truflos
24.07.14, 17:58
Witajcie,
Kończę za kilka miesięcy I stopień (nauki ścisłe), jestem w trakcie pisania pracy inżynierskiej. Przez pierwsze 2,5 roku dalej nie wiedziałem co chcę robić w życiu, ale od jakiegoś czasu skłaniam się - i to bardzo mocno - ku robieniu doktoratu i zostaniu na uczelni. Po prostu zaskoczyłem i uznałem, że studia, na których jestem, potrafią być całkiem pasjonujące. Problem w tym, że przez te 2,5 roku wyrządziłem sobie wiele szkody przez nieuctwo, moje oceny są mocno średnie, podciągnąłem się dopiero w VI semestrze inżynierki, czeka mnie jeszcze VII. W związku z tym mam pytanie - czy da się uratować sytuację na magisterce, zakładając, że wezmę się za siebie i znacznie podniosę oceny (bo wiem, że jestem w stanie), i obydwie obrony pójdą mi świetnie? Mam doskonałe stosunki ze swoją promotorką - czy to może pomóc?