castoloza22
17.05.17, 23:11
witam. W Casto II, pewnie jak wszędzie były dzielone podwyżki. ale wcześniej p. Dyrektor zrobił sprytny wybieg. otóż zamienil na czterech działach kierowników. zrobil to w miesiącu w którym rozstrzygano o podwyżkach. jednocześnie zbronił decydowania o wysokości podwyżek kierownikom którzy do tej pory zarzadzali działem. nowi kierownicy mieli dokonać oceny pracowników!!!!! "starzy" kierownicy nie mięli nic do powiedzenia. na podstawie ocen dokonanych przez "nowych" kierowników, podwyżki dzielił tylko p. Dyrektor!!! wychodzi na to iż było to celowe działanie mające na celu wygenerowanie podwyżek wg swojego uznania na podstawie ocen dokonanych pod dyktando p. Dyrektora. bo przecież jak może ocenić prace na dziale "nowy" kierownik nie znający pracownika , jego zaangażowania, wyników, absencji i innych mających wpływ na ocene cech? wg "solidarności" "Dyrektorzy nie decydują o podwyżkach dla pracowników, jedynie je zatwierdzają i ewentualnie sprawdzają czy kierownik nie zastosował zasady "lubie nie lubie", bo to kierownik ponosi odpowiedzialność za podział środków na dziale... w tej sytuacji kierownicy jednak o niczym nie decydowali. prywatny folwark? co na to centrala? pewnie ma to w dupie bo przecież nie będą czepiać się mistrza turbo ... może jednak czas przyjrzeć się metodą pracy , inklinacjami nacechowanymi dyktaturą itp. może związek zawodowy powinien zapytać swojego przedstawiciela w casto 2 co zrobił w tej sprawie, co mu jest wiadomo na ten temat i czemu milczy? bo przecież wszyscy to wiedzą co napisane wyżej. a co do wydatków na płace to nie ma się czym chwalić, biorąc pod uwagę zyski jakie sa wypracowywane. tak naprawdę to udział dochodów pracowników w zyskach to wstyd dla tej firmy. całkowicie nieproporcjonalny podział. to tyle.