Dodaj do ulubionych

O co gryzą się duże psy?

05.03.14, 15:41
Wyłącznie o to, który z nich będzie mieć prawo gryźć te mniejsze i całkiem malutkie.
Co więc powinny wówczas robić te mniejsze psy (i całkiem malutkie?)?
Ot, pytanie mnie siem takie wczoraj pojawiło, zainspirowane Szan. Magdolotem....

Obserwuj wątek
    • magdolot Re: O co gryzą się duże psy? 05.03.14, 15:55
      Mniejsze wachlują większe w narożniku, a całkiem malutkie uganiają się z łopatką po FK tukonc zajadle espionaż, a w antraktach myślą o skupowaniu kruszcu i napełnieniu ropą starego szamba w ogródku?
      • widz102 Re: O co gryzą się duże psy? 05.03.14, 16:35
        No co, saperka dobra rzecz :D. Kanisterek-dwa tyż siem zawsze przyda.
        A gimnastyka na ugorze daje niekiedy wiele satysfakcji.
        Ale co robić powinny mniejsze i malutkie psy że tak powiem państwowe? Gdy te największe walczą o prawo do gryzienia pozostałych?
    • lodziarek Re: O co gryzą się duże psy? 05.03.14, 16:54
      Małym psom zostają pchły i własne ogony.
      • widz102 Re: O co gryzą się duże psy? 05.03.14, 16:59
        Ano właśnie!
        • ellena_cyganka Re: O co gryzą się duże psy? 05.03.14, 18:05
          A mnie się widzi, że te małe to powinny spier... jak najdalej się da, no chyba, że łańcuch nie pozwala, to już wtedy przerąbane.
          • magdolot Re: O co gryzą się duże psy? 05.03.14, 21:11
            Geopolityka bywa niezłym łańcuchem.

            Po smakowitej rosssmufce ze szpionem "sarmackim" Junoszą... odezwał się we mnie chichot historii... i on mi wychichotał w samo uszko, ten chichot, że być może tak jak zlepił Ukrainę pan Janukowycz i ciągle ją spawa pan Putin, to może pan Putin niechcący z rosspędu pospawać nam jeszcze ideę jagiellońskię, jak się ta cała zabawa przeciągnie jeszcze trochę. Bo powolutku tak do nas dociera, do nas Ossich z UE na flance od basiora, że mamy ze sobą sporo wspólnego. Dużo więcej niż przyznawaliśmy w momencie, gdy basior odgrywał czułego demokratę. Fczoraj ten piękny basior pospawał nas nieco z Litwą, fsadzając w jednego kunia trojańskiego, któren podstępnie trenował "bandytów z Majdanu". Dopóki basior był słodki i miziany, idea jagiellońska była kupą śmiechu. Ale może połączyć nas wspólny strach przed nową twarzyczką basiora i jakaś jej odmiana [niekoniecznie taka, że fffszyscy przychodzą się udać pod obronę marszałka polnego Jarosława] może się stać faktem.

            Ja nie wiem, jak z Litwą, ale wiem z Ukrainą dzięki pani Zabużko [jeszcze jej nie skończyłam]... i się banderowców nie boję. Niech się boją sowieci. O tym jeszcze napiszę przykładując Katyniem, ino pozbieram myśli i skończę Zabużko.

            Obraz duże psy, mniejsze i malutkie zaowocował u mnie wizyjką z Londona. Wizyjką wilczego kręgu w którym walczy dwóch, a ten co upadnie zostanie przez krąg zagryziony.
            Ale basiorem jest tu tylko Putin i jego to dotyczy. Jego krąg go zeżre. My psy. Nasza część kręgu jest inna. Przeciwko basioru stoi para alfa... a za nią kilka małych psów rasy jagiellończyk niskopienny. One nie mogą się dać cofnąć swoim alfom, bo zostaną zjedzone. Mają dość świeże ślady zębuf na szyjach i swoje wią.

    • man_sapiens Re: O co gryzą się duże psy? 05.03.14, 20:40
      Widać, że nie masz psów.
      Kiedy mój spory pies (mieszaniec, niczym NATO) gryzł się z bokserem z sąsiedztwa który obsikiwał nasze podwórko próbując je zaanektować, to mój jamnik (z tych drobnych jamniczków) gryzł tego boksera w tylne łapy. wglądało to jakby chciał mu poprzegryzać ścięgna. To było niezwykle skuteczne i razem byli niepokonani. Po przegnaniu napastnika dumnie oblewali cały swój teren - przy każdym drzewku jamnik grzecznie czekał, aż je obsika ten duży, wtedy dopiero sikał on a na koniec znowu ten większy, żeby jego sikanie było na wierzchu. Po paru takich imprezach bokser wiał gdy tylko zobaczył jamnika. A teraz takie dziwne czasy, że psom nie wolno gryźć się.
      A na polityce też się nie znasz.
      • magdolot Re: O co gryzą się duże psy? 05.03.14, 21:17
        Niech pierwsza sika Merkel bo dama, potem jagiellończyki, a na koniec Obama. :)
        • widz102 Re: O co gryzą się duże psy? 05.03.14, 21:22
          Znając już nieco posępny dowcip Putina, pisuary będą pod prądem?;)
          • magdolot Re: O co gryzą się duże psy? 05.03.14, 21:58
            widz102 napisał:

            > Znając już nieco posępny dowcip Putina, pisuary będą pod prądem?;)

            Posępny dofcip se basior może fsadzić f pisuar i podłączyć do prądu. Może coś poczuje? :)
      • widz102 Re: O co gryzą się duże psy? 05.03.14, 21:19
        Ładna ta historyjka:). Zwłaszcza subtelny morał.
        opowiedziałem córeczce. Była zachwycona.
        • magdolot Reaktywacja 05.03.14, 22:18
          Upolowałam dofcip.

          "A w Radio Erewań dziś było tak:
          Pytanie słuchacza: Czy na Ukrainie będzie wojna?
          Redaktor odpowiada: Wojny nie będzie. Będzie taka walka o pokój, że kamień na kamieniu nie zostanie "
          • magdolot Akcje 06.03.14, 11:28
            Spotkałam się ze stwierdzeniem dumnym ęporialnym rosyjskim, że Rosja po spadku odkupiła za bezcen akcje własnych firm naftowych i kupę na tym zarobiła na dłuższą metę. Na ile ono jest sensowne [bom cieć finansowy]? Letę.
            • widz102 Re: Akcje 06.03.14, 12:54
              Jeśli tak rzeczywiście zrobiła (nie sprawdzałem), to jako państwo zarobiła, a przy okazji kupiła za żywy pieniądz pełne wsparcie oligarchów;)
              Pytanie - PO CO?
              Dziekuję Magdolocie za tę informację, bo renacjonalizacja tych akurat firm doskonale wpisuje mi się w kompleksowy spójny i logiczny obraz sytuacji, do którego chyba wreszcie wczoraj doszedłem (jest na Polityce i Gospodarce, ciekaw jestem, co o tym myslisz.). Każde inne wytłumaczenie jest wg mnie bez sensu, bo np. zachodzi podstawowa wewnętrzna sprzeczność między pozornym całkowitym bezsensem obecnej akcji Rosji a jej - ewidentnie - kilkuletnim przygotowaniem wraz z kolejnymi odpowiedziami negocjacyjnymi)
              • magdolot Re: Akcje 07.03.14, 00:49
                Myślę, że świetny tekst. To Ci zresztą napisali gossspodarczy znaffcy. Patrzyłam w sąsiedni wątek i te linki ze gazet z wnioskami typu "kopmy węgiel" szę nie umywają. Ostrzę sobie zęby na c.d. dyskusji i ostateczne wnioski.

                Patrzyłam sobie w nitki rurociąguf i mi z tego wyszło, że na Ukrainie ich za dużo jest, żeby im odpuścić. Możejki już ominęli i nas też. Widocznie Ukrainy nie mają jak ominąć. I to CAŁEJ. A nawet gdyby, to by się mógł zborsuczyć jedynaczek Łukaszenko...

                Utwierdziło mnie w tym przestudiowanie w wiki "ros-ukr konflikt gazowy" [link ma kilometr]. Nie wiem jak poprzednicy P., ale wygląda że on zwyczajnie zarypał "Pomarańczową"... gazem. Energochłonny przemysł i stare długi. Konflikt 2005-2009, cztery lata ciężkich jaj i rosnących długów i... kolejne rosyjskie pożyczki na ich spłatę. Kuczmy i Janukowycza albo nie dręczył, albo oni grzeczniutko zadłużali Ukrainę dalej. Pomarańczowi fikali i tarmosili zaciskającą się pętlę, to się ich przydusiło i rozdeptało na placek. W tym miejscu współczuję cokolwiek Tymoszenko.

                Majdan się odbył, kiedy Ukraina miała potulnie wpaść w nadstawiona ręce Putina, jak ładnie dojrzała gruszka. Nie dziwota, że fartuszek był dobrze zabezpieczony.

                A Ukraina prędzej skiśnie na ament, niż gaz dostanie skądinąd. UE czego jak czego, ale gazu Ukrainie nie przyśle. [P.S. z tabelek w wiki wynika, że w czasie konfliktu Niemcom nigdy gazu nie wstrzymywano, choć z jednej mapki wynika inaczej]. Od Baku ją Rosjanie odcięli Blue Streamem [2003] i Azerbejdżan rurociągu już nie położy. Poza tym rusza South Stream, a on idzie prawie po Krymie... [sic!]
                A jak tak myślę o gazowcach Obamy [o ile by je Turcy przepuszczali przez Bosfor, brzdęk!], to skasowanie Ukrainie morza wydaje się sensowne. Kurcza, wymyśliłem sterowce-gazowce, które fajnie by było zestrzeliwać... Gazowce z Turcji czy z Gruzji musiałyby, biedaczki, przepływać koło Krymu też.

                P.S. Czy talibowie się aby ostatnio nie przenieśli do Nigerii? Bo kątem oka widziałam listę 4 krajów, które się ewidentnie opłacało skasować Ameryce... i jeszcze tylko Nigeria była nie ruszona.

                PPS W tym drugim wątku podobnym dwie rzeczy mię uderzyły. Pod koniec grudnia siadły obroty na rosyjskiej giełdzie i leciały na mordę z urwiska do końca lutego [rybska wiedziały co będzie?]. Putin przewlókł prościutko na Krym troopsy zabezpieczające olimpiadę [zgasł znicz, niech wreszcie zagra muzyka!] Co do faktycznego wynajmowacza snajperów nie mam złudzeń. Szlag.
                • widz102 Re: Akcje 07.03.14, 08:37
                  Na gruszkę nigeryjską, ghańską itd czekają z sokownikiem Chiny, czyli czecipies. Bo już im do fartuszka lecą z połową afryki. Nie bez powodu kghm poległ w afryce i musiał wiać do Chile. A teraz pomyśl: w co gra świat, a w co nasze tuzy polityczno-strategiczne. I jakie będą tego skutki.
                  • magdolot Re: Akcje 07.03.14, 20:44
                    Nie chcę myśleć. Pomyśl za mnie?
                    Nasze tuzy polityczno-strategiczne budzą moją sympatię nie odpuszczaniem pryncypiów. I chyba nie tylko moją, skoro zyskały 6 pkt. Dzisiaj nie wyszłam z domu, żeby nie patrzeć na Niemców, bo ich obojętność mnie wkurza i mam szadenfrojde w kąciku, że oni się także boją kambeku Kaczuchy [uch, oni ją pamiętają jako najtmer]. A jak Brukselka jest taka spietrana, to niech chlujnie popiera naszą dyplomację i gra na jej oszałamiający sukces... w sprawie Ukrainy. :)
                    Pieski zbyt małe aby posiąść sokownik mogą zadbać przynajmniej o to, żeby te duże chociaż nie zapomniały udawać, że jednak czymś drobnym się różnią i że ten duperel się nazywa pryncypia.
                    • widz102 Re: Akcje 07.03.14, 22:18
                      Potencjał gospodarczy UE jest14x większy od tegoż Rosji. Niemiec- 2x większy.
                      Głównym konkurentem gosp. UE sa dziś Stany a nie Rosja.
                      Trochę inaczej oceniam nasze pryncypia i europ. obojętność. Im się to po prostu opłaca. Rosyjskiego gazu (blokady) się nie boją, bo te rosyjskie 120 mln ton rocznie (160 mld m sześc rocznie) w ciągu trzech-sześciu lat mogą zastąpić gazem amerykańskim i norweskim. Rosja robi starej Europie ruch w interesie. Francji, Niemcom, Wlk. Brytanii... Po co im robić jakieś sankcje?
                      Polskie pryncypia? A ile one mogą kosztować starą unię? Dużo. Dziesiątki miliardów dolarów na dzień dobry. A do ugrania jest dużo. Bardzo dużo.
                      Dlatego małe pieski mogą ugrać nic. Średnie je wywalą ze sfory z miejsca, a na pewno oleją, jeśli tylko utrudnią im en masse robić średnie deale z wielkimi psami. Przecież to widać. W świetle tego co pisałem wielki wilczarz syberyjski trzyma tego europejskiego alzatczyka za gardło nawet na odległość. Wkurzy go, to zabierze mu kość i pójdzie z nią gdzie indziej. Już może.
                      powtarzam: putin gra symultankę z wyprzedzeniem na dwa-trzy ruchy. Ale nie z Polską , Ukrainą a nawet Unią. Z USA i Chinami.
                      O, proszę: przypadek oczywiście, w Wenezueli właśnie począren nowego majdanu w wersji latino. Oczywiście przypadkowo na rok przed startem atlantyckiego mostu lng przez atlantyk. Bo pacyfik ma już australia.;)
                      Nie tylko Rosja prowadzi wojnę propagandową. Wczoraj ze zdumieniem przeczytałem tekst w NYT, że lng z usa to o d p o w i e d ź usa na rosyjską agresję. Odpowiedź, w której zezwolenia na budowę amerykańskich gazoterminali rząd federalny wydawał r o k temu, a kilkanaście innych złożono w połowie 2013. W której łupki usa odpaliły siedem - osiem la temu, a budowę rur na wschód rosyjsko-postsowiecki opec gazowy odpalił sześć-pięć lat temu.
                      Stąd polskie zadanie na dziś: wejść do strefy euro. Dywersyfikować gaz razem z unią. Wzmacniać militarną potencjalną odpowiedź militarną. Przygotowywać się do nowego rozdania: ciułać zaplecze surowców strategicznych: w tym metali szlachetnych w postaci fizycznej. Mamy podium w eksporcie polskiego srebra. Ale żadnych rezerw fizycznego zota i srebra. Za co kupimy gaz i ropę, gdy skończy się petrodolar na skutek embargo rosyjskiego na tę walutę?
                      Bo ja przypuszczam że putin ma w zanadrzu szatański numer: gdy usa go przycisną i zaczną dołować rubla... Wprowadzi np. obowiązek częściowej (np 10 proc) płatności za rosyjski gaz w... Rublach.
                      mamy takie? Ni to trzeba będzie sprzedać trochę dolarów i kupić od Rosji. Za co? Złotego nie weźmie. Wydaje mi się, że w wojnie z usa będzie to kolejny niespodziewany cios rosji...
                      • magdolot Re: Akcje 09.03.14, 01:01
                        Tak od wczoraj sobie myślę o tych gazowcach Obamy w kontekście reakcji na Putę przeciętnego Niemca: wytrzeszczone ze strachu oczki i nawijanie o gazie. Konflikt gazowy się zaczął w 2005 i Putin dał się poznać jako ten pan, co przykręci kurek Europie... jak Europa nie wesprze Gazpromu przeciwko Ukrainie. Putin himself to 4,7% Gazpromu... To może EU miała tego dość i sobie zaczęła załatwiać dywersyfikację z USA. A USA nie od tego, bo już raz udusiło Niedźwiadka:
                        wyborcza.pl/magazyn/1,136821,15587398,Naftowy_niedzwiedz__gospodarcza_myszka.html
                        Rozejrzałam się po forum Świat, jak już mnie tam moderacja wywaliła. Śmiesznie tam jest, bo bywalcy ogłosili bojkot ruskich szpionów i siedzieli w swoim wątku, a ruskie szpiony w swoim. Ponieważ najpierw wlazłam w wątek szpioni, to się znalazłam w równoległym wszechświecie i gały mi nieźle powychodziły z orbit. Tam triumfalnie jeden pan wrzucił projekt ukraińskiej umowy z MFW i piano z zachwytu, że tak Ukrainę dopadnie. Emerytury w dół o 50%. Pisali, o dziwo z zachwytem, że U. oddaje rurociągi [bankierom, EU?] i elektrownie atomowe. I jeszcze jedno: Rosja płaciła Ukrainie 100 mln S rocznie za bazę w Sewastopolu. Ten wątek zniknął.

                        O! Grupa Wyszehradzka zaapelowała do Kongresu o szybszy gaz z USA!
                        • widz102 Re: Akcje 09.03.14, 09:01
                          Czyli chyba jednak ta analiza kupy się trzymie;)
                          Jestem ciekaw, czy Putin wyjdzie z petrodolara i każe sobie płacić za gaz np. w sposób wiązany:euro, złoto i... część w rublu. Cały opec od dawna nie znosi petrodolara. Wszyscy importerzy gazu i ropy w ogóle tylko po to kupują jeszcze zielone i bondsy usa by kupować za nie surowce energetyczne, bo inaczej się nie da. Działoby się. Rubel ostro w górę, złoto w górę, euro w górę, dolar na pysk z hukiem. A unia zadowolona: kochani amerykanie, chętnie kupimy od was gaz za dolary. Mamy ich jak siana bo tanie jak siano...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka