kramka1
02.12.13, 13:34
Jakis czas temu dostałam do recenzji artykuł z pewnego niemieckiego czasopisma. Artykuł był dyskusyjnej wartości, wiec byłam ciekawa, czy zostanie przyjęty (ja rekomendowałam duże poprawki). Wczoraj pojawiła się wreszcie decyzja (do poprawy) i odpowiedź autora na recenzje. Przyznaję, ze zaskakująca. Okazało się, ze moja recenzja była czwartą recenzją artykułu, przy czym była to najkrótsza recenzja. Moi poprzednicy bardzo wyczerpująco poznęcali się nad tekstem, odnosząc się prawie do każdego zdania, więc nic dziwnego, ze odpowiedź autora zajęła 9 stron pisanych w 8,5 pkt. czcionce.
Najdłuższa recenzja w przypadku moich własnych artykułów była także z tego czasopisma, a uwagi były np. typu: pisać w trzeciej, a nie d pierwszej osobie, skrócić zdania etc, czego nie spotkałam w jakimkolwiek innym "moim" czasopiśmie, ale żadne tez nie było o niemieckiej proweniencji. No i nigdy nie miałam więcej niż dwie recenzje, a raz nawet była tylko jedna (i żeby nie było, ze czasopismo z Pcimia- było to czasopismo z 30 pkt. MNiSW).
W związku z powyższym mam pytanie o liczbę recenzji i o zawartość dobrej recenzji oraz o wasze doświadczenia w recenzowaniu. Czy "dobra" znaczy "długa" i odnosząca się do każdego szczegółu? I co zrobić, gdy artykuł jest napisany zgrabnie, ale co do idei macie inne zdanie niż jego autor?