annasi23
27.04.09, 20:25
Może któraś z Was poradziła sobie z tym problemem.
Ja walczę z tym świństwem od lat. Stosowałam: Brodacid, Duofilm, wycinanie
przez chirurga, wymrażanie ciekłym azotem, jaskółcze ziele. Kurzajki jak były,
tak są. Po wycięciu bądź wymrożeniu odrastały znowu. A poza tym bolało jak
diabli. Wolałabym nie przechodzić tego jeszcze raz.
Rosną na nogach i mają się dobrze.
Czekam aż skończę karmić (ale to pewnie jeszcze z pół roku), wtedy mój
rewelacyjny lekarz-homeopata ma mi przepisać lek, może to pomoże? Chociaż
tracę już nadzieję.
Czy komuś udało się zwalczyć?