Dodaj do ulubionych

sen miałam

30.05.10, 20:16
Na statku byłam. Z przyjaciółmi. Ogromny statek, mnóstwo zakamarków gdzie
można skręcać.

I wychodzę na pokład, a tam wielka fala i statek się przechyla. po moją
przyjaciółkę przyleciał helikopter, ale ja nie mogę lecieć - mam do ocalenia
przodków, którzy już nie żyją. Palę ostatniego skręta i zalewa mnie fala.

Niesamowite jest to co się widzi w snach. ja jedyna na wielkim statku
zanurzona najpierw po kostki, a potem po kolana, paląca jointa wierząc, że
fala się cofnie.

Inni to mają tak, że się budzą w takiej chwili, że już napieralski tuż tuż w
parku chce im zaparkować w rzyć, a oni osttakiem sił uciekają.

Ja się utopiłam. Jak zwykle.
Obserwuj wątek
    • ex.mila Re: sen miałam 30.05.10, 23:26
      słucham Iliady (czyta mi Pan Niczewski) czyli będzie jeszcze większa senna
      rozpierducha. super. umrzyjmy wszyscy.
      • tojajurek Re: sen miałam 30.05.10, 23:30
        ex.mila napisała:

        > słucham Iliady (czyta mi Pan Niczewski) czyli będzie jeszcze
        większa senna
        > rozpierducha. super. umrzyjmy wszyscy.

        No, zaraz. Nie pchać się. Jest chyba jakaś kolejka do św. Piotra.
        Przyzwoitość wymaga, aby przepuścić starszych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka