Dodaj do ulubionych

Dieta a badania

01.06.10, 10:53
Od wielu lat próbowałem znaleźć odpowiedź, na co jestem chory. Niestety zawsze
kończyło się na leczeniu objawów i pogorszeniu ogólnego stanu.
Zacząłem ze sobą eksperymentować, i zauważyłem, że bardzo pomaga mi całkowita
eliminacja cukrów, herbaty i rafinowanych węglowodanów z diety; dzięki temu
osiągnąłem pewnego rodzaju stabilizacje. Nie odzyskałem jednak zdrowia
całkowicie, mimo, że tę restrykcyjną dietą, którą sam sobie narzuciłem,
przestrzegałem i przestrzegam nadal. Dlaczego? Po zjedzeniu słodyczy od razu
czuje się gorzej, puchnie mi twarz, pojawiają się wory pod oczami, a
peralistyka jelit staję się fatalna.
Tak więc kontynuuje swoją dietę już któryś z koleji miesiąc.
Natknąłem się ostatnio na informacje o kandydozie. Objawy zgadzają się w
zasadzie idealnie(a mam już niezłe doświadczenie jeśli idzie o
autodiagnozowanie siebie, i wiem, że przeciętny człowiek czytając objawy danej
choroby potrafi znaleźć ich u siebie 80 %).
Chciałem więc w związku z tym zapytać, czy przy diecie anty-drożdżakowej,
którą "przypadkiem" stosuje moge zrobić badania na candide? Czy może
powinienem troche dokarmić moje drożdże(jeśli je mam) fast-foodami, colą i
słodyczami?


Mam jeszcze dwa pomniejsze pytania- czy przy kandydozie możliwe jest
polepszenie przy głodówce? Zdażyło mi się raz długo nie jeść(przypadkowo) i
czułem się wspaniale. Później nie jadłem znowu jeden dzień i noc, i znów mój
się poprawił.
Drugie pytanie jest odnośnie alkoholu- gdy nie zjem zbyt wiele, a później
wypije dużo mocnego alkoholu, czuje się źle(tzn. bezpośrednio po spożyciu),
natomiast na drugi dzień, gdy powinno wystąpić objawy kaca czuje się
znakomicie, wszystkie objawy włącznie z katarem, worami pod oczami i chrypką
przechodzą. Nie mam pojęcia jak to wyjaśnić, czy obecność candidy by to
tłumaczyła?


Dodam jeszcze listę objawów:
-krótki oddech, problemy z oddychaniem, częste choroby płuc
-alergia niewiadomonaco, generalnie cieknie mi z nosa po słodyczach i
produktach mocno przetworzonych, problemy z zatokami
-bóle głowy
-bóle gardła i częste jego infekcje
-suchość w ustach, problemy z mówieniem(bardzo uciążliwa sprawa)
-skoki temperatury- raz za zimno raz znów za ciepło
-niskie libido
-ospałość, brak energii
-problemy z natężeniem mięśni i ich kontrolą, momentami nie czuję swojego
ciała( nie w sensie jego istnienia, a kontroli)
-hemoroidy
-ból przy oddawaniu moczu
-spuchnięta twarz, blada skóra, podkrążone oczy. niektórzy mówią, że wyglądam
jakbym coś brał, albo miał jakąś chorobe wewnętrzną
-problemy ze snem i wstaniem
-problemy ze skupieniem się(coś, czego źródłem może być cokolwiek, tyle, że w
moim wypadku jest to o tyle dziwne, że ja nie mam nad tym kontroli, nie jestem
leniwy- rozrywka jest rzeczą mi raczej obcą, zajmuje się bardziej rozwojem
duchowym (cokolwiek to znaczy)
-łupież, wypadanie włosów
-szum w uszach, świszczenie
-przekrwione oczy(głównie po słodyczach)
-okropny zapach z ust
-nadmierne wydzielanie potu
-gazy, wzdęcia, częste odbijanie i jakby cofanie się treści żołądkowej do przełyku


Jest jeszcze parę, ale to są "kardynalne".

Może jeszcze jedną ciekawą rzecz napisze. Słyszeliście pewnie o soku Noni?
Czułem się po nim nieco lepiej, miałem więcej energii i byłem "szybszy", tyle,
że zacząłem mieć przy nim objawy nerwico-podobne. po tym jak przestałem brać
ten sok. objawy te ustąpiły.
Dziwny mam organizm?
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka