damakier1 20.02.13, 12:56 czy Szanowne Kierownictwo przewiduje jakieś uroczystości dworowe, kiedy wątek Wywiad z prof. Wiesławem Biniendą osiągnie pierwszy tysiąc postów? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
scoutek Re: Uprzejmie zapytowuję, 20.02.13, 13:23 a nie wystarczy satysfakcja osiągnięta ze stworzenia taaaaakiej rolki papieru? Odpowiedz Link
damakier1 Re: Uprzejmie zapytowuję, 20.02.13, 13:26 Ja nie wiem. Ja się tylko zapytowuję. Odpowiedz Link
scoutek Re: Uprzejmie zapytowuję, 20.02.13, 14:59 no właśnie i coś mi przypomniałaś: Shit Happens List Odpowiedz Link
gat45 Uprzejmie odpowiadywuję (odpowiadywam ?), że 20.02.13, 19:40 w poscie nr 299 wykonałam prośbę do matki-założycielki rzeczonego wątku, żeby zechciała gdzie indziej szerzyć swoją Prawdę Przez Duże Pyyyyyyyy. Grzecznie. I wydawało mi się, że stanowczo. Nosiłam się z zamiarem założenia wątku z prośbą do Bywalców, żeby przestali podsycać, ale jako że sama w Anwadzinym wątku wzięłam udział, to wydawałoby mi się to niezupełnie w porządku. No i wyznawczyni Biniendy by zatriumfowała. Macie jakiś pomysł na skuteczne wyproszenie niechcianego gościa ? Odpowiedz Link
olga_w_ogrodzie Re: Uprzejmie odpowiadywuję (odpowiadywam ?), że 20.02.13, 20:04 zaprzestać. Odpowiedz Link
gat45 Re: Uprzejmie odpowiadywuję (odpowiadywam ?), że 20.02.13, 20:22 Nie wystarczy, że ja zaprzestanę, niestety. Jeden jedniutki wpisik - i WONtek apiać winduje się w górę :( Wystaczy, że sama autorka co jakiś czas go będzie podsycała. Myślałam nawet, żeby go zniknąć na tydzień - zapowiedziawszy uprzednio taką mini-kwarantannę. Ale jakoś mi się mój własny pomysł nie spodobał. Odpowiedz Link
damakier1 Re: Uprzejmie odpowiadywuję (odpowiadywam ?), że 20.02.13, 20:05 Może jej powiedzieć, żeby sperdalała? Odpowiedz Link
gat45 Re: Uprzejmie odpowiadywuję (odpowiadywam ?), że 20.02.13, 20:19 A czytała Szanowna Dama, com jej napisała była ? Bo ja tzw Słów (typu sperdalaj) użyć jestem w stanie wyłącznie wobec ludzi, których bardzo lubię i szanuję. W tym przypadku - wykluczone. Odpowiedz Link
tojajurek Re: Uprzejmie odpowiadywuję (odpowiadywam ?), że 20.02.13, 20:33 A nie można olać? Ja tak zrobiłem. Wcześniej zaglądałem z ciekawości, tak jak bym chętnie polazł obejrzeć dwugłowe cielę. A nawet komentowałem zjawisko. Ale gdy nowe głowy nie wyrastają, ani ogony, to widowisko robi się banalne. Odpowiedz Link
damakier1 Re: Uprzejmie odpowiadywuję (odpowiadywam ?), że 20.02.13, 21:57 Nie czytała. Odpadła po pierwszej setce. Odpowiedz Link
ave.duce Przepraszam, Gat, że się wcinam > 20.02.13, 20:48 forum.gazeta.pl/forum/w,89075,142277106,142684349,I_na_tym_konczymy_te_zabawe_TW_.html Odpowiedz Link
damakier1 Re: Przepraszam, Gat, że się wcinam > 20.02.13, 22:00 Bardzo ładne: się wciąć, żeby wyciąć ;) Odpowiedz Link
ave.duce Re: Przepraszam, Gat, że się wcinam > 21.02.13, 08:51 Jedni wycinają numerki, inni - posty, taki lajf ;) Odpowiedz Link
gat45 Re: Przepraszam, Gat, że się wcinam > 20.02.13, 22:04 I bardzo dobrześ uczyniła, ale nie rozumiem, dlaczego ten Twój ostatni post adresowany jest do TW, który od dobrych kilku dni w wątku nie uczestniczył. Po sprawiedliwości Gat w charakterze malego donosiciela : Wątek ten ciągli zabawowo przede wszystkim : Gat, Magdolot i Widz102, czyli to nam się należała nagana przed frontem. Odpowiedz Link
trusiaa Re: Przepraszam, Gat, że się wcinam > 21.02.13, 07:29 gat45 napisała: > I bardzo dobrześ uczyniła, ale nie rozumiem, dlaczego ten Twój ostatni post adresowany jest do TW, który od dobrych kilku dni w wątku nie uczestniczył. Kącik ust mi zadrgał... prychnęłam najpierw delikatnie, a potem jak nie ryknę: BUAHAHAHA! Odpowiedz Link
gat45 Re: Przepraszam, Gat, że się wcinam > 21.02.13, 07:51 Bardzo lubię ryczące króliki.... ale furt nie rozumiem powodu tego rozbawienia Trudno. Nidzie nie jest powiedziane, że mam wszystko rozumieć. Odpowiedz Link
trusiaa Re: Przepraszam, Gat, że się wcinam > 21.02.13, 13:11 Pani Gat, w dobroci swego serca, niezachwianą wiarę w ludzi wciąż posiada. A ja już nie, otóż ;) Odpowiedz Link
ave.duce Re: Przepraszam, Gat, że się wcinam > 21.02.13, 08:52 Niezbadane są wyroki losu, Pani Gat :) Odpowiedz Link
magdolot Re: Przepraszam, Gat, że się wcinam > 20.02.13, 22:23 Niesusznie siłom. Nareszcie wolna, właśnie wlazłam napisać Andzi absolutnie szczerze, że już nią nie pogadam, bo to się mija z celem. Tłuczenie wrażej pacynki sprawia że człowiek się nawet przykłada [of kołz zanim mu wyjdzie bokiem i kłębkiem trocinek]... ale tłuczenie pacynki stworzonej przez swojaka jako wrażą pacynkę do tłuczenia już nie da się zrobić [świadomie do bólu, znaczy]. Ja aż tak grać nie umiem, zatem "nie robi sensu", jak mawia pewna dziefczynka. Diagnoza do wglądu f tym obrzydliwym łe wątku obmierzłym. Niesłusznie zrobili Płoniekot we pudelka, bo od stu lat był na troopie. I CO TERAZ ZROBIMY?! Andzia na glanc rozkminiona, Wielgus do cna zdemoralizowan z Palnickiem pod rączkę lata, na FK pono wleźć się nie da, bo całkiem ocipieli, a Dama tu brąchnięciem przez resztki brąchitu zarządziła pospieszne dożynki niewiniątek. Czuję się roz-ża-lo-na. Została mi jeno krew i smarki, fifty fifty, do przebierania, a żadna dynia z myszami mnie sie przed chałupę nie ryje, psiakrew! F CO SIĘ BAWIĆ?! By się chociaż znalas ten podły Dupetek! Odpowiedz Link
damakier1 Re: Przepraszam, Gat, że się wcinam > 20.02.13, 22:31 Ależ Magdolocie kochany! A cóż to - pytać się nie wolno? Odpowiedz Link
magdolot Re: Przepraszam, Gat, że się wcinam > 21.02.13, 12:44 damakier1 napisała: > Ależ Magdolocie kochany! A cóż to - pytać się nie wolno? Jak działa prawo ałureoli, jedno nieopaczne pytanie oblepia czasem lawina konsekwencji... Wycząsając śnieg z uszu wdzięczna jestem losowi za brak piątki z logiki i za kompletny zgoła logiki brak w mojem mizernem wykształceniu. Nie pierfszy raz, wielokrotnie se to chfaliłam oglądając efekty dyskusji małża z Drogufką za pomocą logiki formalnej. A raz, jak fkurwiony do cna wyrwał się on z okowuf owej durnej logiki i zwyczajnie ich zbluzgał, cały patrol wyjątkuf bez, totalnie... to nie tylko go wolno puścili, ale i pełni troski nakazali mi zadbać o jego pełny komfort. I nie wiem do dziś, czy mi aby nie sugerowali obrażania moralności publicznej f trakcie jazdy, że tak się tutaj oględnie wyraże, żeby nie rzec ordynarnie... Binienda! Odpowiedz Link
ave.duce Dupetek 21.02.13, 08:58 nie wraca ranki i wieczory, we łzach go czekasz i trfodze?! Obawiam się, że wcięty jest. Pożywiom, uwidim. Odpowiedz Link
tw_wielgus Re: Przepraszam, Gat, że się wcinam > 21.02.13, 12:09 magdolot napisała: > > I CO TERAZ ZROBIMY?! > > Andzia na glanc rozkminiona, Wielgus do cna zdemoralizowan z Palnickiem pod rąc > zkę lata, na FK pono wleźć się nie da, bo całkiem ocipieli, a Dama tu brąchnięc > iem przez resztki brąchitu zarządziła pospieszne dożynki niewiniątek. Czuję się > roz-ża-lo-na. Została mi jeno krew i smarki, fifty fifty, do przebierania, a ż > adna dynia z myszami mnie sie przed chałupę nie ryje, psiakrew! F CO SIĘ BAWIĆ? To może coś ugotować? Śpiewak (….) po smoleńsku Nie zważając na wrzaski skrępowanego ptaka myjemy we wrzącej wodzie minimum 20 min. Im cieplejsza woda tym łatwiej będzie później oskubać go z piórek. Po wyjęciu z wody nieśpiesznie usuwamy upierzenie zaczynając od zarośniętego łba. Zręcznymi krótkimi ruchami przemieszczamy się w kierunku ogona. Następnie bierzemy tłuczek i starannie oklepujemy mięso tym razem w odwrotnym kierunku a następnie patroszymy. Przed włożeniem do brytfanki należy szybkim ruchem usunąć KidProtect tak żeby potrawa stała się strawna również dla naszej latorośli. Smarujemy całą tuszę olejem i doprawiamy solą i dużą ilością majeranku. Następnie wkładamy kaczkę do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i pieczemy okolo 1.5 h. Po upieczeniu śpiewak powinien mieć chrupiąca skórkę i być mięciutki w środku. Po wyjęciu z piekarnika kroimy na plasterki, układamy na talerzu i dekorujemy żurawiną ze słoika, ogórkami pokroionymi w piórka i brzoskwiniami pokrojonymi w ćwiartki. Tak podany śpiewak smakuje wyśmienicie. Gryząc musimy jednak uważać aby się nie udławić monetami, które mogły umknąć naszej uwadze po procesie czyszczenia mięsa. Składniki: Spiewak - 1 sztuka majeranek - 1 szczypta sol morska - 1 szczypta olej - 1 łyżka zurawina w słoiku - 1 sztuka ogorki konserwowe - 4 sztuki To teraz wyjaśnię. Powyższy przepis nie jest mojego autorstwa. Znalazłem je w Google i lekko przerobiłem. Oryginał znajduje się tutaj: www.jakubspiewak.pl/2013/02/11/kaczka-po-smolensku/ Odpowiedz Link
tw_wielgus Re: Przepraszam, Gat, że się wcinam > 21.02.13, 12:13 Zapomniałem dodać... Popijamy oczywiście wódką, czystą nie skażoną dodatkami, ostro przy tym waląc w palnick. Pozdrawiam - TW_Degenerat. Odpowiedz Link
magdolot Re: Przepraszam, Gat, że się wcinam > 21.02.13, 12:46 Wionęło "Popiołem i diamentem", czy mi się tylko wydaje? Odpowiedz Link
tw_wielgus Re: Przepraszam, Gat, że się wcinam > 21.02.13, 17:02 Zawiało popiołem i rozświetlił wieczorny półmrok refleksyjny blask diamentu. W sensie rozterek i dylematów głównego bohatera czy w kontekście serii z pepeszy w plecy? Odpowiedz Link
ave.duce Damo, czy jesteś usatysfakcjonowana odpowiedzią 21.02.13, 16:38 nie wprost na Twoje pytanie? Odpowiedz Link
damakier1 Re: Damo, czy jesteś usatysfakcjonowana odpowiedz 21.02.13, 16:45 Jedynie odpowiedzią TW, która brzmi: popijamy czystą wódką. Odpowiedz Link
tw_wielgus Re: Damo, czy jesteś usatysfakcjonowana odpowiedz 21.02.13, 17:04 Uściślę, że polską tą z banderolą a nie tą przemyconą zza południowej granicy. Odpowiedz Link
magdolot Re: Damo, czy jesteś usatysfakcjonowana odpowiedz 21.02.13, 18:30 damakier1 napisała: > Jedynie odpowiedzią TW, która brzmi: popijamy czystą wódką. Damie odpowiedziałam nad wyraz flozoficznie. A poza tym Jej niecnie użyłam jako parawana, lecz Dama ma wielkie serce i za bardzo jest Damą, żeby mi nie wybaczyć po latach i po długim namyśle, że speniałam przed Alfą i że się niecnie skryłam z tą zatrutą szczałą w iście paskudnym żeńskim stylu w Damy inekskrymablach... za co pokornie przepraszam Obiedwie. Na usprawiedliwienie dodaję, że mi odebrano zabawki przy użyciu siły i strasznie niedoceniono. Buuuu! Idę sobie do kąćka najspokojniej umrzeć. I za szybko nie sprawdzę co się tu porobiło po wybuchu otwartym... skoro ten mały ścichapęk spowodował takie wałkowanie. Odpowiedz Link
magdolot Kochane przedszkolanki! 25.02.13, 01:27 Nie mogłam tu nie wejść i nie powiedzieć, że bardzo przepraszam i bardzo się fstydzę i że cholernie doceniam Wasze ratowanie mnie przede mną samą i bardzo żałuję, że za bardzo byłam już we mgle na kursie i na ścieżce i zbyt ponaddźwiękowo, by nie rozesłać się na całej połaci na podobieństfo krowiego placka zupełnie nieprzystojnie... Przepraszam że uwalałam to Forum. I Was. I Was na tym Forum. To fstrętne. Odpowiedz Link
damakier1 Re: Kochane przedszkolanki! 25.02.13, 09:44 Za Wodzową powtórzę: że co? I spytam jeszcze: co Cię tak rozżaliło, Magdolocie kochany? Odpowiedz Link
magdolot Re: Kochane przedszkolanki! 25.02.13, 13:32 Opcowanie ze zgrzytającym zębami absolutem in spe. Obserwowanie racjonalnego twardziela na równi pochyłej w oczekiwaniu na punkt zwrotny. Jak poszedł ciupasem drugi raz na stół, to mi ulżyło. Teraz konwalescencja numer dwa i może trzeciej nie będzie. Twardziel jak ma zadzwonić, że już go wypuszczają, to ci zadzwoni... do drzwi i zdechnie dopiero potem. Najpierw się metrem przejedzie i zakupi bułeczki mając w dupie narkozy i jakieś durne krwotoki. Jest ponad wiercenie mu w czaszce i ponad mówienie lekarzom, że chyba coś spieprzyli, a spieprzyli zdrowo. Fszystkie emocje [których nie posiada] wpuści we fkurz, że traci cenny czas, bo nie jest w stanie pracować. Rozżaliło mnie, że nijak nie da się podbić oka cholernemu absolutu, bo chyba próbowałam. Odpowiedz Link
damakier1 Re: Kochane przedszkolanki! 25.02.13, 14:05 Z odpowiedzi Twojej bardziej wyczułam, niż zrozumiałam, że prawdziwe jakieś zmartwienie Cię dopadło. Nie wiem na ile Twój post jest opisem rzeczywistej sytuacji, a na ile metaforą jakowąś, ale Ci powiem, że próbowałaś dzielnie i tak, czy siak, z tym cholernym absolutem wygrasz. Odpowiedz Link
ave.duce No! 25.02.13, 14:26 damakier1 napisała: > ale Ci powiem, że próbowałaś dzielnie i tak, czy > siak, z tym cholernym absolutem wygrasz. > Odpowiedz Link
magdolot Re: Kochane przedszkolanki! 25.02.13, 15:56 Nie wygram, kochana Damo... Zajebie mnie ten absolut, bo on się manifestuje via niewyuczalne narzędzie z ósemką z logiki. Ósemką przewróconą, z plusem i minusem. Niewyuczalne, bo fczoraj znowu wróciło se metrem ze szpital, ale już bez bułeczek, bo była niedziela. Dwie operacje w ciągu tygodnia mu, kurna, nie robią. Infekcja i ciągły krwotok też nie. Ani nawet widmo trzeciej operacji. Bo "ze słabością uczmy się łamać za młodu"... Wczoraj mi się udało nieobyczajnym wrzaskiem powstrzymać twardziela od pojechania do pracy. Teraz rozmyślam, czy powracając zawiśnie na jakiejś latarni dla dobra Nauki, czy nie? Fszak Czystego Rozumu nie obchodzą czyjeś gupie obawy o pozostanie wdową ze sierotą przy piersi, w dodatku na opczyźnie. Osiągi naukowe mojej dzielnej mamusi mocno przyćmiła jej śmierć na Posterunku, wylew w Instytucie... ale to nie jest Racjonalny Argument, zaiste. Nie mogę mu przyfanzolić w ten gupi eb, bo to oznacza trzecią operację. Nie mogę przywiązać za nogę do wyra bo, kurna, za duży. I na dodatek sprytny, więc moje czajenie się logicznie wyprzedza. W kwietniu mi kroją kolejnego tfardziela, ale temu przynajmiej podpiłują kopyta - nie będzie mógł spierdzielać, będzie se tylko warrrczał, bo to tygrrrys jest. Przylazło to moje nieszczęście całkiem niezawisłe, kontener picia w ramach maczyzmu dziecku przydźwigało, wydrukowało se ęsiąt preprintów na healing i duma mu błyszczy z resztek ócz cholernych. Idę mu ją pościerać grubym glasspapirem i grozić cielęcą wątróbką w ramach reperkusji... straceńczo heblując absolut. Medale na Damy przepięknym biuście fcale nie drapią! Dzięki. Odpowiedz Link
damakier1 Re: Kochane przedszkolanki! 25.02.13, 16:40 Tyle ja mogę, Magdolotku, żeby Cię do mych medali obfitych przytulić. Ale myślę ja sobie, że nawet Najczystszy Rozum odrobinę instynktu samozachowawczego mieć musi i w porę ze swą szarżą ułańską na świat cały wyhamuje. No wiem, że i tak nie uwierzysz jeśli napiszę, że będzie dobrze. Ale w to, że niekoniecznie źle być musi, to już mi uwierz. Odpowiedz Link
dzidzia_bojowa Re: Kochane przedszkolanki! 25.02.13, 16:49 Tak to jest tymi upartymi twardzielami. Nie wiem jak Ciebie, Magdo, ale mnie to strasznie kiedyś wkurzało u takiego jednego podobnego. Aż sama musiała stać się twardzielem dopiero wtedy rozumiejąc w czym rzecz z tymi pozami, z tą grą. Ale to głupie jest bo czasem trzeba dać się popilnować i taki twardziel musi to zrozumieć. Tylko jak przetłumaczyć? Będzie dobrze! Zobaczysz! Odpowiedz Link
trusiaa Re: Kochane przedszkolanki! 25.02.13, 18:47 Magdolocie, jednego kciuka trzymam za Ciebie, drugiego - za Twojego Twardziela Niereformowalnego. Odpowiedz Link
magdolot Re: Kochane przedszkolanki! 26.02.13, 00:48 Nie zasługuję na Was. Ta świadomość moją wdzięczność podwaja i wiarę we śfiat zwraca, że o takim duperelu jak nadzieja nie fspomnę już... Jak sobie uświadomiłam co żem narobiła, to uznałam seppuku za jedyną możliwość, ale 24 dałam se na namysł nad odpowiednim sposobem... i mi się myśl narodziła, że trzeba straszliwą kretynką być i skretyniałą idiotką, żeby się samodzielnie pozbawiać takiego skarbu jak Wy. Że bym sobie pluła we brodę przez resztę smętnego życia, że nie spróbowałam, czy miałam jakąś szansę. W związku z tym rączo pobiegłam pod pręgierz... a tu... nie było pręgierza. Bym była młodsza, to bym się natentychmiast romantycznie pochlastała, ale że jestem stara i kuta na kopyta, to mi pociekły te czyste rzęsiste i strasznie ulżyło. Dobrze jest. Najgorzej było siedzieć pod nawisem, co mi nad głową nabrzmiewał i czekać bezradnie aż wreszcie pierdolnie, to ftedy świrowałam. Twardzielstwo rozumiem, ino nie samobójcze i już ja mu postawię granice. Koffam Was. Kciuki bojowo zatykam za szlufki od spodni i nic mię nie pofszczyma, już prędzej mię pomarszczy. Odpowiedz Link
scoutek Re: Kochane przedszkolanki! 26.02.13, 09:30 Bosze, magdolotku kochany, żebym miała taką siłę i upór jak Ty masz, gdy mi go będzie potrzeba..... i taką zawziętość i zadzior i w ogóle.... nie umiem nic innego, tylko, że jestem i myślę i wspieram.... Odpowiedz Link