neptunka 03.03.11, 00:23 Mija tydzień od momentu odebrania przesyłki przez lab w Zabrzu - i nie wiem - dzwonić czy jeszcze czekać? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kaamea Re: Jak długo czekałyście na wyniki z Zabrza? 03.03.11, 09:20 wysylka kurierem w poniedzialek - wyniki otrzymalam w srode nastepnego tygodnia. Odpowiedz Link
kaamea Re: Jak długo czekałyście na wyniki z Zabrza? 03.03.11, 09:36 Ale z tym Zabrzem to mam powazne watpliwosci... Mezowi 2 tyg temu wyszly lamblie - 4 probki - we wszystkich obecne cysty. Wczoraj, ze wzgledu na podejrzenie zapalenia zoladka - mezowi robiono gastroskopie na oddziale gastrologicznym szpitala klinicznego przy ul borowskiej we wroclawiu. Przy okazji poprosilismy o pobranie sondą zolci celem zbadania czy sa tam trofozoity. Pobrano mu z dwunastnicy ok 50ml zolci. Preparat byl badany zaraz po pobraniu - osobiscie badal go lekarz ktory byl obecny przy gastroskopii oraz laborantka. Zadnych trofozoitow nie znaleziono. I mamy zagadke - czy naprawde nie ma - lekarz twierdzi jakby byly to by byly ale powiedzial ze nie mozna tego stwierdzic na 100% bioraqc pod uwage dodatni wynik z innego laboratorium oraz silne objawy jakie maz ma. Suma summarum maz dostal silna kuracje kombinowana z metronidazolem i tinidazolem z uwagi na wyniki z kalu i objawy. Ale jestesmy skolowani Odpowiedz Link
nena20 Re: Jak długo czekałyście na wyniki z Zabrza? 03.03.11, 09:55 ja dzis wysyłam. kurcze a miałam wysłać do felixa. No nic zobaczymy. Odpowiedz Link
matiuszka Re: Jak długo czekałyście na wyniki z Zabrza? 03.03.11, 17:18 Ja też mam wątpliwości... otrzymałam wyniki z Zabrza - w każdej z sześciu próbek znaleziono cysty lambii. Natychmiast zaniosłam badanie do laboratorium przy ul. Pielęgniarek w Krakowie, gdzie dwojgu z moich znajomych znaleziono lamblie więc wiem, że wykrywają i specjalizują się w lambliach. Badanie tam kosztuje 150 zł za 1 próbkę. Wynik mam negatywny. Ponieważ w Zabrzu lamblie wyszły, pytałam pana z Pielęgniarek czy jest możliwość aby jednak były. Odpowiedział że nie ma i wyklucza także aby były w ostatnim czasie, bo to by wyszło mu w badaniach. Nie wykluczam jednak, że lamblie są i nie chcę kwestionować wyników z Zabrza. Ale zanim właduję chemię w dzieci muszę mieć wynik pozytywny z innego laboratorium. Odpowiedz Link
przeciwcialo Re: Jak długo czekałyście na wyniki z Zabrza? 04.03.11, 08:31 Pan nie znalazł w dostarczonej próbce i jeszcze plecie że w wysłanych do Zabrza tez nie było jak były. Bardzo mało profesjonalne. Mówić można tylko o tym co się badało. Odpowiedz Link
matiuszka Re: Jak długo czekałyście na wyniki z Zabrza? 04.03.11, 12:27 Pan nie komentował badań z Zabrza. Mówił tylko, że on na podstawie swojego badania wyklucza lamblie. Odpowiedz Link
kaamea Re: Jak długo czekałyście na wyniki z Zabrza? 06.03.11, 16:34 Ja kiedys zanosilam probki synka do laboratorium w moim miescie, w laboratorium w ktorym wiem ze umieja szukac lamblii, bo znajdowano znajomym dzieciom. Nosilam i nosilam i mimo objawow jakie dziecko mialo, wynik byl wciaz ujemny. Laborantki mowily ze nie ma na pewno bo jakby byly to by znalazly. Pukaly sie w glowe jak oddawalam juz chyba z 15 probke. I wlasnie w tej probce znalazly. Mowily ze same nie moga w to uwierzyc, bo byly pewne ze lamblie u mojego dziecka to tylko moj wymysl. Odpowiedz Link
nena20 Re: Jak długo czekałyście na wyniki z Zabrza? 03.03.11, 10:11 zgubiłam gdzies kartkę z nr konta do szpitala w Zabrzu, moze macie zapisane. Dzięki Odpowiedz Link
neptunka do wątpiacych w rzetelność 04.03.11, 09:54 i wietrzących spisek nadwykrywalności (podobnie jak w Felixie) - dostałam w końcu wyniki, dwoje dzieci, po 5 próbek każde - w żadnej Zabrze nie wykryło pasożytów Odpowiedz Link
matiuszka Re: do wątpiacych w rzetelność 05.03.11, 11:36 Neptunko - to nie jest takie proste. Nie wykryto u Twojej rodziny - łatwo Ci pisać. A co byś zrobiła gdyby jednak wykryto a miałabyś wątpliwości? Te wątpliwości nie biorą się z tego, że ja nie chcę leczyć dzieci i wolę nie wiedzieć nic o lambliozie - bo przecież jestem tu na forum, szukam. Mam jednak taką sytuację, że specjalista u którego te lamblie wychodzą, wykluczył. Co więcej, powiedział że jego studenci bardzo często mylą cysty z grzybnią czy czymś tam. Gdyby to były leki typu zentel to już bym podała. Ale to ciężka chemia, która niszczy wątrobę i w dodatku często nie działa. W takim wypadku trzeba mieć pewność! Odpowiedz Link
neptunka Re: do wątpiacych w rzetelność 05.03.11, 14:51 rozumiem to doskonale przez kilka lat "sprawdzałam" syna w Felixie, 2 miesiące temu też robiłam tam wysyłkę - a po wieściach z forum, że Zabrze też ma niezłą wykrywalność, posłałam też tam chodzi mi jedynie o to, że niejednokrotnie czytałam na forach negatywne opinie o Felixie i podobne wątpliwości pojawiają sie teraz jak widzę z Zabrzem - wątpliwości pod hasłem "wykrywają coś każdemu". Mój post miał tylko na celu zasygnalizowanie, że i tam nie "wmawiają" każdemu z automatu nosicielstwa pasożytów. Jeśli obawiasz się leków - może pomyśl nad terapią ziołami - tak, jak dr D zaleca. Koleżanka dwukrotnie wyprowadziła nimi syna z lamblii, a młody poza pozytywnymi wynikami miał szereg dolegliwości mniej czy bardziej powiązanych z teorią o objawach lamblii. Pozdrawiam! Aha, ja po Felixie posłałam próbki do Zabrza bo miałam ...hmmm - nadzieję? że wyjdą pasożyty - i nagła alergia i stany astmatyczne syna okażą się mieć tak "prostą" przyczynę. Odpowiedz Link
matiuszka Re: do wątpiacych w rzetelność 05.03.11, 23:31 Neptunko, pijemy balsam jerozolimski i zioła O. Bonifratrów. A może miałaś na myśli inne zioła? Odpowiedz Link
slonko1335 Re: do wątpiacych w rzetelność 05.03.11, 23:55 zauważyłam ostatnio pewną prawidłowość. Zazwyczaj lamblie nie wychodzą w labach i jest ok, jak gdzieś wychodzą od razu podważą się wiarygodność laboratorium. U mnie w mieście też tak jest do tego stopnia że badania jednej laborantki nie są uznawane przez naszą parazytologię za wiarygodne(znajduje robale dość często). U mojego dziecka z klasycznymi objawami dwa laby nie znalazły nic, ta babka znalazła(skierowała nas do niej gastrolog ze szpitala w którym nic nie znaleźli bo jej zdaniem objawy były ewidentne), po leczeniu objawy minęły jak ręką odjął, potem był nawrót co sama widziałam ale dla pewności zanieśliśmy raz jeszcze wyniki dodatnie znowu, po kolejnym leczeniu już ujemne i są ujemne u mojej dwójki od dwóch lat a badam regularnie. Jak zdiagnozowano u starszej astmę zadzwoniłam do naszej laborantki i ta mówi, że to na pewno robale, żebym się nie martwiła astmą, kazała przynieść po 7 próbek od każdego z dzieci że zrobi mi to za darmo żebym nie pakowała w dziecko niepotrzebnych leków. Mąż mnie ochrzanił że po takiej gadce na pewno coś znajdzie. zadzwoniłam po wyniki i wszystkie znowu ujemne, nie znalazła nic, stwierdziła że niestety to astma w takim układzie bo robali nie maja na pewno i co ciekawe lekarze którzy nie uznają jej wyników dodatnich jak dowiadywali się, że ujemne to stwierdzali no jak Pani R nic nie znalazła to na pewno nic nie ma ..... Odpowiedz Link
kaamea Re: do wątpiacych w rzetelność 06.03.11, 16:29 Uwazam podobnie jak Ty, ze laboratoria nie umieją szukac robali, albo one faktycznie sa tak rzadko w kale (nam lamblie w innych laboratoriach wychodzily w 10-15 probce, nigdy za 1-wszym czy za 3-cim razem). Napisalam ze mam watpliwosci i ze jestesmy skolowani bo mezowi w Zabrzu wykryli w 4 probkach lamblie a w zolci nie wyszly wogole (mimo zachowania procedur przez lekarza ktory wykonywal endoskopie). Ale zawrowno lekarz jak i my uwazamy ze jednak prawdopodobnie są. Z uwagi na objawy i wynik z lab w Zabrzu. Stąd leczenie. Dla jasnosci w Zabrzu: mezowi w 4 probkach - we wszystkich znaleziono cysty mi na 8 probek - w ani jednej nie znaleziono cyst 1 synkowi na 8 probek - w ani jednej nie znaleziono cyst 2 synkowi na 8 probek - w 1 znaleziono cysty. Wiec na pewno nie jest tak ze tam wychodza wszystkim. Odpowiedz Link
mmala6 Re: do wątpiacych w rzetelność 09.03.11, 13:36 u nas tez niestety znaleźli. Starszemu synowi w jednej próbce na dwie wysłane. Małemu w żadnej. Odpowiedz Link
nena20 Re: do wątpiacych w rzetelność 10.03.11, 17:52 no i u nas tez znaleźli na 4 próby w 3. Teraz nie wiem co mam zrobić, myśle, że jeszcze wyśle do fleliksa co by sprawdzić czy aby na pewno. Albo poszukam laboratorium u siebie, wcześniej porozmawiam osobiście czy maja wykrywalność. Odpowiedz Link