nicniewidze
13.05.09, 21:59
Od pewnego czasu, moze roku dwoch, widze wysyp bezdzietnych 40latek,
ladne ,inteligentne, zadbane, ale nastawione na siebie, empatia w
okolicach zero, desperacko chca znalesc faceta na zycie a moze dawce
nasienia i rownoczesnie chca zachowac swoja dotychczasowa wolnosc i
bezdyskusyjna decyzyjnosc w kazdej sprawie. Co z tego wyniknie za
kilka lat? Beda mialy pinczerki czy kochankow 20lat mlodszych czy
zapisza sie na kurs garncarstwa?