ploniekocica
03.05.11, 21:20
Obejrzałam sobie ostatnio po raz pierwszy zresztą pół serialu TVP bodajże z 2001 roku. Występuje tam postać Żyda Abramka (grana cudnie przez Wiktora Zborowskiego), który ma na każdą sytuację życiową odpowiednią przypowieść. Między innymi właśnie o rabinie Syzyfowiczu, który postanowił wybudować synagogę na wysokiej górze.
Się czasami na FK też tak jak ten rabin S. czuję. Szczególnie w starciu z "surrealistycznymi" pisowskimi intelektualistami, do których ja, nie wiedzieć czemu, jak ta siłaczka z kagankiem oświaty. Oj, głupia ja, głupia ja :((((