Dodaj do ulubionych

Wędka i rybka

18.07.13, 14:30

Dzień dobry :)

Jak sie maja sprawy u Was z rybkami i wędkami? Tak mnie naszło.
Wolicie wędkę, czy rybkę? Co daje wiekszą satysfakcję , motywację - otrzymanie wędki czy rybki? Potraficie wykorzystać lepiej wędkę czy rybkę, aby po czasie zaprocentowała?
A może nie potraficie przyjąć ani wędki, ani rybki, kiedy ktoś oferuje? Dlaczego, jesli tak.
Ciekawa jestem.

ps. Dzień dobry raz jeszcze, u nas wakacje juz trwają trzeci tydzień. 30 + i nic a nic nie chce byc mniej, a to takie nietypowe tutaj :) Pozdrwaiam słonecznie :)
Obserwuj wątek
    • ave.duce Re: Wędka i rybka 19.07.13, 09:46
      Lubię wędkować - zwłaszcza wędką podlodową w lecie ;)

      ps. 3mka!
      • gat45 Re: Wędka i rybka 19.07.13, 10:05
        Ale co z Twoim genetycznym lenistwem ? Powinnaś chcieć dostać rybkę.

        Ja zdecydowanie chcę rybki wszędzie tam, gdzie łowienie jest czynnością, której nie lubię. W ten sposób miałabym czas nawet na własnoręczne wykonanie wędki czy wędek tam, gdzie mi to odpowiada. Nie musiałabym dostawać.

        I nowe pytanie, do Maniaszy ale nie tylko : co wolicie dawać ? Wędki czy rybki ? Czy już kiedyś trafił was szlag za po głupiemu zmarnowaną wędkę, którą komuś sprezentowaliście, często spory kosztem własnym ? Ile razy w życiu dostaliście solidnie po łbie taką sprezentowaną wędką ?
        • ave.duce Re: Wędka i rybka 19.07.13, 10:18
          gat45 napisała:

          > Ale co z Twoim genetycznym lenistwem ? Powinnaś chcieć dostać rybkę.

          Rybka się łapie sama. Nic a nic się napracować nie trzeba.
          A jak przyjemnie siedzieć w łódce, szumią trzciny, woda plusk, plusk... rybka chaps, chaps...
          • ave.duce Re: Wędka i rybka 19.07.13, 14:10
            https://z1.demoty.pl/0af50587673c8f30cf46c5e8ba1869af681a1280/wakacje
            • ave.duce Re: Wędka i rybka 20.07.13, 15:07


              Trusiaa wciąż w serc kapeli na werbelku cicho (?!) gra... :)
        • maniasza Re: Wędka i rybka 19.07.13, 15:43
          gat45 napisała:

          > własnoręczne wykonanie wędki cz
          > y wędek tam, gdzie mi to odpowiada. Nie musiałabym dostawać.

          O, własnie to ostatnio zrozumiałam (kiedyś sie nie zastanawiałm nad tym).
          Że wbrew wszystkim i przede wszystkim sobie - po prostu muszę, MUSZĘ, te wedki strugać sama. Och, jaka to satysfakcja! :)
          A tak zawsze myślalam i nie rozumiałam, kurka wodna, dlaczego ja zawsze mam pod górkę?
          A tu własnie zrozumiałam, bo taka cholerna natura, jak otrzyma, to nie doceni, a jak nawet doceni to nie wykorzysta, a jak nawet wykorzysta, to i tak zaraz sie znudzi, bo za latwo, za lekko, bo ktoś się zlitował, bo upokarzające, ubezwłasnowolniające poniekąd i takie tam inne lejtomotywy.

          > I nowe pytanie, do Maniaszy ale nie tylko : co wolicie dawać ? Wędki czy rybki

          Daję, to, co potrafię dać. Czasami wędkę, czasami rybkę.
          Nie trafia mnie szlag w dawaniu ani rybki, ani wędki np w przypadku własnego dziecka. Nawet jak przyjmuje to czasami jak coś, co mu sie niby należy.
          Jestem pewna ze zaprocentuje. Nawet jesli sam nie będzie w stanie wykorzystać tego, co daję. To może poprzez moje postepowanie i/plus wlasny charakter, w przyszlości bedzie wiedział, że dawać jest wazniejsze niz brać. A dawać umiejętnie - to to dopiero sztuka.
          (choc tu w tym, umiejętnie - jest pewien zbytni racjonalizm, co jest w pewnym dyssonansie z - po prostu dawać), ale to inna juz nieco sprawa.

          > ? Czy już kiedyś trafił was szlag za po głupiemu zmarnowaną wędkę, którą komuś
          > sprezentowaliście, często spory kosztem własnym ? Ile razy w życiu dostaliście
          > solidnie po łbie taką sprezentowaną wędką ?

          Chyba nie dostałam po łbie, choc bylam nie raz rozczarowana. Ale zawsze pozostająca w nadziei, że jednak, może, nie na darmo... , że wróci później.
          Naiwność, wiara w lepsza stronę czlowieka, lub po prostu egoizm: dałam, i sprawa zamnkieta, bo obowiązek spełniony i w swoim mniemaniu jest się OK?
      • trusiaa Re: Wędka i rybka 20.02.15, 09:47
        A ja ten stary kawał lubię:

        Znany amerykański doradca inwestycyjny siedział na przybrzeżnej skałce w małej meksykańskiej wiosce, gdy do brzegu przybiła skromna łódka z rybakiem. W łódce leżało kilka wielkich tuńczyków. Amerykanin, podziwiając ryby, spytał Meksykanina:
        - Jak długo je łowiłeś?
        - Tylko kilka chwil.
        - Dlaczego nie łowiłeś dłużej? Złapałbyś więcej ryb?
        - Te, które mam całkiem wystarczą na potrzeby mojej rodziny.
        Amerykanin pytał dalej:
        - Na co więc poświęcasz resztę czasu?
        - Śpię długo, trochę połowię, pobawię się z dziećmi, spędzę sjestę z moją żoną, wieczorem wyskoczę do wioski, gdzie siorbię wino i gram na gitarze z moimi amigos. Pędzę wypełnione zajęciami i szczęśliwe życie.
        Amerykanin zaśmiał się ironicznie i rzekł:
        - Jestem absolwentem Harvardu i mogę ci pomóc. Powinieneś spędzać więcej czasu na łowieniu, wtedy będziesz mógł kupić większą łódź, dzięki niej będziesz łowił więcej i będziesz mógł kupić kilka łodzi. W końcu dorobisz się całej flotylli. Zamiast sprzedawać ryby za bezcen hurtownikowi, będziesz mógł je dostarczać bezpośrednio do sklepów, potem założysz własną sieć sklepów. Będziesz kontrolował połowy, przetwórstwo i dystrybucję. Będziesz mógł opuścić tę małą wioskę i przeprowadzić się do Mexico City, później do Los Angeles, a nawet do Nowego Jorku, skąd będziesz zarządzał swoim wciąż rosnącym biznesem.
        Meksykański rybak przerwał:
        - Jak długo to wszystko będzie trwało?
        - 15 może 20 lat.
        - I co wtedy?
        Amerykanin uśmiechnął się i stwierdził:
        - Wtedy stanie się to, co najprzyjemniejsze. W odpowiednim momencie będziesz mógł sprzedać swoją firmę na giełdzie i stać się strasznie bogatym, zarobisz wiele milionów.
        - Milionów? I co dalej?
        - Wtedy będziesz mógł iść na emeryturę, przeprowadzić się do małej wioski na meksykańskim wybrzeżu, spać długo, trochę łowić, bawić się z dziećmi, spędzać sjestę ze swoją żoną, a wieczorem wyskoczyć do wioski, gdzie będziesz siorbał wino i grał na gitarze ze swoimi amigos
        • ewa9717 Re: Wędka i rybka 21.02.15, 12:06
          Zdecydowanie poproszę o filety na Seszelach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka