Dodaj do ulubionych

No i się stało....

09.02.10, 22:05
Klocek, który jest pozostałością po Partenonie, który wylądował był w
niezabudowanym wylocie kominka (śladem śliny kosmity), a który to Partenon
został przeze mnie z tegoż wylotu kominka wyłowiony własnoręcznie odkurzaczem
oprócz tego jednego klocka, który utkwił był głęboko i udawało się dotychczas
palić w onym kominku bez zaśmiardu, dzisiaj dał znać o sobie po wrzuceniu do
paleniska ogromnej szczapy, która rozgrzała owe palenisko nadmiernie i teraz
okropniście śmierdzi i dymi. Oślepłam. Wietrzę. Palę w kominku przy otwartych
drzwiach. Śmierdziiiii.
Szkodliwe toto bardzo?
Obserwuj wątek
    • bernimy Re: No i się stało.... 09.02.10, 22:08
      big_grinbig_grinbig_grinbig_grin i oczywiście przepraszam, że obśmiałam Twój problem sad
      • totorotot Re: No i się stało.... 10.02.10, 18:04
        ja jestem jeszcze gorsza, mam banana na gebie zawsze juz jak mi sie jakikolwiek wacik Mathioli laduje ;DD a mam tak od jej watku o slinie kosmity i nie moge sie powstrzymac ;DDD
        • mathiola Re: No i się stało.... 10.02.10, 19:52
          Świnie tongue_out
          • doral2 Re: No i się stało.... 10.02.10, 20:00
            ja świnia?? no co ty tongue_out
            wrzuć do kominka parę choinek zapachowych wink
            • mathiola Re: No i się stało.... 10.02.10, 20:10
              zaraz wypróbuję wink Może od razu wiadro z wodą postawię obok, bo to się kiedyś w
              końcu naprawdę źle skończy.
              O, albo wiem - młody dostał straż pożarną od Mikołaja, taką prawdziwą, z sikawką
              smile Niech se stoi dla pewności w pogotowiu wink
              • doral2 Re: No i się stało.... 10.02.10, 20:14
                lepiej gaśnicę.
                ja mam. ubezpieczyciel chaty se zażądał. w sumie nie gupi pomysł.
                • mathiola gaśnicę...?? 10.02.10, 20:21
                  Hm. Mam jedną, ale samochodową. Ale ona krótko dość była sprawna, bo kiedy
                  pakowałam zakupy do bagażnika, najmłodszy podszedł do bagażnika na sekundę,
                  dotknął jakoś tak paluszkiem i pogmerał i ona wybuchła taką wielką białą chmurą
                  wprost we wnętrze bagażnika (nadal tam spoczywa ten proszek, za zimno, żeby
                  poodkurzać wink )
                  • doral2 Re: gaśnicę...?? 10.02.10, 20:27
                    gaśnice się regeneruje. czyli ponownie napełnia, wymienia zawory i takie tam.
                    jak się jedzie z ząbek przez ogródki działkowe na pragę, to przy janowieckiej
                    jest taki punkt od gaśnic.
                    przedłużałam tam ważność gaśnicy samochodowej.
                    cena - PIĘĆ złotych big_grin
                    jakby cię interesowało, ofkors..
                    • mathiola Re: gaśnicę...?? 10.02.10, 20:36
                      Powaga?? A ja myślałam, że muszę nową kupić smile
                      Dzięki, na pewno skorzystam
    • semida Re: No i się stało.... 09.02.10, 22:12
      Math szkodliwe nie bardzo więc luuuuuuuuuuuuzwink
      • dlania Re: No i się stało.... 10.02.10, 12:29
        Żyjesz czy zaśmierdłaś na śmierć?wink
        • opium74 Re: No i się stało.... 10.02.10, 12:40
          sąsiedzi wezwali straż pożarną -bo się dymi i pogotowie z psychiatryka - bo
          wariatka przy mrozie na dworze pootwierała na oścież smile
        • mathiola Re: No i się stało.... 10.02.10, 12:46
          No żyję, przecież gadam tongue_out
          Ale raz, że okropnie zmarzłam, a dwa - że jeszcze dziś śmierdzi.
          Kurwa, raka kiedyś zbiorowego dostaniemy od tych wypadków kominkowych uncertain
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka