olga_w_ogrodzie
03.10.10, 01:07
15.20. Przed Salą Kongresową tłum młodych i bardzo młodych osób. Także ludzie w średnim wieku, starszych mało. Młody mężczyzna w czarnej koszulce z napisem : „Nie płakałem po Kaczyńskim”. Inny ubrany w koszulkę na której głowa kaczora Donalda i napis : „w PiS du”. Sporo osób z wpiętymi w ubrania znaczkami – „ Stop obłudzie”.
Panowie często w garniturach, panie ubrane bardziej na luzie, ale sporo w eleganckich strojach.
Młoda kobieta z długimi, czarnymi włosami rozdaje ulotki „Racja lewicy polskiej” i „Fakty i mity – Tygodnik Nieklerykalny”.
Długowłosy mężczyzna w czapce w złoto-czarne esy-floresy i takichż spodniach stoi w tłumie pod wejściem i pokrzykuje :
- Gazeta ! – rozdając ulotkę” RTVP.PL – wiadomości zebrane w miarę niezależne”. Treść dziwaczna – m.in. coś o bojkocie „Wyborczej” i informacja o „detronizacji Matki Boskiej i intronizacji Buki, stwora z Muminków na królową Polski. Do tego skserowane zdjęcie „królowej” w aureoli.
O polityce rozmów niewiele. Chłopak, który przyszedł z dziewczyną i kolegą krzyczy : - Gdzie jest krzyż ?! Hańba !
Cała trójka wybucha śmiechem.
Ktoś inny, śmiejąc się, nawołuje : - Nie wpuszczać bez zaproszeń ! Prowokacja ! – otaczający go ludzie śmieją się także.
Śniady chłopak do brodatego kolegi : - Zachodzę wczoraj na Politechnikę, a tam jakiś gruby w długiej, czarnej sukience.
- A po co ? – pyta brodaty.
- Żeby poświęcić z okazji inauguracji roku akademickiego – odpowiada ten w okularach i nieco podnosi głos :
- Niech sobie wierzący siedzą w kościołach i nawet do pracy nie chodzą, ale ode mnie niech się odpier….
Na chodniku stoi mężczyzna w pomarańczowej, szpiczastej czapce z papieru.
- Pomarańczowa alternatywa też tu jest ? – pyta ktoś z tłumu.
Starsza pani w eleganckiej garsonce mówi do koleżanki : - Palikot ma już 4 proc. poparcia, a przecież jeszcze nic się nie zaczęło, nic nie istnieje. Będzie miał dużo więcej – przekonuje.
Parę minut po 16-tej do Sali Kongresowej wpuszczane zostają osoby z zaproszeniami otrzymanymi pocztą lub takimi, które sami sobie wydrukowali na stronie Ruchu Poparcia dla Palikota. Tłok, bo otwarte tylko jedno skrzydło drzwi.
- Wpuszczają tylko bierzmowanych ! – krzyczy szczupły chłopak w brązowej kurtce.
Tłumek reaguje śmiechem.
Na korytarzu przed salą stoliki przy których młodzież rozdaje książkę Janusza Palikota, numer „Wprost” z wywiadem z nim i deklarację wstąpienia do jego Stowarzyszenia.
Sala Kongresowa oświetlona intymnym, liliowo-czerwonym światłem. Ludzie prędko ją zapełniają. O 16.30 nie ma już wolnych miejsc, niektórzy stają na schodach. Dla tych, którzy nie dostali się do środka – telebim przed Pałacem.
- Kurczę, jechałem tu 350 km i wydałem 200 zł na benzynę – mówi młody chłopak do kolegi.
A pani w granatowym kostiumie do kobiety w okularach:
- Wydaje mi się, że Janusz jest na tyle bystry, że to jest długoterminowe. Jego popierają prominentni działacze.
- Czyli nie jest sam tylko z kimś ? – interesuje się koleżanka.
- Oczywiście tylko na razie się nie ujawniają.
- Przecież walą do niego drzwiami i oknami – dodaje siedzący obok nich mężczyzna.
Parę minut po 17-tej ludzie się niecierpliwią, zaczynają klaskać. Na scenę wpada Szymon Majewski jako Ędward Ącki. Mówi : - Nikt z was nie jechał tramwajem, nikt z was nie zaznał smaku pospolitej nokii, macie jakieś iPpody tylko wypasione..- wypadają mu sztuczne zęby. – Nie śmiejcie się z kaleki – krzyczy – Ty tam w 18. rzędzie ! Przechodziłem koło ciebie i czułem alkohol...
Ludzie rozbawieni klaszczą z entuzjazmem.
- Podoba mi się taka forma – chwali młodziutki chłopak w białej bluzce – Nie tak, jak zrobiłby Kaczyński, bo on zrobiłby tak – chłopak wyciąga sztywną rękę do przodu w geście oficjalnego pozdrowienia.
- Czy będzie jakaś czarna lista PiS tych, którzy przyszli na Palikota ? – żartuje mężczyzna siedzący za interesująco ubranym panem w czerwonej bluzie i kasku rowerzysty.
Na telebimie, gdzie cały czas wyświetlane były wpisy na stronie internetowej Ruchu dla Palikota, pojawia się spot z Kazimierzem Kutzem, prof. Środą, Manuelą Gretkowską, Kamilem Sipowiczem, Kubą Wojewódzkim.
Ludzie klaszczą po każdej wypowiedzi z ekranu.
Wszyscy czekają na posła Palikota.
Na scenie pojawia się Ireneusz Bieleninik. Wyjaśnia, że choć pytano go czy nie boi się poprowadzić Kogres, nie mógł odmówić mogąc coś zrobić dla kolegi – Palikota.
- Janusz ! Janusz ! – skandują zebrani...
Główne wejście na salę zostaje nagle oświetlone, na bocznych ścianach Sali pojawiają się świetliste, poruszające się zębate koła, z głośników płynie muzyka z „Odysei Kosmicznej” Kubricka.
Wchodzi Janusz Palikot. Oklaski, oklaski, oklaski.
Entuzjastyczne pokrzykiwania, część obecnych wstaje z miejsc.
- Bardzo się dziwię, że klikanie jest teraz rzeczywiste – mówi poseł nawiązując do rozpropagowania swego Ruchu przez Internet.
- Witam wszystkich, a najbardziej tych przez Pałacem, którzy nie mogli tu wejść – potem przedstawia „ 15 kroków ku Polsce naszych marzeń” spisanych też w rozdawanej przed wejściem ulotce.
Co chwila przerywają mu oklaski, zwłaszcza, gdy mówi o kadencyjności w polityce, końcu subwencjonowania partii z budżetu państwa, dinozaurach politycznych : Pawlaku, Kaczyńskim, „nawet Tusku”. Porusza też kwestię zbędnego, jego zdaniem, wydawania pieniędzy na „nieczytelne plakaty PSL”, „kampanię Plastusia Napieralskiego”, „nudne, jak zwykle, kampanie PO”.
- Palikot se może gadać, jak ma tyle kasy – komentuje gruby pan w średnim wieku.
Potem Janusz Palikot wymienia dalej :
likwidacja Senatu, ograniczenie liczby posłów, zniesienie immunitetu poselskiego, jednomandatowe okręgi wyborcze, rozdział kościoła od państwa /tu na ekranie pojawia się rysunek przekreślonych kościołów/ - przy tym punkcie ludzie klaszczą najgłośniej.
- Powiedziałem państwo, ale czy ono istnieje ? Od kwietnia jest okupowane przez kościół i widok wypasionych biskupich brzuchów – stwierdza poseł i dalej mówi o powrocie religii do salek katechetycznych, aborcji, in vitro, darmowej antykoncepcji, edukacji seksualnej w szkołach, likwidacji funduszy z których wypłacane są emerytury dla księży. Potem jeszcze i o tym, że to państwo winno służyć obywatelom, a nie odwrotnie zatem : oświadczenia zamiast zaświadczeń, zasada milczącej zgody – jeśli urząd nie wyda zgody administracyjnej na działalność w ciągu 90. dni, to można działać, jawność wszystkich dokumentów urzędowych, równouprawnienie czyli związki partnerskie, równa płaca za równą pracę i parytety.
- Wciąż nie mogę uwierzyć, że tu jesteście przez to klikanie. Skoro możliwe jest zrobienie nawet Kongresu przez Internet, to Internet powinien być powszechnie dostępny i za darmo – przekonuje poseł.
Na koniec dodaje punkt o przeznaczeniu na kulturę 1 proc. Z budżetu państwa.
- Od dwóch setek lat żadna armia nas nie obroniła, a dostaje teraz z budżetu 2 proc. A co nas obroniło ? Kultura – argumentuje.