01.11.08, 00:04
Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom Kasicy zakładam wątek o zwierzakach
:). Na LB często było widać, że wiele biuściastych to kociary. Jak
jest z Wami i zwierzakami?

Ja zdecydowanie jestem kociarą. Wprawdzie teraz od pewnego czasu nie
mam żadnego zwierzaka, ale kiedy tylko ostatecznie się przeprowadzę
pierwszym planem jest zrealizowanie mojego wielkiego marzenia, czyli
taki piękny olbrzym (kilka znalezionych na googlu zdjęć) :
Fotka1
Fotka2
Fotka3
Fotka4

Koniecznie rudzielec :).
Obserwuj wątek
    • madzioreck Re: Zwierzaki 01.11.08, 00:08
      Ło matko, faktycznie olbrzym :)
      Nigdy nie miałam kota, kiedyś ich nie lubiłam, bo zawsze trafiałam na kapryśne i
      gryzące egzemplarze. A niedawno zaprzyjaźniłam się z takim wielkim rudym
      dachowcem - przychodzi nie wiadomo skąd do domu moich teściów i każe się
      głaskać. I nigdy nie ma dosyć, nietypowy jakiś. Na dzień dobry, jak przyszedł
      pierwszy raz, wskoczył mi na kolana. Przekochany jest :)
      • besame.mucho Re: Zwierzaki 01.11.08, 00:11
        Madzioreck, czyli nie ma wyjścia - skoro koty Cię lubią, Ty musisz
        polubić koty. U mnie to miłość wzajemna - jak tylko idę do kogoś,
        kto ma kota, kot od razu włazi mi na kolana. Już się przyzwyczaiłam
        do okrzyków "Niemożliwe, on nikogo nie lubi!" "On wszystkich
        gryzie!" "On się wszystkich boi!", itd.
        Jak widać obie jesteśmy stworzone do życia z kotami i nie ma to
        tamto - jak kot wymaga człowieka, to kot dostaje człowieka :).
        • madzioreck Re: Zwierzaki 01.11.08, 00:13
          No chyba jest jak mówisz... też słyszę często, odnośnie psów zresztą również,
          "nie dotykaj go bo to bestia wściekła". A ta bestia kładzie mi się pod nogami
          brzuchem do góry i się ślini i pozwala w zęby zajrzeć :)
        • a_gneskka Re: Zwierzaki 01.11.08, 01:52
          besame.mucho napisała:
          U mnie to miłość wzajemna - jak tylko idę do kogoś,
          > kto ma kota, kot od razu włazi mi na kolana. Już się przyzwyczaiłam
          > do okrzyków "Niemożliwe, on nikogo nie lubi!" "On wszystkich
          > gryzie!" "On się wszystkich boi!", itd.

          Też tak mam ;D Aż czasem głupio jak właściciele patrzą z zazdrością ;)
          Niestety, z moim ukochanym rudym futrem musiałam się rozstać (lepiej mu tam,
          gdzie został), ale tylko czekam na okazję przygarnięcia jakiejś mruczącej biedy :)
    • plica nastepna kociara melduje sie 01.11.08, 00:09
      cudny ten twoj kot typu Garfield :)
      ja odwiedzam kota moich rodzicow i przylazi do mnie znajmoa kotka 3-kolorka raz na 2-3 dni.
      niestety kota na stale posiadac nie moge (kot mnie na stale posiadac nie moze) alergia, astma i w ogole masakra. taki zarcik losu :)
    • jolka-pol-ka Re: Zwierzaki 01.11.08, 00:14
      u mnie w rodzinie każdy na kota, a niektórzy nawet dwa!
      • madzioreck Re: Zwierzaki 01.11.08, 00:17
        Jeśli bym się teraz zdecydowała na zwierzaczka, to chyba tylko kot, bo całe dnie
        mnie nie ma. Albo gryzonie, bo też uwielbiam wszelkie myszki, szczury, chomiki itd.
    • tfu.tfu Zapsiona :P 01.11.08, 00:19
      zapsiona do granic możliwości ;)
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1482876,2,1.html
      • ma_go Re: Zapsiona :P 01.11.08, 05:23
        Dopisuję się do psiar.
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,912539,2,89.html
        Psiaca aktualnie po operacji,trzeba pilnować jak noworodka, zeby
        szwów nie wywlekła:(
        W posiadaniu jeszcze taki "mini kondor":P
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,912537,2,87.html
        • effuniak kocica i pies 01.11.08, 07:54
          smukła roczna błekitna rosyjska kociczka i szarobury sznaucer miniatura , że o
          dwójce dzieci nie wspomnę:)

          Pliczku - mój mąż też jest astmatykiem odkąd go znam (za miesiąc 20ta rocznica
          ślubu:)) i asymilował się ze wszystkimi zwierzakami jakie kiedykolwiek mieliśmy

          Z tym, że te które są obecnie odznaczają się rzeczywiście najmniejszym stopniem
          wypadania sierści. Nawet wiosną przebiega to prawie bezboleśnie
          • tfu.tfu Re: kocica i pies 01.11.08, 12:01
            Effuniaku najmilsza, a odczulaliście? bo ja mam straszny problem z kotami :( mi
            po prostu gnije (dosłownie) skóra :( i nic nie pomaga :(
          • plica Re: kocica i pies 01.11.08, 19:38
            > smukła roczna błekitna rosyjska kociczka i szarobury sznaucer miniatura , że o
            > dwójce dzieci nie wspomnę:)
            >
            > Pliczku - mój mąż też jest astmatykiem odkąd go znam (za miesiąc 20ta rocznica
            > ślubu:)) i asymilował się ze wszystkimi zwierzakami jakie kiedykolwiek mieliśmy
            >


            aaaaaaaaaaaaaaach blekitna rosyjska kociczka jest jednym z moich tajnych pragnien. cudne, delikatne, wrazliwe koteczki wzdeeeech.
            niestety astma moja jest alergiczna. i to wlasnie koty ją wywoluja (gdzies po 2 dobach bytnosci z kotem) probowalam, ryzykowalam, ale niestety wieksze szanse mam na to, ze sie przekrece niz jej pozbede.
        • tfu.tfu Re: Zapsiona :P 01.11.08, 12:00
          mini kondor mnie rzucił na kolana :D
          • sylwia-osama Re: Zapsiona :P 02.11.08, 13:21
            I ja zdeklarowana psiara :D
            Aktualnie posiadam trzyletniego labradora i staruszka owczarka niemeckiego.
            Zawsze marzył mi się alaskan malamut, lecz niestety wiem, że nie byłabym w
            stanie zapewnić mu duuuużej ilości ruchu, a samo podwórko nie wystarczy :(
            • tfu.tfu Re: Zapsiona :P 04.11.08, 14:16
              a wiesz, taki obrazek z mojego byłego miejsca zamieszkania: husky uwiązany do
              barierki balkonowej w przydomowym ogródku...
              miałam ochotę wyć, albo zastrzelić właścicieli, ale że to pipidówa była, to
              policja by nawet nie przyjechała, a straż miejska przecież tylko do 15...
              • sylwia-osama Re: Zapsiona :P 04.11.08, 17:00
                Ehhh...takich ludzi to bym również przywiązała do tego balkonu :( Najgorsze jest
                jak ktoś bierze zwięrze i nie wie na co się decyduje. Zwierzę to żywe
                stworzenie, a nie zabawka/maskotka/ozdoba/czy prezent na chwilę :/
    • agafka88 Re: Zwierzaki 01.11.08, 00:25
      moim marzeniem jest równiez kot, niestety marzenie to spełni się dopiero,kiedy
      skończę studia. No ale warto czekać :)
    • turzyca Samotna :( 01.11.08, 00:36
      Chyba pluskwy zaczne hodowac, bo na nic innego chwilowo nie mamy miejsca. ;)

      W domu rodzinnym byly dwa spore psy, matke znalazlam, corke moja Matus tak dlugo
      chowala przed wszystkimi chetnymi, az w koncu jej ukochany szczeniak zostal w
      domu. :D A psy byly dlatego ze Ojciec przez lata bal sie psow, ale kotow nie
      znosil chronicznie, wiec psy byly jedyna opcja. Tesknie do nich.

      Najchetniej to bym miala kociol psio-koci, ale na to sie jeszcze dlugo nie
      zanosi. :( I chce miec takiego rudego kocura! Albo taka Duslawe np
    • tfu.tfu Re: Zwierzaki 01.11.08, 00:36
      norweski leśny? ;) moja ex-teściowa posiada kociniec ;)
      • besame.mucho Re: Zwierzaki 01.11.08, 00:49
        Maine coon. Norweskie leśne są nieco mniejsze, bardziej futrzaste i
        mają taki jakby kołnierz z futra na szyi. Też są piękne (ale nie ma
        chyba kota, który nie byłby dla mnie piękny ;) ).
        • besame.mucho Re: Zwierzaki 01.11.08, 00:54
          PS. zazdroszczę ex-teściowej kocińca :). Gdybym chciała mieć
          wszystkie koty, które mi się bardzo podobają... Achh. Na pewno byłby
          Maine Coon, na pewno Norweski Leśny, na pewno Ragdoll, na pewno
          jeszcze co najmniej kilka innych no i na pewno co najmniej pięć
          kochanych dachowców :).
          • besame.mucho Re: Zwierzaki 01.11.08, 00:57
            Zapomniałam, że jeszcze na pewno Brytyjski i na pewno Rosyjski
            Niebieski ;).
            • tfu.tfu Re: Zwierzaki 01.11.08, 02:05
              tak typowałam z tym rosyjskim ;)
              a poważnie, to ja mam koszmarną alergię i z kotami jestem na "a kysz!" ;) nie
              mam pojęcia jak to będzie z kotem prawiemęża :( przecież nie wywalę? :( echhhh
        • livada Re: Zwierzaki 21.11.08, 18:30
          Tak mi się właśnie wydawało, że to musi być Maine coon... Czyli moje niesłabnące
          marzenie:) Cała moja rodzina to psiarze, u mnie w domu też był przez 13 lat
          pies, ale w głębi ducha jestem kociarą. Za kilka miesięcy, kiedy wreszcie
          przeprowadzimy się z moim prawiemężem do nowego mieszkania, nabycie Maine coona
          będzie pierwszym co zrobię. I żeby jak największy urósł;-)
    • kuraiko świnki morskie - dozgonna miłość ;) 01.11.08, 00:45
      rodzice nie chcieli się zgodzić na psa lub kota :(
      ale na świnki się zgodzili ;) w połowie grudnia 2003 przyniosłam je
      do domu... jeden maciupki, na oko miesiąc życia, ok 14dkg wagi O_o
      drugi na oko 3 miesiące... w marcu 2006 pożegnałam starszego (i
      chyba się poryczę :( ), została mi jedna sierotka (kochali się
      oboje ;) ), więc w czerwcu przyniosłam mu ok 3-miesięcznego samczyka
      jako towarzysza... niestety nie dało się ich połączyć, starszy
      prawdopodobnie przez to w trakcie jakiejś scysji stracił wzrok w
      jednym oku. no i muszą siedzieć w osobnych klatkach i muszą być
      osobno wypuszczani.
      Starszy ma prawie 5 lat, młodszy ponad 2,5 ;)
      wybaczcie, że zdjęć nie dam, jakoś imion też nie chcę pisać. pisałam
      o nich trochę na kafeterii i na tamtym portalu jestem zbyt znana
      heh. tam miałam ich zdjęcia w stopce, ale stwierdziłam, że nie chcę
      aby ich zdjęcia były w necie dla wszystkich. tzn i tak nadal są na
      grafice google jak się wpisze ich imiona razem :((( usunęłam linki z
      photobucketa, ale nie wiem jak się pozbyć ich zdjęć z wyszukiwarki
      google :(((
      jak ktoś chce, to zdjęcia mogę na maila ;)
      • the_mariska Re: świnki morskie - dozgonna miłość ;) 01.11.08, 12:25
        O, ja też mam Świnka!:) Kupiłyśmy go razem z moją współlokatorką (ona ma czarne
        włosy, ja rude, więc Świnek jest czarno-rudy :)). Nasz Świnek ma genialne
        poczucie humoru, śmieje się zawsze jak słyszy drukarkę, cymbałki albo akordeon
        (ze szczególnym uwzględnieniem Czesława, który Śpiewa :)). I chociaż jest z nami
        ponad rok, to ciągle rośnie w zastraszającym tempie. Aktualnej fotki nie mam,
        rok temu wyglądał tak: img217.imageshack.us/my.php?image=swinektz9.jpg .
        Teraz jest 2x dłuższy i 3x szerszy pewnie :P
        • kuraiko Re: świnki morskie - dozgonna miłość ;) 01.11.08, 15:59
          jaka maciopka :)))
          a doszedł już do etapu "spaślaka"? bo one tak mają... jak są
          młodsze, to biegają sporo, kwiczą, chociaż to nie reguła. a potem
          przychodzi okres, że wylegują się prawie cały czas w ulubionym
          miejscu i obrastają w sadło ;)
          młodszy (C.) właśnie jest na takim etapie, spaślak, tylko by jadł.
          starszy (Z.) przeszedł ten etap, normalnie miał fałdy tłuszczu O_o
          ale w tym roku schudł dosyć, baliśmy się, że choroba, ale troszkę
          utył z powrotem i waży mniej więcej 1100g (a ważył wcześniej 1300 i
          był spasiony), jest dość chudy (ś.p. M. ważył też ok 1100, ale był
          sprężysty ;) ). Z. ostatnio lubi sobie biegać po pokoju, robi
          wycieczki do drugiego pokoju, czyli znowu aktywność fizyczna, szkoda
          że przychodzi mu to późno w nocy ;).
          C. waży 1200, niby niewiele więcej, ale jest trochę mniejszy.

          z tego co pamiętam, to wielkość świnki stabilizuje się mniej więcej
          w wieku 1,5-2 lata ;)
    • fraylla Re: Zwierzaki 01.11.08, 01:29
      Plica - przejdź się do jakiejś hodowli kotów syberyjskich i zobacz, czy Cię uczulą.
      Siby nie mają (czy też mają w minimalnej ilości) białka Fel D1 odpowiedzialnego za 75-80% alergii na koty.
      W każdym moja kumpela, która zazwyczaj puchnie jak tylko znajdzie się w pobliżu kogoś, kto ma na ubraniu kocią sierść, siedziała z moją sybiraczką u boku przez trzy godziny i nic :)))

      Poza tym te koty są śliczne, towarzyskie i w ogóle ;)
      • plica Re: Zwierzaki 01.11.08, 22:05
        > Plica - przejdź się do jakiejś hodowli kotów syberyjskich i zobacz, czy Cię ucz
        > ulą.

        o kurde pierwsze slysze. pomysl wart wyprobowania. tylko kto mi pozyczy kota na 2 dni?
        tzn owszem to dziala czasem szybciej ale musialabym sie o takiego kota poocierac :)
        • plica Re: Zwierzaki 01.11.08, 22:21
          kurde zapalilam sie do pomyslu. najblizsza hodowla we wschowie. czy ktoras forumka z syberyjczykiem mieszka w poblizu zielonej gory? i pozwoli aby sie wprosila i przetestowala kota? :)
    • esmaya kociska 01.11.08, 08:26
      zresztą moje nazwisko związało mnie z nimi dozgonnie;)
      odkąd pamiętam w domu był kot. teraz są dwa: moja bura kocica i kocica mamy. jak
      tylko mogłam sobie na to pozwolić to kocica wędrowała ze mną na studia i tam
      zamieszkiwała. niestety ostatnimi czasy nie jest to możliwe i jeszcze pewnie
      długo nie będzie:(
      mam jeszcze czarne duże suczysko:) staruszka już, śpi całymi dniami tylko do
      kuchni jeszcze biega;) po tym poznać, że dobrze się ma
      podsumowując: psy bardzo lubię i chcę mieć, al bez kota nie wyobrażam sobie życia:)
    • siamese67 Re: Zwierzaki 01.11.08, 08:40
      A ja mam kota na punkcie wszystkich kotów, a szczególnie własnego - prawie syjama. Prawie nie czyni w tym przypadku żadnej różnicy. Zdjęcie jest w mojej wizytówce.
      Kot jest wyjec jak rasowy, a poza tym trochę za tłusty, śliczny, kochany, mruczący i już nie taki niedotykalski jak na początku. Sypia na mnie. Koniecznie na lewej nodze pod kolanem. Nie znosi podróży - woli zostać sam w domu, nawet jak wyjeżdżam na kilka dni. Kocha jak przychodzą do niego moje koleżanki, daje się pieścić po brzuszku. Kocha też wszelkie damskie torebki i staniki;-)
      • brykanty Re: Zwierzaki 01.11.08, 23:51
        Potwierdzam, jest boski. Może jest trochę niedotykalski, ale jak siostra już wróci z tych podróży, to tak mruczy, że aż dom się trzęsie. I całusy rozdaje i ostatnio nawet zechciał mi na brzuchu spać. I obie od Brysia mamy nasze nicki. Szkoda, że na niego chyba też jestem jakoś uczulona:(
    • joankb Re: Zwierzaki 01.11.08, 09:01
      Mam norweżkę kudłatą. Z tym, że temperament to ona ma raczej brazylijski :)).
      Trafiła do mnie przez przypadek, kociarą jestem od zawsze, ale wydawało mi się,
      że nie powinnam - wracam na ogół późno.
      Przyszła na chwilę, ale wyraźnie miała ochotę zostać, a jak kot chce to już
      człowiek musi...
      • plica Re: Zwierzaki 01.11.08, 22:15
        > Przyszła na chwilę, ale wyraźnie miała ochotę zostać, a jak kot chce to już
        > człowiek musi...

        tia. Bajka (albo Zuzia) siedzi dzisiaj u nas od rana. a przeciez mieszka tylko 3 bloki dalej, ale cholera do domku nie pojdzie. moze przez te puszke tunczyka co zezarla? i co tu zrobic z łajzą? bede musiala wygonic, co poradzic.
    • yaga7 Kociara - kocurów sztuk dwa :) 01.11.08, 10:01
      U nas w domku dwa kocury - roczny brytyjczyk i jedenastoletni dachowiec wzięty
      ze schroniska dwa lata temu.
    • aadrianka Re: Zwierzaki 01.11.08, 10:05
      Ja wprawdzie jestem zdecydowaną kocią mamą, ale chwilowo z przyczyn
      nie do końca ode mnie zależych zajmuję się wychowaniem
      pięciomiesięcznej bokserki. Na imię ma Freya:)
      • joankb Re: Zwierzaki 01.11.08, 10:24
        Hmmmm - bokserki to chyba raczej szerokofiszbinowe są... Ona się nie męczy z tą
        Freyą? :)))
        • aadrianka LOL 01.11.08, 10:37
          Jak się nauczę, to wrzucę fotkę:)
      • aadrianka Re: Zwierzaki 01.11.08, 12:41
        Właśnie nakładałam jej szelki. Podrapała mnie po czole (kto to
        wymyślił, że koty drapią? Żaden z moich kotów nigdy nie urządził
        mnie pazurami tak, jak ta psinka. Kiedy już przełożyłam jej przez
        szelki łapy położyła się na grzbiecie tak, że nie dało się ich
        zapiąć, po czym okazało się, że nałożyłam na lewą stronę i musiałam
        od nowa... Na szczęście piesa postanowiła okazać w końcu
        posłuszeństwo i resztę operacji spędziła grzecznie siedząc oraz
        podając właściwe łapy...
        Idę zdezynfekować rany na czole...
    • olusimama Re: Zwierzaki 01.11.08, 10:38
      generalnie przy dzieleniu ludzi na kocich i psich pewnie bym stanęła po psiej
      stronie.. ale właśnie planujemy kota ;-)

      Moja córka )lat 7) to kociara absolutna i jej wielkim marzeniem ostatnio jest
      kocica, najlepiej biała, szara tudzież ruda, generalnie jasna. No i
      postanowiliśmy to marzenie spełnić na jej 7 urodziny za 3 tygodnie. Aktualnie
      kota szukam po schroniskach i forach, wolałabym malucha, żeby się wychowywali razem.

      Przedtem mieliśmy psa, czarnego kundla o wielkim sercu, po śmierci tesciowej
      oddelegowaliśmy go do towarzyszenia samotnemu teściowi w domu na wsi.
      • effka454 Olusimama 01.11.08, 12:34
        Jakbyś była z Warszawy lub okolic, to moja koleżanka właśnie szuka dobrego domu
        dla dwóch maluchów: jedna kociczka 3-kolorowa, słodka ale urwis jakich mało i
        jeden kociczek ;) jasno szary pręgowany, przytulny, przymilny i spokojny. Oboje
        mają coś ok. 2 miesięcy.
        • olusimama Re: Olusimama 01.11.08, 14:15
          no szkoda, kurcze, że tak daleko. Jestem z Gdyni i to już druga kociczka do
          wzięcia w Warszawie. Klątwa jaką czy co?
          • effka454 No szkoda, bo kociaki słodkie, ale 01.11.08, 17:38
            nie martw się, jak Ci kot pisany to Cię nie ominie ;)

            No dobra, przy okazji się przyznam, że ja to za leniwe zwierze jestem, żeby
            innym się opiekować. Wystarczy, że swoje dwa stwory muszę odchować ;). A przy
            tym wymówkę mam, bo i ja alergiczka, i mąż, i córka :P
            A na usprawiedliwienie mogę tylko dodać, że jetem czasową opiekunką dla psa
            teściowej, która często wojażuje. A ponieważ mieszkamy w jednym domu (jak Paweł
            i Gaweł - ona na dole, a my na górze), to psina nawet specjalnego stresu nie
            przeżywa w związku z nieobecnością swojej panci.
            • jolka-pol-ka Re: No szkoda, bo kociaki słodkie, ale 01.11.08, 21:16
              alergia to jest poważny argument, bo poza tym koty są dla leniwych i
              zapracowanych. Same się myją, jedzą kiedy chcą (trzeba tylko
              dosypywac karmę do miski, a to mało czasochłonne jest), załatwiają
              się do kuwety (żwirek wymienia się co jakiś czas), a głaskanie,
              przytulanie, mruczenie to już w łóżku wieczorem można odrobić.
    • balbina_alexandra Ja jestem i kociara i psiara :) 01.11.08, 11:54
      Psiarą byłam zawsze, w domu rodzinnym mieliśmy pieski :) moja wilczyca odeszła
      parę lat temu, mając już 14 lat... i myslałam że serce mi pęknie z rozpaczy...
      ciągle mam łzy w oczach jak o niej myślę :(
      Chciałam mieć bardzo psa własnego ale mam strasznie wyczerpującą pracę i nie ma
      mnie w domu cały dzień, mój eks pracował jeszcze więcej i do tego jeszcze w
      innym mieście. Jak kupiłam własne mieszkanie postanowiłam nabyć kotka, kotka o
      psim charakterze bo kotów nigdy nie miałam i bałam się, że to będzie taki
      straszny indywidualista... no i mam rudego reksa kornwalijskiego, który zowie
      się Reksio :))) i mam kociczkę czarno białą krówkę - Malinkę :) zaadoptowaną z
      naszego gdańskiego schroniska. Moje kolezanki z pracy kociary przekonały mnie,
      że najlepiej wziąć dwa koty i powiem szczerze - to jedna z najlepszych decyzji w
      moim życiu była! Na punkcie moich kiziorów jestem porządnie zwariowana, moja
      przyjaciółka mówi, że bardziej niż ona na punkcie swoich rodzonych dzieci (ja
      własnych jeszcze nie mam, może i dlatego :D). Mój Reksio i Malinka (chyba mam
      ich fotkę w wizytówce) są przekochani, to straszne pieszczochy i nakolankowce,
      mają wybitnie psie zachowania, śpią ze mną w jednym łóżku, jak wracam, przy
      drzwiach czekają, generalnie - nie wyobrażam sobie bez nich życia, jak
      wyjeżdżam, przychodzi do nich moja siostra a ja codziennie dzwonię i pytam jak
      ta moje futrzaczki żyją... :))))
      Kocham koty. Chciałabym mieć jeszcze jednego - zakochałam się kiedyś na wystawie
      w bengalskich i takiego muszę mieć :) na razie te plany odłożyłam - mam
      ukochanego w innym kraju i opcja emigracji jest całkiem realna. Oczywiście moje
      zabiorę ze sobą a trzeciego już dokupię na miejscu. Psa ukochany ma już jednego,
      będzie też kupował kolejnego jak już będziemy razem, jednym słowem zwierzyniec
      będzie spory :))))
    • zmijunia.lbn Kociara :D 01.11.08, 12:10
      Dwa koty mam (właściwie rodzice), burasy zwykłe, jeden się przyplątał, drugi ze
      schroniska. Zdjęcia: <a
      href"http://www.photoblog.pl/vipera/21712110">Sierściuch</a> i Kruszyna :)

      Kota własnego muszę mieć, bo życie bez kota to prawie jak życie bez staników. :D
      A najlepiej dwa - ragdolla i jakąś biedę. :)
      • zmijunia.lbn poprawiony link ;) 01.11.08, 12:12
        do zdjęcia sierściucha
    • malen.ka ja mam dwa słodkie yorki :) 01.11.08, 12:38
      i planuję jeszcze...sprawić sobie rybkę :)
      • masza.s Re: moja królewna :) 01.11.08, 13:45
        Tutaj film ( z moją mamą), to ta pani w spódnicy w kwiatki. Moja suka rasy shar
        pei :)

        www.youtube.com/watch?v=_v5WOePmKQ0
    • lawendowata Re: Zwierzaki 01.11.08, 14:35
      Świderek i Ślimaczek :D
      i120.photobucket.com/albums/o170/lawenda99/PICT8808.jpg
      i120.photobucket.com/albums/o170/lawenda99/PICT8815.jpg
      img112.imageshack.us/my.php?image=20us3.jpg
      • lawendowata Re: Zwierzaki 01.11.08, 14:36
        Świderek jest bury, nie po kolei zdjęcia wkleiłam ;)
    • ja_joanna Wirtualna kociaro-psiara (alergia) 01.11.08, 16:20
      Ja od dziecka wychowywałam się z psem (a dokładniej z suczką o
      imieniu Łyżwa). Miałam krótki epizod z kotem, ale się okazało, że
      mój brat ma silną alergię i się z kotem musiałam rozstać, niestety.
      Wtedy postanowiłam, że jak się wyprowadzę z domu to wezmę sobie
      kota. Na początku nie było takiej możliwości ze wzgl. finansowych, a
      teraz wygląda na to, że mój Wybrany ma uczulenie na koty :(

      Marzenie o kocie pewnie zostanie... Słyszałam o kotach syberyjskich,
      które ponoć nie uczulają, ale są też dość drogie. A może macie
      jakieś doświadczenia z alergią na koty?

      Co do psów, to na pewno prędzej czy później pies się w naszym domu
      zjawi. Teraz się nie da, bo nikogo nie ma w domu w ciągu dnia
      najczęściej - praca, studia itd. tudzież bywamy nieregularnie, także
      o regularnych spacerach nie ma mowy.
      Zresztą też z tego powodu, gdyby był kot to tylko dwa, a nie jeden,
      bo jednemu by raczej było smutno.

      Tylko nie mówcie, że mam sobie kupić rybki :'(
    • lavaenn Chwilowo psiara :) 01.11.08, 16:21
      Zawsze chciałam kota i dalej jest w planach, jak tylko będę mieszkać
      mniej po studencku :) Od pierwszego wejrzenia kocham rosyjskie :)

      W domu - moja ukochana suczka beagle, u mojego faceta - czarna
      wilczyca i pies rasy pies, które kocham zastępczo :)
    • monika3411 Re: Zwierzaki 01.11.08, 18:46
      Dziewczęta, skoro jest wątek o zwierzątkach, to pozwalam sobie
      zamieścić ogłoszonko jeśli można...
      Otóż świnka morska mojej córki wykręciła numer i urodziła 4 dzieci...
      Znaczy kupiliśmy ciężarną :-/
      No i szukam maluchom domów.... Dobrych i przyjaznych oczywiście...
      Małe mają tydzień, więc jeszcze będą z mamą, ale niedługo trzeba
      będzie je rozdzielić...
      Są cudne i słodkie i w ogóle...
    • martvica Kociara z dalmatyńczykiem 01.11.08, 19:28
      Na punkcie kotów mam fioła, to bo babce Angielce. W domu były zawsze dwa. W tej
      chwili półpersica i jej syn z nieprawego łoża.
      Poza tym mam skłonność do dalmatyńczyków po przejściach - trzy lata po śmierci
      ukochanej suki trafił do nas zbłąkany pies, ojciec go przywiózł z ferii, bo
      biegał po wsiach w okolicach Nowego Targu a przy -20 stopniach nie bardzo miał
      szanse na przeżycie. Uwierzyłam w reinkarnację, jak go zobaczyłam.
      Niestety jest totalnie świrnięty i trzeba na niego bardzo uważać na spacerach
      (wszystko jest OK dopóki w okolicy nie pojawi się mały piesek, albo duży pies,
      albo rowerzysta, albo torba na kółkach, albo deskorolka, albo facet z którym
      jest coś nie tak).
      Fotki w środkowej sygnaturce :)
    • evolet Kociara z goldenem:D 02.11.08, 02:00
      Kiedyś kociara, później w nieutulonym żalu i przekonaniu całej rodziny: żaden
      kot nie będzie jak Kmicic - zdecydowaliśmy się na psinkę. Którą uważamy za
      kolejne wcielenie poprzedniego kocurka, bo charakter ten sam:)
      Po 5 latach, z okazji urodzin brata, nieobecności rodziców [wakacje] i
      przygarnięcia małego kociaczka przez kolegę, który ratuje wszystko, co miauczy,
      wywinęliśmy rodzicom numer i kociaczka adoptowaliśmy. Teoretycznie miał się
      wabić Bourbon [jego pierwszą kryjówką była półka z whiskaczami w barku], ale
      rodzice uznali, że to za poważne imię dla takiego malucha. Tak Bourbon stał się
      Szarikiem - a kuweta jego zwie się Rudy;)
      Obecnie kot się zrobił większy [jest mięciutki i ma grube kości!:D] i wołamy za
      nim Bourbon Bulaj:D
      Aha, z psem się kochają miłością wielką:)
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1538466,2,8.html :)
      • tfu.tfu Re: Kociara z goldenem:D 02.11.08, 13:23
        boski psies :D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka