06.01.13, 17:06
Nie świąteczne, inne smile
Wybieramy sie znów w odwiedziny, ponownie nie na stale wink znajomym pojawiło sie trochę dzieci w różnym wieku, myślałam o prezentach-zabawach drewnianych, takich made in Poland. Czy takie zabawki można przewieźć? Szukałam w necie opinii w temacie, o ile dobrze rozumiem, moge, ale może macie jakieś osobiste doświadczenia? Wystarczy zadeklarować, ze mam i przewioze?
Drugie pytanie - tylko do kobiet wink o wyroby z filcu. W Polsce popularne, takie eco trendy teraz.
Zastanawiam sie, czy tego rodzaju prezent zostanie odebrany pozytywnie - rzuccie okiem proszę tutaj i dajcie znać, proszę, czy wg Was ok.
www.boogie-design.pl/sklep/
Obserwuj wątek
    • nie.mam.20 Re: Prezenty 07.01.13, 08:57
      www.daff.gov.au/aqis/travel/entering-australia/cant-take
      ostroznie z drewnem, ziemia, nasionami itd, wszystko co naturalne. My tu nie chcemy problemow. Nie radze proby przemuty, kary surowe. przeswietlaja bagaze rtg i widac wszystko organiczne. Ja deklarowalem torciki wedlowskie, ptasie pleczko itd, pasztetu mamy nawet nie zabieralem z warszawy.
    • nie.mam.20 Re: Prezenty 07.01.13, 09:04
      przedmioty filcowe sa ladne i orgyginalne, ale ja bym nie nosil lapka w filcowej torbie, kwestia wytrzymalosci.
      Albo skora, albo tkanina nylonowa.
      Klocki moga byc oryginlne, ale czy zachwyca dzieci rozpuszczone sklepami Toys-R-Us?
      Ja z Polski przywoze dyski i skorupy z Boleslawca.
      • i_bella Re: Prezenty 07.01.13, 11:00
        rodzice sa eco, sie zachwyca, trzyletnie dziecko, mysle o budowanych z drewnianych klockow pieknych samochodach. Moje dzieci tez rozpuszczone roznymi zabawkami, a pamietam ich zachwyt nat kolorowymi klockami z drewna. Czasem proste zachwyca bardziej - na to licze.
        torbe na laptopa odrzucam wlasnie z wymienionych przez Ciebie powodow, ale tam jest pare innych rzeczy, bardziej chodzilo mi o to, czy nie spojrza na mnie jak na kosmite, ze im tu filcowe rzeczy przywoze wink
        moze faktycznie znajde jakis polski mjuzik, dzieki za podpowiedz, juz mi cos chodzi po glowie smile
        • starypierdola Re: Prezenty 18.07.13, 15:20
          Lepiej kup jakies ciekawe Lego zamiast klockow. Dziecku to zwisa czy z PL czy z .... Mozambiku, i napewno bedzie miala wiecej uciechy. A jak bedzie dopasowane do wieku to nawet moze zaimponowac kolegom.

          Albo IPoda czy IPada.

          No chyba ze jedziesz na wies .....

          Doradca SP



          • i_bella Re: Prezenty 14.08.13, 20:13
            Juz dawno wróciłam, prawie zapomnialam, ze bylam, a wątek jakby żywy smile
            Drewniane zabawki-samochody okazały się hitem, szczególnie wsród tatusiow wink
            Ręcznie malowane szachy, tez drewniane, prosto z Krakowa, rowniez smile
            Było jeszcze parę innych gadżetów, muzyka i filmy i filcowa torba z boogie design. Wszystko polskie, wszystko bez problemu przewiozlam.
            SP, ja w Melbourne byłam, i w Sydney smile wsi nie przypominało smile wiesz, tej swojskiej, polskiej, o ile pamiętasz....
            Teraz Spain, wakacyjnie pozdrawiam wszystkich, szczególnie ulubione okolice St Kilda.
    • luiza-w-ogrodzie Re: Prezenty 08.01.13, 01:50
      Bellu, wszystko co przywozisz w sklepowych opakowaniach (a szczególnie z atestem UE) spokojnie przejdzie przez australijski Urząd Celny. Możesz zadeklarowac, jeśli chcesz. Ja przywożę regularnie słodycze, przyprawy, drewniane/słomkowe ozdoby i różne drobiazgi. Jesli nie jestem pewna - deklaruję, żywność deklaruję zawsze. Raz zatrzymano mi na cle pisanki ręcznie robione przez znajomą (za opłatą napromieniowali je i oddali), ale w zeszłym roku wiozłam pisanki kupione na lotnisku w Pradze, zadeklarowała ale nikt nawet nie pisnął, że mam otworzyć walizę. Jakieś 10 lat temu celnicy przejrzeli wiezione przeze mnie cepeliowskie ozdoby ze słomy i stwierdzili, że słoma była wybielana i nic żywego nie miało prawa się w niej przemycić ;o) Nie sądzę, żebyś miała problemy z komercjalnie robionymi drewnianymi zabawkami.

      Co do pytania o wyroby z filcu, nie są w Australii nowością, są tutaj sprzedawane w wielu miejscach. Niektórym ludziom sie podobają a innym nie, to sprawa preferencji. Zależy komu je chciałabys kupić, więc zastanów się nad tym. Widziałam je w Australii w sklepach dizajnerskich, w Kikki K, Todae, Ciao Bella, w różnych sklepach ekologicznych. Ciekawe projekty są dostępne na Internecie, np Etsy. Jeśli chcesz przywozić coś z Polski, rozejrzyj się za ładnymi, oryginalnymi wzorami.

      Luiza-w-Ogrodzie
      Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
      • i_bella Re: Prezenty 08.01.13, 10:43
        Luiza - dziekuje! Zaraz przejrze etsy (wyglada mi jak polska pakamera. czy tez odwrotnie wink)
        No mam problem z tym giftem, dla szwagierki, w zasadzie dla dwoch, jedna jest bardzo "cosmo" girl a druga z kolei bardzo artystyczna....chyba pojde w kierunku music from Poland, jakos latwiej mi bedzie wybrac cos dobrego. Ostatnio jestem bardziej housewife niz cosmo, a z tymi artystycznymi wyborami mozna nie trafic sad
      • osmanthus Re: Prezenty 12.01.13, 11:15
        luiza-w-ogrodzie napisała:

        > Bellu, wszystko co przywozisz w sklepowych opakowaniach (a szczególnie z ateste
        > m UE) spokojnie przejdzie przez australijski Urząd Celny Możesz zadeklarowac,
        > jeśli chcesz.


        1. Nie urzad celny - kwarantanna.
        2. Nie mozesz - MUSISZ zadeklarowac. To nie Ty oceniasz czy dany produkt spozywczy zostanie zaakceptowany i atest UE nie ma tu zadnego znaczenia. Minimalna kara za niezadeklarowanie wynosi, o ile sie nie myle, AUD 220. Za pierwszym razem moga Ci dac tylko ostrzezenie.


        Ja przywożę regularnie słodycze, przyprawy, drewniane/słomkowe oz
        > doby i różne drobiazgi. Jesli nie jestem pewna - deklaruję, żywność deklaruję z
        > awsze.
    • osmanthus Re: Prezenty 12.01.13, 11:08
      Drewniane zabawki nalezy zadeklarowac kwarantannie -
      obejrza zabawke, sprawdza czy drewno czyste i puszcza (doswiadczenie wlasne).
      • yvona73pol Re: Prezenty 04.08.13, 08:49
        Puszcza nawet maski kupione na straganie w Afryce i inne laleczki lokalne (byle nie voodoo wink ) jesli tylko nie sa jakos niemozebnie niechlujnie wykonane i z resztkami niewiadomoczego, np. gliny badz innego badziewia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka