pracastopole
10.02.14, 22:26
Jestem pracownikiem Casto Opole od kilku lat. Nigdy nie było tak źle. Pracuję uczciwie mam 2 dzieci na uczymaniu oraz kredyt na mieszkanie i nie moge pozwolić sobie na olewanie pracy. Kazdego dnia przychodze do pracy jednak nie wiem czy dziś czasem nie wylecę. Boje się o to. Moji koledzy podobnie. Kierownik sam boji się o swoją przyszłość. Na sklepie jest ciężko ludzie boją się co kolwiek powiedzić. Jesteśmy na łasce dyrektora. Jak mu się nie spodobasz to masz przesrane. A on wykorzystuje każdy twój błąd. Nieraz widziałem jak podsłuchuje doradców. Musisz ślepo wykonywać jego polecenia bo jak nie to "droga wolna ". Kierownicy siędzą cicho boją się o swoje stołki. Jest wybuchowy i impulsywny. Co chwila zmienia swoją decyzje Traktuje ludzi jak by byli nic nie warci. Czuje się zestresowany. Czy ktoś w centrali może nam pomóc?