Dodaj do ulubionych

jeszczenieROZPAKOWANE

06.07.09, 09:49
Natchniona Bern zakładam wątek dla siebie, kury i kto tam jeszcze w
2-paku. Tylko nie wiem co tu trzeba pisać - kto czytał Rozpakowane
na ematce to niech podpowie big_grin
Ja już na wylocie bo termin mam na 4.08. Dziś kończy się 36 tc, więc
TO właściwie może się zdarzayć w każdej chwili. Przydałoby się torbę
spakować do szpitala... Ledwo się ruszam, ledwo oddycham, ciśnienie
mam raczej agonalne (95/45) za to puls wysoko (130) - nie wiem czy
to od upału czy od czego innego.

No, to dopisywać się inne ciężarówy.
Obserwuj wątek
    • matysiaczek.0 Re: jeszczenieROZPAKOWANE 06.07.09, 09:50
      cholera jasna...

      no jak nie, jak tak...sad

      ale już nie będę tematu wałkowac
      • karra-mia Re: jeszczenieROZPAKOWANE 06.07.09, 09:51
        matysiak tulę
        bedzie git,
        małz cię wspiera, więc nie może być inaczejsmile

        nie łam się
        • asiaiwona_1 matysiak 06.07.09, 09:52
          już po teście???? znaczy się 2 krechy???
        • cudko1 MATYSIAK KOCHANY 06.07.09, 10:01
          w ciąży jesteś?????????
      • agik82 matysiak 06.07.09, 09:52
        znaczy, że.... yyyyyy....chcesz powiedziec .... zaciążyłaś?
    • bernimy Re: jeszczenieROZPAKOWANE 06.07.09, 09:52
      I bardzo dobrze! Nie będę się martwiła tongue_out
      Czyli jak 3 dni nie ma to się zaczynamy martwić, podbijamy wątek i
      Delikwentka musi się zameldować!
      Co do ciśnienia Asiu, to ja jestem taka włąśnie 90/50, ale w ciąży
      to ja akurat wyrównałam do normy 120/75, więc nie wiem. A co lekarz
      mówi, kiedy idziesz?
      • asiaiwona_1 Re: jeszczenieROZPAKOWANE 06.07.09, 09:55
        do gin idę 18.07. ja zawsze byłam taka standardowa (110-120/70) a na
        ostatniej wizycie miałam 140/70. I ginka kazała mierzyć i jak dalej
        będzie takie wysokie to się zgłosić. Ale takie niskie to miałam jak
        leżałam w zeszłym roku w szpitalu w bezruchu. Teraz się ruszam (jak
        słonica co prawda, ale jednak zawsze), więc nie wiem od czego takie
        niskie.
    • zuzanka79 Posłusznie się melduję :P 06.07.09, 09:59
      Jam nie rozpakowana. Mam nadzieję, że rozpakuję się ( albo mnie
      rozpakują jak się dzieć poprawnie nie ułoży) końcem września. Termin
      29.09 - w porywach do 03.10.2009.
      • bernimy Re: Posłusznie się melduję :P 06.07.09, 10:00
        O proszę, kolejna big_grin A bywasz codziennie, czy sporadycznie?
        • asiaiwona_1 Re: Posłusznie się melduję :P 06.07.09, 10:02
          zuzanka - a co ty porodzisz bo ja nie kojarzę - córka, syn czy
          obydwa...
          • zuzanka79 Re: Posłusznie się melduję :P 06.07.09, 14:10
            asiaiwona_1 napisała:

            > zuzanka - a co ty porodzisz bo ja nie kojarzę - córka, syn czy
            > obydwa...

            A wiesz, że tego to nawet ja nie wiem :]. Mój gin, jak byłam z
            Filipem w ciąży przez jej połowę utrzymywał mnie w przekonaniu, że
            urodzi nam się córka. Już główka wyszła, a ja do położnej : jakie
            włoski. Ona, że ciemne. Ja do małża - fajnie będzie Alina miała
            czarne warkocze. Parcie i ... syn. Rano na obchodzie idzie ten mój
            gin ze swoją świtą i pyta o poród i co urodziłam. A ja do niego:
            syna panie doktorze i chciałabym reklamację zgłosić tongue_out

            Teraz podczas ostatniej wizyty pytam o płeć , a gin do mnie, że
            wszystko wskazuje na to, że dziewczynka, bo jąder nie widać, co nie
            znaczy, że ich nie ma tongue_out. I bądź tu mądry.
            • cura_domestica No proszę jaki pienkny ;) wonteczek ;) 06.07.09, 17:12
              No to jak trzeba to się melduję wink
              Jak ktoś nie wie termin mam na 28 sierpień , ale planowane cc będzie ok. 20
              sierpnia.
              Szczerze mówiąc wymiękam , ledwo chodzę pachwiny i kręgosłup napierdzielają jak
              ... crying Cały dzień sama z dzieckami , dwulatka jakoś nie bardzo umie zrozumieć ,
              że mamuś nie jest już tak zwinna i na kolanach u mamuś posiedzieć się już nie dacrying
              Ze starszą właśnie wróciłam od lekarza i niestety moje obawy się potwierdziły sad
              ANGINA ROPNA NO I WEŹ TU CZŁOWIEKU SIĘ NIE WKURWIAJ sad
              Dodam , że przy trzecim dziecku jest już całkiem inaczej , nie mam dla
              dzieciaka jeszcze NIC od imienia do wózka wink , więc czeka mnie jeszcze
              kompletowanie wyprawki , o torbie do szpitala już nawet nie wspomnę wink

              Pozdrawiam wszystkie zaciążone wink
              • asiaiwona_1 cura, czekałam tu na ciebie 06.07.09, 17:15
                witaj smile

                Może już pora zacząć przygotowywać wyprawkę, co??? Widzę, że te
                bolące pachwiny to nie tylko u mnie sad
                Na szczęście to już końcówka smile
              • bernimy cura 06.07.09, 21:59
                Melduj się, melduj!
                Oj, ale to fajnie że już tak niedługo. My magielki możemy Ci pomóc z
                wyborem imienia i wózka, jakby co big_grin
                P.S.
                Rozumiem, że nie zaciążone też pozdrawiasz suspicious
                Trzymaj się, dużo sił życzę!
    • milva_barring Re: jeszczenieROZPAKOWANE 06.07.09, 10:46
      Ja w zasadzie tylko dotknąć.
      Termin na 14.07.
      Ciśnienie książkowe, wyniki badań rewelacyjne. Tylko dlaczego jestem opuchnięta jak wieloryb? Do wstawania z łóżka potrzebuję pomocy, a kręgosłup boli, jakby miał za chwilę pęknąć.
      • asiaiwona_1 Re: jeszczenieROZPAKOWANE 06.07.09, 10:48
        oj, to ty już długo grubaskiem nie będziesz big_grin
        Mi puchną w sumie tylko kostki w stopach i to właściwie tylko w prawej
        nodze... Plecy nie bolą, ale za to pachwiny i biodra.
        • milva_barring Re: jeszczenieROZPAKOWANE 06.07.09, 10:55
          grubaskiem pewnie zostanę na długi czas... w ciąży sobie dogadzałam, a co? Dziecko wie najlepiej, że lubi słodycze wink Ale mocne postanowienie poprawy i wizyta u zaprzyjaźnionej dietetyczki już w planach.

          Dotychczas puchłam tylko z lewej strony, ale teraz nawet prawa stopa jak czerwona poduszka wygląda... Pietruszka nie pomaga, a szkoda, o pokochałam cholerę
          • asiaiwona_1 Re: jeszczenieROZPAKOWANE 06.07.09, 10:56
            Pietruszka????? A na co ona ma pomagać?
            • milva_barring Re: jeszczenieROZPAKOWANE 06.07.09, 11:01
              na zatrzymanie wody. Jak miałam niewielkie obrzęki to faktycznie pomagała. Ale teraz na te opuchlizny już nie daje rady.
              Pietruszka pod każdą postacią. Gotowana, natka czy wywar z gotowania pietruszki.
              • asiaiwona_1 Re: jeszczenieROZPAKOWANE 07.07.09, 09:36
                Witam zaciążone smile Która jeszcze nie wie to dołączyła do nas
                matysiakowa smile
                Kurde, o czym te rozpakowane tak pisały że tyle postów namnożyły. Bo
                ja nie wiem czy tylko o kupce i zupce czy o czymś jeszcze. U nas
                przecież jeszcze nie ma kupek i zupek, więc jakby tematów mniej big_grin

                Ps. Ja już nie wyrabiam. Chcę urodzić, ubrać się w normalne ciuchy i
                bez pomocy lustra zobaczyć swoją grażynkę!
                • bernimy Re: jeszczenieROZPAKOWANE 07.07.09, 09:38
                  Przestań Ty obrażać Grażyny tongue_outbig_grin
                  • asiaiwona_1 Re: jeszczenieROZPAKOWANE 07.07.09, 09:40
                    bernimy napisała:

                    > Przestań Ty obrażać Grażyny tongue_outbig_grin

                    Gdzież bym śmiała. Po prostu daaawno jej nie widziałam big_grin
                    • cura_domestica Re: jeszczenieROZPAKOWANE 07.07.09, 10:30
                      asiaiwona_1 napisała:

                      > bernimy napisała:
                      >
                      > > Przestań Ty obrażać Grażyny tongue_outbig_grin
                      >
                      > Gdzież bym śmiała. Po prostu daaawno jej nie widziałam big_grin

                      No i tu się zgodzę wink Też tęsknie za moją grażynką tongue_out
                      Bern, Ty się nic nie bój Ciebie jak najbardziej pozdrawiam smile tym bardziej , że
                      16-ego mam wizytę u gina więc wiesz suspicious musisz zaglądać do nas żeby miał kto
                      trzymać kciuki za pikne fryzowanie tongue_out

                      P.s
                      Z pozytywów : wczoraj stargałam do domu wózek , koleżanka pożyczyła big_grin, nie
                      chcę kupować bo na 3 miesiące nie będę wydawać tyle kasy a potem jak młody
                      wyrośnie z gondoli kupimy super wypasioną spacerówkę wink
                      Z negatywów : pojawiło mi się na brzuchu peeełno małych czerwonych kropek ,
                      nie wiem czy mnie wysypało po truskawkach (tylko czemu akurat tylko na brzuchu?
                      suspicious ) czy cholera wie dlaczego sad
                      • asiaiwona_1 Re: jeszczenieROZPAKOWANE 07.07.09, 10:46
                        cura - a te kropki to może potówki? Nosisz spodnie z tym pasem gumowym
                        (czy jak to się nazywa)? Ja w te upały go sobie trochę zsuwam w dół,
                        bo kiedyś też mi się potówki na brzucholu porobiły od tego upału.
                        • cura_domestica Re: jeszczenieROZPAKOWANE 07.07.09, 10:50
                          Asia ! No właśnie nie potówki , te kropki są małe jak główka od szpilki , tylko
                          na brzuchu i nie wyczuwam ich one tak jakby wewnątrz pod naskórkiem , tak jakby
                          mnie córa cienkopisem pokropkowała wink , i nie swędzą suspicious
                      • bernimy Re: jeszczenieROZPAKOWANE 07.07.09, 10:51
                        Cura, dzięki, ale się musiałam upomnieć!

                        Nie podobają mi się te kropki. Na ospę chorowałaś, szczepiona byłaś?
                        • bernimy cofam 07.07.09, 10:53
                          bo napisałaś wyżej jak to wyglądam, więc nie.
                          • cura_domestica Re: cofam 07.07.09, 10:57
                            bern , ospa wykluczona , przechodzona w dzieciństwie , mi się wydaje że to
                            jakieś uczulenie ale leję na to wink
                            • matysiaczek.0 cura 07.07.09, 11:11
                              ja też na koniec ciąży miałam takie krostki niewyczuwalne..gin mi powiedział ze to gospodarka hormonalna szaleje i trza olać, więc olałam jak i Ty i przeżyłam, a co najważniejsze dzieć przeżył tez smile
                              • cura_domestica Matysiak! 07.07.09, 11:42
                                Olejmy kropki wink
                                Nie pisałam w Twoim wątku , to tu Ci napiszę smile Jak dowiedziałam się o trzeciej ciąży miałam obłożnie chorą mamę , leżącą , wymagającą opieki 24h non stop , byłam z nią do samego końca sama na zmianę z moim M (zmarła w marcu b.r). Nie było łatwo , właściwie przyznać muszę zajebiście trudno , sama nie wiem skąd było we mnie tyle siły i fizycznej i psychicznej , że to wszystko przeżyłam. Nie ukrywam, że magiel był moją odskocznią , sposobem na pogodzenie się z sytuacją . Mamy z mężem dwie córy ( jedna 8 lat , druga 2 latka) plus dwie córy męża z poprzedniego związku ( najstarsza 18 , młodsza 12 ) b. wysokie alimenty , łatwo nie jest sad Mąż prowadzi własną działalność i żeby miało wszystko ręce i nogi zapiernicza od rana do późnego wieczora a ja od porodu drugiej córy właściwie zawiesiłam swoją działalność . Mieszkamy na odludziu , nie miałam i nie mam nikogo do pomocy (zero babć dziadków , itp.) Czasami łapię się że rozmawiam sama ze sobą sad Jak zobaczyłam dwie kreski wpadłam w histerię ( mam 34 lata i dwie cc za sobą smile ), różne myśli mi przez głowę przelatywały , jedną z nich była taka, że może mój M doczeka się w końcu syna i w 13 tygodniu ciąży na usg wyskoczył okazały siurak wink nie ukrywam że dodało mi to mocy i teraz już wiem , że damy radę smile czego i Wam życzę big_grin
                                • matysiaczek.0 ale Ty kochana 07.07.09, 11:46
                                  ...jak tak mówisz, to pewnie dam radę...smile jestem coraz lepszej myśli, z każdą taką wypowiedzią jest mi lepeij...wierz mi Wasze słowa znaczą dla mnie wiele smile
                                  • asiaiwona_1 Re: ale Ty kochana 08.07.09, 12:58
                                    up

                                    nie wiem co napisać big_grinbig_grinbig_grin
                                    • bernimy Re: ale Ty kochana 08.07.09, 12:59
                                      No jak to co? Że jesteś i że mnie lubisz big_grinbig_grinbig_grin
                                      • asiaiwona_1 Re: ale Ty kochana 08.07.09, 13:01
                                        bernimy napisała:

                                        > No jak to co? Że jesteś i że mnie lubisz big_grinbig_grinbig_grin

                                        bern - to nie w tym wątku chyba co? Tu jest o skurczach, fasolkach,
                                        jajuszkach i innych.
                                        Jak chcesz to możemy założyć wątek pt "wazelina" i będziemy siebie
                                        codziennie adorować big_grin
                                        • bernimy Re: ale Ty kochana 08.07.09, 13:02
                                          Eee tam, wydziwiasz i marudzisz, ale wybaczam w Twoim stanie. Do
                                          czasu tongue_out
                                          • cura_domestica Re: ale Ty kochana 08.07.09, 14:40
                                            Bern kofam Cię big_grin
                                            Asia , ciebie też kofam big_grin

                                            Co do treści wink nie najlepiej się dziś czuje , brzuch mi się napina , nie
                                            wyspałam się i mojej starszej córce coś się z okiem zrobiło sad tzn. całe
                                            czerwone ma i opuchnięte ale nie boli i w ogóle nie wie że ma coś nie tak z
                                            okiem , kurza twarz dziwne to suspicious
                                            • asiaiwona_1 Re: ale Ty kochana 08.07.09, 14:45
                                              a może ją w okolice oczne jakiś komar dziabnął???
                                              • cura_domestica Re: ale Ty kochana 08.07.09, 14:59
                                                Teraz wyjdzie , że co dzień będziecie mi diagnozę stawiać wink aje wybaczcie ja
                                                nie chcący smile absolutnie nie jestem jakąś maniaczką wyszukiwania wszelakich
                                                chorób !!!
                                                Co do komara to na pewno nie , bo jak by ją użarł miała by odczyn zapalny gorzej
                                                niż po osie , ja zwalam na długie siedzenie przed monitorem dziś ma zakaz kompa
                                                jak jej przejdzie do jutra to pewnie od tego. Zazwyczaj tyle nie siedzi ale
                                                wczoraj przy anginie i moim samopoczuciu dostała dyspensę wink i teraz pokutuje za
                                                grzechy wink
                                            • bernimy Re: ale Ty kochana 08.07.09, 14:47
                                              Oczko córci - moze zatarła brudną rączką, dzieci tak miewają tongue_out
                                              Przemyj rumiankiem - zbawienny smile
                                              Co do kofania - ale się zarumieniłam emoty.blox.pl/resource/zawstydzony.gif" border="0" alt="emoty.blox.pl/resource/zawstydzony.gif">
                                              • bernimy może teraz? 08.07.09, 14:50
                                                https://emoty.blox.pl/resource/zawstydzony.gif
                                                • cura_domestica Re: może teraz? 08.07.09, 15:02
                                                  bern ,piękny pąs big_grin to tu masz ode mnie
                                                  https://www.e-gify.strefa.pl/gify/emotikony/emotikony_duze/milosne/milosc29_(www.e-gify.pl).gif
    • mama-dzwoni Re: jeszczenieROZPAKOWANE 08.07.09, 20:47
      36 tc to nie "wylot" to dłuuuga prosta, która się ciągnie w nieskończonosć.NIe
      urodzisz przed terminem, także się nie łudź.
    • slimakpokazrogi Re: jeszczenieROZPAKOWANE 08.07.09, 21:36
      a ja dziś test zrobiłam... przyznam się po cichu, że myslałam, że
      wpadłam... i już się cieszyłam.... a tu nic. kurde, świadomie to ja
      się na drugie nie zdecyduję za chiny...
      • asiaiwona_1 CURA 09.07.09, 10:39
        nie za gorąco ci czasem trochę?
        https://demotywatory.pl/uploads/1246480564_by_lysyczesio_.jpg
        • cura_domestica Re: CURA 09.07.09, 12:53
          Asia! No nie wiem jak mam to rozumieć suspicious

          Dziś jest super pogoda , bo termometr pokazuje tylko 19 C i wiatr wieje i żyć
          się chce big_grin
          Gorzej bo muszę się zabrać za porządki , ale jeszcze trochę odpocznę i sił
          nazbieram big_grin
          • asiaiwona_1 Re: CURA 09.07.09, 12:54
            czy ty nie wiesz, że w ciąży to na solarium się NIE CHODZI????
            • bernimy Re: CURA 09.07.09, 12:59
              big_grinbig_grinbig_grin Aśka, ciągle mnie rozbawiasz big_grin

              No żebym nie zaciążyła od tego wchodzenia tu do Was!!!
              • cura_domestica bern , przecież wiemy że chcesz :) 09.07.09, 13:26

                • bernimy Re: bern , przecież wiemy że chcesz :) 09.07.09, 14:37
                  I tak i nie! Chcę bo nie chcę aby córka była jedynaczką, ale gdybym
                  zaszła, to bym się zapłakała. Nie gotowa, nie poukładana smile
            • cura_domestica Re: CURA 09.07.09, 13:25
              NIE MOŻNA???????????????
              https://republika.pl/blog_jd_849988/1681118/tr/zdziwienie.jpg
              • bernimy Re: CURA 09.07.09, 14:35
                Dowiedziałaś sie po ptakach, tzn. po ptaku big_grinbig_grinbig_grin
    • koralik12 Re: jeszczenieROZPAKOWANE 09.07.09, 13:48
      Dopisuję się do wątku. W dwupaku będę planowo do 25 września.
      • bernimy Re: jeszczenieROZPAKOWANE 09.07.09, 14:38
        O, miło że kolejna się ujawniła big_grin

        Berni, co Ty tu jeszcze robisz, zmykaj z tego wątku!!!
        • cura_domestica no i jestem 10.07.09, 09:39

          napiszę coś jak się obudzę wink
          • asiaiwona_1 Re: no i jestem 10.07.09, 09:45
            cześć grubasku smile

            Moja "fasolka" od 2 dni wymyśliła sobie wbijanie chyba piętki w mój
            bok, bo cały czas czuję coś "okrągłego" i twardego wbitego w mój
            brzuch smile
            • cura_domestica Re: no i jestem 10.07.09, 09:53
              bok jeszcze ujdzie , mi zasadza kopy w żebra suspicious

              A jak tam pachwiny Twe ? bo ja wczoraj zapomniałam na moment że w cionży jezdem
              i chciałam podbiec , tzn . zerwałam się do młodszej bo się jabłkiem zakrztusiła
              i wrażenie mam takie jakbym sobie ścięgna naciągnęła sad Starość nie radość sad

              Jeszcze do supermarketu muszę jechać bo jakieś pustki w spiżarni nastały ,
              boszzzzzz jak mi się nie chce
              • asiaiwona_1 Re: no i jestem 10.07.09, 10:30
                aaa o pachwinach to ja już chyba gdzieś pisałam że napierdzielają
                mnie i czuję się tak jakbym całe wakacje w rozkroku leżała (wiadomo
                po co big_grin) i dopiero po wakacjach je złączyła big_grinbig_grinbig_grin

                I w żebra też dostaję, a głową w pęcherz. I muszę czasami sikać na
                stojąco, bo na siedząco nie chce nic wylecieć big_grin
                • cura_domestica Re: no i jestem 10.07.09, 10:35
                  oooo z tym sikaniem też tak mam wink
    • slimakpokazrogi Re: jeszczenieROZPAKOWANE 10.07.09, 10:43
      DLACZEGO NIKT się nie przejął ,że ja NIE jestem w
      ciąży????????/!!!!!
      • asiaiwona_1 Re: jeszczenieROZPAKOWANE 10.07.09, 10:46
        ale ty chciałaś być w cionży???
        Oj, bardzo mi przykro, może za miesiąc się uda smile
      • cura_domestica Re: jeszczenieROZPAKOWANE 10.07.09, 10:46
        Ślimak tu nie ma się czym przejmować , trzeba DZIAŁAĆ , DZIAŁAĆ , DZIAŁAĆ big_grin
        • slimakpokazrogi Re: jeszczenieROZPAKOWANE 11.07.09, 10:43
          nie laski, to nie do końca tak. ja bym chciała WPAŚĆ. a to różnica -
          starać się już chyba normalnie nie będę , bo za pierwszym razem to
          były prawie 3 lata , więc można mieć dosyć.... I w sumie się boję i
          wcale nie chcę. Ale jakbym tak wpadła..... eee... fajnie by było....
          I jak tu babie dogodzić??
          • asiaiwona_1 Re: jeszczenieROZPAKOWANE 11.07.09, 11:30
            ślimaku, rozumiem, że nie zabezpieczasz się? Bo inaczej to sznase
            mniejsze. A tak bez zabezpieczenia i bez "ciśnienia" na dziecko może
            być całkiem łatwo smile
            Nie sądziłam, że kiedyś to komuś powiem, ale życzę ci wpadki big_grinbig_grinbig_grin
            • asiaiwona_1 Chyba powoli się zaczyna 11.07.09, 20:27
              Coś mi się wydaje, że od 2 dni czop śluzowy mi odchodzi... We wtorek
              mam usg, więc może lekarz coś dojrzy...
              • cura_domestica Asia!!! 12.07.09, 16:42
                Dopiero dzisiaj weszłam na forum , mam nadzieję , że jeszcze jesteś w dwupaku suspicious
                , jeszcze masz trochę czasu !!! Odezwij sięęeęęęęęę!!!
                Ja wczoraj miałam syndrom gniazda (chyba) całą górę mam wypucowaną włącznie z
                oknami , sama jestem w szoku smile Ja MUSZĘ wytrzymać do terminu cc , bo mój gin
                jedzie na wczasy na przełomie lipca i sierpnia , także musi zdążyć wrócić !!!
                Jutro idę na badania a wizytę u gina mam w czwartek.
                • asiaiwona_1 Re: Asia!!! 12.07.09, 17:51
                  hej - nadal jestem w dwupaku, choć miewam coraz boleśniejsze
                  skurcze. Mąż co chwilę chce mnie zawozić do szpitala - chyba chce
                  się mnie z domu pozbyć smile Jak tylko mam skurcz to włącza minutnik i
                  mierzy co ile się pojawiają. We wtorem idę na usg, to może dowiem
                  się czegoś fachowego od lekarza...
                  Buziaki.
                  • antyka Re: Asia!!! 12.07.09, 18:29
                    i ja sie dopisuje z terminem na 23-go lutego
            • slimakpokazrogi Re: jeszczenieROZPAKOWANE 12.07.09, 20:32
              zabezpieczam się niby, ale tylko gumkami, a ostatnio raz sobie
              odpuściliśmy zabezpieczanie... ale to był 6 dc... no i właśnie
              miałam takie dziwne uczucie, jakby mi się na okres zbierało, a
              jeszcze nie pora, no i zrobiłam test.... ale nic z tego... chyba ,
              że wyszedł jeszcze negatywny, bo za wcześnie.... zobaczymy czy okres
              dostanę...
    • milva_barring a u mnie CISZA!!!! 12.07.09, 20:47
      w sumie termin pojutrze. A tu nic. Czop nie odszedł, skurcze nieregularne, brzuch wysoko (i tu pytanie do specjalistek: czy przy położeniu miednicowym też się obniża? Bo wyczytałam, że dno macicy się obnża jak głowka schodzi do kanału rodnego). Do klopa latam co 3-5 minut na kropelkę albo, za przeproszeniem, na małą sraczkę.
      Wszystko mnie wkurwia.

      KTG dopiero jutro.
      • asiaiwona_1 witam 2-paki 13.07.09, 13:17
        U mnie dziś kończy się 37tc. Chyba najwyższy czas zapakować torbę do
        szpitala. Mąż od kilku dni mnie o to męczy. Dziś zrobiłam ku temu
        pierwszy krok, a mianowicie wyjęłam torbę z szafy smile Jak będę
        posuwać się w takim tempie to może do 40tc się wyrobię z kompletnym
        spakowaniem smile

        A jak pozostałe chodzące inkubatorki się czują?
        • milva_barring Re: witam 2-paki 13.07.09, 13:23
          Torba spakowana, instrukcje dla męża napisane, ubranka dla dziecka na wyjście naszykowane, chałupa wysprzątana, zamrażarka zapchana jedzeniem.

          Tylko dzieć jakoś odmawia współpracy. Po dzisiejszym wyjściu na ktg umieram, jest duszno, gorąco i ledwo żyję. A skurczy jak nie było tak nie ma.
          • asiaiwona_1 Re: witam 2-paki 13.07.09, 13:27
            o, to podpowiedz mi bo ja już nie pamiętam. Czy skurcze to też bolesne
            napinania ale wysoko - tak o pępka w górę? czy tylko te napinania na
            dole to skurcze? Bo ja w czoraj miałam takie bolesne napinania ale na
            górze brzucha i już sama nie wiem czy to skurcze czy nie...
            • milva_barring Re: witam 2-paki 13.07.09, 13:34
              ja mam napinanie w dole brzucha, ale tylko w brzuchu, nie dochodzą do kręgosłupa.
              Na ktg NIC mi nie wyszło. Pytałam lekarkę, a ona powiedziała, że to napinanie, to tak zostanie do porodu pewnie, a na skurcze przyjdzie czas.

              A w górze brzucha nic nie czuję, żadnego napięcia. Nie pomogę za bardzo sad
              • asiaiwona_1 od dziś 38 tc :) 14.07.09, 11:04
                Wróciłam z usg. Moje dziecię waży 3076. Jak ją "podglądywaliśmy" to
                właśnie była w trakcie gryzienia swojej ręki smile
                Niestety blizna po cc trochę za cienka, ale lekarz robiący usg nie
                przekreślił definitywnie możliwości rodzenia sn. Szyjka dłuuuuga.
                A jak inne mamuśki?
                • dlania Re: od dziś 38 tc :) 14.07.09, 11:43
                  Asia,
                  Sorki że sie wcinam nie na temat: ten plecak polecany przez ciebie Herlitza to
                  jak sie nazywał? aNABELLE? Bo nie pamietam który to model był.
                  I z góry dziekiwink Idż juz rodzić bo jajko zniesieszwink))
                  • asiaiwona_1 dlania 14.07.09, 12:40
                    Tak, to plecak Annabel.
                    Oto link: www.bezpiecznydzieciak.pl/product-pol-286-
                    Tornister-New-Masters-SL-Annabelle-Herlitz.html

                    A mi poleciła go nasza cura smile
                • cura_domestica Re: od dziś 38 tc :) 14.07.09, 16:11
                  No to super , że wszystko ok. big_grin Ja do gina w czwartek idę to relację w czwartek zdam wink

                  Co do dzisiejszych wiadomości ?
                  KURWA JAK GORĄCO!!!!!!!!!!!!!!!
                  DUSZNO !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                  PARUJE CAŁA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                  LEPIĘ SIĘ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                  W GŁOWIE MI SIĘ KRĘCI!!!!!!!!!!
                  JEŚĆ MI SIĘ CHCE!!!!!!!!!!!!!!!
                  ROBIĆ JEDZENIA MI SIĘ NIE CHCE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                  DUPA !!!!!!!!! DUPA!!!!!!!!!!!!!DUPA!!!!!!!!!!!DUPA!!!!!!!!!!!!!!
                  • asiaiwona_1 Re: od dziś 38 tc :) 14.07.09, 16:19
                    U nas też gorąco. I od razu ciśnienie mi spadło do 100/60. Ja na
                    wizytę idę w sobotę, to zobaczymy co moja gin powie na te usg no i
                    przede wszystkim na tą bliznę. Ale już powoli przyzwyczajam się do
                    myśli o cesarce sad sad sad
                    • cura_domestica Re: od dziś 38 tc :) 14.07.09, 16:27
                      ASIA! Ja też mam cienką bliznę , u mnie od samego początku tej ciąży nie było
                      mowy o sn , także już zdążyłam się z tym pogodzić . Dwie nieudane próby sn mi w
                      zupełności wystarczą .
    • slimakpokazrogi Re: jeszczenieROZPAKOWANE 14.07.09, 20:28
      to ja wszystkim czekającym pogorszę nastrój - w zeszłym roku
      urodziłam 16 dni po terminie, więc termin na "pojutrze" może nic nie
      znaczyć....
      • asiaiwona_1 Re: jeszczenieROZPAKOWANE 14.07.09, 20:38
        slimakpokazrogi napisała:

        > to ja wszystkim czekającym pogorszę nastrój - w zeszłym roku
        > urodziłam 16 dni po terminie, więc termin na "pojutrze" może nic
        nie
        > znaczyć....

        Ależ ty jeteś wstrętna tongue_out
        • slimakpokazrogi Re: jeszczenieROZPAKOWANE 21.07.09, 11:24
          oj tam, bo rzadko ktoś miał taki poślizg jak ja i teraz to
          zazdroszczę tym, co w terminie rodzą.... i dlatego tak kraczę. a
          ostatnie 8 dni lezałam w szpitalu, więc ogólnie masakra. przy
          następnej ciąży chcę planowaną cesarkę i już!
          • cura_domestica Ślimak!!! 21.07.09, 11:45
            Ślimak, ja obie ciąże przenosiłam ( 1 - 12 dni , drugą - 6 dni) i doskonale Cię
            rozumiem ,że chcesz planowane cc , ja czuję się dużo spokojniejsza jak już wiem
            co i jak big_grin I wcale mi Twoje krakanie ślimacze nie przeszkadza ;D
            • asiaiwona_1 melduję się 21.07.09, 12:22
              tyle, że co ja mam meldować. Mąż "boi" się zaaplikować mi naturalną
              oxytocynę big_grin Ja zbiżającego się porodu "w kościach" jeszcze nie
              czuję. Ale na wszelki wypadek przygotowałam dziś grażynkę na
              ewentualne spotkanie z wieloma oczami big_grin
              Jutro jadę na ktg do szpitala więc przy okazji pogadam z lekarze czy
              planują mnie od razu ciąć czy raczej będzie próba sn.
              • cura_domestica Asia!!!! Nie widziałam Cię od rana !!!! 22.07.09, 12:24
                Wszystko ok???

                U nas dziś duchota , nie wyspałam się sad
                Muszę dokupić jeszcze parę rzeczy ale w taki ukrop boję się wychodzić poza
                zagrodę wink , chyba poczekam na zmianę pogody wink
                • asiaiwona_1 Re: Asia!!!! Nie widziałam Cię od rana !!!! 22.07.09, 12:58
                  jestem... mogę poprzeklinać?
                  Właśnie wróciłam z ktg. Pojechałam na nie w sumie tylko dlatego, bo
                  chciałam, żeby lekarz ze szpitala w którym chcę rodzić zobaczył moje
                  ostatnie usg (chodzi o bliznę po cc) i powiedział czy szpital w
                  takim przypadku zrobi mi od razu cc czy będzie próba sn. No więc
                  zapis ktg ok, skurczy niet. Poszłam do lekarza. Musiałam czekać bo
                  on sobie plotkował z położną. Ok, poczekałam. Weszłam. Zerknął na
                  ktg, stwierdził, że ok i na następne mam przyjść najwcześniej za
                  tydzień. Więc zaczełam moją opowieść o ostatniej ciąży, odejśiu wód,
                  przedwczesnym porodzie cc i śmierci synka. Wyciągnęłam usg, mówię o
                  cienkiej bliźnie, że chciałabym wiedzieć jak szpital się na to
                  zapatruje. A wiecie co ten @#$%^&*()lekarz? Nawet nie spojrzał na
                  usg, tylko stwierdził, że wszystko się okaże jak przyjadę do porodu.
                  Nosz kuźwa! Ciekawe co będzie jakby mi w drodze do szpitala pękła
                  macica na przykład. Wtedy owszem, dojadę do szpitala, ale może to
                  się bardzo źle skończyć. Poszłam więc do domu...bardzo wku...iona.
                  Następnie zadzwoniłam do tegoż szpitala - chciałam się zapisać do
                  przychodni przyszpitalnej na konsultację z innym lekarzem.
                  Wytłumaczyłam pani, że ciąży nie prowadzę u nich, ale że chciałam,
                  żeby lekarz zobaczył usg. To pani mi na to, że lekarz z przychodni
                  nie podejmuje decyzji w sprawie cc i robi to ten lekarz u którego
                  dziś byłam. Mówię więc pani, że ten lekarz nawet nie spojrzał na
                  usg, więc po prostu mnie olał i sprawą się nie zainteresował. To
                  pani kazała się zapisać na następne ktg i wtedy pokazać jeszcze raz
                  to usg. Pytam się więc pani, czy będzie ten sam lekarz co dziś.
                  Odpowiedziała, że tak. Więc ja na to, że po co mam przyjść znowu do
                  niego skoro potraktuje mnie tak samo. Pani się wyrwało, że może
                  akurat on będzie na urlopie to wtedy trafię na innego lekarza. No
                  comment z mojej strony. W końcu pani mówi, że jak przyjadę do porodu
                  to lekarz na IP zdecyduje o cięciu. Więc ja się jej pytam jak to
                  jest - lekarz na IP (nie ordynator, ani dyrektor, którzy wg tej pani
                  mogą jedynie decydować o cc) może podjąć taką decyzję, a lekarz w
                  przychodni (też nie dyrektor ani ordynator) nie może. No to pani
                  stwierdziła, że wyczuwa w moim głosie żal do niej, że nie chce mnie
                  zapisać do przychodni. W końcu powiedziała, że mogę przyjechać, ale
                  niewykluczone, że będę musiała czekać w kolejce godzinę albo i dwie
                  aż zostanę przyjęta. No to się z panią pożegnałam. Kurwa, co to
                  jest, że do lekarza nie można się dostać???? I stwierdziłam, że nie
                  pojadę. Umówię się za to prywatnie do ordynatora z tego szpitala i
                  wtedy może się dowiem czego konkretnego.
                  No to wyżaliłam się...
                  • deela Re: Asia!!!! Nie widziałam Cię od rana !!!! 22.07.09, 14:05
                    no to sa kurwy jednak....
                    a mialas USG na pelnym pecherzem? w celu oceny stanu blizny?
                    • asiaiwona_1 Re: Asia!!!! Nie widziałam Cię od rana !!!! 22.07.09, 14:07
                      pęcherz był pusty. Nic lekarz nie powiedział, że mam nie szczać sad
                      • deela Re: Asia!!!! Nie widziałam Cię od rana !!!! 22.07.09, 14:09
                        a mi doktor mowil ze USG na dziecia robi sie z pustym ale zeby blizne na macicy
                        obejrzec musisz miec tak pelny pecherz ze malo sie nie zeszczysz
                        • asiaiwona_1 Re: Asia!!!! Nie widziałam Cię od rana !!!! 22.07.09, 14:11
                          mi czegoś takiego nikt nie powiedział. Szkoda sad
                  • cura_domestica Re: Asia!!!! Nie widziałam Cię od rana !!!! 22.07.09, 14:57
                    To skurwiel z tego lekarza i tyle...
                    Powiedz mi Asia jeszcze , czy Ty prowadzisz ciąże u lekarza który pracuje w tym
                    szpitalu w którym chcesz rodzić?


                    Ja Ci powiem z doświadczenia , że pierwszy poród miałam b. trudny (
                    zagrażająca zamartwica płodu ) i bardzo trudno lekarzowi dyżurującemu było
                    podjąć decyzję o cc sad dopiero jak miałam skurcze parte a rozwarcie na 3 (trzy)
                    cm to się gnój odezwał : "tniemy ją bo ją rozerwie" , córy po porodzie nie
                    widziałam trzy dni sad była w inkubatorze ( traciła ciepłotę ciała i w ogóle
                    kiepsko było sad )
                    Przy drugiej ciąży , bez zastanowienia prowadziłam całą ciążę, prywatnie u
                    ordynatora szpitala w którym chciałam rodzić. Też chciałam sn , lekarz
                    powiedział że właściwie nie ma przeciwwskazań (od poprzedniego cc - 6 lat) ale
                    musiałam podpisać zgodę że zgadzam się na próbę porodu sn. Jak przyszło co do
                    czego , wody mi odeszły w piątek (wiadomo weekend - ordynator ma wolne) w sobotę
                    przed 9 rano dostałam jakiejś schizy , bo skurcze miałam mocne a rozwarcie 1,5
                    cm , bałam się normalnie że sytuacja się powtórzy i poprosiłam męża żeby
                    zadzwonił do mojego gina. Był w szpitalu w niespełna godzinę , zbadał i
                    właściwie nie musiałam nic mówić odrazu zakwalifikował mnie do cc. (trochę mnie
                    to kosztowało , nie powiem ) ale jestem wdzięczna temu człowiekowi i
                    teraz też jestem prowadzona przez niego.
                    • asiaiwona_1 Re: Asia!!!! Nie widziałam Cię od rana !!!! 22.07.09, 15:05
                      ciążę prowadzę u ginki, która pracuje w innym szpitalu. Ale
                      wolałabym nie rodzić tam u niej, bo tam rodziłam Michałka i boję
                      się, że straszne wspomnienia i przeżycia wrócą...
                      Ale tak się dziś wkurzyłam, że kto wie, może mimo wszystko zdecyduję
                      się tam rodzić, choć nie uważam, żeby tamtejsi lekarze byli jacyś
                      suuper tym bardziej, że jak rodziłam rok temu i było wiadome, że ma
                      być cc, bo pępowina była przed główką, to w łikend jakiś młodzik
                      lekarz stwierdził, że on by spróbował jednak porodu sn. A jak
                      dostalam skurczy to tętno spadało od razu do 70. Wtedy pewnie przy
                      faktycznym porodzie sn od razu urodziłabym martwe dziecko....
                      • magiczna_marta Re: Asia!!!! Nie widziałam Cię od rana !!!! 22.07.09, 15:32
                        Aska- ktory to lekarz Cie tak potraktowal? mlody, stary? jak
                        wygladal? moze nazwisko pamietasz?
                        • asiaiwona_1 Re: Asia!!!! Nie widziałam Cię od rana !!!! 22.07.09, 15:35
                          stary, siwy - ponoć jakiś decyzyjny - pani z telefonu nazwała go
                          dyrektorem. Ale to nie jest ani SIemaszko, ani Sikora bo tych znam z
                          twarzy. Nazwiska jednak nie pamiętam...
                      • cura_domestica Re: Asia!!!! Nie widziałam Cię od rana !!!! 22.07.09, 16:09
                        Wiesz co Asia , ja na Twoim miejscu porozmawiałabym z tą Twoją ginką , powiedz
                        jej , że się boisz i że byłabyś pewniejsza jak byś wiedziała na czym stoisz itp.
                        , przecież ona jako Twój lekarz prowadzący może Ci wypisać papier że masz rodzić
                        cc , i już .
                        • asiaiwona_1 Re: Asia!!!! Nie widziałam Cię od rana !!!! 22.07.09, 16:35
                          moja ginka powiedziała że taka blizna nie kwalifikuje się jeszcze do
                          planowego cięcia, ale żeby skonsultować się z lekarzem w szpitalau w
                          którym chcę rodzić. Ja osobiście zdecydowanie wolę sn, ale jeśli
                          szpital w którym chcę rodzić w takiej sytuacji robi standardowo
                          cesarkę to wolałabym to wiedzieć wcześniej, a nie potem być "na
                          gwałt" cięta. Idę najpierw w piątek do prywatnego gabinetu
                          ordynatora z tego szpitala gdzie chcę rodzić, a jak u niego też się
                          nic nie dowiem to za tydzień idę do mojej ginki i wtedy raczej
                          zdecyduję się na poród w jej szpitalu.
                          • cura_domestica Re: Asia!!!! Nie widziałam Cię od rana !!!! 22.07.09, 19:12
                            To w takim razie trzymam kciuki za piątkową wizytę u ordynatora , żeby się
                            ułożyło po Twojej myśli big_grin Daj znać co i jak !
                            • asiaiwona_1 Jakby co to nie rodzę. 24.07.09, 09:06
                              Postanowiłam, że nie będę szła do tego ordynatora. Po kij mam płacić
                              za wizytę jak powinnam takie info dostać ZA DARMO w szpitalu. Nie
                              będę mu zapełniać portfela. Za to coraz bardziej skłaniam się do
                              porodu w szpitalu mojej ginki prowadzącej (Karowa).
                              Mąż chodzi jak na szpilkach, co 5 minut pyta się mnie czy rodzę. On
                              przewiduje że ten dzień nastąpi jutro. Wymyśłił sobie, że ja będę w
                              szpitalu, a on w niedzielę obejrzy spokojnie Kubicę big_grinbig_grinbig_grinbig_grin Czy o
                              się już kwalifikuje do wystawienia mu walizek za drzwi? big_grin
                              • tabakierka2 Re: Jakby co to nie rodzę. 24.07.09, 09:10
                                asiaiwona_1 napisała:

                                >
                                > Mąż chodzi jak na szpilkach, co 5 minut pyta się mnie czy rodzę.
                                On
                                > przewiduje że ten dzień nastąpi jutro.


                                To akurat byłaś solo za 2 tygodniebig_grin (spotkanko)smile
                                • asiaiwona_1 Tabaczku 24.07.09, 09:16
                                  widzę, że jakiś pakt z moim M zawarłaś cobym szybciej urodziła big_grin On
                                  liczy na Kubicę przy pifku a ty na spotkanko smile

                                  ps. mogę na ciebie mówić Tabaczku? Bo teraz sezon kabaczków i tak
                                  mi się jakoś skojarzyło...
                                  • tabakierka2 Re: Tabaczku 24.07.09, 09:25
                                    asiaiwona_1 napisała:

                                    > widzę, że jakiś pakt z moim M zawarłaś cobym szybciej urodziła big_grin
                                    On
                                    > liczy na Kubicę przy pifku a ty na spotkanko smile

                                    wiadomosuspicious


                                    >
                                    > ps. mogę na ciebie mówić Tabaczku? Bo teraz sezon kabaczków i tak
                                    > mi się jakoś skojarzyło...

                                    jasne!smile
                              • cura_domestica Re: Jakby co to nie rodzę. 24.07.09, 13:37
                                Asia! Grunt to żebyś się Ty pewnie czułabig_grin na pewno będzie wszystko ok.
                                Mąż może się jeszcze przydać wink(może trzeba będzie donieść coś do szpitala wink )
                                a wiadomo , że jak przyjdzie co do czego to najgłośniej panikują big_grin także
                                jeszcze mu odpuść big_grin

                                U nas dziś lepsza pogoda , byłam rano na zakupach i dokupiłam sobie koszulki i
                                pidżamkę , więc w szpitalu będę błyszczeć wink młodemu muszę jeszcze dokupić parę
                                rzeczy ale to już w przyszłym tygodniu ;D
                                • asiaiwona_1 Re: Jakby co to nie rodzę. 24.07.09, 18:10
                                  cura - ale on już nawet się boi "zaaplikować mi naturalną oxytocynę"
                                  (kto tak nazwał sex w ciąży, bo gdzieś chyba tu na forum to padło
                                  big_grin). I nie przekonują go argumenty, że po porodzie to 2 mies
                                  abstynencji obowiązkowe, więc może by jeszcze się pobawić. A on
                                  jakiś taki zlękniony big_grinbig_grinbig_grin A mi się tak chce...
                                  • cura_domestica Re: Jakby co to nie rodzę. 24.07.09, 18:25
                                    Asia , no to Cię podziwiam , bo ostatnią rzeczą na jaką mam teraz ochotę to
                                    naturalna oksytocyna wink , może też dlatego , że w dzień nie ma jak a wieczorem
                                    padamy oboje i nawet nam się palcem u nogi nie chce ruszyć smile I staję tu w
                                    obronie Twojego M bo jak by sytuację odwrócić wink to mój musiałby spakować mnie
                                    już w ... marcu uncertain Wiem , cierpliwego mam chłopa big_grin
                                    • asiaiwona_1 :) 25.07.09, 08:11
                                      Po bardzo przyjemnej nocy (big_grin) życzę wszystkim ciężarówkom miłego dnia
                                      smile

                                      Ps. Ktoś wie jak szybko ta "oxy" może zacząć działać? big_grinbig_grinbig_grin
      • milva_barring Re: jeszczenieROZPAKOWANE 14.07.09, 20:57
        ja miałam termin na dzisiaj. Nie sądzę, żeby w ciągu 3 godzin się urodziło
        No i na razie boli jak cholera, ale nieregularnie. I nic, wody nie odeszły, czop też nie, brzuch wysoko. Ciśnienie po dwóch kawach 99/70.

        Z pierwszego USG wyszedł termin 19.07. Czekam... coraz mniej cierpliwie
        • asiaiwona_1 Re: jeszczenieROZPAKOWANE 14.07.09, 21:05
          milva_barring napisała:

          > . Ciśnienie po dwóch kawach 99/70.
          >
          >O to widzę, że z tym ciśnieniem mamy podobnie. To chyba przez ten
          upał i duchotę.
          • asiaiwona_1 Re: jeszczenieROZPAKOWANE 16.07.09, 09:14
            Meldować się ciężarówki. Milla ty jeszcze podwójna czy już
            się rozdwoiłaś? Cura - jak się czujesz? Matysiaku, a Ty kiedy do
            lekarza?
            U mnie bez zmian - torba nadal czeka na spakowanie smile Myślicie, że
            jak jest taki upał to jako pierwsze ubranko po porodzie dla dziecka
            może być body na krótki rękaw i śpioszki czy jednak lepiej długi
            rękaw?
            • milva_barring Re: jeszczenieROZPAKOWANE 16.07.09, 09:42
              jeszcze nic. Tak sobie myślę, ze może faktycznie termin porodu będzie taki jak na pierwszym usg (19.07)

              jak do końca tygodnia się nie urodzi, to w poniedziałek kłade się na patologię. Wolałabym tego uniknąć, ale co zrobić...
              Bieganie po schodach nie pomaga, sexik nie, mycie okien, podłogi i gruntowne porządki też nie. Może jeszcze tego oleju rycynowego spróbuję.
              W szpitalu dają ubranka dla maluchów, więc o to jak ubrać po porodzie się nie martwię.
              A na wyjście naszykowałam różne opcje. Krótki rękawek, cieplejszy pajacyk, śpiochy, długi rękaw. Mąż jak po nas przyjedzie to wszystko przywiezie, a ja czy tam położna ubierzemy w to, co akurat będzie pasowało. Mąż nie odróżnia śpiochów od pajacyka, kaftanika. Nie byłoby sensu tłumaczyć telefonicznie.
              • asiaiwona_1 Re: jeszczenieROZPAKOWANE 16.07.09, 09:50
                SUKCES - spakowałam torbę smile Muszę tylko dorzucić swoją kosmetyczkę,
                (ale teraz tego w domu używam, więc to na końcu będzie spakowane) i
                podkłady poporodowe (leżą wysoko w szafie, więc poczekam jak mąż
                wróci z pracy to wskoczy na krzesełko i mi je zdejmie). Dla małej
                naszykowałam w końcu body na długi rękaw (jako pierwsze ubranko),
                ale jakby co to na krótki rękaw też mam więc będzie można podmienić.
                I tak sobie myślę, że jakoś strasznie mało wyszło tych rzeczy - w
                torbie (w sumie niedużej) jest jeszcze sporo miejsca. Muszę chyba
                sprawdzić na liście rzeczy o czym zapomniałam smile
                Mówisz milva że te wszystkie "przyśpieszacze" nie pomagają? A ja
                właśnie się zastanawiałam czy jakichś porządków nie zrobić co by
                już urodzić. Ta końcówka i to oczekiwanie i myślenie, żę w każdej
                chwili może to się stać jest chyba najgorsze z całej tej ciąży...
                • milva_barring Re: jeszczenieROZPAKOWANE 16.07.09, 10:00
                  na mnie nie podziałało nic.
                  Kierowniczka mojego męża na porodówce wylądowała prawie natychmiast po seksie.
                  Moja koleżanka z pracy robiła przetwory, dźwigała wory z papryką i w nocy urodziła.
                  Znajoma z przychodni piła herbatkę z liści malin i coś z wiesiołka i ponad tydzień po terminie urodziła.
                  Nie ma reguły...
                  • matysiaczek.0 Re: jeszczenieROZPAKOWANE 16.07.09, 10:16
                    jesu dzilchy, wy juz prawie na wylocie, a ja przeciez ledwiem SPAKOWANA.
                    Nie wiem co w ogole pisac w tym waciku, bo nie czuje sie zaciazana. Jeszcze kilka dni temu pobolewal brzuchol, a teraz juz nic. Tak jakby 2 miesiac sie zaczal, czyli powinno byc COS. W poniedzialek ide do gina, swego starego, sprawdzonego, co prowadzil poprzednie ciaze, damy rade..
                    Wyczuje badaniem ginekologicznym ciaze?
                    Wg @ termin na polowe marca, wiec mam kuuuuupe czasu.
                    Tyle.
                    • milva_barring Re: jeszczenieROZPAKOWANE 16.07.09, 10:22
                      na samym początku ciąży myślałam, że do konca tyle czasu, a tu zleciało jak chwilka.
                      Do 18 tygodnia nie miałam żadnych problemów... Potem się zaczęło wszystko...
                      Ale już końcówka...

                      Trzymaj sie matysiaczku. Twój początek to też fajny stan smile
                      • asiaiwona_1 JA JUŻ NIE DAJĘ RADY! 17.07.09, 09:47
                        Ja już nie chcę być w ciąży! Jest mi gorąco, cała się kleję, w nocy
                        nie mogę spać i przez upał i przez bóle. Czy to dziecko w brzuchu
                        musi kłaść się ZAWSZE na tym samym boku co ja? Bo przez takie jej
                        zachowanie mój brzuch mocniej wbija się w materac i jest mi nie
                        wygodnie. A jak się kładę na plecach to mój brzuch momentalnie
                        wypina się do góry - wygląda to jak wynurzający się z wody
                        hipopotam. No i pachwiny mnie tak napierdzielają, że przełożenie
                        nogi jest dla mnie wyczynem na miarę maratonu. sad
                        • bernimy Re: JA JUŻ NIE DAJĘ RADY! 17.07.09, 10:16
                          Asiu dasz radę, pośpij sobie teraz, bo potem możesz nie mieć jak big_grin
                          Zresztą, Ty już bardzo na finiszu smile
                          • asiaiwona_1 Re: JA JUŻ NIE DAJĘ RADY! 17.07.09, 10:31
                            bernimy napisała:

                            > Asiu dasz radę, pośpij sobie teraz, bo potem możesz nie mieć jak
                            big_grin

                            Bern - jak mam pospać, jak o 7 rano moja młoda budzi mnie pytaniem
                            kiedy śniadanie. A jak jej mówię, że np a godzinę to ze łzami w
                            oczach pyta się mnie czy chcę, żeby z głodu umarła. Sama sobie
                            kanapki nie zrobi, bo chleba sama nie ukroi ani nożem, ani maszynką
                            do krojenia. A takiego krojonego chleba nie kupuję bo szybko zsycha.
                            A tak wogóle to czy można wyspać się na zapas???
                            • cura_domestica Re: JA JUŻ NIE DAJĘ RADY! 17.07.09, 10:48
                              ja też już nie daję rady i doskonale Was rozumiem Narzekamy na to samo uncertain
                              . Mnie jeszcze wkurza to , że nie mogę normalnie pobawić się z
                              dzieciorami sad
                              Wyspać na zapas się nie da !!!

                              Po wczorajszej wizycie u gina: Wszystko ok , młody waży 2500g , zdjęcie
                              portretowe dostałam , ale Wam nie pokażę bo mi się skaner zepsuł crying Następna
                              wizyta 13 sierpnia ( Wy już pewnie będziecie z dzieckami przy cyckach siedzieć
                              smile ) i wtedy już omówimy szczegóły cc.
                              Trzymajcie się dziewczyny , buziaki
                              • bernimy Ok Marudy 17.07.09, 11:02
                                Ale i tak Wam zazdroszcę nawet z tymi wszystkimi dolegliwościami. Bo
                                wszystko jest do zniesienia, dokąd nie trzeba leżeć w szpsitalu, co?
                                No kurdę Marudy, próbuję Was pocieszać. Tak jak umiem big_grinbig_grinbig_grin
                                • cura_domestica hehhe , bern 17.07.09, 11:09
                                  wczoraj mi gin powiedział , że i tak mało marudna jestem jak na ciążę i
                                  właściwie to powinnam przez całe życie w ciąży chodzić bo mi ciąża służy suspicious
                                  Jakoś się na to nie piszę , ale jak się zapakowałam to przecież trzeba się
                                  rozpakować wink Ja wiem , że jeszcze miesiąc MUSZĘ wytrzymać w dwupaku , bo mój
                                  gin się urlopuje od niedzieli do 10 sierpnia , a nie chce żeby mnie inny cerował
                                  smile Poza tym jeszcze muszę dokupić trochę rzeczy dla młodego i z dzieckiem
                                  starszym do okulisty iść i do szkoły ją wyszykować bo potem już nie będzie jak .
                                  I baaardzo bym chciała moją dwulatkę odpieluchować ale ona za cholerę nie chce
                                  współpracować , no uparła się suspicious i na nocnik nie usiądzie uncertain
                                  • bernimy Re: hehhe , bern 17.07.09, 11:17
                                    No za tą wieczną ciążę to bym swastyki w oczach pokazała
                                    doktorkowi tongue_out
                                    Bardzo dobry pomysł, skup się na tym, co musisz zrobić i zleci jak
                                    nic.
                                    A co odpieluchowania, ja się śmieję, że moja (21 m-cy) będzie aż do
                                    podstawówki w pampersy robić big_grin
                        • anik0987 Re: JA JUŻ NIE DAJĘ RADY! 17.07.09, 10:22
                          Mam tak samo! Myślałam, że tylko ja. Ledwo żyję, najchętniej siedziałabym w
                          wannie albo pod wentylatorem. Dziecko już duże, a nie chce wyjść. Mam nadzieję,
                          że upały będą niebawem mniejsze, bo ledwo udaje mi się wyjść z domu, a na
                          ćwiczeniach wylewają się ze mnie siódme potysad Ale może one coś przyspieszą...
                          • milva_barring Re: JA JUŻ NIE DAJĘ RADY! 17.07.09, 10:48
                            nic nie mówcie. u mnie koszmar. Wczoraj myślałam, że zejdę, ciśnienie niskie i upał. Dzisiaj telepie mnie zimno. Chyba wentylator mi zaszkodził.
                            Zdesperowana poszłam do apteki po olej rycynowy. I wiecie co???? Kurwa się skończył!!!!

                            Już nie mam siły na nic.
                            • asiaiwona_1 Re: JA JUŻ NIE DAJĘ RADY! 17.07.09, 13:28
                              Jeszcze tylko 2400 postów i matysiak będzie mógł nas zarchiwizować
                              big_grinbig_grinbig_grin
                              • cura_domestica podciągam żebyśmy nie zginęły w gąszczu ;) 21.07.09, 10:41
                                U nas od soboty poprawa bo pogoda dała trochę odpocząć , chociaż wczoraj
                                zapowiadali od środy upały 35 stopni crying ale zaopatrzyłam się w większy basen na
                                ogródek i będę leniuchować smile
                                Asiowa !!! Co u Ciebie melduj się big_grin
                              • matysiaczek.0 spadówa asico 22.07.09, 14:40
                                źle mi dziś na ciele, rzyg wisi w powietrzu, magiel zignorował mą prośbę o pomoc (2 wyjątki), dzieć starszy czort wie gdzie polazła, imieniny mamusi mej wieczorem, nie kce mi się iść, a ty mnie archiwizacją rozpierdalasz...spadaj foch
                                • asiaiwona_1 matysiaczku 22.07.09, 14:49
                                  ja ci w sprawie okien odpowiedziałam. Wybaczam ci jednak twe
                                  wulgaryzmy w moją stronę, bo rozumiem co znaczy przechodzić okres
                                  rzygowy. Gryź migdały - pomagają. Buziaki.
    • milva_barring Re: jeszczenieROZPAKOWANE 18.07.09, 09:13
      jadę na kolejne ktg, ale raczej nic nie wykaże w kwestii zbliżającego się porodu sad
      Nawet "naturalna oxytocyna" zaaplikowana przez męża nie działa sad
    • matysiaczek.0 coś chciałam.. 25.07.09, 08:20
      no nie chce mi się w tym wątku dopisywać z dwóch powodów:
      1. Nie czuję się jednak jeszcze Spakowana, w porównaniu z Waszymi na wylocie - ja to płotka
      2. Nie lubię być zobowiązywana do czegokolwiek. Powstał takowy wacik, "można" się w nim dopisywać, a jednak chyba wolę dzielić się rozterkami na forum, a nie tu. Takze wybaczcie
      • asiaiwona_1 Re: coś chciałam.. 26.07.09, 09:04
        matysiaczek.0 napisała:

        >
        > 2. Nie lubię być zobowiązywana do czegokolwiek. Powstał takowy
        wacik, "można" s
        > ię w nim dopisywać, a jednak chyba wolę dzielić się rozterkami na
        forum, a nie
        > tu. Takze wybaczcie

        Ale że o co chodzi matysiaczku, bo ja nie kumam? Że wolisz oddzielny
        wątek zakładać niż w tym się dopisywać? A zakładaj, będę miała co w
        streszczeniach opisywać big_grin

        Jakbyście się o mnie dziś martwiły to uprzedzam, że na dziś w
        planach nie mam porodu. Pensja przyszła na konto, więc wybieram
        się na ostatnie zakupowe szaleństwo smile Tak więc pojawię się pewnie
        wieczorem ze streszczeniem. No i w międzyczasie ogródkiem się muszę
        zająć big_grin
        • bernimy DLACZEGO się już nie meldują spakowane??? 06.08.09, 22:18
          Cura i inne???
          • agusia79-dwa Re: DLACZEGO się już nie meldują spakowane??? 06.08.09, 22:23
            no właśnie wpisywać się bo lubię was podczytywaćbig_grin
            • cura_domestica Re: DLACZEGO się już nie meldują spakowane??? 06.08.09, 22:36
              no to się wpisuję big_grin
              Jeszcze jestem spakowana i do poniedziałku MUSZĘ być , bo mój gin się urlopuje a tylko jemu dam się pokroić.
              Nie chodzę a toczę się wink
              Prasowanie mnie jeszcze czeka sad , i przeprowadzka sypialni z góry na dół sad
              Torba do szpitala jeszcze nie spakowana crying bo lenia mam i już ...

              Dziś szczęśliwa jestem bo mam w końcu dostęp do neta , a może niektóre magielki zauważyły, że ostatnio cicho siedziałam bo miałam przymusowy odwyk crying i dzisiaj wieczorkiem nadrabiam tygodniowe zaległości co łatwe nie jest , zwłaszcza że Asiowa się rozpakowała i streszczenia nie ma crying

              Ciekawe kto się jeszcze dopisze tongue_out
              • asiaiwona_1 Re: DLACZEGO się już nie meldują spakowane??? 09.08.09, 14:07
                no to ja się dopiszę, że się już wypisuję z jeszczenierozpakowanych,
                no bo przecież już się tu nie nadaję. Możemy zawsze założyć JUŻ
                ROZPAKOWANE i dalej ciągnąć super ciekawy wątek, który po 2500 postach
                ktoś będzie mógł zarchiwizować big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                • koralik12 Re: DLACZEGO się już nie meldują spakowane??? 09.08.09, 14:14
                  Melduję się. Ale nie mam nic ciekawego do powiedzenia. Bo to że mi źle i gorąco
                  i się pocę i puchnę i grubnę i nie mam siły jechać do fryzjera a włosy o to
                  proszą to nieciekawe jest no nie?
                  • cura_domestica Re: DLACZEGO się już nie meldują spakowane??? 09.08.09, 17:30
                    koralik już napisała to co ja miałam napisać włącznie z fryzjerem wink więc się
                    powtarzać nie będę wink

                    Asiowa !!! Pomysł z nowym wątkiem niefajny wink już ten wątek ledwo ciągnie a
                    gdzie mu jeszcze do 2500 wpisu smile
                    • bernimy ledwo ciągnie bo się nie meldujecie należycie! 09.08.09, 22:33
                      choćby:
                      jestem
                      znikam
                      już wróciłam big_grinsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka