starypierdola 15.12.10, 16:24 Cay ja tu widze bilabong?Wyglada ja by przeswiecala tam woda! Gratulacje, Sheila, za strzal w dziesiatke.. A jesli to nie woda, to jak sie nazywa las z samych 'gum trees' ? Australijczyk SP Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kan_z_oz Re: WOW - lirebird 16.12.10, 03:22 SP pozwol, ze sie podepne pod Twoj watek - a konkretnie pod WOW. Wczoraj w lesie udalo Nam sie zobaczyc ptaka lire z rozlozonym ogonem, 'spiewajacego'swoje trele godowe. Uslyszelismy wiec najpierw odglosy kookabury tarzajacej sie gdzies pod krzakiem. Nastepnie jakies gwizdanie przerazliwie donosne...zaczelismy wiec tez cos gwizdac i ku naszemu zdumieniu, nasze gwizdanie bylo natychmiastowo pod tym samym krzakiem imitowane. Podeszlismy calkiem blisko...a tu lira z ogonem rozlozonym jak na clipie imitujacy juz odglos 'gry komputerowej'...myslelismy przez chwile, ze to halucynacja jakas... www.youtube.com/watch?v=VjE0Kdfos4Y WOW. Po obejrzeniu filmiku ciesze sie, ze lira nie wlaczyl 'pily lancuchwej', zanim go dojrzelismy... Ptak ten jest dosyc latwy do spotkania w Gorach Blekitnych na wiekszosci szlakow turystycznych, w Gorach Snieznych NSW oraz Alpach VIC, oraz innych terenach nieco gorzystych czy pagorkowatych, wokol Sydney czy Melbourne. Glos ma przerazliwie donosny. Lazi po ziemi, grzebiac nogami w ziemi jak kura - wystarczy tylko przystanac bez ruchu, aby podszedl dosyc blisko. Kan Odpowiedz Link
docsq Re: WOW - lirebird 16.12.10, 09:31 mozna go tez spotkac w Minnumurra Rainforest, miedzy Wollongong a Kiama. Kiedys potrafil nasladowac odglos migawki aparatu fotograficznego, a dzis przerzucil sie na komputery Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: WOW - lirebird 16.12.10, 15:11 O, a Ty gdzie byles jak Cie nie bylo....tutaj??? Te z filmu wlasnie nasladuja migawke aparatu fotograficznego...ten widzany przez nas byl w bushu tylko kilkaset metrow od parkingu Evans Lookout w Gorach Blekitnych. Widac po odglosach nasladowanych czego ptak byl swiadkiem - bitwa ptasia/balanga z graniem gier...ech ta mlodziez - deprawujaca ptaki... Mialo byc tez; LYrebird. Kan Odpowiedz Link
iza42 Re: WOW - lirebird 17.12.10, 03:46 Wspanialy ! mam nadzieje, ze go niedlugo zobacze a przynajmniej uslysze w Gorach Snieznych. Odpowiedz Link
docsq Re: WOW - lirebird 17.12.10, 09:42 > O, a Ty gdzie byles jak Cie nie bylo....tutaj??? > napawam sie wlasnie gorskim powietrzem w Gorach Blekitnych Odpowiedz Link
yvona73pol Re: WOW - lirebird 18.12.10, 12:52 ooo, a jak bylam w Minnamurra to lira trzymal dzioba na klodke, az zwatpilam, ze to wlasnie on Odpowiedz Link
yvona73pol Re: WOW - lirebird 18.12.10, 12:53 aha, a jak sie nazywa ten ptak, co zbiera wszystko co niebieskie do gniazda? Odpowiedz Link
docsq Re: WOW - lirebird 19.12.10, 05:11 z lirami tak samo jak z kanarkami. jak sie je za bardzo podkarmia i wsadza do klatki z samiczka, to sie rozleniwiaja i przestaja tworzyc. z ludzmi zdaje sie podobnie jest Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: WOW - lirebird 20.12.10, 13:51 docsq napisał: > z lirami tak samo jak z kanarkami. jak sie je za bardzo podkarmia i wsadza do k > latki z samiczka, to sie rozleniwiaja i przestaja tworzyc. z ludzmi zdaje sie p > odobnie jest Wow, a to co jest? bosy, pol nagi, biedny rycerz w pospiechu truchtajacy na niedostepna gore w celu unikniecia samorodnego zapylenia? czy co? Moj tesc ma jedna zlota dewize - brzmi ona - widzialy 'galy' co braly...haha Zreszta jakis czas temu juz przezyl 50-cio lecie pozycia, czyli chyba 'unikania' tej klatki. Kan Odpowiedz Link
bogo2 Ragazzo da Napoli 21.12.10, 16:07 www.youtube.com/watch?v=MXxTOjzAQ8A&feature=related brzmisz tak samo... docsq napisał: > z lirami tak samo jak z kanarkami. jak sie je za bardzo podkarmia i wsadza do k > latki z samiczka, to sie rozleniwiaja i przestaja tworzyc. z ludzmi zdaje sie p > odobnie jest Odpowiedz Link
docsq daj szanse pokojowi 23.12.10, 15:51 swieta ida - louis armstrong spiewa lennona www.youtube.com/watch?v=32rtYS932Sg&feature=related Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: WOW! 22.12.10, 04:45 starypierdola napisał: > Cay ja tu widze bilabong?Wyglada ja by przeswiecala tam woda! To jest woda, ale nie billabong, tylko stara tama zarosnieta liliami wodnymi w glebokim koncu. > Gratulacje, Sheila, za strzal w dziesiatke.. ? > A jesli to nie woda, to jak sie nazywa las z samych 'gum trees' ? Las gumowy? ;o) Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º>¸¸. Jak gadać z królikami Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: WOW! 22.12.10, 13:01 yvona73pol napisała: > no to co z tym ptakiem? Haha - znalazlam, nazywa sie 'satin bower bird'. Kradnie lub zbiera niebieskie rzeczy, zeby zrobic wrazenie na przyszlej 'zonie'... www.youtube.com/watch?v=tJ32_ijdmLo Kan Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: WOW! 29.12.10, 09:37 Znowu musze krzyknac WOW. Widzialam stada dzikich koni, przebiegajacych mi tuz przed maska samochodu...WOW, co za widok!!! Grupa 12-15 jasno brazowych z mlodymi pasaca sie przy lesnej drodze. Patrzaca leniwo i z zaciekawieniemi na nasz samochod. Po czym, pelny galop przez laki w okolicach Kiandry w Kosciuszko National Park. Zatrzymalismy sie na kemping jakies 15 km od glownej drogi (Kiandra-Tumut). Sa tam kempowiska dla ludzi z konmi!!! Byla bardzo liczna grupa. W nocy dzike konie probowaly wyciagnac konie z zagrod. Cala noc byl wiec zgiel, rzenie i umacnianie ogrodzen przez koniarzy. Ich konie probowaly przelamac ogrodzenia i wydostac sie na gorskie rowniny, aby hasac z dzikimi... W tolecie bylo ogloszenie; poszukiwane dwa zagubione konie; opis - ostatnio widziane z siodzlami na grzbiecie...haha Instynkt, lata udomawania i hodownia w niewoli na nic sie zdalo. Przy pierwszej okazji konie znikaja... Podam te kempingi - chociaz niechetnie...stada sa latwe do obserwowanie popoludniem kazdym. Skret z drogi glownej Tumut - Kiandra w Long Plain Road, w Rules Point. Stada dzikich koni powyzej Long Plain Hut Camping w okolicah Cooinbil Hut i w drodze do Blue Waterholes...cudo...rekomenduje. Kan Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Tez polecam Long Plains w Kosciuszko NP 29.12.10, 12:29 Tez polecam Long Plains, miejsce majace posmak sawanny. Jak zauwazyla Kan, w czasie wakacji i weekendow az sie tam roi od koniarzy (i gzow). Sa tam tez niesamowite szlaki piesze, wapienne jaskinie, zrodla czyste jak krysztal tryskajace ze scian skalnych (Blue Waterholes), pelne pstragow strumienie, cieple zrodla... Bylam tam trzy lata temu i chetnie wroce. Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu. Odpowiedz Link