tojajurek
22.04.13, 22:53
Dziś w porze przedobiadowej kupiłem Kiciusiowi w znajomej księgarni - praktycznie spod lady - świeżo wydaną ksiązkę autobiograficzną Moniki Jaruzelskiej. Kiciuś dosłownie ją pożarł był (książkę znaczy, nie panią Monikę, choć ją często spotykamy, że nawet odruchowo mówimy sobie dzieńdobry) w kilka godzin i jest pod wrażeniem zarówno sposobu narracji, jak i kupy autentycznych ciekawostek z życia wierchuszki władz PRL-u.
Zadziwiające.
Nie znaczy to, że cosik reklamuję, bo sam nie czytałem, ale właśnie wychodzę z podziwienia.