Dodaj do ulubionych

In memoriam

11.01.18, 11:27
Wiem, mało z was korzysta z fb
Ja tak
I właśnie odkryłam to co jest w tytule wątku
Wśród moich znajomych na fb mam już trójkę, która odeszła na zawsze.
W zeszłym tygodniu pożegnałam wieloletnią moją sąsiadkę. Od lat nie mieszkałyśmy już tam, ale utrzymywałyśmy kontakt telefoniczno-fejsbukowy. Byłyśmy dosyć zaprzyjaźnione, bardzo przeżyłam Jej śmierć i teraz często tam do Niej na fb zaglądam. Wczoraj odkryłam napis "In memoriam" przy Jej nazwisku i sprawdziłam pozostałe, które odeszły.

Nie wiem jak to działa, ale mi się podoba....bo nie ma z nami ale to co było jest nadal ...
Obserwuj wątek
    • ave.duce Re: In memoriam 12.01.18, 13:24
      pl-pl.facebook.com/help/contact/651319028315841

      ps. chyba wolałabym "in perpetuam rei memoriam", ale ...
      • gat45 Re: In memoriam 12.01.18, 13:46
        Eeeee.... Jakby to ująć.... Ponieważ osobiście nie wierzę w wieczność czy tam wieczystość czegokolwiek, więc zdecydowanie wolę skromne "in memoriam".
        Co do regulaminu fb (który to fb konsekwentnie ignoruję), to chyba powinni przy zapisach wprowadzić rubrykę w rodzaju "spadkobierca" - niech to będzie właściciel konta, który decyduje, co z tym kontem ma się dziać po jego śmierci i kto ma się nim opiekować, jeżeli miałoby pozostać "in memoriam". Nie odpowiada mi pomysł, że ktoś miałby prawo rządzić się na opuszczonym przeze mnie podwórku tylko dlatego, że kodeksowo jest uznany za osobę bliską. O jejuniuuuu, sami byście zobaczyli różnicę, gdyby w moim imieniu nagle zaczął występować mój brat rodzony, nieustępliwy awanturnik.... Eh, życie.
        • ave.duce Re: In memoriam 12.01.18, 14:05
          Mówiąc bez ogródek: ja bym wolała: NIC, ani pro, ani in, ani cośtam, cośtam.
        • ave.duce btw 12.01.18, 14:07
          - zjedzenie ilu pierogów określasz "żarciem?
          • smutas13 Re: btw 12.01.18, 14:28
            ave.duce napisała:

            - zjedzenie ilu pierogów określasz "żarciem?

            Ave, kto liczy pierogi podczas jedzenia?
            • ave.duce Re: btw 12.01.18, 14:44
              Gat ;)
              • scoutek Re: btw 12.01.18, 17:02
                Ja też.
                Bo ja liczę wszystko
                Miałam ojca matematyka ;))
                Jak mu się nudziło w kolejce to liczył co popadło
                Mam to po nim
                • tojajurek Re: btw 12.01.18, 17:25
                  Świetnie to rozumiem. Mnie też się różne rzeczy same liczą. Najbardziej śmieszy mnie bezwiedne liczenie łyków, gdy coś piję. Mam to od zawsze. I nie tylko liczę łyki, ale muszę pogryźć to co piję. Kiciuś zawsze wydziwiał, że rozumie - choć z trudem - gryzienie zsiadłego mleka, czy nawet kisielku malinowego, ale żeby gryźć wodę z sokiem? Dziwne.
                  Jednakowoż mniemam, że pierdzielec wielowymiarowy nobilituje bardziej od prostego siermiężnego szaleństwa
                  • scoutek Re: btw 12.01.18, 18:00
                    Dzięki za wsparcie
                    💗
                    • smutas13 Re: btw 12.01.18, 18:17
                      Liczę tylko czyszczone dziurki w urządzeniu do przeciskania czosnku...i wiem, że ma 52 dziurki ;)
                      • erte2 Re: btw 12.01.18, 20:29
                        I tak z nieco nostalgicznego wątku o przemijaniu i sentymencie poprzez pierogi z sokiem malinowym zeszliśmy do dziurek w wyciskaczu do czosnku....

                        Dziwny jest ten świat, jakby powiedział Wydrzycki.
                        • scoutek Re: btw 12.01.18, 22:34
                          Ot, życie kochany Erte......
                        • tojajurek Re: btw 12.01.18, 22:43
                          Jak tak popatrzeć chłodnym okiem, to życie jest jak ten wyciskacz - liczysz te dziurki i liczysz, te czyste i te zapchane - aż patrzysz: Kuźwa, jest ich mniej niż myślałeś i więcej nie ma.
                          • erte2 Re: btw 13.01.18, 00:10
                            tojajurek

                            Problem w tym że o ile te zapchane dziurki można policzyć, to tych czystych nijak nie da się. Bo cholera wie ile ich zostało...

                            Swoją drogą metafora niebanalna....
                            • scoutek Re: btw 13.01.18, 08:53
                              Bardzo niebanalna
                              Ale towarzystwo również...
                              • ave.duce Re: btw 13.01.18, 11:26
                                Jak to kiedyś napisała Trusiaa:
                                "To (...) jest wątek (...) do błądzenia myślami, tam gdzie się komu podoba..."

                                Każden jeden wątek/mątek może być inny, niż się z początku wydaje.
                                • behemot17-13 Re: btw 14.01.18, 07:58
                                  W takim razie ja też całkiem obok tematu głównego, i w temacie liczenia się dopiszę. Dawno temu, bardzo dawno temu, dziwiłem się, że mój dziadek liczył papierosy. Jak sięgam pamięcią, liczył te w papierośnicy i te w paczce, a ja wówczas - śmieszne przecież to. I teraz, śmieszne to jest, od bardzo dawna liczę fajki, nie w papierośnicy bo nie mam a w paczce. Aaaa, głupotka ma jeden plus, wiem ile paliłem przed laty a ile teraz, niestety więcej o jakieś 10 sztuk.
                                  • smutas13 Re: btw 14.01.18, 20:03
                                    ...no i zgadza się. Wszystko zostaje w genach.
                        • smutas13 Re: btw 13.01.18, 18:22

                          Dziwny jest ten świat, jakby powiedział Wydrzycki.

                          Wciąż kocham Wydrzyckiego! :) Za ten Dziwny świat szczególnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka