sbarazzina
18.07.15, 15:04
Mam problem z natury zawodowo-osobistej.
Pracuję w obecnej firmie (nazwijmy ją firmą X) ok 2.5 roku, lubię moją pracę i w sumie nie szukam/szukałam nowej, ale...
2 tygodnie temu odezwał się do mnie rekruter z ofertą pracy w firmie Y i zaaplikowałam bardziej z ciekawości niż faktycznego zainteresowania, no i teraz mam dylemat. Okazało się, że idealnie pasuję do wymagań stanowiska, samo stanowisko dość podobne do mojego obecnego, więc nie bardzo rozwojowe. Firma Y jest bardziej prestiżowa niż X i na pewno będzie dobrym krokiem w ścieżce kariery. Poza tym zaakceptowali moje warunki finansowe.
Mój prawdziwy dylemat dotyczy jednak czegoś innego. Planuję w najbliższej przyszłości zajść w ciążę, w zasadzie już nad tym pracujemy. I teraz głupio jest zaczynać nową pracę, kiedy wiem, że zaraz mogę być w ciąży. Wiem, że nigdy nie wiadomo ile czasu nam zejdzie, ale mam jakiś dylemat moralny kiedy nowy pracodawca mówi mi o długoterminowych planach, mojej roli w budowaniu zespołu na kilka lat etc. A ja mam w planie raczej dłuższy macierzyński niż przewidywane ustawowo kilka tygodni.
Może to trochę naiwne martwić się o pracodawcę, bo pewnie oni by się o mnie nie martwili gdyby trzeba było robić cięcia, ale jednak męczy mnie to jest jednym z aspektów przy podejmowaniu decyzji o zmianie pracy.
Co myślicie na ten temat, czujecie się lojalne wobec pracodawcy, macie podobne rozterki?