Dodaj do ulubionych

Gabinet Szarlatanów

10.04.09, 18:16
"Ulica szarlatanów"

Szarlatanów nikt nie kocha.
Zawsze sami.
Dla nich gwiazdy świecą w górze
i na dole.
W tajnych szynkach piją dziwne
alkohole.
I wieczory przerażają
bluźnierstwami.

Wymyślili swe tablice
szmaragdowe.
Krwią dziewicy wypisali
charaktery.
Strachy w liczbach: 18,
3 i 4.
Przeklinamy Jezu - Chrysta
i Jehowę.

Szarlatani piszą księgi
o papieżach.
Zawsze w nocy mówią źle o
Watykanie.
Zawsze w nocy słychać szklane,
szklane łaknie:
płaczą gwiazdy zaplątane
w szkła na wieżach.

Kiedy miesiąc umęczony
wschodzi na nów,
alkohole z przerażenie
drżą słodyczą.
Nie pomogą alkohole:
W nocy krzyczą
łzy fałszywe szmaragdowych
szarlatanów.

Bardzo cicho i boleśnie,
jest nad ranem.
Dzwonią dzwony, świt pochyla
się w pokorze.
Odpuść grzechy szarlatanom,
Panie Boże,
wszak Ty jesteś takim samym
szarlatanem.


KIG
Obserwuj wątek
    • who.is.who Ale są jeszcze sprawy drobne 11.04.09, 02:37
      Ale są jeszcze sprawy drobne: loty ptasie,
      chwianie się trzcin w jeziorach, blask gwiazdy wieczornej,

      różne barwy owoców o porannym czasie
      i wiatr przelatujący w sopranie i basie,
      i moja mała lampa, i stół niewytworny.
      A nawet za wszystkie obrazy Tycjana
      nie oddam tego stołu, bo pracuję przy nim,
      to mój wierny przyjaciel od samego rana,
      a kiedy noc...


      Konstanty Ildefons G.
      • belgijska Ta sama szkola ;))) 11.04.09, 12:16

        (...) otworzy się jak brama
        i sennych rzeźb rozwinie wzór na bramie,
        ty będziesz znów jak wczoraj taka sama,
        zadźwięczy głos, który nie kłamie.

        Na jasną dłoń upadnie ciemność słodka
        i włosów puch dębowych liści dotknie.
        Pochwalmy noc, że jest jak otchłań,
        że spadać w nią jest tak cudownie.

        A kiedy świt zastanie nas znużonych,
        bitych przez wiatr i chorych jak od wina,
        znów jak fortepian będzie potłuczony .... (...)
        • ave.duce Re: Ta sama szkola ;))) Bal u Salomona :) 11.04.09, 12:31
          ...

          — Gulistan — mówi — to ogród róż,
          w ogrodzie — mówi — strumienie.
          Róże? na skronie — mówi — róże włóż,
          strumienie — mówi — to cienie.
          Kto mówi? — mówi. — To kilka chwil.
          świat — mówi — jak lalka znika.
          Ach, to nic — mówi — to tylko tryl.
          Kto mówi? Mówi muzyka.
          Jeszcze się podnieś, jeszcze się schyl,
          przebiegnij po klawiaturze.
          To nic nie znaczy, to tylko tryl,
          to tylko z trylów róże.
          To są te gaje prawdziwych snów,
          te dłonie i te dotyki,
          i to, co wznosi się, i znów, i znów
          plastyczniejące muzyki.
          Nie krzycz, nie trzeba — już tyle lat…
          to wszystko nic nie znaczy…
          Widzisz te mgły? te mgły to świat,
          to jest krew twej rozpaczy.
          I znowu w górę, i znów, i znów
          wyrastającym trylem:
          a może dosyć trylów i słów?
          poczekaj, jeszcze chwilę.
          Jeszcze chwileczkę małą jak tryl,
          świt także będzie wkrótce.
          Słabnij czy mężniej, wątp czy się sil —
          śmierć zagra ci na dudce.
          Gulistan — mówi — to ogród róż,
          w ogrodzie — mówi — strumienie.

          ...

          No i co z mjuzik?! ;)

          :p
          • belgijska Re: Ta sama szkola ;))) Bal u Salomona :) 11.04.09, 12:43

            www.youtube.com/watch?v=wY4ufdaEE_E&feature=related
            ;)
            • ave.duce Re: Ta sama szkola ;))) Bal u Salomona :) 11.04.09, 13:27
              JeZdem przybita :( Wiedzą Twoją i Gat n/t MUZYKI :(((

              A ja ZIOBRO!

              :p
              • belgijska Re: Ta sama szkola ;))) Bal u Salomona :) 11.04.09, 13:38
                ave.duce napisała:

                > A ja ZIOBRO!

                Ave droga, chyba nie musze Ci przypominac, co (a wlasciwie KTO) powstal z ziobra
                .... w konsekwencji, kim jest ZIOBRO....

                Na stronie (nie czytac!): przygniatajaca jest wiedza niektorych o faktach
                KREACJI - co za stworzenia..... przydalby sie bat ...
                • ave.duce Re: Ta sama szkola ;))) Bal u Salomona :) 11.04.09, 15:58
                  Bat?! Dobrze chociaż, że nie MŁOT ;(

                  :p
                  • belgijska Re: Ta sama szkola ;))) Bal u Salomona :) 11.04.09, 17:56
                    ave.duce napisała:

                    > Bat?! Dobrze chociaż, że nie MŁOT ;(

                    Mlot? Mlot, to na czarownice - przeciez my:

                    1jour1photo.canalblog.com/images/t-clochette.jpg
                    www.youtube.com/watch?v=QCDvelFHAAo&feature=related
                    • ave.duce Re: Ta sama szkola ;))) Bal u Salomona :) 11.04.09, 18:05
                      Pewnaś? To chyba Ty, bo ja, jak spojrzę w "lustereczko powiedz przecie", to ...

                      https://strasznasztuka.blox.pl/resource/baba_jaga.jpg

                      Buuu...
                      • belgijska Re: Ta sama szkola ;))) Bal u Salomona :) 11.04.09, 18:55

                        Ze zlej strony patrzysz. I chyba nie o wlasciwej porze - Awus Kochana, no co
                        ty.... nie krajaj mi serca, bo sie wykoncertuje....
                        • ave.duce Re: Ta sama szkola ;))) Bal u Salomona :) 11.04.09, 19:35
                          Buuu...

                          Ok, w końcu gorsze nieszczęścia bywają.

                          KONCERT kiedy?! I w jakim składzie? :)

                          :p
                          • belgijska Re: Ta sama szkola ;))) Bal u Salomona :) 11.04.09, 19:37
                            ave.duce napisała:

                            > KONCERT kiedy?! I w jakim składzie? :)

                            Koncert, jak sie Real uspokoi :))) Niewazny sklad a efekt! ;)
                            • ave.duce Re: Ta sama szkola ;))) Bal u Salomona :) 11.04.09, 20:02
                              Ok, się zaczeka :)

                              www.youtube.com/watch?v=fApB8O2vUk8&feature=related

                              ps. to był "Miś-przyjaciel najmłodszych", nie "Świerszczyk" :)))

                              :p
        • who.is.who Re: Ta sama szkola ;))) 12.04.09, 00:37
          www.kigalczynski.pl/mp3/zaczador.html
          • belgijska Re: Ta sama szkola ;))) 12.04.09, 01:16

            :))

            POETA

            Przepraszam, żę się przyłączę.
            Poeta. Roch Serafiński.
            Ośmiorga imion. Xiążę.
            Krupczałowski. Trzetrzewiński.

            Właściwie jestem bezdzietny.
            Niestety noszę binokle.
            Raz chciałem wskoczyć do Etny,
            jak ten, jak Empedokles.
            Dym był czerwono-biały.
            Tylko sandały zostały.

            Co proszę? Ee, nic właściwie,
            to tylko taka bajka,
            więc piszę i sam się dziwię,
            a łzy takie wielkie jak jajka,

            i z łez, no niby z tych jajek,
            kiedy na ziemię upadnie,
            wyfruwa kurczaczek-grajek
            śpiewa - och, jak ładnie.

            Stąd wiersze, obywatele.
            Dobrze poczytać w niedzielę.

            A z wierszy, znaczy się kawa,
            zelówki, chleb, czysty raj.
            Sława, panowie, sława,
            sława kolczykom.
            Good bye.
            • who.is.who Re: Ta sama szkola ;))) 12.04.09, 01:32
              www.youtube.com/watch?v=DinvTZ85OtI&hl=pl
              • belgijska Re: Ta sama szkola ;))) 12.04.09, 01:42

                www.youtube.com/watch?v=GIzojiyjIPg&feature=related
                • who.is.who Re: Ta sama szkola ;))) 12.04.09, 01:47
                  www.youtube.com/watch?v=sMKu0gmsV5M&feature=related
                  • belgijska Re: Ta sama szkola ;))) 12.04.09, 01:54

                    www.youtube.com/watch?v=P3ET1b0ymZs&feature=related
                    • who.is.who Re: Ta sama szkola ;))) 12.04.09, 01:58
                      www.dailymotion.pl/video/x4oyh4_tomorrow-belongs-to-me_music
                      Brrr :-(

                      Może chociaż kilka słow? :-)
                      • belgijska Re: Ta sama szkola ;))) 12.04.09, 02:09

                        > Brrr :-(
                        >
                        > Może chociaż kilka słow? :-)

                        Moze ... na temat? Horror! Horror!

                        Tak, zapomnialam, to platforma spoleczno-polityczna ale w Swieta?... ;)

                        Moze byc i rewolucyjnie i lirycznie - dwa w jednym ;))) Obawiam sie jednak, ze
                        .... drzwi ... z tamtej strony... ;))

                        Ty przychodzisz jak noc majowa,
                        biała noc, uśpiona w jaśminie,
                        i jaśminem pachną twoje słowa,
                        i księżycem sen srebrny płynie,

                        płyniesz cicha przez noce bezsenne
                        - cichą nocą tak liście szeleszczą-
                        szepcesz sny, szepcesz słowa tajemne,
                        w słowach cichych skąpana jak w deszczu...

                        To za mało! Za mało! Za mało!
                        Twoje słowa tumanią i kłamią!
                        Piersiom żywych daj oddech zapału,
                        wiew szeroki i skrzydła do ramion!

                        Nam te słowa ciche nie starczą.
                        Marne słowa. I błahe. I zimne.
                        Ty masz werbel nam zagrać do marszu!
                        Smagać słowem! Bić pieśnią! Wznieść hymnem!

                        Jest gdzieś radość ludzka, zwyczajna,
                        jest gdzieś jasne i piękne życie.
                        Powszedniego chleba słów daj nam
                        i stań przy nas, i rozkaż - bić się!

                        Niepotrzebne nam białe westalki,
                        noc nie zdławi świętego ognia -
                        bądź jak sztandar rozwiany wśród walki,
                        bądź jak w wichrze wzniesiona pochodnia!

                        Odmień, odmień nam słowa na wargach,
                        naucz śpiewać płomienniej i prościej,
                        niech nas miłość ogromna potarga.
                        Więcej bólu i więcej radości!

                        Jeśli w pięści potrzebna ci harfa,
                        jeśli harfa ma zakląć pioruny,
                        rozkaż żyły na struny wyszarpać
                        i naciągać, i trącać jak struny.

                        Trzeba pieśnią bić aż do śmierci,
                        trzeba głuszyć w ciemnościach syk węży.
                        Jest gdzieś życie piękniejsze od nędzy.
                        I jest miłość. I ona zwycięży.

                        Wtenczas daj nam, poezjo, najprostsze
                        ze słów prostych i z cichych - najcichsze,
                        a umarłych w wieczności rozpostrzyj
                        jak chorągwie podarte na wichrze.
                        • who.is.who Re: Ta sama szkola ;))) 12.04.09, 02:14
                          Drzwi zawsze lepsze od muru ;-)


                          Biblia cygańska

                          Jaka, sądzisz, jest biblia cygańska?
                          Niepisana, wędrowna, wróżebna.
                          Naszeptała ją babom noc srebrna,
                          Naświetliła łuna świętojańska.

                          I aromat w niej, jak mirt rozdarty,
                          Leśny szum i gwiaździarska kabała,
                          Cień mogilny, pięćdziesiąt dwie karty,
                          Podkościelny dziad i mara biała.

                          Kto tę księgę odkrył? My uczeni,
                          Szperający w starzyźnie pamięci,
                          Węchem gnani i przeczuciem tknięci,
                          Pod spód zmysłów i myśli wpatrzeni.

                          Dolinami zapadłej wiedzy
                          Klechda kręta nurtuje jak rzeka:
                          I nie w życiu i nie w śmierci, lecz między,
                          A na śmierć i na życie urzeka.

                          Na tę księgę woskowemi łzami
                          Kapią nocą żałobne gromnice,
                          W tej to księdze ułudnemi domysłami
                          Przewracają się sny jak stronice.

                          Migające wibrują wersety,
                          Nie uchwycisz, co się w nich ukrywa...
                          Coś jak gdyby: męczeństwo poety...
                          ...że coś zbawić ma...
                          I księga się rozpływa.

                          J.T.
                          • belgijska Re: Ta sama szkola ;))) 12.04.09, 02:22

                            Lepsze, zdecydowanie - na parterze moze byc okno ;))

                            Dopoki zyje ostatnia Cyganka - jest Biblia Cyganska i Muzyka Cyganska, dopoki
                            zyje ostatni Cygan ;)

                            www.youtube.com/watch?v=0zBucjdXEHo&feature=PlayList&p=C8442D32C99BE086&playnext=1&playnext_from=PL&index=14
                            Dobranoc! ;))
                            • who.is.who Re: Ta sama szkola ;))) 12.04.09, 02:25
                              Splątało się, zmierzchło ;-)

                              Dobranoc.

                              Słońca!
                              • belgijska Re: Ta sama szkola ;))) 12.04.09, 02:31
                                who.is.who napisał:

                                > Splątało się, zmierzchło ;-)

                                www.news-parfums.com/images/product_images/petit_prince_larose.gif
                                ;)))
                                • who.is.who Re: Ta sama szkola ;))) 12.04.09, 02:37
                                  Dziękuję :-)

                                  www.youtube.com/watch?v=4HagtsfaRz8&hl=pl

                                  https://foto.otwarty.pl/foto/715,czerwona-roza.jpg
        • who.is.who Re: Ta sama szkola ;))) 30.06.09, 00:15
          'A nawet za wszystkie obrazy Tycjana
          nie oddam tego stołu, bo pracuję przy nim'

          Teraz bym oddał. Za ten jeden, jedyny :-)
          • who.is.who Re: Ta sama szkola ;))) Wszystkie słowa świata 30.06.09, 23:21
            Wszystkie słowa świata kiedy ci je ofiaruje, wszystkie naraz.

            Wszystkie lasy Ameryki wszystkie żniwa nocnego nieba

            Kiedy ci ofiaruję wszystko co lśni wszystko czego oko nie może dojrzeć

            Cały ogień ziemi z pucharem łez

            Męskie nasienie dyluwialnych gatunków

            I dłoń dziecka

            Kiedy ci ofiaruję kalejdoskop cierpienia

            Serce na krzyżu członki złamane na kole

            Nie kończącą się tkaninę umęczonych

            Odartych żywcem ze skóry w więziennych rzeźniach

            Wypatroszony cmentarz nieznanych miłości

            Wszystko co unoszą z sobą wody podziemne i drogi mleczne

            Wielką gwiazdę wzruszenia w najnędzniejszym z ułomnych

            Kiedy namaluję dla ciebie ten niejasny pejzaż

            W którym narzeczem każą fotografować się na odpuście

            Gdy opłaczę dla ciebie wiatry wyśpiewam aż do pęknięcia strun

            Czarną mszę nieustającej Adoracji

            Przeklnę moje ciało i duszę

            Zbluźnię przeciw przyszłości i odepchnę przeszłość

            Ze wszystkich płaczów sporządzę pozytywkę

            Którą zapodziejesz w szafie

            Kiedy nie stanie już na gałęziach słowików by rzucać je do twoich stóp

            Kiedy zabraknie mi metafor by mogły ci służyć za przycisk do papierów

            Kiedy śmiertelnie cię znużę tym monstrualnym kultem jakim cię otaczam

            I pozbawiony twarzy głosu i brzucha nie znajdę już na swoich stopach i

            dłoniach miejsca dla gwoździ

            Kiedy wszystkie słowa ludzkie rozbiją swoje szkło w moich palcach

            Gdy język mój i atrament wyschną jak stacja doświadczalna dla rakiet

            międzyplanetarnych

            I morza pozostawią po sobie jedynie oślepiającą białość soli

            Aż słońce odczuje pragnienie zadrży światło na powierzchniach

            słonego dna

            Głazy zgaszą bezkształtny firmament a istnienie wyczerpie na zawsze

            swe metamorfozy

            Wymyślę dla ciebie różę.


            Louis Aragon, z poematu "Elza"
            Przełożył Artur Międzyrzecki
            • who.is.who Re: Ta sama szkola ;))) Do prostego człowieka => 04.07.09, 13:41
              Gdy znów do murów klajstrem świeżym
              Przylepiać zaczną obwieszczenia,
              Gdy "do ludności", "do żołnierzy"
              Na alarm czarny druk uderzy
              I byle drab, i byle szczeniak
              W odwieczne kłamstwo ich uwierzy,
              Że trzeba iść i z armat walić,
              Mordować, grabić, truć i palić;
              Gdy zaczną na tysięczną modłę
              Ojczyznę szarpać deklinacją
              I łudzić kolorowym godłem,
              I judzić "historyczną racją",
              O piędzi, chwale i rubieży,
              O ojcach, dziadach i sztandarach,
              O bohaterach i ofiarach;
              Gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin
              Pobłogosławić twój karabin,
              Bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba,
              Że za ojczyznę - bić się trzeba;
              Kiedy rozścierwi się, rozchami
              Wrzask liter pierwszych stron dzienników,
              A stado dzikich bab - kwiatami
              Obrzucać zacznie "żołnierzyków". -
              - O, przyjacielu nieuczony,
              Mój bliźni z tej czy innej ziemi!
              Wiedz, że na trwogę biją w dzwony
              Króle z pannami brzuchatemi;
              Wiedz, że to bujda, granda zwykła,
              Gdy ci wołają: "Broń na ramię!",
              Że im gdzieś nafta z ziemi sikła
              I obrodziła dolarami;
              Że coś im w bankach nie sztymuje,
              Że gdzieś zwęszyli kasy pełne
              Lub upatrzyły tłuste szuje
              Cło jakieś grubsze na bawełnę.
              Rżnij karabinem w bruk ulicy!
              Twoja jest krew, a ich jest nafta!
              I od stolicy do stolicy
              Zawołaj broniąc swej krwawicy:
              "Bujać - to my, panowie szlachta!"

              Julian Tuwim
              • who.is.who Re: Ta sama szkola ;))) Tak 06.07.09, 22:43
                Tu i tam, i tam, i tam, i tu
                Tam i tu, i tu, i tu, i tam
                Tam i jeszcze tam, i jeszcze tu
                Tu i jeszcze tu, i jeszcze tam
                Tu i jeszcze tam
                Tam i jeszcze tu
                Tu i jeszcze, jeszcze, jeszcze tam

                Cudu wszechświata nocny ład
                Niewysłowiony bukiet gwiazd
                Każda z gwiazd samotna
                Każda z gwiazd samotna
                Wszystkie razem zaś:
                Wiszący ogród, promienny park!

                Każdy z nas samotny
                Każdy z nas samotny
                Czemuż, czemuż więc
                - my, gwiezdne dzieci -
                W gwiazdozbiór piękny,
                przepiękny wręcz

                Nie skupimy serc?

                StEd
    • dziwka_marchewka Re: Gabinet Szarlatanów i Szatanów 11.04.09, 20:47
      Życie

      Do krwi rozdrapię życie,
      Do szczętu je wyżyję,
      Zębami w dni się wpiję,
      Wychłeptam je żarłocznie
      I zacznę święte wycie,
      Rozbyczę się, rozjuszę,
      Wycharknę z siebie duszę,
      Ten pęcherz pełen strachu,
      I będę ryczał wolny,
      Tarzając się w piachu.


      Julian Tuwim
      • dziewica_konsystorska Re: Gabinet Szarlatanów i Szatanów - APAGE! 11.04.09, 21:20

    • ave.duce Gabinet Szarlatanów - bliscy i oddaleni 12.04.09, 09:17
      Bo widzisz tu są tacy którzy się kochają
      i muszą się spotykać aby się ominąć
      bliscy i oddaleni Jakby stali w lustrze
      piszą do siebie listy gorące i zimne
      rozchodzą się jak w śmiechu porzucone kwiaty
      by nie wiedzieć do końca czemu tak się stało
      są inni co się nawet po ciemku odnajdą
      lecz przejdą obok siebie bo nie śmią się spotkać
      tak czyści i spokojni jakby śnieg się zaczął
      byliby doskonali lecz wad im zabrakło
      bliscy boją się być blisko żeby nie być dalej
      niektórzy umierają - to znaczy już wiedzą
      miłości się nie szuka jest albo Jej nie ma
      nikt z nas nie jest samotny tylko przez przypadek
      są i tacy co się na zawsze kochają
      i dopiero dlatego nie mogą być razem
      jak bażanty co nigdy nie chodzą parami
      można nawet zabłądzić lecz po drugiej stronie
      nasze drogi pocięte schodzą się z powrotem


      ks. Jan Twardowski
    • who.is.who Re: Gabinet Szarlatanów - POWOLI 13.04.09, 00:35
      OTWIERAJMY BRAMĘ

      Powoli otwierajmy bramę,
      powoli idźmy po schodach,
      wolno stąpajmy po korytarzu
      do drzwi, do drzwi ostatecznych.

      Bramę rok otwierajmy,
      po schodach idźmy dwa lata,
      a drzwi na swoje otwarcie
      niech czekają cała wieczność.

      Bo tam za tymi drzwiami,
      całowana dwoma oknami,
      stoi róża w wazonie...

      Konstanty I. Gałczyński
      • belgijska Re: Gabinet Szarlatanów - POWOLI 13.04.09, 11:42
        Za Dzikiej Róży zapachem idź,
        na zawsze upojny wśród dróg-
        będzie Cię wiódł jak czarodziejski flet
        i będziesz szedł, i będziesz szedł,
        aż zobaczysz furtkę i próg.
        Dla Dzikiej Róży najcięższe znieś
        i dla niej nawiewaj modre sny.
        Jeszcze trochę. Widzisz. I już-
        będzie: wieczór, gwiazdy i łzy.
        O Dzikiej Róży droga śpiewa pieśń
        i śmieje się, złoty znacząc ślad.
        Dzika Różo!. Świecisz przez mrok.
        Dzika Różo! Słyszysz mój krok?
        Idę - twój zakochany wiatr...

        www.youtube.com/watch?v=sf58eWyHMbQ
        • ave.duce Re: Gabinet Szarlatanów - Róża róż ;-) 13.04.09, 12:05
          La Rose du Premier de l'An

          Connaissez-vous la rose-lune
          Connaissez-vous la rose-temps
          L'autre ressemble autant à l'une
          Que dans le miroir de l'étang
          L'une à l'autre se reflétant

          Connaissez-vous la rose-amère
          Faite de sel et de refus
          Celle qui fleurit sur la mer
          Entre le flux et le reflux
          Comme l'arc après qu'il a plu

          La rose-songe et la rose-âme
          Par bottes au marché vendues
          La rose-jeu la rose-gamme
          Celle des amours défendues
          Et la rose des pas perdus

          Connaissez-vous la rose-crainte
          Connaissez-vous la rose-nuit
          Toutes les deux qui semblent peintes
          Comme à la lèvre est peint le bruit
          Comme à l'arbre est pendu le fruit

          Toutes les roses que je chante
          Toutes les roses de mon choix
          Toutes les roses que j'invente
          Je les vante en vain de ma voix
          Devant la Rose que je vois.

          Louis Aragon

          >>>

          Czy znacie różę – lunę
          Czy znacie różę – czas
          Lustrzany ich rysunek
          Jak wodny wizerunek
          Odbijający blask
          Czy znacie różę żalu
          Niespełnień gorzką sól
          Za mórz powrotna falą
          Lśniącą jak się zapala
          Po deszczu tęcza pól
          Sprzedawane wiązkami
          Róże – dusze i sny
          Róże – gry róże – gamy
          Kwiat kroków zakazanych
          Róże zgubionych dni
          Czy znacie różę – ciemność
          Czy znacie różę – lęk
          Ich barwy co się mienią
          Jak owoc drży nad ziemią
          Jak usta barwi dźwięk
          Róże które śpiewałem
          Wszystkie róże mych wróżb
          Na próżno głoszę ich chwałę
          W spojrzeniu Róży Róż.

          Za chorerę nie wiem, kto tłumaczył :-(
          • gat45 Re: Gabinet Szarlatanów - Róża róż ;-) 13.04.09, 12:09
            Mignonne, allons voir si la rose
            qui ce matin avait éclose
            sa robe pourpre au soleil...
            • gat45 coś czuję, że zraz w pysk oberwę za to 13.04.09, 12:10
              "mignonne" w wołaczu niewyczuwalnym.
              • who.is.who Re: Nie ode mnie, zapewniam! ;-) 13.04.09, 22:25
                Proszę jaśniej, bo nic nie czumam ;-)
              • ave.duce Re: coś czuję, że zraz w pysk oberwę za to 14.04.09, 15:02
                Poszła! ;)


                Я ПИШУ ИСТОРИЧЕСКИЙ РОМАН
                В. Аксенову

                В склянке темного стекла
                из-под импортного пива
                роза красная цвела
                гордо и неторопливо.
                Исторический роман
                сочинял я понемногу,
                пробиваясь как в туман
                от пролога к эпилогу.

                Каждый пишет, как он слышит.
                Каждый слышит, как он дышит.
                Как он дышит, так и пишет,
                не стараясь угодить...
                Так природа захотела.
                Почему?
                Не наше дело.
                Для чего?
                Не нам судить.

                Были дали голубы,
                было вымысла в избытке,
                и из собственной судьбы
                я выдергивал по нитке.
                В путь героев снаряжал,
                наводил о прошлом справки
                и поручиком в отставке
                сам себя воображал.

                Каждый пишет, как он слышит.
                Каждый слышит, как он дышит.
                Как он дышит, так и пишет,
                не стараясь угодить...
                Так природа захотела.
                Почему?
                Не наше дело.
                Для чего?
                Не нам судить.

                Вымысел - не есть обман.
                Замысел - еще не точка.
                Дайте дописать роман
                до последнего листочка.
                И пока еще жива
                роза красная в бутылке,
                дайте выкрикнуть слова,
                что давно лежат в копилке:

                каждый пишет, как он слышит.
                Каждый слышит, как он дышит.
                Как он дышит, так и пишет,
                не стараясь угодить...
                Так природа захотела.
                Почему?
                Не наше дело.
                Для чего?
                Не нам судить.

                Булат Окуджава

                janel47.wrzuta.pl/audio/1xPceDtqP6w/07_pisze_powiesc_historyczna
                :p
        • who.is.who Re: Gabinet Szarlatanów - POWOLI 13.04.09, 22:32
          www.youtube.com/watch?v=zD42GHv9-ow&hl=pl
          • who.is.who Re: Gabinet Szarlatanów - JEŻELI 14.04.09, 00:24
            Jeżeli

            A jeżeli nic? A jeżeli nie?
            Trułem ja się myślą złudną,
            Tobą jasną, tobą cudną,
            I zatruty śnię:
            Bo jeżeli nie?
            No to... trudno.

            A jeżeli coś? A jeżeli tak?
            Rozgołębią mi się zorze,
            Ogniem cały świat zagorze
            Jak czerwony mak,
            Bo jeżeli tak,
            No to... - Boże!!

            Julian Tuwim
    • iza.bella.iza STED 15.04.09, 04:05
      Przebyłem noc właśnie i nikt mnie nie wita
      nikt mi żaden nie mówi - bądź pozdrowiony
      bądź na śniadaniu tako na wieczerzy
      a sen niech cię ma między tym a tamtym

      Przebyłem noc właśnie i nikt mnie nie wita
      a pracowałem ciężko nad szukaniem
      nad wyszukaniem tych bram nieśmiertelnych
      tych bram zatraconych poszukując

      Przebyłem noc właśnie i nikt mnie nie spyta
      nikt mnie żaden nie spyta - jak ci się szło
      jak też ci się szło przez czarne listowie

      Przebyłem noc mówię i jestem zmęczony
      nie odwiedził mnie faun ani anioł stróż
      ani też najmniejszy robaczek świetlisty


      • ave.duce Wszelki duch! ;) 15.04.09, 08:07

        • iza.bella.iza Re: Wszelki duch! ;) 15.04.09, 12:46
          Nie duch, tylko blada dama, snująca się po Dworum, gdy inni smacznie śpią.
          Jęczałam, łańcuchami dzwoniłam, ale mieszkańcy po opilstwie i obżarstwie
          świątecznym spali jak zabici.
          • ave.duce Re: Wszelki duch! ;) 15.04.09, 13:50
            iza.bella.iza napisała:

            > Nie duch, tylko blada dama, snująca się po Dworum, gdy inni smacznie śpią.
            > Jęczałam, łańcuchami dzwoniłam, ale mieszkańcy po opilstwie i obżarstwie
            > świątecznym spali jak zabici.

            Pani idzie za mną >

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=89075&w=93941980
            Tam Panią przesłucham na okoliczność ;)

            :p
    • belgijska Piosenka o nutach. 15.04.09, 10:46
      Wciąż nie wiem choć pytałem osób sto

      zjawiska tego jaka jest przyczyna

      że każda gama kończy się na "do"

      chociaż na "do" się właśnie rozpoczyna



      Nuty wolą tańczyć solo

      ale wiedzą do, re, mi, fa, sol, la, si

      że to pachnie samowola

      i że chór najlepiej brzmi

      Każdego kto uczciwą lubi grę

      powinno razić tak jak razi nas to

      że zawsze się rozpycha nuta "re"

      na cały takt i na jedną szesnastą

      Kiedy w operze uwertura brzmi

      lub kiedy ci na skrzypcach grają tanto

      sam słyszysz że ta sama nuta "mi"

      to niższa jest to wyższa rangą


      Upojna chwila jakże krótko trwa

      i z równą siłą wnet nie bawi tak cię

      podobnie dźwięczy nieraz nuta "fa"

      donośniej znacznie niż w poprzednim takcie

      A każdy "bemol" to do siebie ma

      że pośród nut panoszy się jak w domu

      przy nim zarozumiała nuta "la"

      nie puszy się i zaraz spuszcza z tonu


      Muzyk na walca krzywiąc się w cis-moll

      położył na min krzyżyk twardą ręką

      i czuła jak mimoza nuta "sol"

      zaczęła raptem śpiewać bardzo cienko

      I wreszcie sam Bethowen powie ci

      bez "si" orkiestra cichnie milkną chóry

      nad resztą nut się wznosi nuta "si"

      majestatycznie spoglądając z góry



      Lecz po co cały ten o nutach spór

      wśród nich są lepsze, gorsze, młodsze, starsze

      na przykład każde dziecko wie że w "moll"

      nie zabrzmią dobrze pogrzebowe marsze

      A prócz tych zaszeregowanych nut

      zdążają się i nuty pasożyty

      kto zagra je kto ów podejmie trud

      a niech się o to martwi kompozytor

      Vl. Vys. Przeklad? Chyba Mlynarski ale nie jestem pewna....
      • who.is.who Re: Piosenka o nutach. 16.05.09, 10:15
        Upojna chwila jakże krótko trwa

        La garde meurt, mais elle ne se rend pas... Merde! (sorry!)

        POUR TOI MON AMOUR

        Je suis allé au marché aux oiseaux
        Et j'ai acheté des oiseaux
        Pour toi
        mon amour
        Je suis allé au marché aux fleurs
        Et j'ai acheté des fleurs
        Pour toi
        mon amour
        Je suis allé au marché à la ferraille
        Et j'ai acheté des chaînes
        De lourdes chaînes
        Pour toi
        mon amour
        Et puis je suis allé au marché aux esclaves
        Et je t'ai cherchée
        Mais je ne t'ai pas trouvée
        mon amour

        Jacques Prevert

        P/S. Wracam na kanapkę. Przez Panią/dzięki Pani zacznę się uczyć francuskiego... maybe ;-)))
        • belgijska Re: Piosenka o nutach. 16.05.09, 11:50
          who.is.who napisał:

          > Upojna chwila jakże krótko trwa
          >
          > La garde meurt, mais elle ne se rend pas... Merde! (sorry!)

          Lagardère non plus;))) Prenez garde! ;))

          www.youtube.com/watch?v=SvFF60R9e10&feature=related
          Si mon marin vous le chassez,
          Au cimetière vous me mettrez,
          Rose blanche, rose blanche et rose rouge.

          Ma tombe, elle est comme un jardin,
          Comme un jardin, rouge et blanche,
          Le dimanche vous irez, rose blanche,
          Vous irez vous promener,
          Rose blanche et blanc muguet,

          Tante Yvonne à la Toussaint
          Une couronne en fer peint
          Elle apporte de son jardin
          En fer peint avec des perles de satin,
          Rose blanche et blanc muguet.

          Si Dieu veut me ressusciter
          Au Paradis je monterai, rose blanche,
          Avec un nimbe doré,
          Rose blanche et blanc muguet.

          Si mon marin revenait,
          Rose rouge et rose blanche,
          Sur ma tombe il vient auprès,
          Rose blanche et blanc muguet.

          Souviens-toi de notre enfance, rose blanche,
          Quand nous jouions sur le quai,
          Rose blanche et blanc muguet.

          Max Jacob


          > P/S. Wracam na kanapkę. Przez Panią/dzięki Pani zacznę się uczyć francuskiego..
          > . maybe ;-)))

          Ladnie powiedziane ;)))
          • who.is.who Re: Piosenka o nutach. 16.05.09, 13:58
            Tak też (trochę) umiem ;-) Na wypadek, gdyby wolała Pani tawernę od muzeum ;-)

            www.youtube.com/watch?v=j82GKTgVDkw&feature=related
            P/S. Wydaje mi się, że rozumiem.
            • belgijska Re: Piosenka o nutach. 16.05.09, 14:31
              who.is.who napisał:

              > Tak też (trochę) umiem ;-) Na wypadek, gdyby wolała Pani tawernę od muzeum ;-)

              Pod Gwiazdami? ;)))


              > P/S. Wydaje mi się, że rozumiem.

              Roze biale przysyla i rozumie - eeeee.... ide sadzic werwene i geranium ... ;))
              • who.is.who Re: Piosenka o nutach. 16.05.09, 15:19
                belgijska napisała:

                Sorry, pomyłka - Knajpę Morderców - pisałem o tym na kanapce ;-)

                www.lyricsdownload.com/kult-knajpa-mordercow-lyrics.html

                >
                > Roze biale przysyla i rozumie - eeeee.... ide sadzic werwene i geranium ... ;)
                > )

                ;-))) Chodziło o francuski tekst ;-)))
                W PIWNICY?! ;-)

                Zamykam komputer i zmykam ;-)
                • belgijska Re: Piosenka o nutach. 16.05.09, 15:23
                  who.is.who napisał:

                  > > Roze biale przysyla i rozumie - eeeee.... ide sadzic werwene i geranium
                  > ... ;)
                  > > )
                  >
                  > ;-))) Chodziło o francuski tekst ;-)))
                  > W PIWNICY?! ;-)
                  >
                  > Zamykam komputer i zmykam ;-)

                  Tez zamykam - W piwnicy a potem na balkon - nielogiczne? ;)))

                  "Naraska" ;))
                  • who.is.who Re: Piosenka o nutach. 16.05.09, 17:23
                    belgijska napisała:

                    > Tez zamykam - W piwnicy a potem na balkon - nielogiczne? ;)))

                    Nie ;-)

                    > "Naraska" ;))

                    Nigdy nie byłem w Nebrasce. Nawet nie przejeżdżałem przez ;-)
                    Nie mam o niej bladego pojęcia ;-)
                    • belgijska Re: Piosenka o nutach. 16.05.09, 21:02
                      who.is.who napisał:

                      > Nie ;-)
                      >
                      > > "Naraska" ;))
                      >
                      > Nigdy nie byłem w Nebrasce. Nawet nie przejeżdżałem przez ;-)
                      > Nie mam o niej bladego pojęcia ;-)

                      Juz po piwnicy a i balkonik zadbany - najwazniejsza organizacja ;))

                      Pan mysli, ze ja bylam? W Swietej Barbarze - tez nie! ;))
                      • who.is.who Re: Piosenka o nutach. 16.05.09, 21:41
                        belgijska napisała:
                        >
                        > Juz po piwnicy a i balkonik zadbany - najwazniejsza organizacja ;))

                        I BHP! ;-)
                        >
                        > Pan mysli, ze ja bylam? W Swietej Barbarze - tez nie! ;))

                        W Belgii nawet stopy nie postawiłem nikogda! ;-)
                        Tyle jeszcze wycieczek przed nami :-)
                        • belgijska Re: Piosenka o nutach. 16.05.09, 21:47
                          who.is.who napisał:

                          > I BHP! ;-)

                          W tej materii tylko reformy sie licza ;)


                          > W Belgii nawet stopy nie postawiłem nikogda! ;-)
                          > Tyle jeszcze wycieczek przed nami :-)

                          Na poczatek:

                          www.resto.be/ware/details.jsp?businessid=8107
                          :))
                          • who.is.who Re: Piosenka o nutach. 16.05.09, 22:04
                            belgijska napisała:

                            > who.is.who napisał:
                            >
                            > > I BHP! ;-)
                            >
                            > W tej materii tylko reformy sie licza ;)

                            Jedne czy para? ;-)
                            >
                            > Na poczatek:
                            >
                            > www.resto.be/ware/details.jsp?businessid=8107
                            > :))

                            :))) 2w1 :)))

                            Co Pani zamawia? :-)

                            Jednak namiastka. Nie lepiej:

                            www.synaj.com/abu.htm
                            • belgijska Re: Piosenka o nutach. 16.05.09, 22:15
                              who.is.who napisał:

                              > Jedne czy para? ;-)

                              Nawet 2 pary jesli trzeba - powieksza optycznie ;))


                              > :))) 2w1 :)))

                              > Co Pani zamawia? :-)

                              Cos z ryzem - bamie? ;))

                              > Jednak namiastka. Nie lepiej:
                              >
                              > www.synaj.com/abu.htm

                              Lepiej! Na tym statku sie nie pozremy na amen? ;))

                              Zeby oddzielnie nie trzeba bylo wracac ;)
                              • who.is.who Re: Piosenka o nutach. 16.05.09, 23:45
                                belgijska napisała:

                                > Nawet 2 pary jesli trzeba - powieksza optycznie ;))

                                A trzeba? ;-)

                                > Cos z ryzem - bamie? ;))

                                Zdaję się na Panią - w końcu jesteśmy w Belgii ;-)

                                > Lepiej! Na tym statku sie nie pozremy na amen? ;))

                                Mam bardzo dobry charakter :-))) Zgodny. Cierpliwy. Wyrozumiały ;-)
                                >
                                > Zeby oddzielnie nie trzeba bylo wracac ;)

                                Czy Pani sobie wyobraża, że puściłbym Panią samą w ten gąszcz pustynnych Szejków?! Arabskich?! Awantura byłaby gotowa ;-)

                                Odaliska ;-)

                                www.youtube.com/watch?v=7XelwnSrSJw
                                • who.is.who Re: Piosenka o nutach. 17.05.09, 10:38
                                  Are YOU a Dreamer too? I hope so :-)))

                                  www.youtube.com/watch?v=YbJqswLi3uE

                                  P/S. Wolałbym, żeby była to "sprawa serwisu" GW ;-)
                  • who.is.who Re: Piosenka o nutach. 16.05.09, 17:26
                    belgijska napisała:

                    > who.is.who napisał:
                    >
                    > > > Roze biale przysyla i rozumie - eeeee.... ide sadzic werwene i ger
                    > anium
                    > > ... ;)
                    > > > )
                    > >
                    > > ;-))) Chodziło o francuski tekst ;-)))
                    > > W PIWNICY?! ;-)
                    > >
                    > > Zamykam komputer i zmykam ;-)
                    >
                    > Tez zamykam - W piwnicy a potem na balkon - nielogiczne? ;)))
                    >
                    > "Naraska" ;))
                    • belgijska Re: Piosenka o nutach. 16.05.09, 21:03

                      Podbijamy kozetke? ;))
                      • who.is.who Re: Piosenka o nutach. 16.05.09, 22:23
                        belgijska napisała:

                        >
                        > Podbijamy kozetke? ;))

                        Byłbym ostatnim palantem, gdybym odrzucił TAKĄ propozycję ;-)))
                        Niech "nuty" odpoczywają ;-)
    • ave.duce Re: Gabinet Szarlatanów > CKN 15.04.09, 18:25
      [TY MNIE DO PIEŚNI POKORNEJ NIE WOŁAJ...]



      Ty mnie do pieśni pokornej nie wołaj,

      Bo ta już we mnie bez głosu,

      A jeśli milczę, nie przeto mnie połaj,

      Kwiatów, Ty, nie chciej od kłosu...



      Bo ja z przeklętych jestem tego świata,

      Ja bywam dumny i hardy,

      A miłość moja, Bracie, dwuskrzydlata:

      Od uwielbienia do wzgardy.




      Gdy w głębi serca purpurę okrutną

      Wyrabia prządka cierpienia,

      Smutni - lecz smutni, że aż Bogu smutno -

      Królewskie mają milczenia.



    • who.is.who Re: Gabinet Szarlatanów - WE ŚNIE 17.04.09, 01:34
      WE ŚNIE JESTEŚ MOJA I PIERWSZA


      We śnie jesteś moja i pierwsza,
      we śnie jestem pierwszy dla ciebie.
      Rozmawiamy o kwiatach i wierszach,
      psach na ziemi i ptakach na niebie.

      We śnie w lasach są jasne polany
      spokój złoty i niesłychany,
      pocałunki zielone jak paproć.
      Albo jesteś egipska królowa
      jak miód słodka i mądra jak sowa,
      a ja jestem przy tobie jak światło.

      KIG
    • who.is.who Re: Gabinet Szarlatanów - Trzy miłości 20.04.09, 02:52
      Pierwsza miłość z wiatrem gna, z niepokoju drży
      Druga miłość życie zna i z tej pierwszej drwi
      A ta trzecia jak tchórz w drzwiach przekręca klucz
      I walizkę ma spakowaną już


      Pierwsze kłamstwo, myślisz, ech zażartował ktoś
      Drugie kłamstwo - gorzki śmiech, śmiechu nigdy dość
      A to trzecie gdy już przejdzie przez twój próg
      Głębiej rani cię niż na wojnie wróg


      Pierwsza wojna, pal ją sześć, to już tyle lat
      Druga wojna - jeszcze dziś winnych szuka świat
      A tej trzeciej co chce przerwać nasze dni
      Winien będę ja, winien będziesz ty.

      Bułat Okudżawa
      • scoutek Malgorzata Hillar "My z drugiej połowy XX wieku" 22.04.09, 14:30

        My z drugiej połowy XX wieku
        rozbijający atomy
        zdobywcy księżyca
        wstydzimy się
        miękkich gestów
        czułych spojrzeń
        ciepłych uśmiechów

        Kiedy cierpimy
        wykrzywiamy lekceważąco wargi

        Kiedy przychodzi miłość
        wzruszamy pogardliwie ramionami

        Silni cyniczni
        z ironicznie zmrużonymi oczami

        Dopiero późną nocą
        przy szczelnie zasłoniętych oknach
        gryziemy z bólu ręce umieramy z miłości
        • who.is.who Louis Aragon Elsa (fragm.) 25.04.09, 00:55
          Chcę ci wyznać tajemnicę Czas jest tobą
          Czas jest kobietą Jest osobą
          Pochlebioną gdy się pada na kolana
          U jej stóp czas jak suknia rozpinana
          Czas jak nie kończąca się włosów fala
          Rozczesywana bez końca
          Czas jak lustro co się w oddechu rozjaśnia i zmącą
          O świcie kiedy się budzę czas jak ty śpiąca czas jak ty
          Jak nóż przebijający mi gardło Ach czy nazwę nareszcie
          Tę udrękę czasu który nie odpływa tę udrękę
          Czasu zatrzymanego jak krew w naczyniu krwionośnym
          To gorsze niż pragnienie nigdy nie spełnione niż nienasycenie
          Oczu kiedy przechodzisz przez pokój i drżę z obawy
          By nie prysło urzeczenie
          To jeszcze gorsze niż przeczuwać cię obcą
          W ucieczce
          Z myślami gdzie indziej z innym już stuleciem w duszy
          Mój Boże jakie ciężkie są słowa I tak być musi
          Moja miłości ponad rozkoszami miłości nieprzystępna dziś dla zagrożeń
          Bijąca w mojej skroni mój pulsujący zegarze
          Kiedy wstrzymujesz oddech duszę się
          W moim tętnie waha się i przystaje twój krok

          Chcę ci wyznać tajemnicę Każde słowo
          Na mych wargach jest nędzarką która żebrze
          Utrapieniem dla twych dłoni czymś co gaśnie pod twym wzrokiem
          Więc powtarzam że cię kocham bo mnie zwodzi
          Kryształ frazy nie dość jasny by zawisnąć na twej szyi
          Wybacz mowę pospolitą Ona jest
          Czystą wodą która przykro syczy w ogniu
          Chcę ci wyznać tajemnicę Nie potrafię
          Opowiedzieć ci o czasie który ciebie przypomina
          I o tobie nie potrafię ja jedynie tak udaję
          Jak ci którzy bardzo długo stoją na peronie dworca
          I machają jeszcze dłonią choć pociągi odjechały
          Aż im słabnie przegub ręki pod ciężarem nowej łzy

          Chcę ci wyznać tajemnicę Ja się boję
          Ciebie tego co wieczorem każe podejść ci do okien
          Twoich gestów i słów jakich nie wymawia się zazwyczaj
          Powolnego i szybkiego czasu boję się i ciebie
          Chcę ci wyznać tajemnicę Zamknij drzwi
          Łatwiej umrzeć jest niż kochać i dlatego
          Życie moje znieść umiałem
          Moja miłości


          tłum. Artur Międzyrzecki
          • dziwka_marchewka Re: Louis Aragon Elsa (fragm.) 24.06.09, 21:03
            Piękne! Ale ty to umiesz, niech mnie!
            • who.is.who Re: Louis Aragon Elsa (fragm.) 25.06.09, 00:59
              Podobało Ci się? Ten poemat to wspaniała rzecz :-)
    • ave.duce Песенка об h 01.05.09, 17:46
      Песенка об Арбате

      Ты течешь, как река. Странное название!
      И прозрачен асфальт, как в реке вода.
      Ах, Арбат, мой Арбат, ты
    • ave.duce Gabinet Szarlatanów > Artyści 02.05.09, 18:05
      Zaszczytami zaszczuci, obarczeni sławą
      Nie poznaliśmy strachu o skórę,
      Na paryskich parkietach salonowy gawot
      Jeszcze jedną ma dla nas figurę.
      Niewidoczny fortepian gra z taktem Szopena
      A narody współczują do wtóru
      Ustawiając na biurku, w requiemach i trenach
      Statuetki Człowieka z Marmuru.

      Taniec śmierci ominął i tak nieśmiertelnych -
      Znów dla naszej wiruje korzyści,
      Dobry Anioł Stróż Paszport cel spełnił naczelny:
      Ocaleliśmy przecież - Artyści.
      Nam i skrzydeł u ramion na cle nie podcięto
      Nie wybito nam zębów ze szczęki,
      Bylebyśmy się wznieśli ponad ludzkie lamenty,
      Poza bezmiar człowieczej udręki.

      Więc rozważnie odważni, z grymasem cierpienia
      W pełen znaczeń zbroimy się spokój.
      A jak brzmią w naszych ustach wymowne milczenia,
      A jak lśnią nam niechciane łzy w oku!
      Wszak spełniły się nasze proroctwa i wróżby!
      Patrzcie! Żywi, a już między mity!
      Z wynajętych cokołów, w gwarze głupim i próżnym
      Już nie słychać milczenia zabitych.

      Oni nam bili brawo żywymi rękoma,
      Chociaż cień im osiadał na głowach.
      Ale ręce umarły na łańcuchach i łomach,
      Więc my, tu, teraz o nich - ni słowa.
      Wiele słów się po prostu nie mieści we frazach!
      A tam druty, tortury, obozy,
      Przesłuchania, rewizje, tłumy w ogniu i gazach
      Nazbyt bliskie męczeńskiej są pozy.

      Może być, że niedługo, po śmierci - za chwilę,
      Kiedy tam znowu zmieni się władza,
      Do wolnego już kraju (za ile? na ile?)
      Naszych zwłok nikt nie będzie sprowadzał.
      Nawet to nas nie wzrusza, myśmy dawno wybrali,
      Sen o wierzbie płaczącej sczezł.
      W testamentach, przy winie, krewni będą czytali:
      "Chciałbym spocząć na Pere Lachaise..."

      Jacek Kaczmarski

      www.youtube.com/watch?v=kJtLShJaj9w&hl=pl

      :p
    • ave.duce Re: Gabinet Szarlatanów > Modlitwa FV :) 08.05.09, 11:11
      www.youtube.com/watch?v=a_4ai7tAwe0&hl=pl
      :p
    • ave.duce Un oiseau chante 11.05.09, 11:51
      Un oiseau chante ne sais où
      C'est je crois ton âme qui veille
      Parmi tous les soldats d'un sou
      Et l'oiseau charme mon oreille

      Écoute il chante tendrement
      Je ne sais pas sur quelle branche
      Et partout il va me charmant
      Nuit et jour semaine et dimanche

      Mais que dire de cet oiseau
      Que dire des métamorphoses
      De l'âme en chant dans l'arbrisseau
      Du cœur en ciel du ciel en roses

      L'oiseau des soldats c'est l'amour
      Et mon amour c'est une fille
      La rose est moins parfaite et pour
      Moi seul l'oiseau bleu s'égosille

      Oiseau bleu comme le cœur bleu
      De mon amour au cœur céleste
      Ton chant si doux répète-le
      À la mitrailleuse funeste

      Qui chaque à l'horizon et puis
      Sont-ce les astres que l'on sème
      Ainsi vont les jours et les nuits
      Amour bleu comme est le cœur même

      Guillaume Apollinaire
      • belgijska Pour faire le portrait d'un oiseau 12.05.09, 01:08


        Peindre d'abord une cage
        avec une porte ouverte
        peindre ensuite
        quelque chose de joli
        quelque chose de simple
        quelque chose de beau
        quelque chose d'utile
        pour l'oiseau
        placer ensuite la toile contre un arbre
        dans un jardin
        dans un bois
        ou dans une forêt
        se cacher derrière l'arbre
        sans rien dire
        sans bouger...
        Parfois l'oiseau arrive vite
        mais il peut aussi bien mettre de longues années
        avant de se décider
        Ne pas se décourager
        attendre
        attendre s'il faut pendant des années
        la vitesse ou la lenteur de l'arrivée de l'oiseau
        n'ayant aucun rapport
        avec la réussite du tableau
        Quand l'oiseau arrive
        s'il arrive
        observer le plus profond silence
        attendre que l'oiseau entre dans la cage
        et quand il est entré
        fermer doucement la porte avec le pinceau
        puis
        effacer un à un tous les barreaux
        en ayant soin de ne toucher aucune des plumes de l'oiseau
        Faire ensuite le portrait de l'arbre
        en choisissant la plus belle de ses branches
        pour l'oiseau
        peindre aussi le vert feuillage et la fraîcheur du vent
        la poussière du soleil
        et le bruit des bêtes de l'herbe dans la chaleur de l'été
        et puis attendre que l'oiseau se décide à chanter
        Si l'oiseau ne chante pas
        c'est mauvais signe
        signe que le tableau est mauvais
        mais s'il chante c'est bon signe
        signe que vous pouvez signer
        Alors vous arrachez tout doucement
        une des plumes de l'oiseau
        et vous écrivez votre nom dans un coin du tableau.

        Jacques PREVERT
        • belgijska Re: Pour faire le portrait d'un oiseau P.S. 12.05.09, 01:21

          www.dailymotion.com/relevance/search/portrait+d%27un+oiseau/video/x90pdx_pour-lionelportrait-dun-oiseau_people
          • ave.duce Pour faire le portrait d'un papillon ;))) 12.05.09, 21:45
            To jest w ludzkim języku, a nie w żabim ;) >

            Na śmierć motyla przejechanego przez ciężarowy samochód

            Niepoważny stosunek do życia
            figla ci w końcu wypłatał

            nadmiar kolorów, brak idei
            zawsze się kończą wstydem
            i są wekslem bez pokrycia
            mój ty Niprzypiąłniprzyłatał!

            KIG


            :p
    • inna.sprawiedliwosc Tytuł jak ulał, dla tego forum... 11.05.09, 15:44
      ave.duce napisała:
      Re: Gabinet Szarlatanów

      Pani już to zna, ale zapewne mało kto poza wami, szybkimi cenzorami:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=88572&w=95151042&a=95151042
      • ave.duce Nie śmieć > 11.05.09, 15:46
        https://lodzkifutbol.pl/wp-content/gallery/newsy/ps8j0699.jpg
    • who.is.who Re: Gabinet Szarlatanów И СКУЧН 14.05.09, 01:00
      И скучно и грустно, и некому руку подать
      В минуту душевной невзгоды...
      Желанья!.. Что пользы напрасно и вечно желать?..
      А годы проходят — все лучшие годы!

      Любить... но кого же?.. На время — не стоит труда,
      А вечно любить невозможно.
      В себя ли заглянешь? — Там прошлого нет и следа:
      И радость, и муки, и всё там ничтожно...

      Что страсти? — Ведь рано иль поздно их сладкий недуг
      Исчезнет при слове рассудка;
      И жизнь, как посмотришь с холодным вниманьем вокруг, —
      Такая пустая и глупая шутка

      Михаил Лермонтов
    • belgijska Re: Gabinet Szarlatanów 14.05.09, 01:55
      Max Jacob
      Chanson bretonne
      1911

      J'ai perdu ma poulette
      Et j'ai perdu mon chat.
      Je cours à la poudrette
      Si Dieu me les rendra.

      Je vais chez Jean le Coz
      Et chez Marie Maria.
      Va-t'en voir chez Hérode
      Peut-être il le saura.

      Passant devant la salle
      Toute la ville était là
      À voir danser ma poule
      Avec mon petit chat.

      Tous les oiseaux champêtres
      Sur les murs et sur les toits
      Jouaient de la trompette
      Pour le banquet du roi.
      • who.is.who Re: Gabinet Szarlatanów 14.05.09, 04:06
        Skojarzyło mi się ;-)

        "Wierszyk o wronach"

        W powietrzu roziskrzonym siedzą na drzewie wrony, trzyma je gałąź gruba;
        Śnieg właśnie zaczął padać, wronom się nie chce latać,śnieżek wrony zasnuwa.
        Tuż pole z krętą rzeczką, w dali widać miasteczko uprzemysłowione-
        A wrony, jak to wrony, patrzą okiem szalonym, wrona na wronę.
        Gdyby je zmienić w nuty, dźwięczałyby dopóty,dopóki strun choć czworo -
        A tak, na wronią chwałę, siedzą czarne, zdrętwiałe in saecula saeculorum.
        Nocne niebo już kwitnie, wszystko świeci błękitnie:noc, wiatr, wronie ogony;
        Zaśnij, strumieniu wąski - dobrej nocy, gałązki,
        Dobranoc, wrony.

        Konstanty Ildefons Gałczyński
        • belgijska Re: Gabinet Szarlatanów 14.05.09, 09:59

          Ach te skojarzenia! ;))

          (Mlynarski Wojciech ;)

          W berżeretkach, balladach, canzonach

          Bardzo rzadko jest mowa o wronach,

          A ja mam taki gust wypaczony,

          Że lubię wrony...



          Los im dolę zgotował nielekką:

          Cienką gałąź i marne poletko,

          Czarne toto i w ziemi się dłubie -

          -a ja je lubię...



          Gdy na polu ze śniegiem wiatr wyje,

          Żadna wrona przez chwilę nie kryje,

          Że dlatego na zimę zostają,

          Że źle fruwają...



          Ale wrona, czy młoda, czy stara,

          Się do tego dorabiać nie stara

          Manifestów ni ideologii -

          -i to ją zdobi...



          Gdy rozdziawią dziób - wiedzą dokładnie,

          Że ich głosy brzmią raczej nieładnie,

          Lecz nie wstydzą się i nie tłumaczą,

          Że brzydko kraczą...



          I myśl w głowach nie świta im dzika,

          By krakaniem udawać słowika,

          By krakaniem nieść sobie pociechę -

          - i to jest w dechę!



          Żadna wrona się także nie łudzi,

          Że postawi ktoś stracha na ludzi,

          Co na wrony i we dnie, i nocą

          Czychają z procą...



          Wrony fruną z godnością nad rżyskiem,

          Jakby dobrze im było z tym wszystkim,

          I w tym właśnie zaznacza się wronia

          Autoironia.



          Nie udają słodyczy nieszczerze,

          Mężnie trwają w swym schwarzcharakterze,

          Nie składają w komorę zasobną,

          Jak więcej dziobną.



          Wiedzą, że - mimo wszystkie przemiany -

          Nie wyrosną na rżysku banany,

          Nie zamienią się w kawior pędraki,

          Bo układ taki...



          W berżeretkach, balladach, canzonach

          Bardzo rzadko jest mowa o wronach,

          A ja mam taki gust wypaczony,

          Że lubię wrony...



          Los im dolę zgotował nielekką:

          Cienką gałąź i marne poletko,

          Czarne toto i w ziemi się dłubie -

          - a ja je lubię,

          A ja je lubię...
          • who.is.who Re: Gabinet Szarlatanów - wpadłem 14.05.09, 18:06
            na Panią całkowicie przypadkowo! Niczym ten dzięcioł:

            www.youtube.com/watch?v=BFBcXwGkR1w&hl=pl ;-)
    • who.is.who Gabinet Szarlatanów - zamiast "Kwiatów polskich" 15.05.09, 01:27
      Ta sama szkoła ;-)))

      jaka szkoda jaka szkoda jaka szkoda
      że dni nasze dni wiosenne nawet we śnie
      przepłynęły beznamiętnie bezszelestnie jak ta woda
      jaka szkoda jaka szkoda jaka szkoda


      Franciszek Baliński, Jaka szkoda frag.

      www.youtube.com/watch?v=ubqynDp06QU&hl=pl
    • who.is.who Re: Gabinet Szarlatanów 24.05.09, 18:46
      Zaprzeć się! Bluźnić! Z Judaszem paktować!
      Żwir na twej drodze w miękki piasek gryźć!
      Natchnioną wiarą zakrzyczeć: “Ach prowadź!”
      Gdy mi na własną zgubę każesz iść!

      Julian Tuwim "Wszystko" (frag.)
      • ave.duce Re: Gabinet Szarlatanów 25.05.09, 11:29
        Spóźniony list

        Może kiedyś, nieoczekiwanie,
        przyjdzie list ten. I nic się nie stanie.
        Tylko patrząc w oczy Panu Bogu
        rzeknę z cicha: "Za późno, mój Panie!"

        MP-J

        :p
        • who.is.who Re: Gabinet Szarlatanów 26.05.09, 03:31
          "Nic dwa razy"

          Nic dwa razy się nie zdarza
          I nie zdarzy. Z tej przyczyny
          Zrodziliśmy się bez wprawy
          I pomrzemy bez rutyny.

          Choćbyśmy uczniami byli
          Najlepszymi w szkole świata,
          Nie będziemy repetować
          Żadnej zimy ani lata.

          Żaden dzień się nie powtórzy,
          Nie ma dwóch podobnych nocy,
          Dwóch tych samych pocałunków,
          Dwóch jednakich spojrzeń w oczy.

          Wczoraj, kiedy twoje imię
          Ktoś wymówił przy mnie głośno,
          Tak mi było, jakby róża
          Przez otwarte wpadła okno.

          Dziś, kiedy jesteśmy razem,
          Odwróciłam twarz ku ścianie.
          Róża? Jak wygląda róża?
          Czy to kwiat? A może kamień?

          Czemu ty się, zła godzino,
          Z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
          Jesteś - a więc musisz minąć.
          Miniesz - a więc to jest piękne.

          Uśmiechnięci, wpółobjęci,
          Spróbujemy szukać zgody,
          Choć różnimy się od siebie,
          Jak dwie krople czystej wody.

          Wisława Szymborska

          www.youtube.com/watch?v=pnJcbzFJ4q4&hl=pl
          Dziękuję :-)
    • ave.duce Re: Gabinet Szarlatanów > The Animals 29.05.09, 00:23
      They do not live in the world,
      Are not in time and space.
      From birth to death hurled
      No word do they have, not one
      To plant a foot upon,
      Were never in any place.

      For with names the world was called
      Out of the empty air,
      With names was built and walled,
      Line and circle and square,
      Dust and emerald;
      Snatched from deceiving death
      By the articulate breath.

      But these have never trod
      Twice the familiar track,
      Never never turned back
      Into the memoried day.
      All is new and near
      In the unchanging Here
      Of the fifth great day of God,
      That shall remain the same,
      Never shall pass away.

      Edwin Muir
    • ave.duce Re: Gabinet Szarlatanów> Trzy słowa e 25.06.09, 14:35

      Trzy słowa najdziwniejsze

      Kiedy wymawiam słowo Przyszłość,
      pierwsza sylaba odchodzi już do przeszłości.

      Kiedy wymawiam słowo Cisza,
      niszczę ją.

      Kiedy wymawiam słowo Nic,
      stwarzam coś, co nie mieści się w żadnym niebycie

      Wisława Szymborska

      :p
    • who.is.who Re: Gabinet Szarlatanów - Sted 25.06.09, 22:29
      Czas płynie i zabija rany

      Posłuchaj, porzucony przez nią,
      Nieznany mój przyjacielu:
      W rozpaczy swojej
      Nie wychodź na balkon, nie wychodź,
      Do bruku z góry nie przychodź, nie przychodź,
      Na smugę cienia nie wbiegaj,
      Zaczekaj, trochę zaczekaj!

      Posłuchaj, porzucona przezeń,
      Nie znana mi przyjaciółko:
      W rozpaczy swojej
      Nie wychodź na balkon, nie wychodź,
      Do bruku z góry nie przychodź, nie przychodź,
      Na smugę cienia nie wbiegaj,
      Zaczekaj, trochę zaczekaj!

      Przysięgam wam, że płynie czas!
      Że płynie czas i zabija rany!
      Przysięgam wam, przysięgam wam,
      Przysięgam wam, że płynie czas!
      Że zabija rany - przysięgam wam!

      Tylko dajcie mu czas,
      Dajcie czasowi czas,
      (Zwólcie czarnym potoczyć się chmurom
      Po was, przez was i między ustami,
      I oto dzień przychodzi, nowy dzień,
      One już daleko, daleko za górami!)
      Tylko dajcie mu czas,
      Dajcie czasowi czas,
      Bo bardzo, bardzo,
      Bardzo szkoda
      Byłoby nas!
      • who.is.who Re: Gabinet Szarlatanów 26.06.09, 03:03
        Prześliczna rudowłosa

        Oto ja wobec wszystkich człowiek przy zdrowych zmysłach
        Znający życie i śmierć to co żyjący znać może
        Który poznałem cierpienia i radości miłości
        Który potrafiłem niekiedy narzucać swoje myśli
        Znający wiele języków
        Który niemało podróżowałem
        Ja co widziałem wojnę w Artylerii i Piechocie
        Raniony w głowę z czaszką trepanowaną pod chloroformem
        Który straciłem najlepszych przyjaciół w straszliwej bitwie
        Wiem o starym i nowym ile poszczególny człowiek może o tym wiedzieć
        I nie dbając dzisiaj o tę wojnę
        Między nami i dla nas przyjaciele moi
        Rozstrzygam ten długi spór tradycji i wynalazczości
        Porządku i Przygody


        Wy których usta są na podobieństwo ust Boga
        Usta które są samym porządkiem
        Bądźcie wyrozumiali kiedy nas porównujecie
        Z tymi co byli doskonałością porządku
        Nas którzy wszędzie wietrzymy przygodę

        Nie jesteśmy waszymi wrogami
        Chcemy wam dać rozległe i dziwne dziedziny
        Gdzie kwiat tajemniczości prosi chętnych o zerwanie
        Są tam nowe ognie kolory nigdy nie widziane
        Tysiąc nic nie ważących fantazmów
        Którym trzeba nadać realność
        Chcemy wykryć dobroć niezmierzoną krainę gdzie wszystko milknie
        Jest również czas który można ścigać albo zawrócić
        Litości dla nas walczących zawsze na krańcach
        Bezkresu i przyszłości
        Litości dla naszych błędów litości dla naszych grzechów

        Oto i lato pora gwałtowna nastała
        I młodość moja zgasła jak podmuch wiosenny
        O słońce to już zbliża się Rozum płomienny
        I czekam
        Aż za urodą którą na koniec przybrała
        Abym kochał ją miłą i szlachetną pójdę
        Nadchodzi i z daleka
        Przyciąga mnie jak siłą stali magnetycznej
        Ma postać prześlicznej
        Rudej

        Jej włosy ze złota tak jasno
        Świecące się nigdy nie zgasną
        Jak ognie pyszniące się będą
        Śród róż herbacianych co więdną

        Ale śmiejcie się śmiejcie się ze mnie
        Ludzie zewsząd ludzie tutejsi
        Bo tyle jest rzeczy których wam nie śmiem powiedzieć
        Tyle jest rzeczy których nie dacie mi powiedzieć
        Zlitujcie się nade mną

        Guillaume Apollinaire
        tłum. Adam Ważyk
        • ave.duce Re: Gabinet Szarlatanów 26.06.09, 07:32
          ...Ale śmiejcie się śmiejcie się ze mnie
          Ludzie zewsząd ludzie tutejsi
          Bo tyle jest rzeczy których wam nie śmiem powiedzieć
          Tyle jest rzeczy których nie dacie mi powiedzieć
          Zlitujcie się nade mną
          ...

          Jest wielki!

          :p
    • who.is.who => Dla Ave, Pani Belgijskiej i Latawicy :-) 27.06.09, 07:06
      A po nocy przychodzi dzień

      Jest taki samotny dom

      Uderzył deszcz, wybuchła noc,
      Przy drodze pusty dwór,
      W katedrach drzew, w przyłbicach gór,
      Wagnerowski ton.
      Za witraża dziwnym szkłem,
      Pustych komnat chłód,
      W szary pył rozbity czas,
      Martwy, pusty dwór.

      Dorzucam drew, bo ogień zgasł,
      Ciągle burza trwa,
      Nagle feeria barw i mnóstwo świec,
      Ktoś na skrzypcach gra,
      Gotyckie odrzwia chylą się
      I skrzypiąc suną w bok
      I biała pani płynie z nich
      W brylantowej mgle.

      Zawirował z nami dwór,
      Rudych włosów płomień,
      Nad górami lecę, lecę z nią,
      Różę trzyma w dłoni.

      A po nocy przychodzi dzień,
      A po burzy spokój,
      Nagle ptaki budzą mnie
      Tłukąc się do okien
      A po nocy przychodzi dzień,
      A po burzy spokój,
      Nagle ptaki budzą mnie
      Tłukąc się do okien

      Znowu szary, pusty dom,
      Gdzie schroniłem się
      I najmilsza z wszystkich, z wszystkich mi
      Na witraża szkle,
      Znowu w drogę, w drogę trzeba iść,
      W życie się zanurzyć,
      Chociaż w ręce jeszcze tkwi
      Lekko zwiędła róża...

      A po nocy przychodzi dzień,
      A po burzy spokój,
      Nagle ptaki budzą mnie
      Tłukąc się do okien
      A po nocy przychodzi dzień,
      A po burzy spokój,
      Nagle ptaki budzą mnie
      Tłukąc się do okien
      A po nocy przychodzi dzień,
      A po burzy spokój,
      Nagle ptaki budzą mnie
      Tłukąc się do okien.


      www.youtube.com/watch?v=CbHXJvX8LVc
      • ave.duce !!! Just INCREDIBLE !!! :))) 27.06.09, 09:32
        • ave.duce ))): LOS :((( Jak było, to będzie jeszcze raz > 10.07.09, 13:56
          Wędrujemy cygańskim obozem
          Nocujemy w gwiaździstej grocie
          Dzisiaj pod Wielkim Wozem
          Jutro na Wielkim Wozie


          Maria Pawlikowska-Jasnorzewska
    • ave.duce Gabinet Szarlatanów > Lamentacja o M.M. ;) 19.07.09, 09:06

      Rekiny w oceanie
      mają zębów pełen pysk,
      Macheath ma w kieszeni majcher,
      Lecz kto widział jego błysk.

      A w Tamizy toń zieloną
      Wpada nagle ten i ów,
      Czy to dżuma, czy cholera?
      Nie, to Mackie krąży znów.

      I Szmul Meier gdzieś zaginął,
      I niejeden bogacz znikł,
      Jego złoto ma nasz Mackie,
      Ale o tym nie wie nikt.

      Jenny Towler znaleziono
      Z nożem w piersiach, ale cóż?
      Mackie Majcher spaceruje
      I nikt nie wie, czyj był nóż.

      Gdzie jest Alfons Glite, woźnica,
      Czy ujrzymy go, czy nie?
      Mackie tego nie wie wcale,
      Chociaż każdy o tym wie.

      A ten wielki pożar w Soho:
      Czworo dziatek, jeden dziad?
      Mackie Majcher spaceruje,
      Nikt nie pyta, każdy zgadł.

      Kiedy rekin krwią się splami,
      Krew w pamięci musi trwać...
      Mackie nosi rękawiczki,
      Żeby nic nie było znać.

      Bertold Brecht, tłum. Władysław Broniewski

      STING >

      www.youtube.com/watch?v=cerNY7wR-8M&hl=pl
      :p
    • dziewica_konsystorska Proszę administracje tego forum o zlikwidowanie 19.07.09, 13:58
      TEGO wątka! Satanizm szerzy.
      • ave.duce Może tak Pani Dziewica zajęłaby się etiudami? 19.07.09, 16:30
        Organy w dobrym stanie? Nie trzeba im konserwacji? ;)

        :p

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka