ciri1971 Re: Niedoskonałości wyglądu. 16.01.09, 20:50 Pewnie trochę by się znalazło...Generalnie nie lubię swojego dołu- szerokie biodra, duże uda, kolana litościwie przemilczę...Mam cienkie włosy,z którymi ciężko coś zrobić (zna ktoś dobrego fryzjera w Toruniu?:)i brzuch ze skłonnością do wzdęć, przez co często wygląda na większy niż jest naprawdę. Ale powoli przestaję się tym przejmować. Coś tam ćwiczę, żeby utrzymać to, co jest, bo cudów nie oczekuję, maskuję ubraniami to, co się da i myślę, że biust to naprawdę mam fajny:) A co do doskonałości- po bydgoskim zlocie dla mnie idealna jest Butters:) Odpowiedz Link
zmijunia.lbn Re: Niedoskonałości wyglądu. 16.01.09, 21:49 ciri1971 napisała: > i brzuch ze skłonnością do wzdęć, przez co często > wygląda na większy niż jest naprawdę. Znam to, znam! :D Odpowiedz Link
pana.cotta Re: Niedoskonałości wyglądu. 17.01.09, 00:40 ja tez ja tez! generalnie jestem szczupla, ale latwo mi wzdyma brzuch (i wygladam jak w ciazy ;]) Odpowiedz Link
turzyca Re: Niedoskonałości wyglądu. 19.01.09, 01:36 brzuch ze skłonnością do wzdęć, przez co często > wygląda na większy niż jest naprawdę. Ja tez to znam. Joga codziennie, masazyk takoz (prawie taki sam jak antykolkowy dla dzieci), radosne tropienie po czym tak sie dzieje. Dzieki temu nietolerancje laktozy odkrylam w grudniu i od miesiaca jest mi duuuuzo lepiej. A poza tym musze sobie chyba na okularach napisac, ze mam jesc POWOLI, bo im szybciej sie je, tym wieksze ryzyko wzdec. :) Odpowiedz Link
nieco8 Re: Niedoskonałości wyglądu. 28.01.09, 13:10 Oczywiście, że ktoś zna dobrego fryzjera w Toruniu:) Świetna jest Iwona właścicielka salonu Sunflower na III Rubinkowie, ale nie wiem czy mogą się do niej dostać nowe osoby, a nie stałe klientki, ale próbować warto pod nr tel. 056-6508542. Godna polecenia jest też pani Kasia szefowa salonu Velaves na ul. Reja, która też wywodzi się ze wspomnianego Sunflowera tel. 056-471-51-57 (pamiętaj Kasia szefowa, nie pracownica). Będę jeszcze testować w weekend Monikę Olejnik z salonu na Rubinkowie II, która zgadnij gdzie kiedyś pracowała:) tel. 056-645-10-27 Odpowiedz Link
myszanka_88 Re: Niedoskonałości wyglądu. 16.01.09, 21:17 Ja ostatnimi czasy niczego nie lubię w swoim wyglądzie ;/. Ale nakłada się na to kilka czynników: jestem ostatnio trochę zestresowana sesją, przechodzę zapalenie oskrzeli i całkowicie straciłam apetyt. No i najgorsze: za tydzien minie miesiąc, odkąd mam usztywnioną nogę po operacji, czyli od dłuższego czasu mało się ruszam i wychodze z domu tylko na uczelnię i z powrotem. Ogólnie twarz mi troche poszarzała i pewnie dlatego nie moge na siebie patrzeć :(. No ale niedługo znowu będę mobilna i zrelaksowana, więc może wróci moje zwykłe zadowolenie z wyglądu :). Bo wcześniej, to właściwie wszystkoo w sobie lubiłam. Widziałam owszem, że np. pupa mogłaby być jędrniejsza, a kostki chudsze, ale nie wpływało to na moje samopoczucie. A teraz czuję się jak szara mysz :(. Odpowiedz Link
daslicht Re: Niedoskonałości wyglądu. 18.01.09, 01:24 Ja tam mam kompleks "wielkie tłuste bydlę" tudzież "facet na żeńskich hormonach", inaczej "prawie jak kobieta" lub "wół pociągowy" i bardzo mi się marzy operacja, która nie istnieje: zmniejszająca (skrócenie i zwężenie kości, redukcja tłuszczu i mięśni, zmniejszenie biustu) albo żeby bogowie okazali mi miłosierdzie i zesłali na mnie anoreksję, może założę 34/36 jak kiedyś, gdy byłam piękna i młoda :/ A jak już przy operacjach, to przydałoby się jeszcze zmniejszenie nosa i zwiększenie+wyprostowanie oczu - ale to mi tam nie przeszkadza :P A najpaskudniejsze jest to, że jak dużo ćwiczę, to zaraz mi się mięsnie robią i jestem jeszcze paskudniejsze bydlę, więc w sumie tylko anoreksja - ale jakoś nie mogę przestać jeść :( Odpowiedz Link
daslicht Re: Niedoskonałości wyglądu. 18.01.09, 01:39 A, jeszcze bym sobie głos poprawiła, bo bogowie pokarali mnie kontraltem - jak się jest wielkie bydlę, to niski głos podkreśla to bydlactwo (jak się jest maleństwo, to się podoba), z kolei gdybym piszczała, to by wyglądało groteskowo (wielkie babsko, a piszczy). I tak źle, i tak niedobrze :/ Odpowiedz Link
psuj-ka Re: Niedoskonałości wyglądu. 18.01.09, 10:14 Oj jakbym siebie czasem czytała :> w pewnych sytuacjach wiele bym dała, żeby być kruszynką. A przez robienie jakichś ćwiczeń na uda wyszłam na tym tak, że mięśnie rozsunęły tłuszczyk na boki i teraz mam i mięśnie i tonę tłuszczu, a nie taki był zamysł. W ogóle chodzę na aerobik jako na wf na uczelni, myślałam, że cokolwiek schudnę, a tu figa z makiem. A jeść nie przestanę :) Ja zwykle lubię siebie, chociaż miałabym trochę powodów, żeby tego nie robić. Po prostu czasem szkoda czasu na marudzenie. Chciałabym, żeby w sklepach były ciuchy, w których będę wyglądała zgrabnie, ale nie ma takiej opcji najwyraźniej :/ a i ciuchy Paryżanki, chociaż śliczne i biustoprzyjazne nie są żyrafoprzyjazne ;) Odpowiedz Link
daslicht Re: Niedoskonałości wyglądu. 18.01.09, 12:32 Ja też zwykle siebie lubię, tylko mnie czasem dół bierze :( Na aerobik nie chodzę, bo wśród tych maleńkich i drobniutkich dzieweczek czuję się jak słoń w składzie porcelany. A jak się zapisałam na "panie puszyste" to były syki, że co tu taka chuda robi, tylko w kompleksy wpędza (jak w piosence Kasi Nosowskiej). Co do ciuchów - no niestety to widać, że one są za małe, a nie że to miał być rękaw 3/4 i sukienka za kolano zamiast do kostek. Głupio też jest jak wokół pełno laluń w ładnych strojach, a ty w prowizorce v1. czyli męskie ciuchy i glany (i wyglądasz jak ochrona tych laluń) albo v2. to co się udało upolować i JAKOŚ wyglądasz, ewentualnie v3. "No fajna sukienka, ale co ja do tego założę? Trampki?!" i odpuszczasz sobie. Mieszkam z koleżanką 170cm, figurze typu I, bucie 38, rozmiar 34/36 (choć talię ma szerszą ode mnie), biust 60D, chude nogi - na taką w sklepach jest wszystko. Rozwala mnie jak mówi "potrzebuję brązowych kozaczków" a jak odpowiem, ze przecież ma, to odpowiada "ale te nie pasują mi do nowej sukienki". I szlag człowieka trafia, bo na mnie wszystko leży źle i muszę oblecieć całe miasto by znaleźć kozaczki W OGÓLE, a to, żeby były brązowe czy zielone, to fanaberia :/ Bo jednak to samopoczucie też jest lepsze, gdy masz na sobie ładne rzeczy o właściwym kroju, co podkreślają twoja urodę. A jak masz na sobie za małą, źle leżącą prowizorkę a pod nią paskudną bieliznę, to niestety czujesz się brzydko i nieforemnie. No jak wielkie bydlę czy inny mutant :( Odpowiedz Link
wera9954 Re: Niedoskonałości wyglądu. 18.01.09, 12:58 A ile ona ma w talii? Ty chyba 70 cm, albo mi się coś pokiełbasiło. Jeśli ona ma jeszcze więcej, to chyba się w 34/36 nie całkiem mieści. Odpowiedz Link
daslicht Re: Niedoskonałości wyglądu. 18.01.09, 12:59 72 i już się w mój pas do pończoch ledwo dopięła - i buuuuu! jestem tłusta jak ona! Odpowiedz Link
wera9954 Re: Niedoskonałości wyglądu. 18.01.09, 13:03 Nie martw się, Twoja figura jest w porządku :) Tylko producentom się nie chce szyć ubrań dla wysokich :/ A jak łaskawie uszyją, to bezbiuściasto :/ Odpowiedz Link
zmijunia.lbn Re: Niedoskonałości wyglądu. 19.01.09, 00:25 wera9954 napisała: > A ile ona ma w talii? Ty chyba 70 cm, albo mi się coś pokiełbasiło. Jeśli ona m > a > jeszcze więcej, to chyba się w 34/36 nie całkiem mieści. Pfff, moja talia oscyluje w okolicach 74 i często się w 36 mieszczę.. Tylko biust się zmieścić nie chce. :P Odpowiedz Link
luliluli Re: Niedoskonałości wyglądu. 20.01.09, 08:05 no wlasnie, mam w talii tyle samo i 36 to moj standardowy rozmiar "dołu" - akurat biust rzadko mi sie w niego mieści:D ale biorąc pod uwagę pokiełbaszoną rozmiarówkę - zdarza mi się w jednym tylko Orsayu znaleźć na siebie bluzki w rozmiarze 34 (!!!) i 40, które leżą niemal identycznie:) tym bardziej współczuję swojej chudziutkiej i malutkiej koleżance, która normalnie rzecz biorąc powinna nosić najdalej 34, ale ten rozmiar ostatnio puchnie w oczach, skoro nawet ja w niego włażę:| biedaczka bedzie musiała chyba robić rekonesans w sklepach z odzieżą niemowlęcą jak tak dalej pójdzie... Odpowiedz Link
pana.cotta Re: Niedoskonałości wyglądu. 20.01.09, 11:14 no jestemw podobnej sytuacji co twoja kolezanka. gora jeszcze jakos da rade (30dd/e), ale dol to nosze 32/34.. a koszule szystkie worsayu na mnie wisza teraz i to wszedzie. nawet na cyckach (normalnie sie troche oinaja na buscie ;}). a mam taka stara koszule z orsaya rozmiar 34 to nie moge sie w niej dopiac na biuscie (w talii zato lezy pieknie. i tak oto malobiusciasta i w ogole mala ma takie same problemy jak biusciaste ;) ) Odpowiedz Link
plica Re: Niedoskonałości wyglądu. 20.01.09, 20:02 musze sie przejsc do tego orsaya. dawno tam nie bylam, a ostatnio jak szukalam zakietu to 42 bylo na mnie za male :) normalnie nosze jakies 38 :) moze cos zmienili ? Odpowiedz Link
zmijunia.lbn Re: Niedoskonałości wyglądu. 20.01.09, 21:46 luliluli napisała: > tym bardziej współczuję swojej chudziutkiej i malutkiej koleżance, > która normalnie rzecz biorąc powinna nosić najdalej 34, ale ten > rozmiar ostatnio puchnie w oczach, skoro nawet ja w niego włażę:| > biedaczka bedzie musiała chyba robić rekonesans w sklepach z odzieżą > niemowlęcą jak tak dalej pójdzie... Taaaak, jakbym czytała o mojej Ani kochanej. :P Wszystkie 34 z niej spadają, czasami 32 (jak uda się jej znaleźć, haha) też. No ale ok, ona ma cos ponad 160 cm wzrostu. A Kasia? Na szerokość taka sama, a dużo wyższa.. :/ Normalnie jak z nimi po sklepach chodzę, to cieszę się z mojego ok. 38. :D Odpowiedz Link
plica Re: Niedoskonałości wyglądu. 18.01.09, 10:41 ale gadasz glupoty. duze kobiety sa fajowskie. jest sie do czego przytulic i nie musisz latac po stołek jak chcesz cos z szafki na gorze. poza tym - prawdziwa kobiecosc nie kryje sie w rozmiarze, ale w stanie ducha. z duzych babek bardzo podoba mi sie Rebecca Romijn Odpowiedz Link
psuj-ka Re: Niedoskonałości wyglądu. 18.01.09, 12:27 Też Ci mogę napisać, że gadasz głupoty :) Duże kobiety są fajowskie? chyba tylko wtedy, kiedy się nie jest taką kobietą :/ Zresztą rozdzielmy duże-pulchne od dużych-wysokich. Niewiele spotkałam kobiet wysokich i kobiecych i sama też się tak nie czuję. Mając w biodrach, biuście i talii tyle samo, co kobieta niższa o powiedzmy 15cm mam znacznie mniej kobiecą sylwetkę, bo wszystko się strasznie rozciąga na długość, wcięcie w talii też jest wydłużone. Żeby nie było, nie mam z tym jakichś strasznych problemów, bo na wzrost nie ma się wpływu... ale nie jest to nic fajnego. Odpowiedz Link
quleczka Re: Niedoskonałości wyglądu. 18.01.09, 13:29 >Niewiele spotkałam kobiet wysokich i kobiecych i sama też się > tak nie czuję. moze ja jestem dziwna ale ja mam pare wysokich kolezanek i wszystkie jak dla mnie sa super kobiece :) >Mając w biodrach, biuście i talii tyle samo, co kobieta niższa o > powiedzmy 15cm mam znacznie mniej kobiecą sylwetkę no tyle, ze one akurat po prostu nie maja w biodrach czy talii tyle samo co ktos majacy 160cm tylko proporcjonalnie troche wiecej :) Odpowiedz Link
helenka333 hej przestańcie bo wpadnę w kompleksy 18.01.09, 14:06 z powodu wzrostu :/ wszystko jeszcze zależy od budowy i proporcji, psuj-ka pomysł, ze jak nawet Ci się przytyje parę kilo nadal będziesz wyglądała smuklej niż dziewczyna 160cm, której by się tyle samo przytyło, ja też się czasem czuję jak wielka baba- nie nadaje się by mnie facet nosił na rekach (chyba, że taki Pudzian) ale wiele koleżanek mi zazdrości smukłości i gracji, a ja im, ze mogą nosić buty na wysokim obcasie, także chyba "cudze chwalicie, swego nie znacie" ;) Odpowiedz Link
quleczka Re: hej przestańcie bo wpadnę w kompleksy 18.01.09, 14:11 >także chyba "cudze chwalicie, swego nie znacie" ;) tak to juz jest :) kto ma krecone wlosy zazwyczaj chcialby miec proste i na odwrot ;) ze wzrostem tez nie dogodzisz - wysoki wolalby byc nizszy, a niski wyzszy ...a temu po srodku tez pewnie to nie pasuje ;) Odpowiedz Link
ametyst89 Re: hej przestańcie bo wpadnę w kompleksy 18.01.09, 17:13 Ej ja lubię swoje kręcone włosy :D Mogłyby być tylko gęstsze, bardziej uniesione, grubsze, etc. Odpowiedz Link
tfu.tfu Re: hej przestańcie bo wpadnę w kompleksy 18.01.09, 17:33 mi pasuje :P ale ja generalnie sobie pasuję, bo 1. inna nie będę, 2. nawet gdybym była, to moje postrzeganie siebie jest w mózgu, a nie w lustrze ;) Odpowiedz Link
zmijunia.lbn Re: hej przestańcie bo wpadnę w kompleksy 19.01.09, 00:30 quleczka napisała: > ze wzrostem tez nie dogodzisz - wysoki wolalby byc nizszy, a niski wyzszy ...a > temu po srodku tez pewnie to nie pasuje ;) Ja jestem niska i mi pasuje, wypraszam sobie! :D Bo mój wzrost pasuje do mojego charakteru - takie małe stworzonko zwinięte w kłębek i czekające na ciepły brzuszek, coby się na nim ułożyć.. :3 Odpowiedz Link
daslicht Re: hej przestańcie bo wpadnę w kompleksy 18.01.09, 14:20 No widzisz, ale to nie jest tak że wysoki wzrost = smukłość i gracja, laleczka-modeleczka, bo ja nie mam ani jednego, ani drugiego. Mam wielkie, ciężkie gnaty, potężne łapska, potężne nogi i do tego bardzo szybko nabieram mięśni. Gdybym była facetem, wszystkie kobiety by za mną szalały, ale niestety jestem kobietą (nie żebym chciała płeć zmieniać, nie o to chodzi) a dla kobiety ciężka budowa ciała i spora siła to przekleństwo :/ Odpowiedz Link
psuj-ka Re: hej przestańcie bo wpadnę w kompleksy 18.01.09, 14:26 No dokładnie. wysokie i smukłe to są modelki, a nie ja. Grube kości + masywne nogi = klocowatość. Na pewno łatwiej by się nam żyło, gdyby sklepy produkowały cokolwiek uwzględniającego wzrost. Jak idę na zakupy, przymierzam milion ciuchów i żaden na mnie nie pasuje, rozsądnych spodni nie przecisnę przez udo, chociaż w pasie by odstawały, to czuję się mutantem ;) Odpowiedz Link
daslicht Re: hej przestańcie bo wpadnę w kompleksy 18.01.09, 14:37 "Jak idę na zakupy, przymierzam milion ciuchów i żaden na mnie nie pasuje, rozsądnych spodni nie przecisnę przez udo, chociaż w pasie by odstawały, to czuję się mutantem ;)" Otóż to! Odpowiedz Link
quleczka Re: hej przestańcie bo wpadnę w kompleksy 18.01.09, 14:44 niestety sklepy tak szyja bez sensu :/ a nie ty jestes mutantem :) ja nie jestem jakas ani ogromna, ani nic..waze ponizej 60km,170cm wzrostu ...a w trollu kiedys w jeansy XL mialam problem by sie zmiescic :D rozmiar L zatrzylam sie na udach :D Odpowiedz Link
wera9954 Re: hej przestańcie bo wpadnę w kompleksy 18.01.09, 17:05 psuj-ka napisała: > rozsądnych spodni nie przecisnę przez udo, chociaż > w pasie by odstawały, to czuję się mutantem ;) E tam mutant, też mam ten problem. Na szczęście są spodnie uwzględniające istnienie ud :) No i spódnice, które są jeszcze fajniejsze od spodni :) Odpowiedz Link
daslicht Re: hej przestańcie bo wpadnę w kompleksy 18.01.09, 17:07 Jup, wczoraj kupiłam sobie czerwoną w krateczkę, taką lolicią plisowaną jak te, co Tatuszki nosiły :) i bluzkę z Hello Kitty :) Odpowiedz Link
quleczka Re: hej przestańcie bo wpadnę w kompleksy 18.01.09, 14:47 > No widzisz, ale to nie jest tak że wysoki wzrost = smukłość i gracja no niestety roznie bywa :) ale to wszystko ma chyba nieduzo wspolnego z wzrostem - smukla/klockowata/kobieca i jeszcze pare okreslen mozna byc chyba niezaleznie od wzrostu :) z drugiej strony pomysl sobie jak bys wygladalo gdybys miala podobna budowe i malo wzrostu - myslisz, ze lepiej? :) Odpowiedz Link
mefistofelia Re: hej przestańcie bo wpadnę w kompleksy 18.01.09, 20:10 daslicht - kiedyś jak byłam zakompleksioną 15latką jedna laska powiedziała mi, że gdybym była facetem byłabym superprzystojna (i chodziło jej raczej o twarz!). spróbuj sobie wyobrazić moje podejście do własnego wyglądu po tym błyskotliwym komentarzu Odpowiedz Link
turzyca Re: hej przestańcie bo wpadnę w kompleksy 22.01.09, 23:34 Ale wiesz klocowatosc i ciezka budowa ciala to nie to samo. Klocowatosc to sposob bycia. Mam na tancu taka dziewczyne, wyzsza ode mnie o dobra glowe, mocno zbudowana, dosyc kanciasta, z duzymi dlonmi i stopami, z uroda ktorej nie znosze, ale musze przyznac, ze porusza sie jak aniol. Kojarzy mi sie z pratchettowskimi elfami - oceniana na chlodno jest tak sobie atrakcyjna, ale w ruchu ma cos tak niesamowitego, ze czlowiek zapomina o wszystkim i patrzy sie w zachwycie na tak cudna istote. Odpowiedz Link
plica Re: Niedoskonałości wyglądu. 20.01.09, 15:07 > Też Ci mogę napisać, że gadasz głupoty :) Duże kobiety są fajowskie? chyba tylk > o wtedy, kiedy się nie jest taką kobietą :/ cos w tym jest, bo zbyt duza to nie jestem :) ale mi sie podobaja i juz! Odpowiedz Link
daslicht Re: Niedoskonałości wyglądu. 18.01.09, 12:39 Duże kobiety nie są do przytulania, tylko do roboty! Ewentualnie jako fetysz, a fetyszów nie traktuje sie poważnie :/ Odpowiedz Link
lila_lu Re: Niedoskonałości wyglądu. 19.01.09, 00:44 > Duże kobiety nie są do przytulania, tylko do roboty! > > Ewentualnie jako fetysz, a fetyszów nie traktuje sie poważnie :/ Jess, z ust mi to wyjęłaś! Matko, mam 180 od 10 lat, tylko przez pewnien krotki okres bylam w wymiarach dosc zblizona (oczywiscie bez przesady) do panienek wybiegowych. Dawno temu, a teraz standardy sie "pochudzily" jeszcze, wiec powiedzmy ze bylo to "zblizone" Mimo, ze- jak twierdzicie- na wysokich lepiej się sadlo ubija:D, to ostatnio obroslam w "ciało", w tych okropnych miejscach, jakimi sa talia i okolice "michelinowe" - tzw poduchy biodrowe. Nie dosc ze ta talie mam krotką, to jeszcze obrosła:/No nic, djeta, cwiczenia...musze polubic i codziec wkrecac sie, ze mi sie podoba "nienażeranie" się smakołykami (śledziki w śmietanie...te pikantne cuda w occie, po ktorych apetyt jeszcze bardziej wzzzrraasta...) No i chyba pare lat noszenia biodrówek podkreslilo mi to fatalnie miejsce, rodzaj "wcięcia" między "miszlenami podpaśnymi" a tyłkiem i udami. kiedyś była o tem rozmowa na lobby, goddamn clothing manufacturers. kiedys te biodrowy lezaly w miare, jak nie bylo tych złogów, a tera w zadnych spodniach nie bałdzo... A propos wzrostu- mi czasem przeszkadza, ze jestem dużakiem, mam pare "malieńkich" kolezanek, ktore lubią czasem "malieńkość" podkreślać i sadzić frazy, ze duze jest niekobiece. Pal sześć, ale najgorsze jest stwierdzenie "wielki głos w malutkim ciele" a propos wokalistek róznych. Sama jestem spiewak, glosu moze wielkiego nie mam, ale pracuje nad charakterem wykonania:)I zdecydowanie, moja skala to kontralt, do H w basowym rejestrze:)Jedynym znanym mi przykladem malego artysty o wielkim geniuszu jest Prince, no, ale on raczej falsetem sadzi... Odpowiedz Link
the_mariska Re: Niedoskonałości wyglądu. 19.01.09, 03:28 A widzisz, a ja tego kontraltu właśnie zazdroszczę. Bo ze mnie taka przeciętna mezzosopranica, ni to wysoko śpiewa, ni to nisko, ani jasno, ani ciemno. I naprawdę zawsze marzyłam, żeby śpiewać prawdziwym altem, tylko jak, skoro skala kończy mi się w okolicach f małego, a i barwa już nie ta... Hmmm.. a może ta skala w dół zatrzymała mi się razem ze wzrostem? To by w sumie wiele tłumaczyło, bo mam całe metr sześćdziesiąt. Chociaż mam znajomą co przy 1,80 wzrostu śpiewa piękną koloraturą, więc na to też raczej nie ma reguły ;) Tak czy siak, altowa barwa jest pięęęękna! :) Odpowiedz Link
psuj-ka Re: Niedoskonałości wyglądu. 19.01.09, 09:16 lila_lu napisała: > A propos wzrostu- mi czasem przeszkadza, ze jestem dużakiem, mam pare > "malieńkich" kolezanek, ktore lubią czasem "malieńkość" podkreślać i sadzić > frazy, ze duze jest niekobiece. Oj tak, to jest bardzo dobijające :/ Albo jak wszyscy faceci w towarzystwie są ode mnie niżsi... jedyny kandydat na TŻeta wzrostu cm200 okazał się kłamcą i chamem, więc mam faceta podobnego wzrostu do mnie - czyt. żadne szpile, bo idiotycznie się czuję ;) > Pal sześć, ale najgorsze jest stwierdzenie > "wielki głos w malutkim ciele" a propos wokalistek róznych. Sama jestem spiewak > , > glosu moze wielkiego nie mam, ale pracuje nad charakterem wykonania:)I > zdecydowanie, moja skala to kontralt, do H w basowym rejestrze:) Masz super głos kobieto i tyle, kto Cię chociaż raz słyszał to wie :> Odpowiedz Link
tfu.tfu Re: Niedoskonałości wyglądu. 19.01.09, 11:30 Liv Tyler się nie przejmuje i szpile nosi ;) ja jak założę moje 5-centymetrowe to tez jestem wyższa od Lubego, nikomu to nie przeszkadza :) moja sąsiadka z glasgow ma faceta o 30 cm niższego,są bardzo szczęśliwym małżeństwem z trójką progenitury i też jakoś nikomu to nie wadzi :P co Wy z tym "wyglądem"? że ludziska się będą dziwować? niech się dziwują, niech się nawet zadławią z tego zdziwienia ;) Odpowiedz Link
nesene Re: Niedoskonałości wyglądu. 18.01.09, 02:22 A ja najbardziej cierpię na suchą skórę... Niby takie banał ale moje nogi przez wrastające włosy to dramat. Obsmarowywuje sie oczywiscie mocznikiem (xerialem 30stką ktory i tak jest za słaby a ponoć 50tka to tylko na pięty...) Od tych wwrastajacych włosów jestem jedną wielką kropkowaną blizną rozsianą na puustynniiii. Po wyjsciu spod prysznica musze NATYCHMIAST sie obtłuścić balsamem bo sciagająca się skóra chce zmiazdzyć mi ciało. Na kolanach mogłabym robić warzywne przeciery, a pietami obierac ziemniaki. Grrr! Odpowiedz Link
plica Re: Niedoskonałości wyglądu. 18.01.09, 10:51 > Po wyjsciu spod prysznica musze NATYCHMIAST sie obtłuścić balsamem bo sciagając > a > się skóra chce zmiazdzyć mi ciało. moze nie tak drastycznie, ale mam podobnie. zuzywam butle balsamu pol litra na tydzien :) Odpowiedz Link
sarahdonnel Re: Niedoskonałości wyglądu. 18.01.09, 17:05 [OT] Mój TŻ ma skórę cholernie wysuszoną, i bez natłuszczenia czymkolwiek wygląda, jakby go mąką posypali (taki mankament 'afrykańskiej' karnacji, że skora i włosy są suche, a tylko na buzi gruczoły łojowe działają). Balsam tylko w awaryjnych wypadkach (jak jesteśmy w podróży, i bierzemy 1 butelkę ustrojstwa). Normalnie - oliwka dla dzieci z aloesem, i środki myjące 'bez mydła', ew. coś mojego z olejem kokosowym/masłem kakaowym). Mamie na przesuszoną skórę pod oczami sprzedałam maseczkę z oliwy z oliwek i ugniecionego liścia aloesu, zadziałało. [/OT] Ja w sumie mogłabym mieć ciut większy biust, tak o 'dwie literki' (chociaż Tango II bardzo pomaga;), 3 - 5 cm więcej wzrostu i 'wyższe zawieszenie', bo wyglądam, jakby ktoś dwie połówki dwóch różnych lalek ze sobą skręcił (góra 36/38, dół 44/46). I jeszcze jakby mi kto skórę wymienił na mniej problematyczną, i nie piekącą się 'na raka' (noszę się zwykle jak muzułmanka, cienki materiał i dłuższy rękawek, spodnie przez całe lato). Cholernie pomaga mi życie w kulturowym tyglu, gdzie okrągły tyłek w rozmiarze jak wyżej to absolutny ideał, byle był trochę przykryty (ale nie worem pokutnym). Reszta jest właśnie taka idealnie- przeciętna, a brzuch mogę bezczelnie odsłaniać, bo płaski. Szwagierka nawet obcasów mi nie pozwala nosić, poza 'wielkimi wyjściami' (a chodzi o to, że ja te 5 cm obcasy chowam pod nogawką spodni, i dzięki temu nogi nabierają proporcji). No i - ja uważam, że mogłyby mi sie włosy bardziej kręcić naturalnie, oczywiście dziewczyny z 'afrykańskiej' rodziny stukają się w głowę, rozprostowane wyglądają najlepiej (jak nie były skrajnie długie, to nosiłam trwałą/dredy, obecnie też trwałą). Odpowiedz Link
lasillaamarilla do nesene 22.01.09, 18:42 Nie wiem czy próbowałaś, ale ja na suchą skórę polecam kosmetyki naturalne, bez chemii - wypełniaczy, konserwantów i przede wszystkim parafinum liquidum/mineral oil, który jest w prawie każdym balsamie, oliwce. A dokładniej, to kupiłam sobie mydełka z alepii + rękawice kessa do masażu ( super usuwa zrogowaciały naskórek, a mydełka nie wysuszają ) - www.biolander.com/index.php?main_page=index&cPath=267_268&sort=20a&page=3 www.biolander.com/index.php?main_page=product_info&products_id=261 A jako nawilżenie/natłuszczenie kupiłam z www.biochemiaurody.com masło mango i olej monoi. Teraz od 1 dnia po depilacji/goleniu nóg używam do każdej kąpieli tej rękawicy+mydełka, potem pięknie pachnący olej monoi zmieszany z masełkiem mango i mam wreszcie gładziutką skórę nóg. Kiedyś to praktycznie ciągle mi się robiły krostki po goleniu, a z suchą skórą na łydkach zwłaszcza to się męczyłam wiele lat. Także polecam, warto spróbować ;) Odpowiedz Link
nesene Re: do nesene 30.01.09, 10:41 o! dzieki! potestuje sobie :) bo ja mam swoją magiczną gąbkę ale szybko się zuzywa (a ja lubie mocno trzec :P). Robiłam sobie tez peelingi z soli/kawy/oliwy (prosze nie brac ze mnie przykładu ;)) i to nawet pomagało. Pachnące i chemiczne kosmetyki opusciły moje mieszkanie juz dawno, na szczescie. Zatrzymałam się na Iwostinie (i okolicach) i na ich emulsji lipidowej ale to wciaz dla mnie za mało. Odpowiedz Link
besame.mucho Re: Niedoskonałości wyglądu. 18.01.09, 09:31 Ja nie mam specjalnych kompleków, dopóki nie pójdę na zakupy. Po obejrzeniu się w dziesięciu bluzkach, z których każda dodaje mi piętnaście kilo i nie zmieszczeniu się w dziesięć par spodni (oraz zmiszczeniu w kolejnych dziesięć, które spłaszczają mi tyłek, robią balerony z ud, skracają nogi, itd) uciekam ze sklepów, bo moja samoocena zaczyna się mocno chwiać. Tak tak, wiem że to wina producentów, nie moja, ale wrażenie paskudnego wyglądania w tych ciuchach na chwilę zostaje. Plus jeszcze to straszne oświetlenie w przymierzalniach, brrr. Odpowiedz Link
velika Re: Niedoskonałości wyglądu. 18.01.09, 11:18 W zasadzie to większych kompleksów nie mam, z niedoskonałościami nauczyłam się żyć. A kiedyś potrafiłam płakać, że jestem taka brzyyydkkaaa;D Jedyną rzeczą, która mocno mnie denerwuje jest mój brzuch- w zasadzie tyję tylko tam i czy ważę 45kg, czy 52 jest duży;) Dlatego pozostało mi się z tym pogodzić- nie zamierzam się katowac przecież. Dzięki ćwiczeniom jakoś to wygląda;) Poza tym w bikini i tak wyglądam lepiej niz większość babek na plaży;)Moim drugim kompleksem były zęby- żółtawe i krzywe. Ale zafundowałam sobie aparacik i z każdym dniem podziwiam, jak się ładnie prostują:)Mam też za mały i zbyt płaski tyłek;) Odpowiedz Link
trzynastadama Re: Niedoskonałości wyglądu. 18.01.09, 19:13 Ja nie lubię mojej skóry - tłustej cery, 'niedoskonałości' na ramionach i dekolcie, rozstępów na tyłku i udach. Nawet mnie tak nie denerwuje moja nadwaga, gorsza jest świadomość, że choćbym schudła 10 kilogramów, nie będę ładnie wyglądać w żadnym kostiumie kąpielowym ani krótkich spodenkach. Odpowiedz Link
joankb Re: Niedoskonałości wyglądu. 18.01.09, 21:20 Ja już tyle razy usłyszałam, że jestem brzydka, że chyba czas się przyzwyczaić. W cztery oczy i publicznie też :)). Mogę sobie pouważać tych ludzi za gnojków, ale tak naprawdę to odrobinę tylko pomaga. I to bzdura jest, że liczą się inne rzeczy, zamienię natychmiast.... Odpowiedz Link
klymenystra Re: Niedoskonałości wyglądu. 18.01.09, 23:41 Yyyyy. Ty brzydka? Hehe :) Usmialam sie :)))) W zyciu bym tak o Tobie nie pomyslala :) A do tego figury to Ci moze niejedna nastka pozazdroscic... Odpowiedz Link
elrosa Re: Niedoskonałości wyglądu. 19.01.09, 00:06 Hm, chyba najgorzej wkurza mnie brzuch, zbiera mi się na nim cała moja nadwaga :P od przodu wyglądam nawet nie najgorzej, wcięcie w talii istnieje, za to widok z profilu nasuwa skojarzenie z ciążą, taki okrągły i wystający jest. Nie lubię też swoich pięt, mogę je dowoli moczyć, szorować, smarować przeróżnymi kremami, a i tak skóra na nich ma grubość i szorstkość słoniowej. I jeszcze mogłabym mieć grubsze włosy (od jednej z fryzjerek usłyszałam, że jest ich dużo, tylko, że cieniutkie i jasne, to wyglądają, jak wyglądają... grr), najlepiej kręcone :) W sumie przestałam się jakkolwiek sobą kłopotać :P jedyny kłopot, to kupowanie ubrań - głównie spodni, bo moje ukochane topy z bawełny z dodatkiem elastanu są wszędzie, w kolorach tęczy, z nadrukami, z czymkolwiek :) Według tabel powinnam spokojnie wchodzić w 44, a nawet 42. No, jak już gdzieś tę 44 znajdę, to albo się okazuje, że to biodrówki tak pierońsko ciasne, że wylewam się z nich górą (albo zgoła nie mogę dopiąć), albo - gdy już moje brazylijskokształtne cztery litery raczą wejść - mogłabym w nich robić za zamachowca-samobójcę albo przemytnika, tyle mam luzu w talii i z tyłu. Że nie wspomnę już o długości, skracanie spodni o 10-20 cm to normalka. No grrr normalnie... :P Odpowiedz Link
irena.earl Re: Niedoskonałości wyglądu. 20.01.09, 00:26 Łączę się z tobą w bólu. Brzuch to moja zmora. Przy 168cm ważę 71 kg, w talii jeszcze znośne 79 cm, za to w brzuchu, w najszerszym miejscu - 93 cm... <płacz_i_zgrzytanie_zębów> Do tego dochodzi pogłębiona lordoza lędźwiowa, więc ten opasły brzuch mam dodatkowo wypchnięty do przodu. Żyć nie umierać. Koleżanki pytają, czy nie jestem w ciąży. Ta jasne, w ciąży pokarmowej chyba;> A6W, zaczęte po raz nie wiadomo który, nigdy nic nie pomogło. Dziś 8 dzień, będę cierpliwa. Ponarzekam jeszcze. Nie podoba mi się wysypka i opuchlizna. Kto normalny lubi wysypkę i opuchliznę. Na razie mam do wyboru jedno albo drugie, bo lek, który leczy chorobę wywołującą opuchliznę, powoduje u mnie wysypkę. Nie podoba mi się też trądzik, który uparcie nie mija, chociaż nastolatką dawno przestałam być. I apiat' - smarowidła przeciwtrądzikowe powodują u mnie wysypkę, a leki hormonalne - opuchliznę. Jak nie sraczka to urok, jak nie urok, to przemarsz wojsk radzieckich. Nie podoba mi się cellulit i rozstępy. Cienkie włosy (dużo, ale cienkie), które żują własnym oklapło-niesfornym życiem niezależnie od moich starań. Paznokcie, które łamią się, gdy tylko wystają 3 mm poza palec, a pod wpływem różnych odżywek rozdwajają się. I wreszcie - nie podoba mi się, że mam małe, zapuchnięte oczy. Oczka raczej, bo są naprawdę tycie i ukryte pod zwisającą powieką. Górnej powieki nie widać mi wcale, zaraz nad rzęsami zaczyna się okolica łuku brwiowego, wszystko inne jest dokładnie ukryte w załamaniu. Koniec narzekań. Dobrze, że dla równowagi jest wątek forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50580&w=80910493&v=2&s=0 Odpowiedz Link
luliluli Re: Niedoskonałości wyglądu. 20.01.09, 07:56 łączę się w bólu lordozowo-brzuchowym:) jak tylko zjem więcej, albo z innych przyczyn mam większy brzuch, moje skrzywienie powodujące dodatkowe wypchnięcie go do przodu sprawia, że wyglądam jak w ciąży:P może wczesnej, ale w ciąży. Ostatnio zostałam dyskretnie nawet spytana przez współpracownicę, czy przypadkiem nie zaszłam w ciążę:) nie ukrywam - zrobiło mi się przykro. Najgorzej, że aby mieć całkiem płaski brzuch, musiałabym go wciągnąć tak dalece, że prawie by mi kręgosłupa dotykał, a tak chodzić się nie da:D rekompensatą w tym nieszczęsnym skrzywieniu jest mój wystający tyłek, który z wiekiem coraz bardziej lubię:D jak to było? tancerka samby?;> Odpowiedz Link
plica Re: Niedoskonałości wyglądu. 20.01.09, 19:58 > łączę się w bólu lordozowo-brzuchowym:) jak tylko zjem więcej, albo > z innych przyczyn mam większy brzuch, moje skrzywienie powodujące > dodatkowe wypchnięcie go do przodu sprawia, że wyglądam jak w > ciąży:P może wczesnej, ale w ciąży. to jest ciaza gastronomiczna. u mnie 4 miesiac :) pytania o ciaze owszem miewam, bardzo zlosliwie je zbywam wsiadajac na rownie prywatny temat dotyczacy pytajacego :) Odpowiedz Link
helenka333 na czym polega ta lordoaza? 20.01.09, 23:23 jak tą lordoze stwierdzić? (pomijając wizytę u specjalisty) bo ja tak mam, że wypycham brzuch do przodu i chowają mi się pośladki :/ to to jest?? jak stanę wyprostuję się i wciągnę brzuch to wyglądam ok, ale tak chodzić to już nie moge :/ Odpowiedz Link
plica Re: na czym polega ta lordoaza? 21.01.09, 07:37 > jak tą lordoze stwierdzić? (pomijając wizytę u specjalisty) bo ja tak mam, że > wypycham brzuch do przodu i chowają mi się pośladki :/ to to jest?? jak stanę > wyprostuję się i wciągnę brzuch to wyglądam ok, ale tak chodzić to już nie moge > :/ takie wieksze wygiecie kregoslupa niz normalnie. i nam sie nigdy posladki nie chowaja, wiec to nie to :) nawet jak sie podciagnie odcinek ledzwiowy i zepnie brzuch tak, ze pepek dotyka niemalze kregoslupa, efektu plaskiego z tylu do konca nie bedzie. Odpowiedz Link
luliluli Re: na czym polega ta lordoaza? 21.01.09, 08:41 moja odpowiedź będzie mało poprawna politycznie - jeśli wystaje Ci kuper - ale nie z powodu jakiejś niesłychanej wielkości tyłka a bardziej z powodu "mocno zarysowanego kręgosłupa" hmmm takiego zdecydowanego S w widoku bocznym, to być może masz lordozę:) Jak chcesz zobaczyć na żywo, to wyciągnij z galerii LB moje zdjęcie w stroju kąielowym (Panache Quaside):D widać jak na dłoni, że mogłabym na tyłku serwować obiady mężowi;>>> być może nawet dwudaniowe Odpowiedz Link
turzyca sposob na paznokcie 22.01.09, 23:41 Tak naprawde to nie jest sposob na paznokcie, a na uwapnienie kosci, ale paznokcie przy okazji tez sporo zyskuja, to byl bardzo przyjemny skutek uboczny. :) Metoda podrzucona nam przez madra lekarke zamiast preparatow wapniowych. Podejrzewam, ze przy diecie eliminacyjnej, gdy trzeba zrezygnowac z nabialu, tez sie moze przydac. Nalezy kupic giczki cielece i zrobic z nich wywar do zupy. Zrobic zupe. Zjesc. Powtarzac jak najczesciej przez kilka miesiecy. :) W smaku zupy te kosci sie nie przebijaja, mozna gotowac razem z miesem, wiec po prostu caly wysilek to dorzucenie tych kosci do zupy i wygotowanie z nich potrzebnych skladnikow. Powinny byc kosci mlodych zwierzat, bo w kosciach odkladaja sie rozne toksyny, a z giczek najlepiej sie te potrzebne skladniki uwalniaja. Odpowiedz Link
daslicht Re: sposob na paznokcie 22.01.09, 23:49 A po co eliminować? Idzie się do apteki, kupuje TO i ma wszystko gdzieś ^^ Cena: ~25zł (30-35 Białystok) Odpowiedz Link
kasiamat00 Re: sposob na paznokcie 23.01.09, 00:15 Bo są tacy nieszczęśnicy (np. ja) którym szkodzi nie, a przynajmniej nie tylko, laktoza, ale w ogóle białka mleka. Mi żółte sery czy jogurty szkodzą równie mocno jak mleko :/ Odpowiedz Link
turzyca Re: sposob na paznokcie 23.01.09, 00:35 Kasia juz napisala, ze czasem problemem jest nie laktoza, a bialka mleka i to czasem nie tylko krowie, ale wszystkie w ogole. Jak zajrzysz na fora mamusiowe, to sie okaze, ze sporo matek karmiacych ma wlasnie bardzo ostra diete eliminacyjna. Skojarzylo mi sie, ze taki problem bywa, to dopisalam. Oryginalnie dieta byla zapisana z powodu niedowapnienia kosci wywolanego zbyt szybkim wzrostem. A swoja droga - serdeczne dzieki za uswiadomienie, ze cos takiego istnieje. Jak juz zaczne bardzo tesknic za mlekiem to skorzystam. :) Aczkolwiek bardzo mi jeszcze mleka nie brakuje, nie jem zaledwie od grudnia, i do tego ratuja mnie jogurciki i ogolnie nabial przetworzony. Aczkolwiek, ze mozna dostac nietolerancji nagle, zupelnie bez sensownej przyczyny, to mnie wciaz dziwi. Odpowiedz Link
madzioreck Re: Niedoskonałości wyglądu. 20.01.09, 20:33 Brazylijskokształtne cztery litery - marzę, aby mieć taki tyłek :) Odpowiedz Link
olusimama Re: Niedoskonałości wyglądu. 20.01.09, 09:02 moim podstawowym kompleksem jest to, że wagi nie trzymam. Jak się zaprę to schudnę, jakiś czas cieszę się figurą (jestem proporcjonalnie zbudowana, odpowiednio wysoka i jak ważę te 70kg to jest naprawdę miło w lustro spojrzeć) a potem znowu przybywa mi nie wiadomo jak i kiedy 10 albo i 15 kilo. I znów czuję się jak słoń i hipcio. Lubię swoją twarz, mam dobrą cerę, skończyłam 35 lat i ani jednej zmarszczki... mam fajne, gęste włosy, proste zęby, ładny uśmiech, świetne cycki (dzięki LB!), niezbyt dużą, dośc kształtną pupę i zgrabne nogi (no, kostki mogłyby być węższe, ale już trudno). Uważam się tez za osobę miłą, pogodną i inteligentną. Tak czytam co napisałam i nadziwić się nie mogę. Skąd, przy świedomości zalet, takie skupienie na wadach i przekonanie, ze jestem beznadziejna, które mi towarzyszy całe zycie? Znacie sposoby, zeby to przełamać? Mam sobie codziennie ten powyższy akapit czytać na głos, czy co? do cholery!. Odpowiedz Link
abw-online Re: Niedoskonałości wyglądu. 20.01.09, 09:55 Siedzę sobie od rana przy komuterze, czytam ten wątek i z wieloma z was mogę sie zgodzić co do swojej oceny. Głównym mankamentem mojej urody jest (wg. mnie) dolna partia mojego ciała. Przy 167 cm wzrostu i talii ok 80 cm Ztendencjami wzrostowymi w najszerszym miejscu biodra dochodzą do 116-118 cm. I nawet nie wielkość tego obwodu jest moją zmorą, ale kształt bioder, które obrazowo można opisać jako złączone dwie pleckami litery B, z tym że górny brzuszek jest mniejszy i jedno B w lustrzanym odbiciu. Mam wyraźny "przeskok" szerokości na wysokości stawów biodrowych. Niczym tego nie da się zamaskować. Chyba, że sobie ubranie w tym miejscu wywatuję :(. Założenie bikini podkreśla tylko to wcięcie, więc chodzę przepasana pareo. O kupnie czegoś gotowego z ubrań, co by pasowało idealnie raczej nie ma mowy, więc zwykle noszę cokolwiek i biodra zakrywam przedłużonymi bluzkami, co z kolei zmiekształca mi cała figurę i czuję sie mało kobieco. Do szerokich bioder dochodzę grube uda obrośnięte tłuszczem i cellulitem. Wyglądam tak jak to opisała sarahdonnel "jakby ktoś dwie połówki dwóch różnych lalek ze sobą skręcił". Odpowiedz Link
tfu.tfu Re: Niedoskonałości wyglądu. 20.01.09, 12:35 nic nie watować ;) nosic dopasowane sukienki: wąska góra i dół z koła :) o, choćby cos takiego: www.reddressshoppe.com/images/zhtwilight4.JPG Odpowiedz Link
leolo22 Re: Niedoskonałości wyglądu. 25.01.09, 19:47 Wow, ale maja piekne sukienki! Szkoda ze takie drogie... A co do niedoskonalosci...Chyba nikt nie zaprzeczy ze ZDROWY wyglad i pozytywne nastawienie jest na nie najlepszym lekarstwem. Sama mam dni kiedy szczerze sie nienawidze i wyszukam kazda wade na ludzkim ciele, a czasem sobie spojrze w lustro i mysle ze wygladam gites, ide sobie ulica pewnym krokiem i z podniesiona glowa. Sukcesy osobiste czy zawodowe dodaja nam blasku, skuteczniej niz nowy ciuch czy kosmetyk. Inni nie osadzaja nas az tak surowo jak my same. Odkad pamietam mialam kompleks za duzego biustu a moja kolezanka ma O WIELE wiekszy i jakos nie pomysle o niej nigdy ze jest brzydka czy niezgrabna bo to swietna dziewczyna i bardzo ja lubie i uwazam ze jest piekna. Ten dystans do siebie trzeba cwiczyc, hehehe :DDD Odpowiedz Link
abw-online Re: Niedoskonałości wyglądu. 20.01.09, 09:57 A jeszcze do tego wystające pośladki Odpowiedz Link
malagracja Re: Niedoskonałości wyglądu. 21.01.09, 15:58 Wiec masz figure jak Lopez :) I zamiast ukrywania pupy pod sukienka na planie koła bym na Twoim miejscu kupowała rzeczy ubcisle na pupie i rozszerzajace sie na udach :) Odpowiedz Link
stary_dywanik Re: Niedoskonałości wyglądu. 21.01.09, 17:29 Mnie osobiście najbardziej denerwuje w moim wyglądzie to, że jeden palec u stopy mam krzywy. A denerwuje mnie dlatego, że mam świadomość, że to z mojej winy jest krzywy, bo sobie głupio krzywdę kiedyś zrobiłam. Odpowiedz Link
normalna_ja Re: Niedoskonałości wyglądu. 27.01.09, 23:26 rozstępy :( najgorsze, że nie da się ich łatwo pozbyć reszta ujdzie ;) a tak w ogóle to witam Was wszystkie wieczorową porą :) Odpowiedz Link
martvica Re: Niedoskonałości wyglądu. 28.01.09, 11:45 Oglądałam sobie wczoraj wewnętrzną stronę ud w dziennym świetle i mam piękne srebrzyste kreski rozstępów. Ale akurat rozstępy nie są powodem do kompleksów, bardziej mi przeszkadzają boczki okołotaliowe :) Odpowiedz Link
wera9954 Re: Niedoskonałości wyglądu. 28.01.09, 11:55 Boczki okołotaliowe? Hmm, może ja ślepa jestem, ale żadnych boczków u Ciebie nie widziałam. Odpowiedz Link
martvica Re: Niedoskonałości wyglądu. 28.01.09, 11:57 Ja widzę, dlatego najbardziej lubię się przeglądać w lustrze rano, przed śniadaniem, brzuszek mam płaski i talię mi widać :) Odpowiedz Link
normalna_ja Re: Niedoskonałości wyglądu. 28.01.09, 12:16 ale boczki można zwalczyć ćwiczeniami, a z rozstępami jest trudniej :) Odpowiedz Link
martvica Re: Niedoskonałości wyglądu. 28.01.09, 13:08 Ale boczki są widoczne z daleka i na pierwszy rzut oka, a rozstępy nie :) Odpowiedz Link
normalna_ja Re: Niedoskonałości wyglądu. 28.01.09, 19:33 :) ale jak się rozbierzesz i staniesz przed lustrem to czarna rozpacz ;) Odpowiedz Link
pana.cotta Re: Niedoskonałości wyglądu. 28.01.09, 20:04 no to nie nalezy patrzec i po problemie ;) kiedys musialam sie nagimnastykowac aby sie pozalamywac nad swoim celulitem na pupie ;) teraz juz sie nie gimnastykuje. ceulit sobie jest dalej (chociaz nie wiem. moze jak przestalam mu okazywac zainteresowanie to sie znudzil i uciekl ;)) ) Odpowiedz Link
madzioreck Re: Niedoskonałości wyglądu. 28.01.09, 20:05 To ja się chyba muszę zapłakać ;) Mam rozstępy na biodrach, wewnątrz ud, na pośladkach, na piersiach, w okolicach "krzyża" i kolan. Większość od wzrostu, te na piersiach zrobiły mi się w 7 klasie podstawówki. Od tycia tylko na biodrach. Na szczęście trzeba się dobrze wpatrzeć, żeby je zauważyć, bo mam je już tyle lat, ze zbladły :) Odpowiedz Link
ederlezi1981 Re: Niedoskonałości wyglądu. 29.01.09, 00:03 a ja mam takie dni, że nienawidzę swojego ciała- że niska, gruba, brzydkie zęby, okulary, włosy jakies nie teges i w ogóle, a takie, że jest wszystko ok. Inna rzecz, że ja średnio przywiązuję uwage do wyglądu, co czasem zarzuca mi siostra ;-), inna rzecz że niejednokrotnie słusznie. Odpowiedz Link