Dodaj do ulubionych

Czy wolno posikać się ze śmiechu?

24.01.15, 18:16
Zapewne słyszeliście o wyroku sądu w Dusseldorfie. Uznał on, że lokator nie musi płacić odszkodowania właścicielowi za to, że sikał na stojąco. Dokładniej chodziło o to, że sikanie na stojąco powodowało opryskiwanie otoczenia uryną. Jest to w prawdzie aseptyczny płyn ale zawiera związki chemiczne, które po dłuższym czasie, jak stwierdził biegły, zmatowiły wypolerowaną powierzchnię marmuru na posadce w ubikacji (dlatego zresztą dżentelmen sika zawsze do umywalki).
Wśród wielu cech, które pozytywnie różnią sądy niemieckie od polskich jest poczucie humoru, będące jak wiadomo jednym z przejawów inteligencji. W uzasadnieniu wyroku sędzia napisał (moje tłumaczenie, oryginalny tekst np. tutaj)Pomimo postępującego w tym zakresie udomawiania mężczyzn sikanie na stojąco jest ciągle jeszcze szeroko rozpowszechnione. Ktoś, kto nadal postępuje zgodnie z tym dawniej powszechnie panującym obyczajem musi wprawdzie liczyć się z regularnymi i niekiedy poważnymi konfliktami ze współlokatorami - zwłaszcza żeńskimi, ale nie z wytrawianiem marmurowej posadzki w łazience lub WC dla gości.
Są jeszcze sądy, wprawdzie nie w Berlinie ale w Dusseldorfie. Bo sąd w Berlinie onegdaj uznał prawo do obniżenia o 10% czynszu lokatorowi (albo lokatorce), któremu przeszkadzały odgłosy sikania na stojąco dobiegające z sąsiedniego mieszkania. Podobno niemieckie sądy już nie raz rozstrzygały w sprawach sikania przez osobników płci męskiej.
Obserwuj wątek
    • ave.duce Re: Czy wolno posikać się ze śmiechu? 24.01.15, 19:27
      udomawiania mężczyzn czy udamowiania mężczyzn?
      • damakier1 Re: Czy wolno posikać się ze śmiechu? 24.01.15, 21:08
        > udomawiania mężczyzn czy udamowiania mężczyzn?

        Jedno i drugie. Albowiem udomawiany mężczyzna się udamowia.

        W czasach, gdy paszporty wydawano rzadko i niechętnie, dwaj turyści z Polski, którym paszport się dostać udało, spotkali się w pisuarze w Berlinie Zachodnim. Pryska pan? - spytał jeden drugiego - Nie, wracam - odparł zagadnięty.
        • ave.duce Re: Czy wolno posikać się ze śmiechu? 24.01.15, 22:39
          :)))

          Nic mnie tak nie wkurza w wielu, wielu filmach jak sceny z życia udomowionych mężczyzn ;)
    • 99venus Re: Czy wolno posikać się ze śmiechu? 24.01.15, 21:04
      całe życie sikałem na stojąco i nie bardzo nawet wiem jak można inaczej.to mnie załatwiłeś.teraz będę miał chyba bezsenną noc.
      u nas sądy nie dość,że są pozbawione poczucia humoru to niestety często mają ograniczony kontakt z prawem i rzeczywistością.
      • man_sapiens Re: Czy wolno posikać się ze śmiechu? 24.01.15, 21:13
        > całe życie sikałem na stojąco
        Do umywalki?
        • tojajurek Re: Czy wolno posikać się ze śmiechu? 24.01.15, 22:56
          man_sapiens napisał:

          > > całe życie sikałem na stojąco
          > Do umywalki?

          Do umywalki tylko w przypadku, gdy zlew kuchenny był pełen niepozmywanych garów.
          Kultura i higiena ponad wszystko.
          • magdolot Re: Czy wolno posikać się ze śmiechu? 25.01.15, 00:15
            Sikanie do umywalki bywa motywacją do naukowego awansu.
            Dopóki mój kolega był jeno prostym magistrem, jego dyżurną fuchą było trzymanie drzwi jak docent sikał do umywalki, więc się doktoryzował i dostał własny pokój.



        • 99venus Re: Czy wolno posikać się ze śmiechu? 25.01.15, 08:40
          któryś z czeskich pisarzy(Milan Kundera-Nieznośna lekkość bytu??) pisał,że czescy lekarze zawsze sikają do umywalek w czasie nocnych dyżurów.Himilsbach sikał do umywalki w hotelowych pokojach gdzie nie było łazienek.coś w tym musi być.
          tylko umywalka nadaje się do sikania na stojąco?
          • mariner4 Jeden bardzo zasłużony kapitan z PLO, 25.01.15, 17:49
            który był bardzo niskiego wzrostu (nazwisko pominę) żartował, że na statku umywalki są za wysoko, bo się wysikać nawet nie można.
            M.
    • gat45 Czy wolno się o coś zapytać ? 25.01.15, 10:41
      Czy sikający na stojąco i pryskający radośnie wokół panowie znają taki sprzęt jak szmata do podłogi i sposób jego użycia ?

      Bo wybaczcie zdanie odrębne, ale facet, który tak wytrwale obszczywał podłogę i nie zmywał jej, że aż wytrawił marmur, to flejtuch i cham. Sama nie wiem co bardziej.
      • gat45 PS Panowie, którzy posikali się ze śmiechu 25.01.15, 10:46
        i napryskali w toalecie FzD są proszeni o posprzątanie po sobie. Wprawdzie tu nie marmury, ale zapaszek ten sam.
        • 99venus Re: PS Panowie, którzy posikali się ze śmiechu 25.01.15, 14:22
          twoja agresja do mankamentów natury nie zawinionych przez płeć męską mnie przeraża.
          • gat45 Re: PS Panowie, którzy posikali się ze śmiechu 25.01.15, 15:15
            Nie rozumiem - jaka agresja ? Prośba o wytarcie obsikanej przez siebie podłogi to agresja ?
            Teraz ja się poczułam przerażona. Ty naprawdę uważasz, że pozostawienie w ubikacji anatomicznie uzasadnionego rozprysku moczu to norma współżycia społecznego ?
            I chyba nie bardzo rozumiem, na czym polegało poczucie humoru niemieckiego sądu. Lokator ma oddać najmowany lokal w stanie "normalnego zużycia usprawiedliwionego upływem czasu". A wytrawienie posadzki w toalecie z pewnością do takiej normy nie należy - obojętne czym najemca tę posadzkę uszkodził.
            Fuj.
            • 99venus Re: PS Panowie, którzy posikali się ze śmiechu 25.01.15, 19:55
              jeżeli ktoś uważa,że sikanie na podłogę jest naganne z czym się zgadzam i jednoczesnie twierdzi,że jest to powszechna męska praktyka to ja to traktuję jako damską agresje i feministyczny seksizm.
    • mariner4 Poruszyłeś jeden z podstawowych problemów 25.01.15, 17:44
      feminizmu.
      Niestety one nie potrafią na stojąco i to je uwiera.
      Można na stojąco bez rozprysków.
      Być może ten facet był permanentnie na kacu i ręce mu się trzęsły.
      Ja mam cela.....
      M.
      • ave.duce Re: Poruszyłeś jeden z podstawowych problemów 25.01.15, 17:54
        Puk, puk...
      • magdolot Re: Poruszyłeś jeden z podstawowych problemów 25.01.15, 20:22
        Ten post jest tak smakowity, że zwyczajnie nie potrafię się oprzeć...

        mariner4 napisał:
        > poruszyłeś jeden z podstawowych problemów feminizmu.

        Ciekawa definicja:
        feminizm = niechęć do oszczanej podłogi


        > Niestety one nie potrafią na stojąco i to je uwiera.

        Potrafią, Kiciu, potrafią, uwierają te dźwięki! Nas nikt nie uczył, że głośne sikanie to powód do dumy... Podobnie jak nie jest nim głośne pierdzenie już od pewnego czasu.

        > Można na stojąco bez rozprysków.

        A może wzrok już nie ten? Ale można, jak się ma muchę na dnie pisuaru.

        > Być może ten facet był permanentnie na kacu i ręce mu się trzęsły.

        Pudło. Sądząc z odczynu moczu to był najprawdziwszy samczy samiur - ostro mięsożerny i bez śladu kamicy czy zapalenia nerek - tylko taki może wytrawić marmur posadzki przyzwoicie, czyli naprawdę po męsku, czyli mocno kwaśnym moczem. Żadna wegetariańska ciota by tego nie dokonała. W dodatku pasuje jak ulał rozbryzg do ordynarnego przerostu prostaty powodowanego przede wszystkim zbyt dużą ilością tłuszczów zwierzęcych w diecie.


        > Ja mam cela.....
        > M.

        Ciekawe czy masz także refleks? :)

        Reasumując. Nie lubię dźwięku sikania na stojąco nie dlatego, że samczy, tylko zwyczajnie nie kocham być zmuszaną do odruchowego analizowania stanu czyjejś prostaty.
        Rozumiem, że samiec przyzwyczajony od dziecka czerpać samczą dumę z głośności owego dźwięku reaguje inaczej, bo dla niego to jeden ze sposobów czerpania podmiotowej dumy z faktu posiadania podmiotowego fiuta, który to fiut jest dumnie sterczącą oznaką jego niepowstrzymanej podmiotowości.
        [fiut = baza; podmiotowa duma = nadbudowa]

        Niemniej jednak publiczne wydawanie takich dźwięków świadczy o niespecjalnym oddaleniu się od macierzystego drzewa:
        1. samce naczelnych w swoich samczych zwarciach obraźliwymi gestami obrazują fiuta we wzwodzie [zupełnie jak Kozakiewicz] pokazując sobie nawzajem a także obecnym samicom czyj fiut jest najfiuciejszy - można to łatwo odnieść i do głośności lania.
        2. każde jedno zwierzę defekuje tam jeno, gdzie się czuje bezpieczne - oznaczanie terenu - ergo: paskudzący posadzkę odchodami samiec to prawdziwy alfa.

        Od fczoraj czuję bardzo dużą wdzięczność do mamy małża za to, że mój podmiotowy i mocno samczy [w dobrym tego słowa znaczeniu :)))] samiec został udomowiony już przez nią, choć fffcale feministką nie była.
        I nieodmiennie mnie bawi scenka z małżem, co musi iść siku po roztrzepanym Tygrysie i wychodzi fffkurwiony, że znuf musiał opuszczać tę samczo podmiotową deskę i pełen obrzydzenia że znuf był zmuszony ostrożnie rozglądać się we własnym kiblu za ewentualnymi samczymi rozbryzgami, żeby w nie nie powpadać...
        • 99venus Re: Poruszyłeś jeden z podstawowych problemów 25.01.15, 20:33
          I w ten sposób znalazł sie temat wnikliwe analizowany przez panie.
          w związku z użalaniem sie na efekty akustyczne męskiego sikania - podsłuchujesz?
          • mania.sza Re: Poruszyłeś jeden z podstawowych problemów 25.01.15, 23:13
            Hehe, to calkiem trafne Magdolotowe spostrzezenie.
            ale tu sa dwa "ale". jesli facet nie chce halasowac - to po prostu leje po sciankach muszli. Ale wtedy z duza szansa moze sie rozpryskac gdziekolwiek.
            jesli facet nie chce rozpryskac, to leje na tzw, muche. ale wtedy jest glosno z kolei.
            i tak zle, i tak niedobrze. wspolczuje, slowem. :)
            A wiec nic innego wam panowie nie pozostaje, jak tylko na siedzaco, ew. w pampersy.

            boshsh, usmialam sie jak rzadko :D
            to mi sie przypomnialo przy tej okazji:
            • mania.sza Re: Poruszyłeś jeden z podstawowych problemów 25.01.15, 23:27
              po polsku, od 2.00 minuty

              www.youtube.com/watch?v=zEKA24hQEEc
              • magdolot Re: Poruszyłeś jeden z podstawowych problemów 26.01.15, 01:07
                :)))))))))))))))))))))))))))
          • magdolot Re: Poruszyłeś jeden z podstawowych problemów 26.01.15, 00:25
            Nie. Po prostu mam dobry słuch, w takich momentach: niestety.

            Ci opowiem dykteryjkę literacką z pierwszej ręki, także o Kunderze. Tłumacz pana Kundery udał z panem Kunderą na obiad w Paryżewie. We restauracyji Kundera się uparł usiąść koło WC, co jego tłumacza zadziwiło na tyle, że zapytał o powód. Otrzymał odpowiedź, że [w trakcie obiadu tudzież intelektualnej dyskusji o literaturze ze swoim tłumaczem, wybitnym eseistą] pan pisarz "zamierza obserwować twarze kobiet idących do toalety".
            Od tej pory zdarza mi się w restauracyjnej toalecie myśleć... o Milanie Kunderze, nieznośnej lekkości bytu i o tym, jak pan Kundera musi zazdrościć mi tego, że mogę ja swobodnie obserwować kobiece twarze niejako bliżej źródeł.

            P.S. Wnikliwa analiza owego tematu stała się pilnie potrzebna gdy jedna jedyna istota płci żeńskiej wykazała się brakiem kloacznego poczucia humoru, w związku z czym znana z przejawiania "nadwrażliwej męskiej podmiotowości" część Foruma zarzuciła jej feministyczne skrzywienie tudzież feministyczną agresję bodąc rogami cokolwiek na ślepo:

            >jeżeli ktoś uważa,że sikanie na podłogę jest naganne z czym się zgadzam i jednoczesnie >twierdzi,że jest to powszechna męska praktyka to ja to traktuję jako damską agresje i >feministyczny seksizm.

            Otóż, szanowny samcze, Gat nic o "powszechności męskich praktyk" nie twierdził, lecz twierdził jeno, że jak się oszcza podłogę, to nie należy się unosić dumą, ino WYTRZEĆ.

            I to właśnie ta agresywnie samcza reakcja na fakt, że ośmiela się istnieć niewiasta której siki fcale nie bawią, aż się prosiła o analizę wnikliwą.

            Zastanawiające jest również, że wątek o sikaniu, był dziwnym trafem wątkiem o sikaniu męskim i część panów opowiadała w nim jak sika, jaką ma celność i do czego faceci potrafią nasikać, a panie biorące udział w wątku jakoś zdołały zatrzymać swe fizjologiczne szczegóły dla siebie. Zapewne dlatego, że mamy mniejsze mózgi, jesteśmy mniej kreatywne, a na dodatek mamy kompleksy jakoweś?

            Język i argumenty w dwóch ostatnich postach dobierałam dość samczo, bo my także, o dziwo, potrafimy zawarrrczeć jak chcemy. I ja potrafiłabym opowiedzieć jak sikam i to w dodatku o wiele bardziej zajmująco niż Mariner. :) Natomiast opowieść o tematyce "gdzie zdarzało mi się sikać i w jakim celu" też jest w zasadzie możliwa, ale musiałabym ją pisać w czasie mocno przeszłym, bo już dawno wyrosłam. Mogłabym nawet popełnić na zamówienie pornograficzną opowieść o sikaniu, w dodatku o sikaniu damskim, wyuzdanym... ale tego byście wraz z Marinerem nijak nie strzymali i trza by było od nowa wycierać podłogę.

            Zaś teraz może dla podkreślenia zaistniałej po tych postach równowagi i z uwagi na równouprawnienie i dla urozmaicenia naszej przedniej rozrywki porozmawiamy o wytryskach i miesiączkach?
            A może lepiej o wszach łonowych, bo dotyczą obydwu płci nie tylko w równej mierze, a nawet wręcz solidarnie?
            A może po prostu założymy "Forum Fizjologia" i wykluczymy zeń fffszystkich z ostrym mąkamętem w postaci braku kloacznego/fizjologicznego poczucia humoru?
            :))))))))))))))))
            [w tym miejscu Żyrafa uszmiechnęła się zachęcająco]



            • tojajurek Re: Poruszyłeś jeden z podstawowych problemów 26.01.15, 01:00
              Żeby nie poczuć się wypchnięty poza forumowy super smaczny temat dnia, jakim jest męskie sikanie - przytoczę historyczną już anegdotę o wizycie w Polsce Jeana Paula Belmondo. Otóż zaproszony przez polskie lobby filmowe Belmondo zwiedzał co ciekawsze i bardziej malownicze zakątki i miejscowości Kraju, wraz osobami towarzyszącymi i pijącymi razem z nim. Na początek jednak zaciągnęli go do Katowic na imprezę w jakiejś wielkiej knajpie piwnej. Po godzinie Belmondo poczuł nieodparcie wolę bożą i koledzy pokazali mu gdzie jest pomieszczenie z napisem WC. Belmondo wlazł, był tam wyjatkowo długo i w końcu wyszedł zezłoszczony i w kompletnie mokrych spodniach. Długo kręcił jak do tego doszło, ale w końcu wykrztusił, że to nie z braku obycia w takich różnych miejscach, tylko z jego wyjątkowej sympatii i popularności wśród polskich widzów. "Po prostu wszedłem tam" - powiada - przy obu ścianach szczy po nich zwarty tłum facetów. Ja stoję pośrodku i czekam na miejsce - a tu jakiś typ obejrzał się i w wrzasnął: O! BELMONDO!. No i wszyscy z grzeczności odwrócili się natychmiast przodem do mnie...bynajmniej nie zaprzestając... Krótko mówiąc - namacalny dowód popularności, która powinna cieszyć aktora (do cholery).
            • ploniekocica re 26.01.15, 01:07
              Ha! Piknie to napisałaś, Magdolotu, piknie!
              A ja już się z tego foruma osobiście skreślam albowiem ponieważ nie posiadam poczucia humoru. Nic a nic.
              W mojej najbliższej rodzinie jedna absolutnie pozbawiona poczucia humoru osobniczka płci żeńskiej ostrzega drugą absolutnie pozbawioną poczucia humoru osobniczkę płci żeńskiej (albo odwrotnie) przed oglądaniem jakiegoś dzieła filmowego za pomocą określenia "z toposem srania" i ta druga już wie, że musi to dzieło omijać łukiem szerokim choćby zdobyło pięć oskarów i pięćdziesiąt pięć złotych globów, lwów oraz niedżwiedzi.A nawet kaczek. Oraz zdarza się obu tym (kompletnie pozbawionym poczucia humoru) osobniczkom wyłączać z hukiem film po pierwszej pokazanej na ekranie fizjologicznie wizycie bohatera w toalecie. Podejrzewam, że to z zazdrości o fiuta i sikanie na stojąco te osobniczki tak mają.
            • mania.sza Re: Poruszyłeś jeden z podstawowych problemów 26.01.15, 01:23
              Eee tam , nie gotuj sie.
              Watek z zalozenia nie byl fizjologiczny wprost, chodzilo o tzw. udomowienie mezczyzny. Czyli zrobienie z mezczyzny cos w rodzaju nie-pies-ni-kot.
              Ja, jako matka syna, bede zawziecie walczyla o prawo mojego syna do (za przeproszeniem szanowne FzD) szczania (marmury posprzatane) na stojaco. :D
            • ave.duce Już się czuję wykluczona! Hurrra!!! EOT 26.01.15, 12:51
              magdolot napisała:

              > A może po prostu założymy "Forum Fizjologia" i wykluczymy zeń fffszystkich z os
              > trym mąkamętem w postaci braku kloacznego/fizjologicznego poczucia humoru?
        • mariner4 Czytałem kiedyś cała dyskusję femionistek 26.01.15, 10:13
          traktujący ten problem nie z punktu widzenia higieny, czy kultury, tylko z punktu widzenia równości płci. Że to wpędza kobiety w kompleksy i inne podobne bzdury
          Zgadam się, że rozpryski uryny ąa tak samo obrzydliwe jak zużyta podpaska w rzucona ot tak bez opakowania do kosza hotelowego, czy pełen kosz zużytych pampersów (popytaj tych co sprzątają pokoje hotelowe.
          Niechlujstwo kobiety jest tak samo wstrętne, jak niechlujstwo mężczyzny.
          Ponadto nikt nie każe Ci podsłuchiwać sikającehgo faceta. To jest zresztą dosyć rzadkie zboczenie.
          M.
          • gat45 Re: Czytałem kiedyś cała dyskusję femionistek 26.01.15, 10:53
            mariner4 napisał:

            > traktujący ten problem nie z punktu widzenia higieny, czy kultury, tylko z punk
            > tu widzenia równości płci. Że to wpędza kobiety w kompleksy i inne podobne bzdu
            > ry

            A czy spotkałeś się kiedykolwiek na FzD z takim punktem widzenia ? Ktoś tu cierpi na kompleks kastracji (zdecydowanie przereklamowany zresztą, moim skromnym zdaniem) ?
            Ja pierwsza wyłamałam się z żartobliwej tonacji wątku, ponieważ temat wydał mi się raczej obrzydliwy niż zabawny. I w ogóle mam zanik poczucia humoru w dziedzinie żartów na tematy siusiu-kupka. Nie bawią mnie i już. Natomiast uważam zapaskudzanie sanitariatów za barbarzyństwo i przyznaję, że stopień cywilizacji jakiegoś kraju byłabym skłonna oceniać po publicznych toaletach - tych bez babć klozetowych ze szmatą w ciągłym ruchu, tylko tych samoobsługowych, które zastajemy w stanie, w jakim pozostawił je poprzedni użytkownik.
            Skąd Venusowi przyszło do głowy, że ja w ogóle się wypowiadam o pozycji sikania, i to z konotacją wojny płci w tle ???? No skąd, ja się pytam ?

            • mariner4 Tak. Wiem, że o kulturze narodu 26.01.15, 11:21
              łatwiej dowiedzieć się w toaletach publicznych niż z galeriach sztuki.
              Ale ja w tym wątku wyczytałem tezę, że głównymi winiowajcami brudu w WC są mężczyźni, łącznie z pogardliwymi określeniami i żarcikami. Ale to chyba kompleksy.
              Brud w Polsce jest ponad wszelkimi podziałami.
              Jednak odnotowuję, że poziom czystości toalet jest coraz wyższy. Pamiętam takowe w lokalach, stacjach paliwowych, domach towarowych kiedyć i obecnie. Postęp jest bardzo widoczny.
              M.
              • gat45 Re: Tak. Wiem, że o kulturze narodu 26.01.15, 11:33
                Zgadzam się, a szczególnie z ustępem (sik) o postępie.
                No. Zrobiłam, co mogłam, w zakresie żarcików w tematach toaletowych.
                • gat45 Re: Tak. Wiem, że o kulturze narodu 26.01.15, 11:37
                  gat45 napisała:

                  > Zgadzam się, a szczególnie z ustępem (sik) o postępie.
                  > No. Zrobiłam, co mogłam, w zakresie żarcików w tematach toaletowych.

                  PS Topornie wyszło, wiem :(
                  • mariner4 Nie topornie 26.01.15, 12:26
                    Zrozumiale.
                    M.
          • 99venus Re: Czytałem kiedyś cała dyskusję femionistek 26.01.15, 13:31
            przez znaczną część mojego życia miałem do czynienia z toaletami publicznymi.mogę powiedzieć jedno:generalnie męskie nigdy nie przebijały damskich w brudzie i smieciach.
            • gat45 Re: Czytałem kiedyś cała dyskusję femionistek 26.01.15, 15:46
              Nie wątpię i nigdy w to nie wątpiłam. Flejtuchowatość - jak zresztą większość cech, żeby nie powiedzieć : wszystkie - jest równo rozdzielona po obu płciach. Znam też mniej więcej tyle samo pedantów co pedantek.
              Panie Strindberg, pańska wojna to nie moja wojna. Panie Freud, daj se pan spokój z tym kojarzeniem z penisem wszystkiego, co dłuższe niż szersze. A w sanitariatach : obie płci - szmaty w dłoń ! Prezentuj szczotki ! Do połysku !
              • 99venus Re: Czytałem kiedyś cała dyskusję femionistek 26.01.15, 16:11
                pod tym względem nie mam sobie nic do zarzucenia.
    • man_sapiens Re: Czy wolno posikać się ze śmiechu? 27.01.15, 01:51
      Uważam, że domaganie się sikania przez facetów na stojąco to obrzydliwy seksizm. Niniejszym przystępuję do ruchu maskulinizmu i domagam się zaprzestania feministycznego mobbingu związanego z moim sikaniem. Jak się której nie podoba, to niech najpierw zainstaluje w ubikacji porządny pisuar. I niech nie podsłuchuje - zresztą damskie sikanie też nie jest bezgłośne co tak samo krępuje jakby która nie wiedziała (fuj, do czego to zmuszają mnie te feministki). I jakby która nie wiedziała - sikanie na stojąco jest po prostu wygodniejsze. Jeżeli któryś mówi, że to dumna manifestacja męskości albo któraś mówi że to bezczelna manifestacja męskości - to niech się nie ośmieszają tylko kogoś starszego zapytają na czym polega bycie mężczyzną.
      Na dodatek - przy odrobinie staranności (i trzeźwości) sikanie na stojąco nie powoduje rozpryskiwania moczu a jak się któremu przydarzy to kawałkiem papieru toaletowego zaciera ślady i w ten sposób unika feministycznej nagonki. Wystarczy że miesiąc sam pomieszkał i nie stać go było w tym czasie na wynajęcie sprzątaczki, to się nauczył.
      Tak się zdenerwowałem, że muszę się wysikać.
      • 99venus Re: Czy wolno posikać się ze śmiechu? 27.01.15, 09:11
        Godnie i prawdziwie napisane.
        • k.karen Re: Czy wolno posikać się ze śmiechu? 27.01.15, 09:28
          man_sapiens napisał:

          > Są jeszcze sądy, wprawdzie nie w Berlinie ale w Dusseldorfie. Bo sąd w Berlinie
          > onegdaj uznał prawo do obniżenia o 10% czynszu lokatorowi (albo lokatorce), kt
          > óremu przeszkadzały odgłosy sikania na stojąco dobiegające z sąsiedniego mieszk
          > ania.
          Podobno niemieckie sądy już nie raz rozstrzygały w sprawach sikania przez
          > osobników płci męskiej.


          To się nam fora GW ...posikały, bo u nas na P. też ten jakże uroczy temat.

          Ale mnie interesuje coś ważniejszego, mianowicie: czy oni tam w tych Niemcach, to mają ściany z tektury, czy też sikają co najmniej... grochem, że to aż tak bardzo słychać?
          • man_sapiens Re: Czy wolno posikać się ze śmiechu? 27.01.15, 12:14
            W znanych mi niemieckojęzycznych krajach izolacja akustyczna mieszkań jest zwykle dużo lepsza niż zwykle u nas. Tylko ludzie tam - nie wszyscy - mają szajbę na punkcie hałasu w mieszkaniu. Kiedyś moje wtedy 9 letnie dziecko bawiło się ok. 14:00 na podwórku z synem stróża (Węgra zresztą). Bawili się cicho, nie wydzierali się - biegali trochę po podwórzu i rozmawiali bez krzyków. Dzwonek do drzwi - policjant. Czerwony ze wstydu. Bo zadzwonił któryś lokator, że dzieci bawią się na podwórzu, a jest "Mittagsruhe" - cisza w południe. Bardzo mu przykro, ale dostał zgłoszenie musiał przyjechać. Takie coś to tam standard. Nie ma mowy, żeby w sobotę o dowolnej porze poskręcać szafkę z Ikei albo, o zgrozo, wbić gwóźdź w ścianę - jak któryś usłyszy to zadzwoni po policmajstra. Chore, ale tak tam jest. I to nie chodzi o ciszę tylko raczej o to, żeby bliźniemu przy....
            Inna rzecz z właścicielami mieszkań. Tam nie można tak sobie wymówić wynajmu i właściciel musi mieć do tego powód. Np. zalega z czynszem, niszczy wyposażenie - to proste. Ale jak nie można znaleźć pretekstu - to może za głośne sikanie będzie dobrym powodem...
      • mariner4 Nie wolno dać się wychować do końca 27.01.15, 09:34
        Mam taką teorię.
        Kobiety maja instynkt opiekuńczy. To jest w genach. Kiedy urodzą dziecko zaczyna się wychowywanie. Kiedy dziciak dorośnie, a jej podświadomośc uzna, że proces wychowania dobiegł końca, to posyła go "do ludzi".
        Jaki z tego płynie wniosek np dla męża? Nie dać się do końca wychować i ciągle dawać jej pedagogiczne zajęcie nad nami. Bo jak się jej uda nas całkowicie wychować, tio niechybnie nas zostawi.
        To sikanie może być jednym z elementow tego biernego oporu...
        M.
        • k.karen Re: Nie wolno dać się wychować do końca 27.01.15, 09:42
          Twoja teoria może prowadzić do następnej; w domach, w których mieszkają same kobiety, nie trzeba szorować kibla i podłogi w toalecie.

          https://static.fishki.pl/static/posts/6/6508/foto_a760cfdf5359bf983986207af9d877f_org.jpg
          • mariner4 Szkoda, że nie masz poczucia humoru 27.01.15, 10:01
            A ma to ścisły związek z inteligencją....
            Myślisz, ze mi ta seksistowską karykaturą dowaliłaś?
            M.
            • k.karen Re: Szkoda, że nie masz poczucia humoru 27.01.15, 10:38
              A skąd pomysł, że miałam taki zamiar?!
              Absolutnie, nie!
              • k.karen Re: Szkoda, że nie masz poczucia humoru 27.01.15, 10:47
                Ps. ale na wszelki wypadek dopowiem i tym razem już całkiem poważnie.

                Problem z sikaniem nie wynika z tego, czy mężczyźni sikają na stojąco, czy na siedząco.
                On pojawia się tam, gdzie mieszkają lenie śmierdzące (obu płci, żeby było jasne i nawet jeśli wszyscy sikają na siedząco), które nie sprzątają na bieżąco toalet. W takim mieszkaniu będzie smród nie tylko w łazienkach, ale także w kuchni.
                • man_sapiens Re: Szkoda, że nie masz poczucia humoru 27.01.15, 14:18
                  Otóż to, w Poznaniu mówią "porzundek zaś ale musi być!"
                  Dla równowagi: w tychże Niemczech w marinie w Kroesslin jest pisuar wieloosobowy gdzie piękny cytat z de Maupassant'a głosi

                  "Wartość życiu nadają spotkania z ludźmi"

                  https://files.tinypic.pl/i/00624/0gzudwyuf5si.jpg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka