Dodaj do ulubionych

A propos diety

26.01.11, 17:56
Tak piszecie z czego zrezygnowac i "samo sie" chudnie.
To powiedzcie mi moje miłe z czego ma zrezygnowac ( oprcz sera zółtego i plesniowego) osoba która:

nie słodzi
nie pije słodkich napojow gazowanych
nie je słodyczy
nie je białego chleba, kluchów i makaronów ( makarony tylko razowe)
mięso smazone na patelni teflonowej z odrobiną oliwy z oliwek, lub gotowane na parze , lub pieczone w pikarniku ( głownie w rekawie)
ryz jada raz na 2 miesiace, w sushi, wiec nie jest to jakas masakryczna ilosc
je duzo nabaiału ( jogurty naturalne, ser biały chudy, maslanka, kefir itp)
ziemniaki góra raz w tygodniu, do zupy
zupy- fakt na rosole wołowym, ale zabielane nie zasmazką tylko jogurtem naturalnym lub smietaną 12%


Bo ja juz nie wiem co obciąć... uncertain
Obserwuj wątek
    • grave_digger Re: A propos diety 26.01.11, 18:17
      jeśli to twoja dieta to sobie mózg odchudź tongue_out no chyba, że chcesz wpaść w anoreksję.
      • olinka20 Re: A propos diety 26.01.11, 18:31
        Grave, ale mnie jest ciagle wiecej!!!
        Niezauwazalnie, powolutku, ale po spodniach odczuwam!!
        A od mojego mózgu sie odstosunkuj tongue_outtongue_outtongue_out Jeszcze działa tongue_out
        • grave_digger Re: A propos diety 26.01.11, 18:38
          niedługo przestanie działać jak go odłuszczysz.
          jakbyś miała kupić spodnie o rozmiar większe to może może. a tak... idź zjedz pączka i nie myśl już tak o tej diecie. życie jest za krótkie.
          jakbyś ważyła tyle co ja to może bym Ci sekundowała. a tak to Ty musisz mi a nie ja Tobie.
          no
          i jeszcze kciałam powiedzieć, że życie jest piękne smile
          • olinka20 Re: A propos diety 26.01.11, 18:43
            Chodzi mi głownie o takie gadanie- przestan słodzic i jesc słodycze i "samo sie" chudnie.
            Zeby uzmysłowic niektórym, ze w specyficznych przypadkach to "samo sie" nie działa.
            A sekunduję Ci, owszem, od samiusienkiego początku i jestem pod wielkim wrazeniem Twojego wyniku.
            Czekam, az schab w folii dojdzie i zjem ze smakiem tongue_out
            A zycie, faktycznie, jest piękne!
            • grave_digger Re: A propos diety 26.01.11, 18:46
              ale Ty nie masz z czego zrzucać. po prostu. poza tym, to nie pora na schab tongue_out kolacja do 18:00 i to lekka tongue_out
              dżołk to był.
              • olinka20 Re: A propos diety 26.01.11, 18:54
                Jaka 18???? Ja sie kłade kolo 23.30, chyba bym własnego psa zjadła do tej godziny big_grin
                Poza tym to obiadokolacja tongue_out
                • grave_digger Re: A propos diety 26.01.11, 18:56
                  nie ma, że boli tongue_out
                  poza tym ty nie chudniesz tylko utrzymujesz dietę. tak ja to widzę.

                  p.s.
                  o 23:30 ja już dawno w objęciach morfeusza. daawno tongue_out
    • aniuta75 Re: A propos diety 26.01.11, 19:17
      A ile ważysz przy jakim wzroście?
      A może nieregularnie?
      A może trzeba jakieś wyniki porobić?
      A może organizm daje Ci do zrozumienia, że za chuda jesteś? smile (nie wiem, nie widziałam na żywo Ciebie przecież smile)
      Nie wiem. Gdybam sobie smile.

      "Samosię" bez tych co było napisane w tamtym wątku, to osobom co mają dużą nadwagę smile.
    • amoreska Oli, postradałaś zmysły? :D 26.01.11, 19:18
      że chcesz się odchudzać?
      Przytyłaś od czwartku?wink
      Bo jeśli nie, to naprawdę nie masz z czego!
    • prigi Re: A propos diety 26.01.11, 19:34
      Oli, w twoim przypadku, to już zostało tylko zrezygnować z oddychania tongue_out
      toż ty jesz jakbyś była na diecie. ja na takim menu daleko (a już na pewno długo) bym nie pociągnęła wink a gdzie frytki, pizza, pepsi? że o pączkach i bułkach słodkich nie wspomnę.
      • olinka20 Prigi 26.01.11, 19:53
        Pizze jadam raz na jakis czas ( max raz w miesiacu 2 kawałki- więcej nie wepchnę), a pepsi nie pijam.
        Mam fobie, ze mi zeby zeżre smile
        Pijam soki owocowe, ale butelke ( 330 ml) w ramach posiłku ( czyli jako zamiennik deseru czy 2 sniadania). Generalnie nie codziennie, ale kilka razy na tydzien sie zdarzywink

        W sumie to powinnam npisac, ze osoby ktore mnie widziały nie powinny sie wypowiadactongue_out
        Bo ja w ubraniu wyglądam naprawde nieźle, gorzej jak sie rozbioręwink
        • prigi Re: Prigi 26.01.11, 20:14
          Każda z nas ma mankamenty urody.
          mimo, że jestem ogólnie szczupła (no, może nie teraz, gdy obcy mi się wierci w brzuchuwink), nie cierpię swoich ud-doprowadzają mnie do furii. gdy komuś o tym mówię, to nie jest w stanie zrobić nic innego jak puknąć się w czoło. ale fakt jest taki, że dżinsy fajnie modelują mi uda i pupę, a jak stoję nieodziana, to lepiej nie mówić

          pozostaje nam jedno-popatrzeć na siebie trochę łaskawszym wzrokiem i obżerać się dowolismile
          • doral2 oLINA!!! 26.01.11, 20:57
            a przywalić ci f dziup??
        • madame_zuzu Re: Prigi 27.01.11, 13:56
          Oli a ja nadal sądzę, że nie masz z czego odchudzać się. Toć Ty szczuplak jesteś.
          I jak już koniecznie chcesz cos " odchudzić" to cwiczeniami tej partii ciała.
          I nie jsść schabów i innych cudów po 18 smile Zjeśc wcześniej, a do tej 23, aby nie zjeśc psa czy kota wciągać jabłko smile
    • karra-mia Re: A propos diety 26.01.11, 21:10
      oli walnąć ci?
      w ogóle nic nie jedz, po ch.j ci żarcie?suspicious
      ty nie szalej.
      • zales239 Re: A propos diety 27.01.11, 09:22
        To wyglada na to ,że Twój organizm Oli przyzwyczaił się do takiego menu i już nic nie osiągniesz ,nie polecisz z wagi,z drugiej strony nie masz już z czegosuspicious

        Mam taką znajomą ,która przez dłuższy czas się tak odchudzała i naprawdę jadła minimalnie,
        okazało się,że już waga się nie rusza-a ciałka jeszcze zostało i udała się do dietetyczki,
        a ta pokazała jej błędy i ustaliła odpowiedni dla niej jadłospis,i wcale dobrze nie robiła,że odpusciła właściwie wszystkie weglowodany na przykładsuspicious

        Mój mąż odchudzał się dietą kopenhaską ,ja na równi z nim,bardziej dla oczyszczenia
        i on minus 9 kilo,ja 1,5-nie było z czegotongue_out
    • to_wlasnie_cala_ja Re: A propos diety 27.01.11, 09:28
      jakbym o sobie czytała. JEm może 1/4 tego co kiedyś bez chleba, smażonego , słodyczy itp i przytyłam 5 kg. W ciąży nie jestem. Ja nie wiem co się dzieje w ogóle.
      Czy to w ogóle możliwe jest żeby tyć po odstawieniu tabsów ?
    • slimakpokazrogi Re: A propos diety 27.01.11, 09:35
      olinka - po pierwsze nie folgując sobie nigdy przełączyłaś organizm w tryb oszczędny - to możliwe.... poza tym z wiekiem zmienia się matabolizm i mozna przytyć nie zmieniając nawyków... A co do wyglądu... to Twoje podejście wygląda na lekko obsesyjne... Masz figurę, jaką masz - pewnych rzeczy nie przeskoczysz - nie wszytko da się osiągnąć dietą... A do czego prowadzi dążenie do perfekcji zobacz sobie w Czarnym Łabędziubig_grinbig_grin polecam.
    • olinka20 Aj tam, aj tam 27.01.11, 10:45
      Ślimakowska, zadnej obsesyi nie mam.
      Tylko wkurza mnie, jak sie pisze zrezygnuj ze słodyczy, ciastek i samo leci.
      Bo mi nic nie leci tongue_out
      Bo jednak po portkach czuje, ze przytyłam i powoli koncza mi sie pomysły co zrobic.
      Wróciłam na siłownie, basen tez aktualny ( była przerwa z powodu ferii, jednak pływanie z horda dzieci, które mają ferie, to nie jest to co tygryski lubią najbardziejwink )
      • zoja.pl Re: Aj tam, aj tam 27.01.11, 12:55
        Jedyna rada jaka mi przychodzi do głowy, to zacznij ćwiczyć. Tam gdzie widzisz tłuszczyk zobaczysz mięśnie, wymodelujesz sylwetkę i może Ci to humor poprawi smile
      • paskudek1 Re: Aj tam, aj tam 27.01.11, 18:44
        ja tyak po ludzku jestem ciekawa ile Ty ważysz przy jakim wzroście??? Bo jak czytam wypowiedzi dziewczyn to wychodzi mi że nie masz z czego chudnąć a Ty uważasz że za gruba jesteś. jedna taka znam.... odchudziła się do bodaj 48 kg i nadal twierdzi że ma za grube udasad Przy wzroście 160 cm
        • olinka20 Re: Aj tam, aj tam 27.01.11, 18:56
          Paskudek, nie uwazam, ze jestem gruba, tylko uwazam, ze tu i uwdzie spodnie zaczynają za bardzo opinac.
          Wiesz, to sa rozterki osoby która zawsze nosiła rozmiar 34,36 a teraz opinaja sie nawet te w r. 36wink
          Nie wiem ile waze, nie waze sie dla własnego komformtu psychicznego. ale tak mysle, ze koło 55kg chyb.
          • amoreska Re: Aj tam, aj tam 27.01.11, 19:03
            Cytattak mysle, ze koło 55kg chyb.

            Chyba w płaszczu, glanach i torbą pełną zakupów w ręce wink

            Oli, serio, gdzie Ty widzisz to "za dużo" ?
            • olinka20 Re: Aj tam, aj tam 27.01.11, 19:08
              Standart, uda, brzuch i biodratongue_out
              Amor no mowie ci ze ja w ubraniach tak wyglądam, bez jest gorzej tongue_out
              • slimakpokazrogi Re: Aj tam, aj tam 27.01.11, 20:45

                oj, olinka, jak te c, co Cię znają nie oceniają cię nawet na 55... to wybacz, ale masz obsesjętongue_out Każdy normalny dietetyk wysle CIę do psychologa....
                A co do diety, to fakt - "po prostu niejedzenie słodyczy" to mit. Tzn - na niektórych może działa, ale ja na przykład NIGDY nie jadłam słodyczy (po prostu niespecjalnie lubię) i doszłam do rozmiaru 42... Ćwiczenia tez nie mają mocy magicznej - żeby coś tam spalić i/lub ukształtować sylwetke potrzebny jest dobrze dobrany plan treningowy PLUS odpowiednia dieta - z bardzo szczegółowym rozpisem posiłków. Możesz sobie zajrzeć na fora sportowe, tam dowiesz się więcej, ale PAMIĘTAJ, ze na każdym forum (no, oprócz anorektycznego....) wytkną Cię palcami, jesli chcesz schudnąć z rozmiaru 36 do 34... (no chyba, ze masz 1,50m...). Tak jak napisałam - z wiekiem zwalnia metabolizm i prawie każdy ciut tyje - warto to zaakceptować, a nie upierać się przy powrocie do wagi licealnej. A jeśli nie akceptujesz swojego ciała bez ubrań to powiem Ci , że jest to problem... ale nie Twojej wagi, a Twojego umysłu. I takie podejście może się źle skończyć...
                • olinka20 Re: Aj tam, aj tam 28.01.11, 10:00
                  Toc mowie, ze ja w ubraniu nie narzekam tongue_out
                  A powrót do wagi licealnej jest w moim przypadku absolutnie nierealna. O!
                  Trudno, jak juz pisałam wróciłam na siłownie i basen, bedę sie teraz ujędrniac.
                  Prosze mnie juz nie kopac, bo będe miała fioletową dupke od siniakówwink
                  • paskudek1 Re: Aj tam, aj tam 28.01.11, 19:08
                    olinka jak się przestaniesz dopinać w rozmiar 38 to się zgłośsmile a na poważnie: raby Boskie jak ja by CHCIAŁA ważyć te 55 kg...... siem rozmarzyłam...
                • turzyca Re: Aj tam, aj tam 28.01.11, 20:53
                  > A co do diety, to fakt - "po prostu niejedzenie słodyczy" to mit. Tzn - na niek
                  > tórych może działa, ale ja na przykład NIGDY nie jadłam słodyczy (po prostu nie
                  > specjalnie lubię)

                  Bo dziala tylko zrezygnowanie z jedzenia slodyczy. A nie niejedzenie w ogole.
                  • edor67 Re: Aj tam, aj tam 29.01.11, 11:13
                    Nie dobijaj mnie kobieto.Co ja bym dała, żeby zejść chociaż do 65. A ze słodyczami to rzeczywiście bzdura. I z napojami słodzonymi również. Podobnież ze słodzeniem potraw. Niestety waga ani drgnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka