Dodaj do ulubionych

Przywileje

15.12.10, 14:04
Tekst linka

Dokąd nas pan prowadzi, panie premierze?
Agata Nowakowska, Dominika Wielowieyska

"System podatkowy wymaga zmian - przywileje takie jak 50-proc. koszty uzyskania przychodów dla twórców czy dziennikarzy albo wspólne opodatkowanie małżonków nie ma naszym zdaniem uzasadnienia."
Obserwuj wątek
    • tuluz-lotrek Re: Przywileje 15.12.10, 14:16
      Spokojnie, tego akurat na pewno nie ruszą, bo nie mogliby owych 50% wyciągać i nimi machać przy każdej okazji, a to dla nich warte o wiele więcej niż aspekt finansowy tej sprawy.
      • bumcykcyk2 Re: Przywileje 15.12.10, 16:19
        Nauczyciele zostali zrobieni w bambuko - pseudo podwyżki, a w zamian zero wakacji i dowalenie 2h tygodniowo do pensum.

        W tym samym kierunku idzie projekt zmian w szkolnictwie wyższym. Tylko jeden etat , za to z dupy wzięte wymagania odnośnie aktywności naukowej. Do tego nic nie słychać o jakichkolwiek podwyżkach. Jeżeli te chore koncepcje wejdą w życie zajmę się wyłącznie odbębnianiem dydaktyki u prywaciarza za godziwe pieniądze na 1 etacie. Nikt mnie zmusi do ciężkiej harówki w zamian za pseudo prestiż i trzy tysiące z wysługą na rękę.

        A rząd musi utrzymywać swoich siepaczy. Trepy i mundurówka dostąpi łaski reformy na samiutkim końcu.
      • pfg Re: Przywileje 15.12.10, 16:50
        tuluz-lotrek napisał:

        > Spokojnie, tego akurat na pewno nie ruszą

        Nie jestem pewien. Sytuacja finansów publicznych jest w najlepszym wypadku zła, więc rząd szuka dodatkowych wpływów. Cięcie przywilejów - w dodatku takich, z których korzystają głównie wykształciuchy - jest społecznie łatwiejsze do zaakceptowania, niż podwyżka stawek podatkowych dla wszystkich.
        • chilly Re: Przywileje 15.12.10, 16:57
          Nie zapominaj, pfg, o 97 mln, które Ministerstwo Finansów będzie potrzebowało dla Kościoła jako rekompensatę za ziemię w Poznaniu.
          A co do nauczycieli - żeby nie było im za dobrze:
          biznes.onet.pl/koniec-dlugich-wakacji-nauczycieli,18563,4082519,1,news-detal
        • chilly Re: Przywileje 15.12.10, 16:59
          P.S. Siły wykształciuchów bym nie lekceważył. Przekonała się o tym Unia Wolności. Jednak premier nie wyciągnął z tego najwyraźniej żadnych wniosków.
        • tuluz-lotrek Re: Przywileje 15.12.10, 17:02
          Na pewno zrobią to w ostatniej kolejności, jeżeli nie będą mieli innego wyjścia; ale udawanie, że reformuje się naukę w połączeniu z kolejnym, i to skokowym, obcięciem realnych nakładów na nią (i to takim, którego nie da się zrobić po cichu, bo z tego byłaby burza) to byłoby medialne samobójstwo. Natomiast wracać do "odbierania przywilejów" po pięćdziesiąt razy, żeby zamknąć usta "pazernym wykształciuchom" jest bardzo efektywnie z punktu widzenia PR.
          • stoff Re: Przywileje 15.12.10, 18:58
            Nie zabiorą 50%! Pomyślcie, że musieliby zabrać też Artyściątkom - tym o znanych nazwiskach. A tego się nie robi przyjaciołom...
            • bumcykcyk2 Re: Przywileje 16.12.10, 00:45
              Przecież Artyściątka mogą założyć firmę - jak Tomasz Lis. I wrzucać w koszty, co się tylko żywnie podoba. Mało to firm jedzie przez 10 lat na stracie?
        • flamengista dodatkowe wpływy rzędu 300 mln zł rocznie 16.12.10, 08:40
          Zgadzam się, że sytuacja jest zła i najłatwiej odebrać twórcom.

          Ale: to są żadne pieniądze, przy ponad 40-miliardowym deficycie. Likwidacja ulgi w najlepszym wypadku przyniesie zmniejszenie deficytu (zakładając, że w kolejnych latach się nie powiększy, co jest mało prawdopodobne) o 1%!
    • flamengista użyteczni idioci 16.12.10, 08:37
      Jak widać, pojęcie nadal aktualne, choć w innym kontekście. Nowakowska i Wielowieyska jak kiedyś J-P Satre popierający idyllę radziecką: piszą odważny tekst domagający się reform, a politycy PO wyczytają w nim tyle, że część środowiska dziennikarskiego jest gotowa na rezygnację z 50% kosztów uzyskania przychodu.

      Ale to jest pozostałość chorego myślenia środowiska dawnej Unii Wolności. Etos inteligencji to cierpieć za naród. Dlatego profesorowie mają chodzić w podartych butach i skarpetkach, a nauczyciele dokręcać kaloryfery w domach (by oszczędzić na rachunkach), byleby biedny chłop i górnik mieli dobrze.

      W dodatku bieda uszlachetnia i zmusza do twórczego wysiłku. I takie tezy najlepiej głosić, pracując w największej redakcji w Polsce i osiągając dochody rzędu min. 100 tys. PLN rocznie.
      • chilly Re: użyteczni idioci 16.12.10, 08:43
        100 tys. PLN rocznie? Oj, obawiam się, że patrzysz na red. Wielowieyską z perspektywy podartych skarpetek profesora wyższej uczelni.
        • flamengista przecież piszę 16.12.10, 17:44
          "minimum".

          Śmiem twierdzić, że Pani Redaktor zarabia znacznie więcej.
          • tocqueville Re: przecież piszę 16.12.10, 19:11
            niby dlaczego ma zarabiać więcej?
            zarobik iw GW są przereklamowane
            • flamengista nie chodzi o gołą pensję 17.12.10, 13:56
              Chodzi o "wierszówki", prowadzenie szkoleń/wykładów/moderowanie dyskusji etc.
              • bumcykcyk2 Re: nie chodzi o gołą pensję 17.12.10, 14:09
                ależ chodzi , bo w pensji też są wyższe koszty uzyskania przychodu (nie pełne 50% ale prawie, zależy od odwagi działu księgowości na danej uczelni)

                "wierszówki" i inne bzdety mnie nie obchodzą, od 15 lat dostaję za artykuł 1000 zł brutto, za inne "atrakcje" 500 zł brutto płatne z półrocznym opóźnieniem i to jaką stawką podatku mi policzą tę "fortunę" mam głęboko gdzieś

                sendivigius coś tu ostatnio pisał mądrze o skali wydatków na naukę w kontekście unijnej kasy do wzięcia z ulicy na różne bzdety

                jak czasem podpisuję umowę na jakąś -jak to nazywasz "wierszówkę"- to mi sie przypominają waloryzacje zus-u, gdzie koszt znaczka na list do emeryta/rencisty były wyższy niż kwota przyznanej podwyżki
                • tocqueville Re: nie chodzi o gołą pensję 17.12.10, 14:54
                  "wierszówki" i inne bzdety mnie nie obchodzą, od 15 lat dostaję za artykuł 1000 zł brutto,

                  what? a gdzie tyle można dostać? kto ma tyle kasy? pamietam co prawda, że kiedyś coś dostałem ale to było... 60 zł :)
                  • bumcykcyk2 Re: nie chodzi o gołą pensję 18.12.10, 23:23
                    Ja już pisałem wielokrotnie - za artykuł na 1 arkusz płacą mi 900 na rękę (1000 brutto). Jeśli artykuł miałby być dobry, musiałbym 3 tygodnie siedzieć po 8-9h dziennie w zagranicznej literaturze, często także w zagranicznym archiwum - gdzie nie ma przebacz, internetem ani kurierem się nie ściągnie, trzeba brać dupę w troki i jechać. Wychodzi dopłata do interesu plus kłótnia z żoną, która będzie podejrzewać, że znów pod pretekstem konferencji pojechałem do kochanki.

                    Zdaję sobie sprawę, że nigdzie nie płacą o wiele więcej, a w niektórych miejscach mniej (60 zł to chyba jednak żart?), no, ale mój problem polega na tym, że od wczesnej młodości potrafię nieporównanie większe pieniądze zarobić w nieporównanie łatwiejszy sposób. I tzw. motywacji nie mam (już nie mówię o motywacji do dokładania własnej kasy). Dlatego piszę słabe i wtórne artykuły na odchrzań się, a i to wyłącznie w sytuacji absolutnie odgórnego przymusu.
                    • pr0fes0r Re: nie chodzi o gołą pensję 19.12.10, 06:55
                      > Zdaję sobie sprawę, że nigdzie nie płacą o wiele więcej, a w niektórych miejsca
                      > ch mniej (60 zł to chyba jednak żart?),

                      Gdy dostanę jakiekolwiek pieniądze za artykuł, obiecuję, że założę stosowny wątek na forum z okazji mego rozdziewiczenia badawczo-finansowego, słowo scouta.
    • misiaszm Re: Przywileje 16.12.10, 19:53
      I bardzo dobrze z d..y wzięty przywilej 50% nigdy nie wykazanych kosztów uzyskania przychodów krzywdzi wszystkich którzy mogą wliczyć w koszty tylko to na co mają faktury. Jaka jest różnica miedzy programistą który spędza 1500h przez rok pisząc skomplikowany program który sprzedaje za 100tys a naukowcem spędzającym tyle samo czasu nad książką którą sprzedaje za taką sama kwotę. Otóż taka że programista od biedy odliczy 500 złotych za prąd jeżeli ma osobny licznik i może z tysiąc za paliwo a od reszty zapłaci podatek. Naukowiec natomiast nie musi mieć żadnych faktur a podatek płaci od połowy uzyskanej kwoty CZY TO JEST SPRAWIEDLIWE?
      • charioteer1 Re: Przywileje 16.12.10, 20:22
        To jest nerd, a nie programista. Chyba ci sie przysnil wolny rynek oprogramowania. Tak se piszesz program, a potem moze ktos stwierdzi, ze jest fajny i go kupi? Snij dalej.
      • chilly Re: Przywileje 16.12.10, 21:01
        Misiaszm, miałeś chyba na myśli D. Tuska (album o Gdańsku czy może o Kaszubach), albo innego, równie wielkiego pisarza? Bo za książki, skrypty i podręczniki, które napisałem dotychczas: a) wynagrodzenia nie otrzymywałem w ogóle, b) otrzymywałem - ok. tysiąca (słownie: jeden tysiąc) złotych, c) honorarium równe mojej średniej pensji (ale to było dawno).
        • chilly Re: Przywileje 16.12.10, 21:04
          P.S. Zapomniałem dodać. Jako autor ponosiłem nie tylko koszty papieru, tonera, ksero itp., ale także ew. opłaty za prawo do wykorzystania w tekście rysunków z różnych publikacji (symboliczne 15-30 euro za rysunek). Że o niezarobionych pieniądzach (na chałturach, na dodatkowym etacie, na nadgodzinach) nie wspomnę.
          • misiaszm Re: Przywileje 17.12.10, 09:54
            Zakładam że słowa "przykład" "przejaskrawiony" "uwypuklić" są wam znane. Gdybyś działał na zasadach takich jak wszyscy to zarówno koszty toneru atramentu papieru rysunków możesz sobie wliczyć w koszty podobnie jak dojazdów do biblioteki samochodem czy nawet jeżeli się uprzesz prądu i ogrzewania w pokoju w którym pracujesz. Tak działają wszystkie podmioty gospodarcze na rynku a jeżeli twoja praca przynosi dochód to jesteś podmiotem gospodarczym. MOŻNA oczywiście założyć że taki przywilej powinien istnieć żeby promować działalność i publikacje naukowo-badawcze byłby to pewien rodzaj polityki pro edukacyjnej tak jak ulga na dzieci i wspólne rozliczanie małżonków jest elementem polityki pro rodzinnej. ALE mam wrażenie że z dobrodziejstw 50% ryczałtu korzystają przede wszystkim autorzy scenariuszy do "M jak Miłość" czy innych "W jak Wspólna" względnie "artyści" typu Doda czy Gosia Andrzejewicz, a to już jest promowanie głupoty.
            • stoff Re: Przywileje 17.12.10, 11:45
              misiaszm napisał:

              > Tak działają wszystkie podmioty gospodarcze na rynku a jeżeli twoja pr
              > aca przynosi dochód to jesteś podmiotem gospodarczym.

              Uprawianie nauki nie jest działalnością gospodarczą.
              • misiaszm Re: Przywileje 17.12.10, 12:43
                Tak długo jak długo osobiście nie czerpiesz z tego dochodów, jeżeli uprawiasz ją w ramach swojego etatu i korzyści czerpie twój pracodawca to owszem nie jest, jeżeli natomiast swoje własną prace naukową na własny rachunek przekłuwasz w pieniądze to już jest, CHYBA że zgadzasz się z opinią niektórych że pracuje się rękami a Ci co pracują głową to lenie i obibiki
                • stoff Re: Przywileje 17.12.10, 14:07
                  A może mylisz ocenę wartości pracy z definiowaniem pojęcia działalności gospodarczej?
      • pfg Re: Przywileje 17.12.10, 10:03
        Bardzo zły przykład, misiaszm. Programy komputerowe są chronione prawem autorskim. Jeżeli mówimy więc o informatyku sprzedającym własny program, nie o pracowniku firmy, to oczywiście może stosować 50% koszta uzyskania.
        • misiaszm Re: Przywileje 17.12.10, 10:29
          Zamień to więc na sklejanie kopert
      • adept44_ltd Re: Przywileje 17.12.10, 11:28
        ja tam jestem w stanie rachunkami udowodnić większe koszty..., nie wypowiadałbym się więc na towim miejscu na temat tak szlachetnej części ciała, jak d...a..., frustracja wywołuje pryszcze...
        • adept44_ltd Re: Przywileje 17.12.10, 11:43
          i żeby podgrzać atmosferę ;-), są to o wiele bardziej uzasadnione koszty niż samochód z kratką...

          oczywiście, system z ulgami jest chory, powiem przy tym tak - chyba nie potrzeba nam takich przywilejów, podobnie jak i przywileju zapieprzania na kolejnych etatach, wystarczy sensowna płaca...
          • bumcykcyk2 Re: Przywileje 17.12.10, 12:40
            Zanim rząd Millera nie obniżył CIT-u z ponad 30 do 19% w gazetach ukazywały się masowo ogłoszenia pod tytułem "dam koszty" ;-) Dziś ogłoszeń nie ma, ale kupno lewej faktury za ułamek jej wartości problemów nadal nie nastręcza.

            Wystarczy wpisać sobie do wpisu ewidencji działalności gospodarczej oprócz badań naukowych i dydaktyki jeszcze jakąś "kosztochłonną" działkę i już możemy nabijać koszty że hej. A jakąś drobną fakturkę z tego tytułu znajomemu można dla picu zawsze wystawić.

            Podobnie można szanowną teściową zatrudnić na 1/16 etatu minimalnego wynagrodzenia, co uzasadnia kolejny samochód w kosztach (należący de facto do żony). I wiele dalszych numerów....

            Jedyny zgrzyt to vat, którego na uczelniach nie ma i który za bardzo nie daje się odliczyć.

            Ps. Ktoś tu pisał, że uprawnianie nauki to nie działalność gospodarcza. Czy w takim razie rejestr PKD kłamie? Toż to dokument urzędowy!
            72.11.Z Badania naukowe i prace rozwojowe w dziedzinie biotechnologii
            72.19.Z Badania naukowe i prace rozwojowe w dziedzinie pozostałych nauk przyrodniczych i technicznych
            72.20.Z Badania naukowe i prace rozwojowe w dziedzinie nauk społecznych i humanistycznych

          • misiaszm Re: Przywileje 17.12.10, 12:46
            Co nie zmienia faktu że ty dalej masz 50% zryczałtowane koszty uzyskania przychodu a serwisant klimatyzacji zamienia właśnie osobówkę która mu wystarczała na LUBLINA
            • bumcykcyk2 Re: Przywileje 17.12.10, 12:56
              Serwisant klimatyzacji to chyba właśnie podpisuje umowę leasingową z tegoroczną datą, albo zamówienie na nowy samochód osobowy z kratką (z datą analogiczną). Wróblę ćwierkają, że za 3 lata, gdy obecnie zakupione/zamówione auta trzeba będzie wymieniać na nowe, pojawi się na chwilę kolejna dziura w przepisach.

              50% kosztów uzyskania przychodu, odkąd podniesiono stawki progów podatkowych, jakoś super wiele nam nie daje. Ja z gołego etatu kwoty rocznego dochodu 85'528 zł nie przekroczyłbym również wtedy, gdybym tej ulgi nie miał.
      • darek12345 Re: Przywileje 19.12.10, 13:40
        Ja również nie uważam tego przywileju za sprawiedliwy, chociaż sam korzystam z tego.
        W ogóle większość ulg podatkowych uważam za bezsensowne, bo to komplikuje cały system ściągania tych podatków, powoduje zwiększenie zatrudnienia w administracji państwowej itp.

        Tylko w zamian za zniesienie różnych tego typu przywilejów oczekiwałbym zmniejszenia obciążeń podatkowych dla wszystkich podatników, a na razie to się na to nie zanosi, wręcz przeciwnie.
        • pr0fes0r Re: Przywileje 19.12.10, 15:05
          darek12345 napisał:

          > Ja również nie uważam tego przywileju za sprawiedliwy

          A ja nie uważam tego za przywilej. W chwili gdy ministerstwo wywiąże się na przykład z zapisu stosownej ustawy nt. indeksacji płac w szkolnictwie wyższym, zamrożonego dobrych parę lat temu, możemy porozmawiać na temat przywilejów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka