debi_bebi Re: ale się 14.07.13, 08:22 Takie ładne ubranko na podróż trzeba będzie chyba zdejmować, żeby się nie przepaliło od jakiejś zabłąkanej iskierki. Np. nadziei Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: ale się 14.07.13, 08:28 To jest lokomotywa ,której "żar bucha z brzucha". Tedy przed podróżą szaty potrza zedrzeć. Choć ta iskierka nadziei ,że kiedykolwiek uda się w drogę jest nikła. Odpowiedz Link
debi_bebi Re: ale się 14.07.13, 08:33 Ale troche szkoda, prawda? Taka buchająca lokomotywa, to dopiero było coś! A teraz? Podjedzie, odjedzie, że czasem nawet pasażer nie zorientuje się, że nie wsiadł. Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: ale się 14.07.13, 08:43 Oglądając na YOU TUBE Wolsztyn ....kiedyś spłodziłam z zachwytu: Z cichym westchnieniem z czeluści brzucha, ogromnej czerni -ja przy niej krucha, słaba,znikoma- mozolnie rusza... Wiekiem ,historią każdego wzrusza. Oprócz wzruszenia doznaję pokory, tak stojąc przy niej ,bo rozmiar spory i masę wielką ona posiada. I czuję w trzewiach ,że małym biada. Ona prędkości wciąż nabierając, ze swych wnętrzności skowyt wydając mimo ogromu przestrzeń przecina. Ja tracę oddech i wpół się zginam gdy pędem mija moja postać małą. I choc zniknęła porwała mnie całą. Odpowiedz Link
debi_bebi Re: ale się 14.07.13, 09:05 No proszę! Czyli jednak można gdzieś się udać bez wsiadania tropem_misia1 napisała: > Ja tracę oddech i wpół się zginam > gdy pędem mija moja postać małą. > I choc zniknęła porwała mnie całą Odpowiedz Link