gat45
28.11.13, 16:45
Jakoś nie widziałam miejsca w żadnym wątku, więc zakładam specjalny.
Dzisiaj, w punkcie usługowym mojego dostawcy telefonii komórkowej, obok mnie dwóch nobliwych panów, mówiących po polsku. Nie podsłuchiwałam niby, ale lokal niewielki, a i język ojczysty na obczyźnie bardziej uwagę przykuwa. W pewnym momencie jeden pan rzekł był do drugiego pana o trzecim panu "no i popatrz sam, ja go mercedes, a on mnie bęc". Wydawał się bardzo rozgoryczony i rozżalony. Rozmowa nie traktowała o automobilach.