ciężko by nie oglądać, skoro same łaż
      > ą po ulicach).

      Opatrzylyby sie. Serio, obserwowane na polskich studentach na tutejszej plazy, podczas pierwszych wyjsc prawie kazdy biust zostanie obejrzany i zanalizowany, za to w lipcu nikomu sie nawet glowy nie chce podniesc.

      W ramach eksperymentu polecam ten filmik: www.buzzfeed.com/keithhabersberger/american-guys-try-european-swimwear#.jr1M18o0xE i ocene, czy by sie na tej plazy zwrocilo uwage na tych facetow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka