Dodaj do ulubionych

Humaniści, wysiadka!

31.01.14, 10:10
cytat:
"Trzeci z rozstrzygniętych konkursów - Maestro - jest skierowany do doświadczonych naukowców i dotyczy projektów mających na celu realizację pionierskich oraz interdyscyplinarnych badań naukowych.
"Projekty, które otrzymują finansowanie w ramach tego konkursu muszą mieć przełomowy charakter, a także wykraczać poza dotychczasowy stan wiedzy" - informuje NCN.
Zespół ekspertów oceniających wnioski w konkursie Maestro w grupie nauk humanistycznych, społecznych i o sztuce zdecydował o nieprzyznaniu finansowania żadnemu z przedstawionych projektów."

www.naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,398894,ponad-129-mln-zl-dla-naukowcow-w-kolejnych-konkursach-ncn.html
Obserwuj wątek
    • dala.tata Re: Humaniści, wysiadka! 31.01.14, 10:24
      Okazuje sie, ze polskich humanistow sekuja nie tylko zagranamiczni recenzenci, ale juz i rodacy. Nie ma sprawiedliwosci na swiecie.
    • pisiarz Re: Humaniści, wysiadka! 31.01.14, 10:25
      Ale za to w konkursie Harmonia finansowanie otrzymało 15 projektów HS (wobec np. 14 NZ),a w Sonacie - 13 (15 w NZ). W przypadku Maestro - żaden projekt HS nie dostał finansowania, ale tylko 1 projekt NZ takie finansowanie dostał. Zresztą, warto by zobaczyć, ile projektów zostało złożonych, czyli jaki jest współczynnik sukcesu.
      Jeżeli zatem miał to być post na temat "znowu biją humanistów" - to chyba nie bardzo to wyszło.
      • plociara Re: Humaniści, wysiadka! 31.01.14, 10:50
        pisiarz napisał:
        > Jeżeli zatem miał to być post na temat "znowu biją humanistów" - to chyba nie
        > bardzo to wyszło.

        No właśnie odwrotnie, może ten drobny fakt jakoś koreluje ze znanym nam wszystkim "kryzysem polskiej humanistyki uniwersyteckiej". Tak w ogóle, używając skrótu myślowego, to raczej polscy ściślacy mają jakiś realny związek z tzw. nauką światową, humaniści chyba słaby.
        • chilly Re: Humaniści, wysiadka! 31.01.14, 18:14
          plociara napisała:
          > to raczej polscy ściślacy mają jakiś realny związek z tzw. nauką światową, humaniści chyba słaby.
          A prace mają "przełomowy charakter", jak również wykraczają "poza dotychczasowy stan wiedzy". Na przykład kasują wiarę czarne dziury...
          • komplexzbrojeniowy Re: Humaniści, wysiadka! 01.02.14, 03:02
            chilly napisał:

            > A prace mają "przełomowy charakter"...

            Czy masz jakis powod by sadzic ze jedyny fundowany proposal nie byl "przelomowy"?
            • nullified Re: Humaniści, wysiadka! 01.02.14, 18:34
              skoro jest fundowany to z definicji jest "przełomowy" skoro jedynie "przełomowe" są fundowane ;)
              • komplexzbrojeniowy Re: Humaniści, wysiadka! 01.02.14, 19:43
                Milo mi ze sie zgadzasz, jeszcze milej ze mamy przynajmniej jeden projekt przelomowy.
                • nullified Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 18:39
                  jeśli przyjmujesz (podobnie jak ja post wyżej) w tym miejscu stanowisko radykalnego konwencjonalizmu, to tak - zgadzamy się ;)
                  • adept44_ltd Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 18:50
                    jeśli ty go przyjmujesz, a je nie - to i tak się zgadzamy ;-)))

                    niemniej, zastanawia mnie powracający u ciebie argument, że coś już było, krytyczny i kończący dyskusję... pomijam już nawet to, że, jeśli było, to coś innego... chodzi mi tylko o to przy całym swoim nihilizmie, zdajesz się wierzyć w jakiś postęp ;-)
                    • nullified Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 19:37
                      adept44_ltd napisał:

                      > jeśli ty go przyjmujesz, a je nie - to i tak się zgadzamy ;-)))
                      >
                      > niemniej, zastanawia mnie powracający u ciebie argument, że coś już było, kryty
                      > czny i kończący dyskusję...

                      raczej zaczyna; dlaczego "kończący" to chyba osobna kwestia, może mająca coś wspólnego z "parciem na nowe". Krytyczny - owszem. Taka praca ;)

                      >pomijam już nawet to, że, jeśli było, to coś innego
                      > ... chodzi mi tylko o to przy całym swoim nihilizmie, zdajesz się wierzyć w jak
                      > iś postęp ;-)

                      mógłbyś nie niszczyć mojego forumowego wizerunku zatwardziałego nihilisty?
                      Bardzo prosze, tak się staram żeby był odpowiednio wypolerowany i starannie spatynowany we własciwych miejscach ;)
                      • adept44_ltd Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 19:39
                        ok, no to odczytywałem to zupełnie inaczej... gdyż pojawiał się bez związku z nowościami, tylko na zasadzie - co tam gadasz, przecież o tym Jehowa pisał ;-), ale jeśli tak, oczywiście nie będę niszczył wizerunku nihilisty ;-)
                        • nullified Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 19:49
                          no to po prostu trochę irytujące jest jak ktoś zamiast zajrzeć gdzieś, przytacza ci ustrojstwo i z dumą oznajmia "oto koło". I żeby choć poturlał w tę i w tamtę aby zobaczyć inne koła >.>

                          a za ocalenie nihilizmu serdecznie dziękuję ;)
                      • komplexzbrojeniowy Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 19:40
                        nullified napisał:
                        > czy
                        > mógłbyś nie niszczyć mojego forumowego wizerunku zatwardziałego nihilisty?

                        Robisz to tak dobrze ze pare razy zaczalem sie o ciebie obawiac.
                  • komplexzbrojeniowy Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 19:12
                    Ja tez nie przyjmuje. Po prostu mam nadzieje (bez dowodu) ze posrod wszystkich wnioskow znalazl sie jeden ktory ma potrencjal na przelom. Dopoki nie przytoczysz argumentow na nie to dalej bede sie czepial tej nadzieji.
                    • nullified Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 19:39
                      kwiatów nadziei nie śmiałbym zdeptać ;)

                      /*

                      nie mam nic do tego projektu (nawet go nie znam), po prostu idea autodefinicyjnej przełomowości "budzi we mnie taką dziwną (a nieposkromioną) wesołość".
                      Takie poczucie humoru, albo wada charakteru, jak wolisz ;)

                      */
        • solar37 Re: Humaniści, wysiadka! 01.02.14, 00:22
          plociara napisała:

          > No właśnie odwrotnie, może ten drobny fakt jakoś koreluje ze znanym nam wszystk
          > im "kryzysem polskiej humanistyki uniwersyteckiej".

          Myślę, że raczej chodzi o coś innego. Program MAESTRO jest po to, żeby finansować zespoły badawcze, a humaniści raczej pracują indywidualnie. Prawdopodobnie złożone wnioski były po prostu za bardzo niedopasowane do wymagań programu.
          • ul_aa Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 09:04
            Trudno cokolwiek wnioskować na podstawie tak lakonicznej informacji z NCN. "Przełomowość" trudno ocenić, szczególnie w humanistyce i jakoś nie wierzę, że ten panel, złożony z przedstawicieli bardzo różnych dziedzin społ.-hum., w tym także polskich humanistów, był w stanie tak zero-jedynkowo to ocenić. "Wykraczające poza dotychczasowy stan wiedzy" raczej planowane badania musiały być - to warunek nawet w OPUSIE czy PRELUDIUM, żeby coś nowego wnieść do nauki. I pojawia pytanie: czy w poprzednich edycjach MAESTRO poziom przełomowości wniosków był tak znacząco inny niż w ostatniej?
    • cowell Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 09:26
      Dla mnie jest faktem, że w naukach społecznych - zwłaszcza tych które znam czyli ekonomii, socjologii, politologii - nie prowadzi się w Polsce w ogóle "przełomowych" badań. Jest zaledwie kilka osób, które pracują na poziomie europejsko-światowym, ale i one nie należą do czołówki światowej.
      Przypuszczam, że w humanistyce jest podobnie albo raczej gorzej.
      Przepaść pomiędzy naukami społ.-hum. a ścisłymi jest w Polsce ogromna - wystarczy porównać jakość habilitacji, dorobek habilitantów na stronie CK.
      Dlatego, gratuluję ekspertom podjęcia prawdopodobnie słusznej, a przecież bardzo trudnej, psychologicznie i społecznie, decyzji.
      • podworkowy Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 10:45
        tak z ciekawości - nie kłócąc się specjalnie o poziom społ-hum. w Polsce - jak Pan zdefiniowałby przełomowe badania w politologii czy socjologii, których my nie robimy, a robi Europa i świat?
        • sendivigius Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 10:59
          podworkowy napisał(a):

          > tak z ciekawości - nie kłócąc się specjalnie o poziom społ-hum. w Polsce - jak
          > Pan zdefiniowałby przełomowe badania w politologii czy socjologii, których my n
          > ie robimy, a robi Europa i świat?

          Alez to jest banalne. Nauka to jest aktywnosc ktora rozstrzyga sprawy raz na zawsze. Na przyklad w chemii jak zdefiniowano co to jest pierwiastek i ustalono liste pierwiastkow to sprawa jest rostrzygnieta i nie ma co sie nia wiecej zajmowac i nikt sie nie zajmuje. Natomiast jak Platon cos napisal 4000 lat temu to inni to interpretuja co i rusz i wciaz nie wiadomo co to jest i o co mu chodzilo. I wciaz sa nowe prace i nowe granty i nowe habilitacje. Tu wiec nigdy zadnego przelomu byc nie moze, bo to nie jest nauka. To jest literatura. I jesli to by byla literatura piekna to moze jeszcze by bylo uzasadnienie aby sypnac na to groszem. Ale to jest literatura szkaradna, ktrora czytaja wylacznie sami autorzy i ich kolka adoracji wzajemnej.
          • piotrek-256 Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 11:30
            Sendi ty czasem jak polecisz z grubej rury to :D
            Dzień bez naubliżania humanistom dniem straconym ;)
            • podworkowy Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 11:37
              naprawdę bawi mnie to, jak sendi - czołowy wolnorynkowiec i fan Ameryki na forum - jedzie tekstami żywcem wziętymi ze scjentystycznych wersji marksizmu...:)
              Anyway, moje pytanie pozostaje aktualne...
              • adept44_ltd Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 12:05
                podworkowy napisał(a):

                scjentystycznych wersji marksizmu...:)


                jak Pan na to wpadł?
                • podworkowy Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 12:11
                  po lekturze Kołakowskiego i Walickiego nt. Kautsky'ego...
                  • adept44_ltd Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 12:20
                    no to ja bym spróbował jeszcze raz poczytać, zwłaszcza, że nawet scjentystyczni marksiści są po stronie historyzmu... jednak; niemniej - bardziej mnie fascynuje, że "marksizm" to argument w dyskusji, nabierający rangi obelgi... :)
                    • podworkowy Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 12:26
                      wie Pan, chyba wstawię Pana na mentalnego ignora - nie interesują mnie Pana fascynacje, na temat dokonanej przez Kautsky'ego syntezy marksizmu i pozytywizmu (wg. Walickiego tzw. marksizm necessarystyczny) wiem wystarczająco dużo bez konieczności odświeżania lektur, a Pana arogancja is getting really old.
                      Papatki.
                      • adept44_ltd Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 12:29
                        proszę bardzo, mógłby to samo zrobić... bo poza żonglowaniem nazwami - marksizm, pozytywizm i nazwiskami, trzeba jeszcze coś wiedzieć... i rozumieć, miłego :)

                        a ogólnie chodzi o to, że pogląd Sendiego nijak się nie mieści w pańskiej obeldze...
                        • podworkowy Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 12:37
                          A. Walicki, "Marksizm i skok do królestwa wolności", Warszawa 1996, s. 204-205, w szczególności fragment zaczynający się od słów "Nauka bowiem "zawsze powinna się zajmować tylko poznawaniem tego, co konieczne..." itd.
                          Kołakowskiego nie mam na półce, więc stron nie zacytuję, ale tam jest podobnie
                          Źle Pan trafił. Suck it up.
                          • adept44_ltd Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 12:41
                            zadziwia mnie pan, no ale po specjaliście od genderu czegóż można się spodziewać...
                            tu jest cała wypowiedź Sendiego:

                            Alez to jest banalne. Nauka to jest aktywnosc ktora rozstrzyga sprawy raz na zawsze. Na przyklad w chemii jak zdefiniowano co to jest pierwiastek i ustalono liste pierwiastkow to sprawa jest rostrzygnieta i nie ma co sie nia wiecej zajmowac i nikt sie nie zajmuje. Natomiast jak Platon cos napisal 4000 lat temu to inni to interpretuja co i rusz i wciaz nie wiadomo co to jest i o co mu chodzilo. I wciaz sa nowe prace i nowe granty i nowe habilitacje. Tu wiec nigdy zadnego przelomu byc nie moze, bo to nie jest nauka. To jest literatura. I jesli to by byla literatura piekna to moze jeszcze by bylo uzasadnienie aby sypnac na to groszem. Ale to jest literatura szkaradna, ktrora czytaja wylacznie sami autorzy i ich kolka adoracji wzajemnej.


                            to albo jej pan nie zrozumiał, albo nie rozumie pan, co pan czyta w książkach...

                            to jest radykalnie ahistoryczny i w efekcie antyinterpretacjonistyczny pogląd... i ten trop powinien panu coś podpowiedzieć... jeśli oczywiście pomyśli pan, zamiast obrażać dyskutanta...
                            • podworkowy Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 12:52
                              obrażać dyskutanta? Niechże Pan sobie przypomni własne słowa, na które zareagowałem "mentalnym ignorem": "no to ja bym spróbował jeszcze raz poczytać". Taki styl odpowiedzi nazywa Pan dyskusją? Zarzucanie drugiej osobie niewiedzy zamiast merytorycznej polemiki?
                              Jeśli Pan nie widzi w postach sendiego wpływu XIX-wiecznego pozytywizmu i scjentyzmu a'propos pojmowania nauki (a zatem - per facta concludentia - także pozytywistycznego marksizmu), to Pana sprawa - proszę jednak nie odwracać kota ogonem na temat tego, kto jest - po raz kolejny - agresywną stroną w dyskusji.
                              • adept44_ltd Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 12:55
                                sugestia powtórnej lektury wynika tylko z troski... oczywiście, że widzę wpływ scjentyzmu u Sendiego i XIX wiecznego pozytywizmu - i gdyby tak pan sformułował myśl, nie byłoby problemu... (choć oczywiście XIX-wieczny pozytywizm nie jest jednorodny i można by tu podyskutować)...
                                • podworkowy Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 13:08
                                  prawda jest taka, że po raz kolejny zachował się Pan jak pryszczaty nastoletni "keyboard warrior", czerpiący satysfakcję z bijatyki internetowej. Moja opinia była oczywista (acz celowo złośliwa - chciałem pokazać sendiemu paralele między jego myśleniem a myśleniem pewnego odłamu marksistów; napisałem wyraźnie o scjentystycznym marksizmie). Można oczywiście twierdzić, że moja - tj. Kołakowskiego i Walickiego, oczywiście - interpretacja wizji nauki u np. Kautsky'ego (np. że metody natural science są jedynymi naukowo prawomocnymi) jest błędna - i o tym można ewentualnie dyskutować. Ale nie, najlepiej napisać, że interlokutor nie rozumie co czyta...
                                  • komplexzbrojeniowy Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 15:27
                                    Czyli w skrocie:
                                    1. Sendi stwierdzil ze nauka zajmuje sie bytami o ktorych wlasnosciach mozna sie zgodzic podczas gdy nauki humanistyczne zajmuja sie bytami o ktorych mozna tylko wypowiadac subjektywne opinie. Wypowiadajac te opinie smialo wkroczyl na pole krolowej nauk humanistycznych.
                                    2. W odpowiedzi przedstawiciele nauk humanistycznych stworzyli dwie szkoly ktore zgodnie zadaly mu klam ale nie moga sie zgodzic dlaczego.
                                    W wyniku powyzszego w mojej subiektywnej opini sendi mial racje.
                                    • podworkowy Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 15:48
                                      nie, proszę Pana, po prostu teoria sendiego jest tak absurdalna, a podane przezeń przykłady tak kuriozalne, że trudno z nimi na poważnie polemizować. Zresztą - jak już kilka razy pisałem, dla mnie ta debata jest w znacznym stopniu bezprzedmiotowa. Ja tam wcale nie muszę być "scientist". Proszę jednakowoż pamiętać, że to my byliśmy pierwsi na uniwersytetach.
                                      • komplexzbrojeniowy Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 17:54
                                        Alez prosze bardzo, nie mam zadnych obiekcji zeby tytulowac cie naukowcem nauk humanistycznych lub prawniczych. Co do bycia pierwszym to chyba sie mylisz. Pierwsza byla matka wszystkich nauk czyli teologia. Wszystlo inne wyplywa z tej krynicy madrosci.
                                        • adept44_ltd Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 17:57
                                          komplexzbrojeniowy napisał(a):

                                          > Alez prosze bardzo, nie mam zadnych obiekcji zeby tytulowac cie naukowcem nauk
                                          > humanistycznych lub prawniczych. Co do bycia pierwszym to chyba sie mylisz. Pie
                                          > rwsza byla matka wszystkich nauk czyli teologia. Wszystlo inne wyplywa z tej kr
                                          > ynicy madrosci.

                                          Dobry Jezu... :)
                                          • nullified Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 17:59
                                            no nic tylko spobożnieć po takim dictum :D nawet jeśli komplex po prostu zapomniał użyć tagów [irony/]
                                            • komplexzbrojeniowy Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 18:07
                                              czy sugerujesz ze z tak naukowym gronie trzeba zaznaczac co jest ironia?
                                              • nullified Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 18:15
                                                better safe than sorry ;)
                                        • chilly Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 18:00
                                          komplexzbrojeniowy napisał(a):
                                          > Pierwsza byla matka wszystkich nauk czyli teologia. Wszystlo inne wyplywa z tej krynicy madrosci.
                                          Teologia nauką? Hmmm... Do tego pierwszą? I jak ta teologia wpisuje się w komplex nauk, które reprezentuje autor wpisu? Czy może raczej: jak Jego nauka wypływa z tej krynicy?
                                      • sendivigius Re: Humaniści, wysiadka! 03.02.14, 10:35
                                        podworkowy napisał(a):

                                        > nie, proszę Pana, po prostu teoria sendiego jest tak absurdalna, a podane przez
                                        > eń przykłady tak kuriozalne, że trudno z nimi na poważnie polemizować.

                                        Pozostało wygarbować skóre kijem w przedsionku... :D
                                    • adept44_ltd Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 15:57
                                      1. interpretacja nie musi = subektywnej opinii,
                                      2. nie zadały sobie kłamu, spór dotyczył kwestii meta...
                                      3. w subiektywnej być może..., ale nie zmienia to stanu rzeczy,
                                      4. w pełni podpisuję się pod tym, co odpowiedział ci podwórkowy.
                          • spokojny.zenek Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 12:42
                            Kolejna w którkim czasie taka dyskusja, w której adept wyraźnie źle trafił.
                            • podworkowy Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 12:46
                              cóż, nihil novi...
                              • komplexzbrojeniowy Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 12:57
                                O ile moge zaakceptowac wpis podworkowego ktory przedstawil swoje argumenty to krytyka zenka bez podania jakichkolwiek nie wnosi niczego i z tego powodu jest nieuprawniona.
                                • spokojny.zenek Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 12:59
                                  forum.gazeta.pl/forum/w,87574,149188172,149207890,Re_doktorat_za_1800_zl.html
                                  • komplexzbrojeniowy Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 13:59
                                    spokojny.zenek napisał:

                                    > rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,87574,149188172,149207890,Re_doktorat_za_1800_zl.html

                                    Jesli nawet miales racje w tej dyskusji to nie jest to dobrym argumentem w tej. To wszystko.
                                    • spokojny.zenek Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 14:26
                                      Czemu miałoby być w tej? Ktoś to pproponował? Po co to piszesz? Żeby coś napisać?
                                      Po prostu razi mnie postawa wiecznego besserwiserstwa połączona z arogancją i lekceważeniem innych dyskutantów. Postawa pojawiajaca sie u niektórych dyskutantów w różnych watkach.
                                • podworkowy Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 12:59
                                  może Pan zaakceptować? Naprawdę? Och, aż mi zaróżowiły się lica...;) Dzięki, łaskawco.
                          • sendivigius Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 16:27
                            podworkowy napisał(a):

                            > A. Walicki, "Marksizm i skok do królestwa wolności", Warszawa 1996, s. 204-205,
                            > w szczególności fragment zaczynający się od słów "Nauka bowiem "zawsze powinna
                            > się zajmować tylko poznawaniem tego, co konieczne..." itd.
                            > Kołakowskiego nie mam na półce, więc stron nie zacytuję, ale tam jest podobnie
                            > Źle Pan trafił. Suck it up.


                            Alez mily podworkowy, marksisci rowniez uwazali ze Ziemia krazy dookola Slonca. Ja bym jednak tego pochopnie nie dyskwalifikowal.

                            To co prezentujesz to jest kwintesencja nienaukowej metody - to znaczy szukania argumentow wszedzie tylko nie w meritum. A bo marksistowska? No i co z tego. Byl juz taki facet co walczyl z "zydowska nauka". Teoria Einsteina byla zla bo Einstein byl Zydem ergo byl w bledzie.
                            • komplexzbrojeniowy Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 17:35
                              sendivigius napisał:

                              > To co prezentujesz to jest kwintesencja nienaukowej metody - to znaczy szukania
                              > argumentow wszedzie tylko nie w meritum.

                              Drogi sendi, jak sam stwierdziles nauki humanistyczne traktuja wylacznie o opiniach, nie ma zadnego meritum. W konsekwencji, w dyskusji wygrywa ten kto jest w stanie powolac sie na najwiekszy autorytet.
                              • sendivigius Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 17:39
                                komplexzbrojeniowy napisał(a):

                                > sendivigius napisał:
                                >
                                > > To co prezentujesz to jest kwintesencja nienaukowej metody - to znaczy sz
                                > ukania
                                > > argumentow wszedzie tylko nie w meritum.
                                >
                                > Drogi sendi, jak sam stwierdziles nauki humanistyczne traktuja wylacznie o opin
                                > iach, nie ma zadnego meritum. W konsekwencji, w dyskusji wygrywa ten kto jest w
                                > stanie powolac sie na najwiekszy autorytet.

                                Bingo!
                                • piotrek-256 Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 17:59
                                  No to teologia rządzi :).

                                  A tak bardziej na poważnie. To Sendi, ty po prostu podałeś swoją definicję nauki, ktoś inny może podać swoją wedle, której to kanon dyscyplin wykładanych na średniowiecznych uniwersytetach np.
                                  Twoja definicja nawet jest sensowna, ale rodzi pewne problemy natury praktycznej, w kontekście tematyki tego wątku.

                                  Czy NCN powinien zajmować się finansowaniem humanistów? (według mnie czemu nie, po co robić narodowe centrum humanistyki jako oddzielną instytucję)

                                  Czy w ogóle należy finansować humanistów z pieniędzy publicznych? (według mnie tak, np. dobrze by było gdyby jakiś prawnik analizował nasze prawo pisał z tego publikacje i wskazywał na błędy do poprawienia, albo żeby ktoś się zastanawiał w jaką stronę prawo należy rozwijać.)

                                  Jak porównywać ze sobą prace tworzone przez humanistów i które określać jako przełomowe?
                                  (To jest trudne pytanie, gdzieś wyżej napisałem co uważam za przełomowe)

                                  Jaka jest kondycja polskiej myśli humanistycznej i czemu brakuje prac określanych jako przełomowe?
                                  (nie mam zielonego pojęcia)

                                  Stwierdzenie, że sensowne pytanie zostało sformułowane w złym formalizmie i w związku z tym olewamy je nic nie wnosi.
                                  • adept44_ltd Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 18:02
                                    jest gorzej, jakiś czas temu nie udało nam się tu wskazać na przełomowe prace światowej humanistyki z ostatnich 10 lat...
                                    • piotrek-256 Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 18:18
                                      Poszukajcie w śród 10 najczęściej cytowanych na świecie prac humanistycznych z ostatnich 10 lat...

                                      Ja chyba jeśli o humanistykę idzie to chyba zatrzymałem się na dzieciach z bullerbyn mniej więcej więc nie pomogę...
                                      • adept44_ltd Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 18:20
                                        no nie znajdujemy... wiesz, to jest nie tylko kwestia kryzysu ogólnoświatowego, ale i tego, że humanistyk jest od groma..., i publikacji jest od groma... - dlatego też, jak sądzę, książek przełomowych już nie będzie.... Jestem za postulatem nulliego, odciąć od drukarń...
                                        • piotrek-256 Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 18:24
                                          Wiesz kiedy była 1 praca o gender? To chyba nie było tak dawno, 30-40 lat temu ?
                                          Określiłbym ją jako przełomową, bo na niej bazuje teraz sporo, nawet pewnie za dużo.
                                          • adept44_ltd Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 18:30
                                            dość wyraźnie napisałem o ostatnich 10 latach... pewnie można by dodać jeszcze 10...
                                            • piotrek-256 Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 18:51
                                              No ja rozumiem, że 10 lat, ale chodziło mi o to, że nie tak dawno pojawił się nowy nurt i ktoś go tam zapoczątkował. Może za kolejnych 30 stanie się jasne, które z obecnych badań były przełomowe. Kto ukuł termin sieci społecznościowe, czy to był jakiś spec od marketingu, czy jednak świadomy naukowiec?

                                              Poza tym spójrz na fizykę, biologię, chemię, co przełomowego wydarzyło się w ostatnich 10 latach. Z jakim opóźnieniem jest nadawana nagroda Nobla? Wszędzie potrzeba czasu, żeby stało się jasne, co było przełomowe...

                                              Z rzeczy, które mogą być ważne dla historyków, to np. odczytanie kilku ciągle nie odczytanych języków w których jest trochę zachowanych tekstów. Chyba Etruski jest ciągle zagadką, nie wiem jak z językami ameryki prekolumbijskiej.
                                              • adept44_ltd Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 18:55
                                                no ale chwilę temu ktoś tu się domagał w polskiej humanistyce przełomowości, a teraz się okazuje, że nie ma jej nawet w naukach ścisłych...
                                                to co napisałem, to jest obraz sytuacji... - w kontraście np. do lat 60 i 70, w których powstało większość języków opisu świata, którymi dzisiaj się posługujemy...
                                                • piotrek-256 Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 19:04
                                                  Nie są dwa pojęcia.

                                                  To co jest przełomowe i to co może być przełomowe.

                                                  Finansujemy badania, które mogą być przełomowe i od badań wymagamy potencjalnej przełomowości.

                                                  Czy były to się okaże za jakiś czas. Poza tym jeszcze jest kwestia skali przełomu, bo jasne, że im wiedza bardziej się specjalizuje, tym ciężej o przełom ogólny, ale nie chcę to wchodzić.
                                          • nullified Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 18:32
                                            Monteskiusz? ;p on chyba żył wczesniej niż 30 lat temu. Co prawda "gendera" z lasu nie wywoływał ale o roli płci, tym co nazywamy dziś "rolami płciowymi" (między innymi) zmiennymi kulturowo, środowiskowo, historycznie, o strukturach rodzinnych, relacji prawo - obyczaj - praktyki itd. pisał jak najbardziej... ;)

                                            ojej... jaki z tego "postmodernizm nad Wisłą" wyszedł x.x
                                            • adept44_ltd Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 18:38
                                              hm... z racji tego, że coś było, to można zacząć rozmowę, a nie zakończyć ją...
                                              • nullified Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 18:46
                                                oj adept (ehhh teraz ja nawaliłem z tagami [irony/] :( ),
                                                ja tymi grubymi tomami księcia walę zazwyczaj po tych łbach, z których wydobywają się opary, jak to te gendery sa bezbożną ideologią wymysloną przez komunistyczne feministki zarażone kastrującym turbowąglikiem ... no "teoria dentata" po prostu
                                                ;)

                                                jasne, że można. Nawet należy. Refleksja o płci, rodzaju i płciowości nie urodziła się wczoraj.

                                                kurde... no i wywołaliśmy >.> znowu gender x.x
                                                • adept44_ltd Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 18:51
                                                  ale ja nie do tomów... tylko do komentarza na temat postmodernizmu nad Wisłą... (inna para kaloszy, czy coś takiego było i czy genderowcom jest po drodze z postmodernistami).
                                                  • nullified Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 19:45
                                                    znaczy wiesz...

                                                    w krainie gdzie podstawowym wyposażeniem "pokoju naukowca" jest klęcznik, żeby oddawać cześć wielkim, gdzie w podobny sposób traktuje się własną, relatywnie nie nazbyt wielką literaturę, ten zapał postmodernistyczny (z pozycji na klęczkach) który wybuchł swego czasu mógł być jedynie pocieszny...

                                                    pewnie został mi jakiś uraz z młodości bo miałem nieprzyjemność oglądac to z bliska. Ja tam z tych od Przeciw poetom Gombrowicza ;)
                                                  • nullified Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 19:46
                                                    hm... zamiast "wielką" lepiej byłoby "rozległą" bo o to mi chodzi.
                                                  • adept44_ltd Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 20:01
                                                    zapał postmodernistyczny? w Polszcze? hm... poproszę o namiar na twojego dilera... ;-)
                                                  • nullified Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 20:03
                                                    oj było było ;) lata '90 ubiegłego wieku biedna Polska została zatakowana wirusem postmodernizmu.

                                                    Alboś za młody (nie wierzę :D ) albo szok nadepnięcia na tę twórczość różną wyparłeś :D
                                                  • adept44_ltd Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 20:05
                                                    coś tam pamiętam i raczej wydaje mi się, że radośnie i zdrowo radzono sobie z atakiem...
                                                  • nullified Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 20:09
                                                    mhmmm ;) wyobraź sobie jak to wyglądało na prowincjach prowincji, zwłaszcza tych co bardziej niedopieszczonych w swojej wielkości. Bah... wtedy to były pokonferencyjniaki.
                                                  • adept44_ltd Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 20:12
                                                    no parę znam, są zabawne...
                                                  • nullified Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 20:15
                                                    a jednak ;)

                                                    kiedyś mnie korciło, żeby zrobić grubą zbiorówkę co większych takich osobliwości. Ale kiedy sobie uświadomiłem, że najpierw będę musiał je przeczytac, przeszło mi błyskawicznie.
                                                  • adept44_ltd Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 20:16
                                                    tytuł już istnieje "Gry i zabawy ludu polskiego"...
                                                  • nullified Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 20:07
                                                    no - trzecia możliwość - mogło Cie nie być kiedy w Polszcze własnem ehm ciałem niczem Pani Chrzanowska w pewnej piesni zatykali niektórzy dziurę w przedmurzu wrażym uczynioną pociskiem postmodernizmu
                                                    ;)
                                  • komplexzbrojeniowy Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 18:17
                                    Otoz nie zgodze sie z powyzsza opinia. Duza czesc naszych dyskysji bierze sie z decyzji minsterstwa ze nauka jest jedna i ze mozna stosowac jeden system oceny w postaci publikacji, impact factors, przelomowych odkryc, itd. W mojej subiektywnej opini rozne nauki sa tak rozne ze lepiej okreslac kazda przymiotnikiem: przyrodnicza, techniczna, humanistyczna, prawna, czy jeszcze inna.
          • plociara Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 11:42
            Ach, można sobie tylko wyobrazić ileż to doktoratów i grantów powstało na fali postmodernizmu. Ach, ta dekonstrukcja, ten post-strukturalizm, ten freudowski neo-lingwizm...
            Przyjemnie było robić "karierę" humanistyczną tak z 10 lat temu, teraz to już chyba się zmieniło.
            • adept44_ltd Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 12:10
              plociara napisała:

              > Ach, można sobie tylko wyobrazić ileż to doktoratów i grantów powstało na fali
              > postmodernizmu. Ach, ta dekonstrukcja, ten post-strukturalizm, ten freudowski n
              > eo-lingwizm...
              > Przyjemnie było robić "karierę" humanistyczną tak z 10 lat temu, teraz to już c
              > hyba się zmieniło.

              hm... ciekawe, co autor/ka miał na myśli...

              a tak na marginesie - granty humanistyczne to nie są żadne granty i na nich się nie zarabia, lody się kręci w naukach ścisło/technicznych..., ale to drobny pikuś, zawsze można sobie poprawić samopoczucie bredząc o czymś, o czym się nie ma pojęcia...
          • adept44_ltd Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 12:04
            sendivigius napisał:


            >
            > Alez to jest banalne. Nauka to jest aktywnosc ktora rozstrzyga sprawy raz na za
            > wsze. Na przyklad w chemii jak zdefiniowano co to jest pierwiastek i ustalono l
            > iste pierwiastkow to sprawa jest rostrzygnieta i nie ma co sie nia wiecej zajmo
            > wac i nikt sie nie zajmuje. Natomiast jak Platon cos napisal 4000 lat temu to i
            > nni to interpretuja co i rusz i wciaz nie wiadomo co to jest i o co mu chodzilo
            > . I wciaz sa nowe prace i nowe granty i nowe habilitacje. Tu wiec nigdy zadnego
            > przelomu byc nie moze, bo to nie jest nauka. To jest literatura. I jesli to by
            > byla literatura piekna to moze jeszcze by bylo uzasadnienie aby sypnac na to g
            > roszem. Ale to jest literatura szkaradna, ktrora czytaja wylacznie sami autorzy
            > i ich kolka adoracji wzajemnej.

            ale ty bredzisz... (nie chodzi mi o element opisowy, bo jest celny, ale o twoją nienawiść do takich praktyk, czyli nienawiść do świat, bo on tak wygląda...).
          • nullified Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 14:46
            sendivigius napisał:

            > podworkowy napisał(a):

            > Alez to jest banalne. Nauka to jest aktywnosc ktora rozstrzyga sprawy raz na za
            > wsze. Na przyklad w chemii jak zdefiniowano co to jest pierwiastek i ustalono l
            > iste pierwiastkow to sprawa jest rostrzygnieta i nie ma co sie nia wiecej zajmo
            > wac i nikt sie nie zajmuje. (...ciach...)

            Like! :D
            Sendi, Ty wiesz jak mi poprawić humor.
          • chilly Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 17:48
            sendivigius napisał:
            > Nauka to jest aktywnosc ktora rozstrzyga sprawy raz na zawsze. Na przyklad w chemii jak zdefiniowano co to jest pierwiastek i ustalono liste pierwiastkow to sprawa jest rostrzygnieta i nie ma co sie nia wiecej zajmowac i nikt sie nie zajmuje. Natomiast jak Platon cos napisal 4000 lat temu to inni to interpretuja co i rusz i wciaz nie wiadomo co to jest i o co mu chodzilo
            Ależ sendi! ustalanie co to jest pierwiastek też troszeczkę czasu zajęło. Może nie 4000 lat (to Platon żył 4 tys. lat temu?), ale jednak. Ponadto do dziś nie ustalono "listy" pierwiastków, bo wciąż powstają nowe. Nawet z tymi co już są sprawa nie jest jasna: czy jest ich 118, 117, czy może tylko 116.
            • adept44_ltd Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 17:59
              ja i tak myślę, że nie doceniamy Sendiego... jak go czytam, to myślę sobie, że pisze ktoś czasem z głębokiego średniowiecza, czasem z XIX wieku... No i cała produkcja humanistyczna, która wydarzyła się nieco później, poniosła klęskę... Sendi sobą pokazuje, że to wszystko nie ma sensu... Na szczęście należy do wyjątków ;-)
              • sendivigius Re: Humaniści, wysiadka! 03.02.14, 10:55
                adept44_ltd napisał:

                > ja i tak myślę, że nie doceniamy Sendiego... jak go czytam, to myślę sobie, że
                > pisze ktoś czasem z głębokiego średniowiecza, czasem z XIX wieku... No i cała p
                > rodukcja humanistyczna, która wydarzyła się nieco później, poniosła klęskę... S
                > endi sobą pokazuje, że to wszystko nie ma sensu... Na szczęście należy do wyjąt
                > ków ;-)

                Tak, moj prawdziwy adres to:

                en.wikipedia.org/wiki/Cluny_Abbey
                Wyslali mnie braciszkowie w przyszlosc aby stwierdzic czy to wszystko co robimy ma sens. I teraz az sie boje wrocic, bo jak im powiem ze wciaz interpretuja dziela Platona to mnie spala na stosie. Choc moze sie wykupie opowiesciami o tym czym staly sie uniwersytety i kto tam pracuje.
                • nullified Re: Humaniści, wysiadka! 03.02.14, 14:28
                  oj wiesz ;p oni juz wtedy wiedzieli, że nic nowego się nie da ;)
            • nullified Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 18:01
              chill, jak możesz dyskutowac z obiektywną prawdą naukową!?
              groza
            • nullified Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 18:03
              chilly napisał:

              > (...). Może nie 4000 lat (to Platon żył 4 tys. lat temu?), ale jednak. Ponadto do dz
              > iś nie ustalono "listy" pierwiastków, bo wciąż powstają nowe. Nawet z tymi co j
              > uż są sprawa nie jest jasna: czy jest ich 118, 117, czy może tylko 116.

              oj... i nie bądź małostkowy ;p
              • chilly Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 18:05
                nullified napisał:
                > oj... i nie bądź małostkowy ;p
                No, przepraszam. Późno wskoczyłem w wątek i nie nabrałem jeszcze dystansu...
        • piotrek-256 Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 11:53
          Ja jako przełomowe zdefiniowałbym takie które:
          1) właśnie nie są prowadzone na świecie, znaczy kolejna aplikacja nowej metodologii wymyślonej na zachodzie, rzadko jest przełomowa.

          oraz

          a) Otwierają nową tematykę. NP. (To akurat pewnie już jest zrobione, ale 10 lat temu to pewnie byłaby dobra tematyka). powiedzmy w prawie to mogłaby być próba stworzenia prawno społecznych ekonomicznych podstaw dla regulacji odnośnie rozwoju drukarek 3d tak aby te regulacje prawne, nie położyły ekonomi i społeczeństw, a z drugiej strony nie prowadziły do tego co zaczynamy obserwować w stanach na rynku informatycznym, czyli wojen patentowych itd.

          lub

          b) Rozwiązanie jakiegoś dużego i ważnego pytania, które jest znane od lat, ale społeczność akademicka w swojej większości zgadza się, że nie istnieje zadowalająca odpowiedź. Przy czym tutaj jakby ważne jest wyczucie, co jest takim istotnym problemem.
      • megaborsuk2000 Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 14:13
        > Jest zaledwie kilka osób, które pracują na poziomie europejsko-ś
        > wiatowym, ale i one nie należą do czołówki światowej.
        > Przypuszczam, że w humanistyce jest podobnie albo raczej gorzej.

        Nie zgadzam się, uważam, że pogłoski o beznadziei polskiej humanistyki są mocno przesadzone. Postawię prowokacyjną tezę, że polska humanistyka albo ma się najlepiej od 1939 r., albo w każdym razie jest na dobrej drodze do tego. Nigdy w historii powojennej nie publikowaliśmy tyle, ile teraz, w uznanych na świecie czasopismach i wydawnictwach, nigdy dotąd nie braliśmy tak aktywnego udziału w międzynarodowym życiu naukowym (oczywiście, mam na myśli jednostki, ale obraz życia naukowego w kraju jest sumą takich jednostek). Owszem, nie widać nas w kraju, bo odchodzi albo już odeszła taka potężna generacja, która pracami z pogranicza nauki i eseistyki potrafiła wręcz wpływać na życie społeczne w kraju i której osiągnięcia znał przeciętny inteligent. Ale to nie znaczy, że jest gorzej, sądziłbym raczej, że zmieniły się priorytety uczonych. Sądziłbym też, że po zachłyśnięciu możliwością publikowania na Zachodzie i zaistnienia na świecie widoczność humanistów w kraju również się poprawi. O ile oczywiście wcześniej nie zatoną przez niż i ministerstwo. I przez rozpowszechnienie szkodliwych mitów.
        • adept44_ltd Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 14:17
          w pewnym sensie myślę podobnie, przynajmniej w znanym mi fragmencie humanistyki (i w jej topie, no ale mówiąc o zagranicznej też mamy na myśli top) - nie odbiegamy od tego, co się dzieje w świecie... tyle, że w świecie nie dzieje się dobrze.
          Natomiast nie mam przekonania co do tego optymizmu, myślę jednak o latach 60, które owocowały własnymi konceptualizacjami... to jest bowiem problem... potrafimy świetnie pracować, ale robimy to najczęściej na zachodnich teoriach...
          • adept44_ltd Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 14:20
            no ale tu pewnie można by też zapytać, jak to jest u ścisłowców? pytam, bo nie wiem? wymyślają nowej "języki" opisu?, jeśli nie, to raczej nie powinni sobie poprawiać samopoczucia słabością humanistyki, jeśli tak - mają po temu prawo...
          • nullified Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 14:57
            adept44_ltd napisał:

            > w pewnym sensie myślę podobnie, przynajmniej w znanym mi fragmencie humanistyki
            > (i w jej topie, no ale mówiąc o zagranicznej też mamy na myśli top) - nie odbi
            > egamy od tego, co się dzieje w świecie... tyle, że w świecie nie dzieje się dob
            > rze.

            Właśnie (co do tego "świata") :( Z tą "światową nauką" jest trochę jak z "robieniem pekabe" - głównie koszty rosną, a wzrost wysiłków wokół kosztów interpretowany jest jako "wzrost". Z dołącznia do tak rozumianego "robienia nauki" (a to niestety jest "trynd") nic dobrego nie wyniknie.

            > Natomiast nie mam przekonania co do tego optymizmu, myślę jednak o latach 60, k
            > tóre owocowały własnymi konceptualizacjami... to jest bowiem problem... potrafi
            > my świetnie pracować, ale robimy to najczęściej na zachodnich teoriach...

            Myślę, że to problem ogólnej tego klimatu "tematów jakie mi odradzano". No ale też już pisałem - konformizm, tchórzostwo i próżność.. :/ Tutaj też tłumiąco może działać "syndrom dołączania" - nie ma czasu myśleć trzeba "dołączać do świata". Jakoś tak jest (i to smutne :( ) że w "naukach prowincjonalnie światowych", jak się przegląda mniej więcej aktualną literaturę to można z dużym prawdopodobieństwem przewidzieć, cóż będzie nowatorskie, przełomowe (etc.) w kraju za 10, 20 lat...
            • adept44_ltd Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 15:03
              to też - myślę o tym ostatnim... ale myślę, że sprawa jest poważniejsza... teorie w humanistyce towarzyszą światu, który się staje... więc kiepskość naszej humanistyki świadczy głównie o świecie, w którym żyjemy... 'sami z siebie się śmiejecie'... choć myślę, że okolicach 89 roku była szansa na coś, tylko że wtedy odrabialiśmy zaległości, doganiali etc...
              • nullified Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 15:39
                zabrzmi to strasznie "filozoficznie" ;)

                'teorie' w humaniorach powstają w różny sposób, czasem powstają dzięki temu, że zamiast iść do przodu stajesz w miejscu przyglądając się temu "jak świat idzie do przodu". Czasem też (o pradoksie ;) ) powstają dlatego, że się czegoś nie przeczytało i nie uznało za "już zrobione", więc nie wpada się w pułapkę "pójścia ze światem". Bywa. Wreszcie - znaczna część humaniorów (w sferze twórczego ryzyka, kiedy trzeba nadstawić karku, że zamiast "nowej światowej teorii po prostu głupoty się napisze) jest bardzo bliska literaturze (przez specyfikę pracy) więc "w naukowych artykułach" to ona prędzej (no i te "kwiaty nauki z topdżurnali" przywiędłe niestety mocno są) zwiędnie niż się "rozwinie".

                Rok '89 to ja raczej traktowałbym osobiście jako cezurę turboprowincjonalną. "historiozofując sobie maluśko" - jeśli punkt eschatologiczny widzi się w przeszłości ("niechaj Polska bedzie jak ta złota z międzywojnia", zróbmy sobie "regano-taczeryzm" etc.) trudno znaleźć się w skutek takich działań w czasie teraźniejszym. IMVHO - "dzień niepodległości" był dniem, w którym za przeproszeniem - zaczęto odważnie szukając przyszłości iść "do tyłu", wszakże tak by broń bogowie nie potknąć się o jakiś szkielet lubo wdeptując w jakies zaprzeszłe kaka z usmiechem ogłosić odkrycie bijącego zeń wewnętrznego światła.

                WIele w tym było oportunizmu i tchórzostwa zwykłego oczywiście. Końcówka XX wieku to w zasadzie zanik powazniejszych analiz marksizmów (całkiem psychologicznie zrozumiałe, wszak "zwalczyliśmy ideologię marksistowską!" (bardzo śmieszne), a niektórzy zwalczają ją do dziś, biedactwa, to są dopiero czynności przymusowe ;) ) co się oczywiście czkawa wielką teraz odbija.

                Niebagatelny też wpływ miała polityka państwa i zbiór ideologii "wyzwoleńczych" - toteż ignorowanie katastrofalnego wpływu tych wszystkich "pomników JP2" z granitu, plexi, paper-mache i zwykłego papieru jest co najmniej nierozsądne.

                No i na koniec - naukowcy to tez ludzie, "sfera twórczego ryzyka" jest cóż, jak nazwa wskazuje - ryzykowna. A gdy terminy lecą, życie towarzysko-naukowe ma swoje wymagania, ryzyko jest niewskazane. Stąd ośmielam się głosić niepopularny i bezbożny pogląd, ;) że "turbouświatowienie" (przez staranniejsze rozliczanie z tfurczości) zapewne zwiększy nasz "naukowy pekabe" jeszcze lepiej osadzając lokalny półświatwek w dobrze mu znanej, cieplutkiej prowincjonalności. To nie jest takie złe, "samo z siebie", po prostu ... cóż te wyzwalające świadomości... itd ;) to "parcie na centralność" jest jakąś specyficzną lokalną zarazą ^^, która jak zwykle przybierze (i przybiera) formę jakiejś przebieranki. Konformizacyjna rola "parcia na nowatorską światowość" (lubo innych "przeń") jest dośc trywialną konstatacją. Podobnie jak to, że "rozbój humanistyki" w społeczności która dość konsekwentnie rozchrzaniła sobie system edukacji jest... hm. Cóz. Taki jak produkty tej edukacji >.>
                • adept44_ltd Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 15:55
                  co do 89 - można by dyskutować, czy był prowincjonalny, hm... - no na skalę Europy itd., itp....
                  natomiast mnie nie chodzi o psychologię odkrycia (a do tego sprowadziłes filozofowanie) - chodzi mi o to, że najciekawsze, o największym zasięgu rażenia XX -wieczne teorie wzięły się z życia... z tego, co się stało w kulturze, społeczeństwie itd..., więc jeśli realnie jesteśmy na prowincji, a jesteśmy i nie zanosi się na zmianę, to co najwyżej możemy sobie to jakoś tam opisywać i tyle...
                  • nullified Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 16:43
                    adept44_ltd napisał:

                    > co do 89 - można by dyskutować, czy był prowincjonalny, hm... - no na skalę Eur
                    > opy itd., itp....

                    no wiesz, "filozofia forumowa" ;)
                    "prowincjonalizujący";
                    czy "prowincjonalny" to kwestia do osobnej debaty

                    > natomiast mnie nie chodzi o psychologię odkrycia (a do tego sprowadziłes filozo
                    > fowanie) - chodzi mi o to, że najciekawsze, o największym zasięgu rażenia XX -w
                    > ieczne teorie wzięły się z życia... z tego, co się stało w kulturze, społeczeńs
                    > twie itd..., więc jeśli realnie jesteśmy na prowincji, a jesteśmy i nie zanosi
                    > się na zmianę, to co najwyżej możemy sobie to jakoś tam opisywać i tyle...

                    wiesz, "prawdziwe życie (zawsze) jest gdzieś indziej" ;)
                    ja sobie akurat bezczelnie myślę, że to na tej prowincji, w najgłębszej głebinie ciemności zadupia dzieją się rzeczy ważne i niejednokroć daleko ważniejsze (a przede wszystkim - wyraźniejsze) niźli w "centrum globalnej wsi", więc "prowincjonalność" (lub ładniej: "peryferyjność") to nie jest problem.

                    Problemem (lokalnym, charakterystycznym zresztą) jest wieczne nadymanie się na "coś innego". No ale to juz w ogóle nam by się zrobiła forumowa historiozofia z tego ;)
          • dala.tata Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 15:27
            Nie wiem, moze i tak jest. A wiedzac, co piszesz, sa duze szanse, ze tak jest. Jednak to jest malutki skrawek polskiej humanistyki. I takich skrawkow jest troche. I w lingwistyce, i w antropologii, i w socjologii, no i oczywiscie w psychologii. Jednak to sa nadal skrawki, czasem wieksze, czasem mniejsze, pozostaje jednak ocean pokonferencyjniakow.

            Oczywiscie, z tego, co mowie, nie nalezy wnioskowac, ze humanisci swiatowi to creme de la creme, sami geniusze. tak nie jest. jednak, jak juz kiedys napisalem, po pierwsze skrawki sa wieksze, po drugie, nikt nie udaje, ze poza skrawkiem lezy shangri la.
            • adept44_ltd Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 16:03
              no tak, ja nie przeczę, że skrawek, ale w tych warunkach, w jakich pracujemy to jest cud, że tak jest...; wiesz, ja mniej więcej widzę, co się dzieje w mojej działce na najlepszych uni w Niemczech, Francji i UK i naprawdę nie musimy mieć kompleksów.... A reszta - masz rację - to jest udawanie i to mnie w tym najbardziej irytuje.
              • dala.tata Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 16:09
                Wiesz, ja mysle, ze najlepsi ogolnie musza miec kompleksow.... I to nie z nimi problem.
        • cowell Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 15:36
          > Nie zgadzam się, uważam, że pogłoski o beznadziei polskiej humanistyki są mocno
          > przesadzone. Postawię prowokacyjną tezę, że polska humanistyka albo ma się naj
          > lepiej od 1939 r., albo w każdym razie jest na dobrej drodze do tego. Nigdy w h
          > istorii powojennej nie publikowaliśmy tyle, ile teraz, w uznanych na świecie cz
          > asopismach i wydawnictwach, nigdy dotąd nie braliśmy tak aktywnego udziału w mi
          > ędzynarodowym życiu naukowym (oczywiście, mam na myśli jednostki, ale obraz życ
          > ia naukowego w kraju jest sumą takich jednostek).

          Jakieś przykłady? Na przykład widoczne w autoreferatach habilitacyjnych na stronie CK.
          • nullified Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 15:43
            szukanie anomalii ("czegoś nowatorskiego") w zbiorze, który z definicji musi być silnie skonformizowany ("naukowość", "czystość dyscypliny" i inne kwiaty akademickie) i elementy tego zbiory za stopień konformizacji sa oceniane i premiowane - może być zajęciem istotnie twórczym acz obawiam się, że bardzo frustrującym ;)
          • adept44_ltd Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 16:01
            w mojej działce jest tam kilka rzeczy, które w niczym nie odbiegają od tego, co się robi na świecie...

            natomiast ogólnie - i tu pełna zgoda z Dalą - humanistyka to coś, co łatwo symulować (jest tak zresztą na całym świecie), zwłaszcza będzie tak w systemie, który wykorzystał studia humanistyczne dla prowadzenia polityki społ. (wielokrotnie pisze o tym pfg). Natomiast, jeśli tę ocenę humanistyki polskiej budujesz w opozycji do polskich nauk ścisłych, to wypada zapytać, gdzie są polskie noble z tychże nauk?
            • dala.tata Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 16:08
              Ja nie chce oceniac humanistyki na podstawie czy w kontrascie do nauk scislych. Problem raczej, jak oceniac humanistyke i czy powinna byc oceniana tak jak fizyka. Ja uwazam, ze powinny byc znaczace roznice, jednak humanistyke oceniac mozna i nalezy.

              Mysle zrestza, ze potrzebna jest sensowna debata na ten temat. Ale nie debata polegajaca na tym, ze humanista to osoba, ktra moze 10 lat myslec i tylko myslec, a potem napisze ksiazke na internecie i wara od jej oceniania, bo nie jestesmy od zdobywania punktow.

              Dzisiaj jednak taka debata jest wg mnie niemozliwa.
              • adept44_ltd Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 16:27
                dala.tata napisał:

                > Ja nie chce oceniac humanistyki na podstawie czy w kontrascie do nauk scislych.
                > Problem raczej, jak oceniac humanistyke i czy powinna byc oceniana tak jak fiz
                > yka. Ja uwazam, ze powinny byc znaczace roznice, jednak humanistyke oceniac moz
                > na i nalezy.
                >
                > Mysle zrestza, ze potrzebna jest sensowna debata na ten temat. Ale nie debata p
                > olegajaca na tym, ze humanista to osoba, ktra moze 10 lat myslec i tylko mysle
                > c, a potem napisze ksiazke na internecie i wara od jej oceniania, bo nie jestes
                > my od zdobywania punktow.
                >
                > Dzisiaj jednak taka debata jest wg mnie niemozliwa.

                absolutnie się pod tym podpisuję... większość patologizująca branżę niestety nie pozwoli na wypracowanie sensownego systemu oceny...
                • komplexzbrojeniowy Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 17:41
                  Przyczynkiem do tego thread jest komentarz do pierwszego wpisu. Mianowicie brzmial on tak jakby polska humanistyka nie miala nic wystarczajaco wartosciowego co zasluguje na poparcie w odroznieniu od nauk scislych. Natomiast z faktu ze tylko jeden projekt mial przyznane fundusze swiadczy albo o mizerocie obu albo o mizerocie funduszy.
                • chilly Re: Humaniści, wysiadka! 03.02.14, 18:33
                  adept44_ltd napisał:
                  > większość patologizująca branżę niestety nie pozwoli na wypracowanie sensownego systemu oceny...
                  No to jeszcze raz dzisiejszy "Przegląd" (może dostanę coś za reklamę?). Tym razem Antoni Libera, o sztuce - nie nauce, ale co tam!
                  Demokratyzacja może dotyczyc społeczeństwa i jego instytucji, nie powinna jednak dotykać sztuki, bo ją zabije.
              • bumcykcyk2 Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 18:21
                dala.tata napisał:

                > Mysle zrestza, ze potrzebna jest sensowna debata na ten temat. Ale nie debata p
                > olegajaca na tym, ze humanista to osoba, ktra moze 10 lat myslec i tylko mysle
                > c, a potem napisze ksiazke na internecie i wara od jej oceniania, bo nie jestes
                > my od zdobywania punktow.

                A od czego jesteśmy? Od wyrabiania punktów w stylu Wincentego Pstrowskiego?

                Świat cierpi na nadmiar publikacji naukowych, z których nic nie wynika.

                Przelewanie z pustego w próżne, przyczynkarstwo, powtarzanie tego samego w koło Macieju i nieskładne pitolenie o Szopenie, byle tylko pokazać , że się "pracuje naukowo" to jest właśnie nowotwór, który toczy nauki humanistyczne.

                Wolę żeby publikował ten, kto ma naprawdę coś do powiedzenia, niż aby publikowali wszyscy, bo muszą wyrobić punktozę, żeby ich nie wywalili z roboty. Świat się nie zawali, jak pracownik X czy Y przez parę lat nic nie napisze. Kiedyś tak było i jakość nauki polskiej nie była gorsza niż dziś, a moim zdaniem wielokrotnie lepsza.
                • dobrycy Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 23:28
                  Problem leży w tym że pracownik który opublikuje super ważne dzieło nie dostanie szczególnie wyższej pensji ani jakiejś istotnej nagrody od pracownika który tylko odwala pensum i nauką się nie splamił tak jak większość polskich pracowników naukowo-dydaktycznych pracujących w branżach które młodzi kandydaci na bezrobotnych w randze studenta wybierają. Na punktozę choruje cały zachodni świat, a polskie władze zawsze stosują schemat nadążny, czyli gdyby na zachodzie była epidemia dżumy to polskie władze też by swoich obywateli zarażały bo z definicji
                  wszystko co przychodzi z zachodu (a kiedyś wschodu) jest dobre. Polska nauka jest mocno nierówna z obszarami bagna domieszkowanymi obszarami nauki na jako takim poziomie. Te dobre naukowo obszary żyją w symbiozie z bagnem ze względu na patologiczny system finansowania . Najlepiej byłoby osuszyć bagno poprzez uzależnienie dotacji dydaktycznej od poziomu naukowego jednostki. Jednostki które są bardzo słabe naukowo (w sensie sumy
                  ilość zgromadzonych kudryków) w ogóle nie powinny dostawać żadnej dotacji bo tylko ogłupiają zwabionych studentów.
                  Jak studenci chcą się odkształcać to niech za to płacą pieniędzmi rodziców.
                  Przez jednostki rozumiem instytuty/wydziały a nie całe uczelnie. Z pieniedzy zaoszczedzonych na pseudoedukacji
                  mozna by dać zachęte tym którzy coś wnoszą, obojętnie czy humanistom czy ściślakom.




                  bumcykcyk2 napisał:

                  > dala.tata napisał:
                  >
                  > > Mysle zrestza, ze potrzebna jest sensowna debata na ten temat. Ale nie de
                  > bata p
                  > > olegajaca na tym, ze humanista to osoba, ktra moze 10 lat myslec i tylko
                  > mysle
                  > > c, a potem napisze ksiazke na internecie i wara od jej oceniania, bo nie
                  > jestes
                  > > my od zdobywania punktow.
                  >
                  > A od czego jesteśmy? Od wyrabiania punktów w stylu Wincentego Pstrowskiego?
                  >
                  > Świat cierpi na nadmiar publikacji naukowych, z których nic nie wynika.
                  >
                  > Przelewanie z pustego w próżne, przyczynkarstwo, powtarzanie tego samego w koło
                  > Macieju i nieskładne pitolenie o Szopenie, byle tylko pokazać , że się "pracuj
                  > e naukowo" to jest właśnie nowotwór, który toczy nauki humanistyczne.
                  >
                  > Wolę żeby publikował ten, kto ma naprawdę coś do powiedzenia, niż aby publikowa
                  > li wszyscy, bo muszą wyrobić punktozę, żeby ich nie wywalili z roboty. Świat si
                  > ę nie zawali, jak pracownik X czy Y przez parę lat nic nie napisze. Kiedyś tak
                  > było i jakość nauki polskiej nie była gorsza niż dziś, a moim zdaniem wielokrot
                  > nie lepsza.
                  • komplexzbrojeniowy Re: Humaniści, wysiadka! 03.02.14, 01:32
                    dobrycy napisał:

                    > Na punktozę choruje cały zachodni świat...

                    Dokladnie rzecz biorac to punktoza jak wiele innych epidemii wziela sie z dalekiego wschodu. Pierwsze wiesci o nowej epidemii dostalem od koreanskich doktorantow starajacych sie o prace na uczelniach takich jak Seoul National czy Korea U. Szybko to sie przenioslo do Chin i dopiero stamtad do Stanow.
                    • podworkowy Re: Humaniści, wysiadka! 03.02.14, 08:20
                      miło mi się - chyba po raz 1:) - z Panem zgodzić - punktoza w wersji ministerialnej w społ-hum. z cała pewnością nie przybyła z "zachodu".
                      • komplexzbrojeniowy Re: Humaniści, wysiadka! 03.02.14, 12:42
                        podworkowy napisał(a):

                        > miło mi się - chyba po raz 1:) - z Panem zgodzić

                        No prosze! Kujmy wiec zelazo poki gorace. Otoz punktoza na dalekim wschodzie dziala tak jak odpowiednie ministerstwa mialy w zamiarach tzn w czesi jest odpowiedzialna za poprawe statusu nauki w krajach takich jak Poludniowa Korea, Chiny, czy Singapur. Wystarczy popatrzec jak tamtejsze uniwersytety plasuja sie w swiatowych rankingach. Oczywiscie nie jest to jedyny czynnik, podsypanie pieniedzy gralo pewnie jeszce wazniejsza role.
                        • nullified Re: Humaniści, wysiadka! 03.02.14, 14:26
                          geez >.>

                          chłopaki ;)

                          przecież dokładnie o to chodzi i z tego też względu "najsłynniejsze wskaźniki wskazywania przełomowości" są traktowane ze sporym sceptycyzmem i niemałą rezerwą przez ludzi trochę bardziej poważnych. Fascynacja zaś nimi to dość typowy objaw nuworyszostwa a i często - niepięknych intencji.

                          ludzie ze Stanów (albo UK) pewnie mogą przytoczyć co zabawniejsze anegdotki w tym klimacie.
                          • komplexzbrojeniowy Re: Humaniści, wysiadka! 03.02.14, 15:21
                            Opinia jak na czolowego nihiliste forum przystalo.

                            Jesli chcesz anegdotki to sluze. Moj wydzial zupelnie powaznie podszedl do pytania co decyduje o uznaniu wyrazonym poprzez rankingi. Te na ktorym nam najbardziej zalezy sa po prostu opinia dziekanow wszystkich wydzialow w Stanach. Kazdy z nich dostaje ankiete gdzie ocenia kazdy wydzial/program. Chcielismy odkryc jakie sa najwazniejsze czynniki decydujace o rankingu i przeprowadzilismy tzw benchmarking: wysokosc funduszy na badania, ilosc publikacji, cytowania, ilosc doktorantow na profesora, ilosc funkcji w redakcjach i towarzystwach naukowych, itd. Jedynymi parametrami ktore mialy dobra korelacje z rankingami byly publikacje i cytowania.

                            No a teraz mozecie zaczac dowodzic ze sie nie znam i ze to wszystko nieprawda szerzona przez agentow Kudryckiej.
                            • nullified Re: Humaniści, wysiadka! 03.02.14, 17:59
                              ile wydaliście pieniędzy na te bezsensowne badania? ;p

                              jeśli pozycja w rankingu zależy od uznania (mierzonego w cytacjach i publikacjach) no to jakich wyników się spodziewaliście?

                              //see below
                              • komplexzbrojeniowy Re: Humaniści, wysiadka! 03.02.14, 18:37
                                nullified napisał:

                                > ile wydaliście pieniędzy na te bezsensowne badania? ;p

                                Na bezsensowne nie wydalismy nic. Nad tym co zrobilismy spedzilismy pare dni zbierajac dane i je analizujac.

                                > jeśli pozycja w rankingu zależy od uznania (mierzonego w cytacjach i publikacja
                                > ch) no to jakich wyników się spodziewaliście?

                                Celem bylo stwierdzenie od czego zalezy uznanie. Na przyklad czy MIT jest oceniane najwyzej gdyz publikuja najwiecej, maja najwiecej redaktorow czasopism, najwiecej pieniedzy, najwiecej profesorow, najwiecej studentow, czy nie ma zadnej dajacej sie zmierzyc charakterystyki w ktorej przoduja. Znalezlismy dobra korelacje pomiedzy liczba profesorow i uznaniem. Wieksze wydzialy sa oceniane lepiej. Ale zaraz za tym byla ilosc publikacji i cytowan normowana na liczbe profesorow.
                                • nullified Re: Humaniści, wysiadka! 03.02.14, 20:40
                                  no ale to wiesz patrząc już na czynniki, które bierzesz do badania, to po cholerę je badać? :D
                                  (no chyba, że bardzo się nudziliście przy weekendzie).

                                  w sumie, czemu nie, ja jestem zdeklarowanym zwolennikiem twierdzenia, że nauka zbyt poważna jest do bani (i dlatego tak wielką adoracją darze tę część fizyków, matematyków czy innych kosmonautów, którzy mają odpowiednio odjechane poczucie humoru ;) zaś emetycznie działają na mnie przemądre wywody pozbawionych tej cnoty kolegów humanistów niektórych).

                                  Wiesz co? hm - w ramach badań mających powazny wpływ na obronność USA może by zrobić badanie, dzieki któremu wykazalibyśmy, że "wschód" to jest ten kierunek, który nazywa się wschód i zazwyczaj kazdego dnia wschodzi tam słoneczko. Może by się Pentagon dało na to naciągnąc ;)

                                  Nie kopałem bardzo głeboko ale chyba jeszcze nikt tego nie wykazał. Byłby przełom! :D
                          • adept44_ltd Re: Humaniści, wysiadka! 03.02.14, 15:26
                            wskaźniki pewnie tak, niemniej sam wiesz, które książki coś u ciebie zmieniają, które są czytane i cytowane...; średni podobają mi się te wszystkie ministerialne kryteria, niemniej wyciąganie wniosku, że wszystko jest takie samo i nic się nie da, jest jeszcze bardziej szkodliwe... - a to mniej więcej implikowany przekaz twoich postów.
                            • nullified Re: Humaniści, wysiadka! 03.02.14, 17:55
                              adept... proszę ;)

                              nigdzie nie pisze "nie da się".
                              "paradoksalnie" postuluję mniej więcej to samo co Ty czy dala. Tyle, że w (niech będzie, że skrajnie ;) ) "wskaźnikonihilistycznej" wersji mając świadomość jak łatwo ulegają one manipulacji i do czego jako imitacje nazbyt często służą.

                              "Niestrawność publikacyjna" nie jest "wypaczeniem systemu" tylko jego integralną częścią. Jesli od częstej publikowalności zależy czyjaś micha, jasne że co najmniej znaczna część zacznie masowo produkować publikowalną (więc wysoce zestereotypizowaną) makulaturę. Im dalej od centrów tym bardziej imitatywne to będzie (Piwny Współczynnik Wpływu etc) co nie przekłada się na to, że centra błyszczą oryginalnością jakoś specjalnie. Tego nie polepsza "dołączanie do debat światowych" przez tych wszystkich co "nie ze świata" realizujących zasadę z nienajnowszej reklamy "bądź sobą pij pepsi".

                              Być może ogarnięcie tego byłoby możliwe przez (zgroza! ;p ) rezygnację z części przenajświętszych metod ocen - więc publikacji i publikowalności nie pomijając też skorumpowanego (w sensie "zepsucia") samym systemem "systemu recenzji" (jeśli top pisma enty rok publikują odtwórcze gnioty, to na bogów co oni odrzucają!????). Po to by powstrzymać ten "potop pepsi" przynajmniej na jakiś czas ;p Nikt się na to nie zdecyduje rzecz jasna bo zbyt wiele interesów jest w to uwikłanych nie licząc złudzeń. Poza tym cały trzeci świat (i ten półtrzeci tez) dobija się by także doznać rozkoszy "wpływu" (no i oczywiście mieć co wpisac w formularze "światowości" u siebie na prowincji, żeby sołtysowi pokazać, bo inaczej dostaną szlaban na dostep do krasuli). Jakże im odmówić? Byłoby to niegodziwe, stracono by okazję do zarobku; no i te bąbelki... ;)

                              Jeśli już czegoś się "nie da" to nie da się naprawić pewnych głów skrzywionych. To może by sobie odpuścić?

                              Jak ktoś pragnie mieć znaczna pewność, że zostawi wielki ślad po sobie w nauce, niech jedzie w Tatry (albo Appalachy ;p ) i ryje dłutem swe wiekopomne dzieła wprost w skale. Byle nie w wapieniu bo się myśl rozmyje ;)
                              • adept44_ltd Re: Humaniści, wysiadka! 03.02.14, 18:11
                                dziękuję :), nie było to dla mnie jasne na podstawie twoich postów...
                                • nullified Re: Humaniści, wysiadka! 03.02.14, 18:17
                                  pracuję nad kolejnym KRK, czuję się umysłowo upośledzony przez obcowanie z tym obcym językiem i usprawiedliwiony w tym kontekście ;)
                                  • chilly Re: Humaniści, wysiadka! 03.02.14, 18:30
                                    Oj, nully! Zajrzałbyś do "Przeglądu", od razu by Ci się humor poprawił! A Ty tylko piszesz i piszesz!
                                    Ubocznym efektem niedawnych reform jest monstrualna wręcz biurokracja, i to we wszystkich dziedzinach. (...) Do szaleństwa doprowadza pracowników n-d wypełnianie niektórych rubryk KRK dla Szkolnictwa Wyzszego, głównie dotyczących tzw. społecznych efektów kształcenia
                              • komplexzbrojeniowy Re: Humaniści, wysiadka! 03.02.14, 20:38
                                nullified napisał:

                                > "Niestrawność publikacyjna" nie jest "wypaczeniem systemu" tylko jego integraln
                                > ą częścią.

                                Nie zgadzam sie z ta opinia. Byc moze w tym kaciku nauki gdzie sie znalazles wypaczenie jest norma ale na pewno nie jest to powszechne. O ile mozna opublikowac prawie kazdy smiec to wypociny nie dostana sie do topowych czasopism i nie beda cytowane.

                                Poza tym dlaczego nie dopuszczasz mysli ze naukowcy nie odpowiedza wlasciwie na kryteria oceny? dlaczego uwazasz ze beda kombinowali jak opublikowac chlam zamiast sprobowac napisac cos dobrego? czesc pewnie tak zareaguje ale mam nadzieje ze znaczaca czesc zmieni sposob myslenia.

                                • nullified Re: Humaniści, wysiadka! 03.02.14, 20:54
                                  komplexzbrojeniowy napisał(a):

                                  > nullified napisał:
                                  >
                                  > > "Niestrawność publikacyjna" nie jest "wypaczeniem systemu" tylko jego int
                                  > egraln
                                  > > ą częścią.
                                  >
                                  > Nie zgadzam sie z ta opinia. Byc moze w tym kaciku nauki gdzie sie znalazles wy
                                  > paczenie jest norma ale na pewno nie jest to powszechne. O ile mozna opublikowa
                                  > c prawie kazdy smiec to wypociny nie dostana sie do topowych czasopism i nie be
                                  > da cytowane.

                                  nietopowe nie sa interesujące w tym kontekście. Interesujący jest dramatyczny brak różnicy między "przełomowością" gniotów topowych i nietopowych - co jest skutkiem martwicy jaka ogarnęła część dyscyplin sparaliżowanych zabieganiem o "współczynniki" - to są po prostu gnioty. Do tego jest ich dużo i coraz więcej i będzie ich coraz więcej ponieważ sam system generuje tę inflację. Możesz wierzyć, że system się obroni, tak jak niektóre rzeczy są "za duże żeby upaść". Sry - nie obroni się - nie był tworzony do takich warunków po prostu i w warunkach jakie są po prostu się wypacza. CHcesz mieć pływalnię w łazience? Naprawiaj kran nie zamykając zaworu. Have fun! ;)


                                  > Poza tym dlaczego nie dopuszczasz mysli ze naukowcy nie odpowiedza wlasciwie na
                                  > kryteria oceny? dlaczego uwazasz ze beda kombinowali jak opublikowac chlam zam
                                  > iast sprobowac napisac cos dobrego? czesc pewnie tak zareaguje ale mam nadzieje
                                  > ze znaczaca czesc zmieni sposob myslenia.

                                  "naukowcy też ludzie" - jak to zwierzątka, są oportunistami w masie i są czynnikiem zależnym, więc słabym. Bywają pyszni i skromni, uczciwi i nie, często i tak i siak, w zależności od okazji i okoliczności. PhD nie jest stopniem świętości ;)
                  • chilly Re: Humaniści, wysiadka! 03.02.14, 14:59
                    dobrycy napisał:
                    > Najlepiej byłoby osuszyć bagno poprzez uzależnienie dotacji dydaktycznej od poziomu naukowego jednostki. Jednostki które są bardzo słabe naukowo (w sensie sumy
                    > ilość zgromadzonych kudryków) w ogóle nie powinny dostawać żadnej dotacji bo tylko ogłupiają zwabionych studentów.
                    No, nie do końca ten algorytm by się sprawdził. Jeśli bowiem 40-osobowy wydział, np. teologiczny, uzyskałby 800 kudryków, a licząca 80 pracowników pedagogika zgromadziłaby ich aż 1000, to należałoby zamknąć ten pierwszy?
                    Tak własciwie zreszta jest (a raczej powinno być), jako że o zamykaniu decyduje jednak liczba studentów. I dlatego teologie cienko ostatnio przędą. Na szczęście, zatrudnieni tam spece od wychowania - samodzielni jak najbardziej - dość łatwo znajdują brakujące godziny na pedagogikach. Zmieniaja nawet wydział! Powielany jest więc model ze szkół niższego szczebla, gdzie dużo jest fachowców od nauczania religii, a podobno brakuje kadr do prowadzenia lekcji etyki. Na szczęście katecheci już uzupełnili wykształcenie i moga brac nadgodziny.
                    • dobrycy Re: Humaniści, wysiadka! 03.02.14, 15:32
                      chilly napisał:

                      > dobrycy napisał:
                      > > Najlepiej byłoby osuszyć bagno poprzez uzależnienie dotacji dydaktycznej
                      > od poziomu naukowego jednostki. Jednostki które są bardzo słabe naukowo (w sens
                      > ie sumy
                      > > ilość zgromadzonych kudryków) w ogóle nie powinny dostawać żadnej dotacji
                      > bo tylko ogłupiają zwabionych studentów.
                      > No, nie do końca ten algorytm by się sprawdził. Jeśli bowiem 40-osobowy wydział
                      > , np. teologiczny, uzyskałby 800 kudryków, a licząca 80 pracowników pedagogika
                      > zgromadziłaby ich aż 1000, to należałoby zamknąć ten pierwszy?

                      Miałem na myśli ilośc kudryków na głowe pracownika danej jednostki. Niekoniecznie pracownika n-d bo wtedy jest pokusa zeby adiunktow zrzucac na etaty technicznych i zatrudniać całą masę sekretarek. Jeden student moglby sie liczyc jak np 10 kudryków
                      ale tylko do pewnego limitu punktów, tak że nie opłacało by się mieć wiecej
                      studentów niż pracwoników. Oczywiście studenci mogliby sobie prywatnie kupować dyplomy w niewspomaganych przez państwo szkołach prywatnych.
                      W ten sposób poziom uczelni państwowych by wzrósł.



          • megaborsuk2000 Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 16:20
            > Jakieś przykłady? Na przykład widoczne w autoreferatach habilitacyjnych na stro
            > nie CK.

            Wie pan, uważam, że dyskutowanie nie pod własnym nazwiskiem o osobach z krwi i kości i o ich dorobku, a w szczególności o tych nieszczęsnych recenzjach habilitacyjnych w internecie, jest zachowaniem niezbyt chwalebnym (bodaj raz odstąpiłem od tej zasady, by stanąć w czyjejś obronie, ale obiecałem sobie wtedy, że nigdy więcej). Refleksja, którą się tu podzieliłem, nasunęła mi się na widok artykułu "How not to kill a dragon" Dariusza Seweryna z KUL w najnowszym "Journal of Indo-European Studies". Zupełnie nie znam autora, bo się dotąd zajmował sprawami zupełnie mi obcymi, a tu proszę, artykuł w dobrym czasopiśmie wchodzący w dyskusję ze słynną książką zmarłego przed paroma miesiącami Calverta Watkinsa. Wygląda to naprawdę dobrze. W mojej dziedzinie przestaje być ewenementem publikacja książki w wydawnictwach klasy Brilla czy de Gruytera, a niedługo będziemy mieli kilka naszych książek w OUP (niech pan mnie nie pyta o nazwiska, wystarczy poszukać w internecie). Nie mówię, że jesteśmy najlepsi na świecie, ale mam wrażenie, że wracamy do takiej przedwojennej normalności, jeśli chodzi o udział w światowym życiu naukowym (którego poziomu nie podejmuję się oceniać).
            • dala.tata Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 16:27
              Nie, nie osobach, ale o dorobku. To dosc znaczna roznica. Mozemy dyskutowac o ksiazkach i artykulach, prawda?

              I jak dla mnie po to wlasnie publikuje sie dokumenty habilitacyjne, zeby mozna bylo o nich dyskutowac. I ta dyskusja an dodatek dobrze robi polskiej nauce.
              • megaborsuk2000 Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 16:36
                Bez urazy, ale pozostanę przy swoim poglądzie: tak, po to się publikuje te recenzje, żeby o nich dyskutować, ale o konkretnych osobach wypadałoby dyskutować pod własnym nazwiskiem. Anonimowe oblewanie pomyjami, nawet jeśli autor zasłużył, świadczy moim zdaniem o drastycznym obniżeniu standardów debaty akademickiej. Nawet myślałem, czy nie warto by poświęcić osobnego wątku tej kwestii.
                • dala.tata Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 16:47
                  Nie ma zadnej urazy. Nie mam ochoty podejmowac odpwoedzialnosci, za to, co sie robi.

                  Nie wylewam pomyj na ludzi i pilnuje, by nikt tu ich nie wylewal. Ocena dorobku jednak to co innego i uwazam, ze taka dyskusja jest wrecz potrzebna. Nawet ostra, byle odnosila sie do meritum.
              • nullified Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 16:54
                dala.tata napisał:

                > Nie, nie osobach, ale o dorobku. To dosc znaczna roznica. Mozemy dyskutowac o k
                > siazkach i artykulach, prawda?

                wiesz... jakoś mnie niesmaczą te heroiczne obśmiewki forumowe, zwłaszcza że są formą samosądu kapturowego. "Kwestia smaku" pewnie. Jesli najdzie mnie ochota na omawianie czyichś wyczynów uczonych, zrobię to pod własnym nazwiskiem. Szczęśliwie dla ew. ofiar raczej mnie nie najdzie i nie mam takiego obowiązku ;)

                >
                > I jak dla mnie po to wlasnie publikuje sie dokumenty habilitacyjne, zeby mozna
                > bylo o nich dyskutowac. I ta dyskusja an dodatek dobrze robi polskiej nauce.

                Ośmielę się przypuszczać, że robi jej nijak (merytorycznie) zaś co do standardów - tu się zgodzę z borsukiem - obniża je. To nie jest postulat by "nie wywieszać" (choć sama idea "wywieszania" takich "list hańby" też smakuje mi średnio) i "nie oceniać" (niezaleznie od tego jak głeboko ehm... szanuję "zdolność ocenną", co niektórych).

                To jest mało dworne jako całokształt, by tak rzec.
                Jest dla mnie zrozumiałe (jako zjawisko), że "ekipa z MNiSW" chętnie przenosi swoje problemy na "ekipę z MPiPS"* - jednak uczestnictwo w tym procederze jako część (państwo wybaczą ;p ) "uczonej tłuszczy" zdaje mi sie mało smaczne.

                *sry - nie chce mi się sprawdzać czy Min. Pracy i Polityki SPołecznej ciągle sie tak nazywa czy wypączkowało coś innego.
                • adept44_ltd Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 17:11
                  coś w tym jest, co piszesz... problem w tym, że padła u nas instytucja recenzji, nie tylko wydawniczych, ale i późniejszych... każda wydana książka (no prawie każda) to arcydzieło i tak wygląda poetyka recenzji... w takiej sytuacji internet rzeczywiście jest szansą na zrobienie jakiejś szczeliny. I też chyba jednak nie było tak, by wylewano tu kiedyś kubeł pomyj na kogoś, jak się należało, to delikwent obrywał..., nigdy zresztą jednomyślnie...
                  • dala.tata Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 17:28
                    No wlasnie. Niedawno slyszalem o tym, jak recenzenta poganiano z recenzja, bo plan wydawniczy sie walil. Jak powiedzial, ze przeciez recenzja moze byc negatywna, spotkalo go zdziwienie, a dlaczego mialaby byc negatywna?!
                    • nullified Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 18:05
                      przecież zapłacili mu, no to jak może być negatywna!?
                      ;)
                      • komplexzbrojeniowy Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 19:15
                        Jest bardzo prosty mechanizm pozytywnych recenzji. Kiedys bylem poproszony o ocene uznanego panstwowego osrodka naukowego. Moja opinia byla nie calkiem swietlana choc dostalem pieniadze za wysilek. Od tej pory nikt mnie nie trudnil wystawianiem opinii.
                        • nullified Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 19:51
                          no ja sobie w ten sposób złamałam karierę recenzenta wydawniczego lata temu, pocieszam się że płacili obelżywie, choć wydawnictwo uznane za "zacne".
                  • nullified Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 18:12

                    to są moje osobiste odczucia po prostu, nikt nie musi podzielać mojego wstrętu do obśmiewania kalectwa ani też mojego zniesmaczenia heroizmem mniej więcej anonimowym ^^
                    • dala.tata Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 18:23
                      Ta analogia nie ma zadnego sensu, nully. I jak dla mnie jest na miejscu.

                      nullified napisał:

                      >
                      > to są moje osobiste odczucia po prostu, nikt nie musi podzielać mojego wstrętu
                      > do obśmiewania kalectwa ani też mojego zniesmaczenia heroizmem mniej więcej ano
                      > nimowym ^^
                      >
                      >
                      >
                      • nullified Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 18:27
                        de gustibus...
                • dala.tata Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 17:27
                  A ja mysle, ze problem raczej polega na tym, ze nie lubimy negatwynych ocen. Pozytywnie mowic mozemy do woli. Ale krytykowac. Nigdy w zyciu. Wszyscy piszemy dziela przelomowe. A jak nas nie publikuja, to znaczy, ze sekuja.
                  • nullified Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 17:57
                    dala, tylko, że to jest "głębiej"...
                    ta paląca potrzeba wybitności... /sigh

                    może przestańmy jak ci straszni mieszczanie być co to wszystko oddzielnie ;p

                    to pochodna "istotowej konieczności publikowania rzeczy wybitnych"... lol ja nie wiem jak wy to robicie, że mając to "na patrzałkach" tego nie widzicie ;)

                    a humanistyce (jak już bezczelnie pisałem) światowej i nie, zdecydowanie najlepiej zrobiłby co najmniej dwudziestoletni okres trzymania zamkniętego dzioba dla odsapnięcia i zebrania myśli do kupy. Szczególnie w "naukowych czasopismach" bo to już ciężka zaraza jest >.> Biorę do ręki trzy roczniki "Journal of Something but Brilliant" i samą wybitność widzę...
                    "bardzo to zabawny widok cała sala ludzi wyjątkowych" eh

                    (zaraz komplex zdiagnozuje mój poziom sfrustrowania :D )
                    • dala.tata Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 18:11
                      Oczywiscie. I ja tez chcialbym byc mistrzem swiata. Tyle ze ja chcialbym, ze to wszyscy inni mistrzowie powiedzieli. A nie tylko internet.
                      • nullified Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 18:21
                        poczułem się taki malutki.. -.- ja tam tylko chciałem być kosmonautą, strażakiem albo muszkieterem czy innym indianinem ;)

                        analogia półświatka naukowego do półświatka sektorów rozrywki byłaby mocno naciągana ale intuicyjnie chyba zrozumiała - struktury (z wszystkimi niezbędnymi zastrzeżeniami) wydają się dość podobne.

                        Z tymi mistrzami to tak różnie jest, sam wiesz.
                    • komplexzbrojeniowy Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 19:50
                      nullified napisał:

                      > (zaraz komplex zdiagnozuje mój poziom sfrustrowania :D )

                      A jakze! pozwol ze uzyje tu stasownej dykteryjki. Otoz pewnien mieszkaniec midwestu postanowil sie przesiesc do Nowego Jorku z powodow zdrowotnych. O dziwo lekarstwo zaskutkowalo jak reka odjal. Mianowicie delikwent byl paranoikiem a w Nowym Jorku wszystkie jego obawy byly jak najbardziej uzasadnione.

                      Podobnie jest z poziomem frustracji. W moim srodowisku uchodze za sfrustrowanego nihiliste i niepoprawnego pesymiste. A na forum jestem optymistyczny jak nikt!
                      • nullified Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 19:53
                        poczucie humoru ci wzrasta :D

                        good, good, young Skywalker
                  • chilly Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 19:34
                    dala.tata napisał:
                    > Wszyscy piszemy dziela przelomowe.
                    Ja nie :(
                    • adept44_ltd Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 19:38
                      chilly napisał:

                      > dala.tata napisał:
                      > > Wszyscy piszemy dziela przelomowe.
                      > Ja nie :(

                      ekscentryk...
                    • nullified Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 19:54
                      zaniżasz poziom!
                      • chilly Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 23:06
                        nullified napisał:
                        > zaniżasz poziom!
                        Ale jak tu trzymać poziom gdy każdy szarpie w swoją stronę? Cenię jednak dobre rzemiosło. Poza tym lubię czytać, a dziś wszyscy tylko piszą i piszą (piszem bo muszem)...
                    • dobrycy Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 23:35
                      Ponieważ każdy adiunkt będzie musiał zrobić habilitacje żeby nie wylecieć
                      ze stanowska naukowo-dydaktycznego, a każdu habilitowany z ministerialnych kryteriów musiał wnieść istotny wkład do nauki, w rezultacie już wkrótce zostaną w nauce polskiej jedynie jednostki które wniosły do niej istotny wkład czyli wybitne. Na a wiadomo że wybitne jednostki tworzą
                      dzieła tylko i wyłącznie przełomowe c.b.d.o

                      chilly napisał:

                      > dala.tata napisał:
                      > > Wszyscy piszemy dziela przelomowe.
                      > Ja nie :(
          • refe.ree Re: Humaniści, wysiadka! 02.02.14, 20:22
            > Jakieś przykłady? Na przykład widoczne w autoreferatach habilitacyjnych na stronie CK.

            o czym by nie napisać, zawsze zejdą na habilitację...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka