starywiarus
26.04.10, 12:12
PhD Lesio to jest jednak mały pikuś!.
Poniżej wyjątek z artykułu w piśmie na tematy gieldowe "Parkiet", autor z tytułem doktorskim. Cały artykuł, przypisy i bibliografia tutaj: www.parkiet.com/artykul/839961,842346.html
Poz. 13-22 dotyczą zastosowania astrologii w analizie inwestycyjnej
Studiować astrologię można w warszawskiej SGH, zob: krabulec.blogspot.com/2010/03/analiza-techniczna-po-raz-ostatni.html
--------
4. Astroanaliza techniczna
Kiedy po raz pierwszy na rynku pojawiły się tego typu analizy, zostały bardzo chłodno, żeby nie powiedzieć sceptycznie, przyjęte przez analityków. Wszystko zaczęło się, gdy M. Bradley w 1948 r. stworzył model oparty na relacjach kątowych między planetami (są to tzw. aspekty13) i ich wpływem na zachowanie uczestników rynków kapitałowych, a zwłaszcza akcji notowanych na Wall Street. Autor metody stworzył formułę matematyczną obliczającą skumulowany potencjał wszystkich aspektów planetarnych systemu słonecznego z wykorzystaniem wag odległości planet od ich istotnych aspektów. Moment czasu, w którym planety ustawiają się w ściśle określony sposób, charakteryzuje się większym prawdopodobieństwem wystąpienia zmiany dotychczasowego trendu14.
Inną odmianą astroanalizy jest utworzenie czegoś w rodzaju horoskopu dla danej giełdy lub papieru wartościowego – jest to tzw. astrologia heliocentryczna15. Koło podzielone zostaje na 12 znaków zodiaku (tzw. domów) i jest utworzone w dniu „narodzin”, tj. pierwszego notowania papieru wartościowego lub giełdy16.
Szczegółowa analiza dotyczy położenia w 12 domach następujących obiektów: Słońca, Księżyca, 9 planet, linii węzłów Księżyca17.
Analizie poddaje się wzajemne relacje między ww. elementami – dodatkowo uwzględnia się także punkt szczęścia (point of fortune) oraz przejście planety z jednego znaku zodiaku do drugiego (jest to tzw. ingres)18.
Zawodowy astrolog uwzględnia łącznie ok. 30 – 40 elementów, z uwzględnieniem których często powstają różnego rodzaju oscylatory i wskaźniki. Przykładem może być wskaźnik cyklu Księżycowo / Słonecznego (jest to wskaźnik wyprzedzający zmianę trendu na wykresie) lub wskaźnik Ingresu19.
W astroanalizie technicznej bardzo często stosuje się zasadę, że identyczne albo podobne układy planet (determinanta czasowa) są skorelowane z ceną określonego aktywu. Doskonale zasadę tę oddaje motto: „te same konstelacje korespondują z tymi samymi cenami”. W środku rys. 4 umieszczona została Ziemia, a na obrzeżach poszczególne ciała niebieskie naszego Układu Słonecznego, oznaczone odpowiednimi literami, np. M – Merkury, V – Wenus, R – Mars i T – Księżyc itd. Wewnętrzne koło reprezentuje zegar ziemski. Linia pogrubiona oznacza godzinę 16.15, tj. moment zamknięcia notowań indeksu w Nowym Jorku. W kole geocentrycznym wykreśla się takie figury, jak: trójkąty, kwadraty, pentagony i heksagony. Wzorem o kluczowym znaczeniu w naszym przykładzie jest tzw. wielki krzyż (prostokąt). W jego wnętrzu znajdują się: linia zamknięcia sesji w Nowym Jorku, dwie fazy Księżyca oraz planety – Wenus, Uran, Jupiter i Pluton. Drugi wzór stanowi formacja zwana „Y” (yod lub yoda). Jedno jej ramię zawiera planety: Uran, Neptun i Wenus. Drugie – Saturna, Marsa, Merkurego i Słońce. Kosmologiczna interpretacja położenia planet wskazuje na istotny punkt zwrotny.
Warto podkreślić, że na przestrzeni ostatnich kilku lat pojawiło się stosunkowo dużo artykułów w specjalistycznej prasie poświęconej analizie technicznej20. Metoda ta staje się coraz bardziej popularna, a od 2008 r. uznawana jest za ostatni krzyk mody. Nie dziwią zatem liczne prognozy sporządzane dla amerykańskiego rynku akcji (DJIA) i rynku złota21.
Także na polskim rynku kapitałowym występują analitycy zajmujący się tym segmentem analizy technicznej. Jako przykład można podać horoskop stworzony dla rynku NewConnect – rys. 5. Zdaniem autorki jest to niezbyt fortunny horoskop, a spadki na rynku mogą się utrzymać jeszcze przez trzy kolejne lata22.
Analiza techniczna jest wciąż rozwijającą się metodą badania wykresów, która nieustannie wypracowuje nowe sposoby i doskonali stare. Na zakończenie warto wspomnieć też o innych nowych nurtach, o jakich coraz częściej mówi się wśród analityków technicznych:
a) cyfrowy zapis świec23,
b) teoria fazorów – nowa metoda analizy cykli na rynkach kapitałowych24,
c) ermanometra – rozszerzenie teorii spiral, w której czas ma co najmniej dwa wymiary 25,
d) metoda wibracji Ganna – nowe ujęcie teorii wibracji stworzonej przez W. Ganna, wg której ceny akcji towarów poruszają się pod wpływem wewnętrznej energii (internal energy) i zewnętrznej energii (external energy) pochodzącej z przestrzeni26.
Nieustanny rozwój metod i technik wykorzystywanych przez analizę techniczną wymusza na jej wyznawcach konieczność ciągłego podnoszenia swoich kwalifikacji, a poszukiwanie św. Graala nie zakończy się nigdy. I chyba dobrze. Bo gdyby komuś rzeczywiście udało się go odnaleźć, zginęłaby cała przyjemność inwestowana (i towarzyszące jej emocje) na rynkach kapitałowych.