ma_go 12.02.09, 11:18 Fotka nia moja, ale mam sunię tej samej rasy. Macierzyństwo:) www.garnek.pl/opetana/790043/amstaffki Śpimy: www.garnek.pl/romek/3908586/nie-ma-to-jak-spanie-w-grupie Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tfu.tfu Re: Nie otwiera mi link podany przez Ciebie n/t 14.02.09, 20:23 szlag mnie trafi z tym pożyczonym laptopem: psiejsko.blox.pl/html Odpowiedz Link
lukrecjabo Świetne:) 21.02.09, 19:49 Aż mi się łezki wzruszenia kręcą w oczach przy niektórych wpisach:) Zawsze się śmieję, że moja psinia wysyła wieczorami smsy do sąsiadów, bo gdy nadchodzi godzina 21 zaczyna się ujadanie na 102 ona ma chyba wtedy jakieś darmowe smsy po tej godzinie i korzysta z promocji pełną gębą, a raczej pyskiem:D (szczególnie, gdy wietrzę mieszkanie i jest otwarte okno - dobrze słychać wtedy przyjaciół również mających tańszą taryfę) Odpowiedz Link
lukrecjabo Adopcja piaczków 14.02.09, 09:10 My nasz psinię przygarnęliśmy ze schroniska: bytom.naszemiasto.pl/kontakty_adresy/37626.html nasza-klasa.pl/profile/13448423 Pamiętam, jak strasznie przeżyłam około godzinny pobyt tam. Nie mogłam patrzeć na biedne psiaki, które zza krat oczami mówiły: "weź mnie ze sobą". To było za wiele jak na moje serce, bo mogłam zabrać tylko jednego pieska. Najbardziej jednak uderzył mnie fakt, że w wielu przypadkach wsadziłabym do tych klatek właścicieli, którzy w brutalny sposób pozbyli się niechcianej zabawki. Co można z robić jeszcze z takim właścicielem? - przywiązać do drzewa w lesie i skazać na śmierć głodową, - wyrzucić z samochodu w nieznanej miejscowości, nich sobie goni inne samochody i próbuje znaleźć kogoś bliskiego, - oddać do szpitala (w tym wypadku chyba psychiatryczny byłby najlepszy) i nigdy po niego nie wrócić). A jakie są Wasze propozycje? P.S. Mam na myśli oczywiście właścicieli, którzy zrobili krzywdę zwierzątku, a nie takich, którzy byli zmuszeni oddać pieska, bo okoliczności życiowe ich do tego zmusiły (oddać = zapewnić godziwe warunki). Odpowiedz Link
koza-1985 Re: Adopcja psiaczków 14.02.09, 21:56 od lat jestem w pewien sposób związana z tych schroniskiem, mam nadzieję że masz miłe wspomnienia z adopcji i jesteś zadowolona z obsługi? ale faktycznie jak się nie bywa w teo typu miejscach to można przeżyć szok od nadmiaru zwierzęcego nieszczęścia:( pieskie życie..... Odpowiedz Link
lukrecjabo Jasne, że jestem zadowolna:) 21.02.09, 19:52 Nie mogłam się zdecydować na psinię po stracie ukochanego czworonoga (14 lat u nas) - członka rodziny rzecz jasna. Całe szczęście ten nasz "nowy nabytek" przypomina starą Sunię i we wszelkich porównaniach wychodzi na plus (Wy też tak macie, że porównujecie? Tego chyba nie da się uniknąć, szczególnie po 14 latach). Odpowiedz Link
koza-1985 Re: Jasne, że jestem zadowolna:) 21.02.09, 20:01 super:) bardziej mi chodziło o profesjonalizm obsługi nie o psisko, bo psisko to wiadomo, że rewelacja, jak to psiko :) to ja wirtualnie czochram psisko za uchem :) Odpowiedz Link
lukrecjabo Re: Jasne, że jestem zadowolna:) 21.02.09, 20:18 A, no tak, ja taka niedomyślna:) A psinia wirtualnie merda ogonem i dziękuje:D A jeśli chodzi o profesjonalizm obsługi to są świetni, a tak się składa, że mój TŻ też wpółpracował z tym schroniskiem kilka lat i Go tam wszyscy znali:) Może Wy też się znacie? :D Odpowiedz Link
koza-1985 Re: Jasne, że jestem zadowolna:) 21.02.09, 20:43 któryś bytomski lekarz weterynarii? vet-servis? Odpowiedz Link
kryklu Re: Jasne, że jestem zadowolna:) 22.02.09, 00:54 Po naszą obecną psicę pojechaliśmy do wrocławskiego schroniska w ciężkiej żałobie po poprzedniej 14-letniej suni (też schroniskowej). Mój mąż od razu wypatrzył psa niebywale podobnego do naszej nieodżałowanej. Kiedy obaj spojrzeli sobie w oczy (pies dosyć obojętnie), mój mąż się rozpłakał. Wtedy stanowczo zadecydowałam, że nasz drugi pies musi się bardzo różnić (zewnętrznie) od pierwszego, żeby właśnie unikać takich porównań. Oczywiście nie da się ich uniknąć. Odpowiedz Link
heidowata Moje futrzaste szczęście 14.02.09, 19:02 Mamy suczkę ze schroniska, wziętą 8 lat temu ze schroniska. Kundel od pokoleń, jak się śmiejemy z tatą. Nieco pokręcony pies (nie lubi innych psów, śmiertelnie boi się zasłon poruszanych wiatrem), ale kochany. Wabi się Fela, od Skody Felicii. Na działce: images44.fotosik.pl/64/7b9ec815d84bae44med.jpg Spanie na fotelu (niestety, rozpuszczona jest jak dziadowski bicz): images46.fotosik.pl/63/fb6b5af6433c98b6med.jpg Drap mnie! images36.fotosik.pl/60/763fc720ed4a764amed.jpg Odpowiedz Link
po.rzeczka Adopcje wirtualne 14.02.09, 21:43 Polecam tym,którzy nie mogą wziąć psa ze schronisk,a chcą pomóc. toz.obornikionline.pl/toz/s/adopcje Odpowiedz Link
kasiamat00 Loldogs :) 25.02.09, 21:22 Jak dla równowagi, to dla równowagi: ihasahotdog.com/ Odpowiedz Link
jul-kaa Re: Psiarnia!-dla równowagi:) 28.06.09, 22:19 Odgrzebałam wątek :) To nie-do-końca-nasza psina - dzielimy opiekę nad nim z rodzicielami. Oto Pan pies we własnej osobie. Teraz jest już odrobinkę starszy :) www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/529c06bcb4366785.html Odpowiedz Link
zazaz3 Re: Psiarnia!-dla równowagi:) 29.06.09, 13:50 --www.youtube.com/watch?v=NQCwHluBqFc&feature=channel ----------------------------------------------------- Odpowiedz Link